Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika splash545 w Stoicyzm

Lider

w Stoicyzm

25piorunów

(...) gniew nie jest zrównoważony: raz się wyrywa dalej, niż trzeba, raz się znów zatrzymuje bliżej, niż każe powinność, sam siebie bowiem łagodzi, wydaje sądy według zmiennego nastroju, nie chce posłuchać głosu rozsądku, nie zostawia miejsca na słowa obrony, pastwi się nad ofiarą, na którą się rzucił, i nie pozwala zmienić swego zapatrywania, nawet gdy jest niesłuszne.

Seneka, O gniewie

Komentarze (8)

Fanatyk3piorunów

To co się wyrywa to nie gniew
To szaleństwo
Nienaturalne i niepotrzebne
Wywołane myśleniem i emocjami, a nie jakimś konkretnym czynnikiem mającym wpływ na nasze życie

Kontrolowany wkurw jest korzystny

Jest jeszcze coś

Mając naturę nerwusa tak jak ja, bardzo łatwo można wpaść w pułapkę podwójnej złości

Złościsz się i obwiniasz o to że się wkurwiłeś bez względu na to czy gniew był słuszny

Dlatego dużo lepszą drogą do równowagi, przynajmniej w moim przypadku, jest poddawanie się gniewowi i wylewanie złości

Warto przy okazji nauczyć się przepraszać xD

A ten Seneke taki kozak?

Ciekawe ile bierze na klatę

Inspirator0piorunów

Najlepsza jest kontrolowany gniew zamieniony w moc i władowany w konstruktywne działania, pracę, deeskalację i poprawę sytuacji.

Lider1piorunów

@Gepard_z_Libii stówkę na pewno.

( ͡° ͜ʖ ͡°)

A co do tego co napisałeś wcześniej, to gniew jest właśnie emocją i tym szaleństwem, którego nie da się kontrolować tj. raz ci się uda, innym razem nie i przegniesz.

A z tym wkurwianiem się na to, że się wkurwiłeś, to jest taka pułapka, w którą na jakimś etapie wpada chyba każdy kto zajmuje się samorozwojem.

Może akurat w Twoim przypadku faktycznie lepiej jest starać się jakoś ten gniew kontrolować, skoro tak masz z natury. Jesteś wtedy team Arystoteles, bo on Twierdził, że gniew może być przydatny i da się go kontrolować. Może udaje Ci się go łapać na tak wczesnym etapie, nim stanie się silną emocją i jakoś go z siebie wyrzucasz w sposób w miarę adekwatny do sytuacji.

Z tą umiejętnością przepraszania to bardzo trafne. Mi samemu się to przydało wielokrotnie, bo właśnie z gniewem chyba miałem największy problem, żeby go ujarzmić. Inne rzeczy jakoś przychodziły mi łatwiej. Choć nie lubię się złościć i każdy od zawsze miał mnie za spokojną osobę, to było tak jedynie powierzchownie, bo w środku często się gotowałem i zżerało mnie to od środka. Teraz już jest dużo lepiej, ale właśnie gniew jest chyba jedyną rzeczą, która jeszcze czasem potrafi mi się ulać.

Kompan1piorunów

@dziad_saksonski Seneka na klatę brał sporo - to w końcu nie byle jaki filozof, ale stoik z tytanową odpornością. A może po prostu lepiej robić to, co pisze, zamiast się tylko pytać?