Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika boogie w Hydepark

Lider

w Hydepark

80piorunów

Jadłem owoc duriana ❤️❤️❤️

Śmierdzi... Nie, nie śmierdzi. J⁎⁎ie niczym jakaś padlina. Koleś który mi to sprzedał zaczął nagrywać jak jadłem :smiley:

Pomimo strasznego smrodu to smak ma całkiem przyjemny. Choć to kwestia gustu :smiley:

Sprzedawca, przemiły Taj, śmiał się z "białasa" jedzącego owoc. Smak ciężko opisać bo nie jest podobny do niczego. Jak mu powiedziałem, że smaczniejsze jak się spodziewałem oraz mniej śmierdzące to powiedział mi, że środek owocu, który jest bardziej dojrzały śmierdzi bardzo mocno i ma dużo bardziej intensywny smak. Oczywiście poprosiłem o "najgorszy" możliwy kawałek. No i dostałem.

Pierwszy kawałek jaki dostałem miał konsystencję nie dojrzałego awokado, lekko słodki, nieco mdły, w pewnym sensie nieco podobny to przejrzałego mango. Jego won była lekka i tylko trochę nieprzyjemna.

Druga porcja, już zdecydowanie bardziej jebała. Poważnie jebała. Konsystencja jakiegoś bardzo dojrzałego owocu, niemal jak miękkie masło, cała reszta bardzo podobna, tylko bardziej intensywne.

Osobiście w smaku ten śmierdzący kawałek lepiej smakował, jednak maślana konsystencja nie była zbyt przyjemna.

Porcja o wadze 175g kosztowała 175 thb (około 20 zł).

Te kawałki "maślane" dostałem za free :smiley:

Jutro wrzucę zdjęcie mojego owocu bo jeszcze kawałek mi został. Cała lodówka w hotelu będzie j⁎⁎ać durianem 🤣

Komentarze (25)

Autorytet5piorunów

@boogie Moja była to kiedyś kupiła w chinatown w Londynie. Potwierdzam, j⁎⁎ie ściekiem ostro - nie odważyłem się spróbować, ale jej smakował. W sumie co miała powiedzieć jak zapłaciła za niego jak za steka z wołowiny kobe xD

Gruba ryba1piorunów

Jadłem mochi z tym cudem. Ostatni raz taki smród czułem, gdy zepsuł się syfon w łazience XD
Drugi raz bym chyba nie kupił...

Mocarz1piorunów

@boogie Ja za swojego ponad 2 kg Duriana zapłaciłem 50 Euro, do tego dostałem nieznane Europejczykowi owoce Salacca (3 sztuki). Sporo hajsu, ale wrażenia związane z otwarciem i spożyciem, były tego warte - będę to wspominał prawdopodobnie do końca swych dni ( ಠ ͜ʖಠ)

GURU5piorunów

To jest odwaga, ja bym nie zjadł owoca Adriana. Agata zjadła i nie mówi a i tak ją podsłuchiwali. Jesteś himen w moim notesiku.

Osobistość2piorunów

Nie jest to za smaczne, ale ma coś takiego w sobie jak chipsy, że chce się sięgnąć po kolejny kawałek.
W smaku dla mnie jak magno z masłem i serem pleśniowym.

Mocarz2piorunów

Oo, jak miło. Mam właśnie słoik tego (dzięki Bogu otwartego na odludziu) wynalazku w szafce, i nie wiem, kiedy owego, obrzydliweglo gluta wreszcie wyniosę na śmietnik ( ͠° ͟ʖ ͡°) .

Smakowo i zapachowo jest jak syrop z cebuli - ujdzie. Ale konsystencja zabija na miejscu - glut do kwadratu.

Mocarz1piorunów

@boogie Ponoć ten, którego miałem "przyjemność" zjeść, był mocno przejrzały. Potwierdza to ogromny entuzjazm sprzedawcy, kiedy chciałem go kupić ( ͡° ͜ʖ ͡°)