Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika bori w Hydepark

Lider

w Hydepark

19piorunów

Czy jeszcze ktoś tak ma, że mimo chęci nie ma z kim spędzić Sylwestra? Rodzina nie obchodzi, sąsiedzi mają inne plany, a znajomi się dramatycznie wykruszyli?

Komentarze (22)

Autorytet1piorunów

@bori no widzisz kwestia perspektywy. Ja zamiast skorzystać z zaproszenia na impreze, zostałem w domu z żoną i dzieckiem, przyszła do nas jedna sąsiadka z dzieckiem. Byłem jedyną osobą pijącą w towarzystwie. Zaraz po fajerwerkach poszedłem spać. Dziś bez kaca, jem kapustkę z kiełbaską i życie jest piękne. Te ogólnopolskie chlanie do rana jest przereklamowane.

Lider4piorunów

@moll @Cybulion Chyba w przyszłym roku zorganizuję jakąś Hejto-domówkę. Nocować gdzie jest, pozapraszam parę Tomków i Kaś i zrobimy dziki wieczór w kalambury i planszówki

Lider1piorunów

@moll Może gry zręcznościowe lub na spostrzegawczość? "Królik w ogrodzie", "Lisek chytrusek", "Zgadnij kto to", "Grzybobranie", "Doble"?

Lider2piorunów

@bori moje młodsze 2 lat nie ma, spokojnie xD za to starszak na razie na etapie prostych planszówek od startu do mety, albo coś w stylu krety w ogrodzie czy inne jeże do zakolcowania.

Fanatyk3piorunów

@bori aż muszę sprawdzić na YT czy cracking the cryptic coś takiego rozwiązywali. To może być dobry pomysł na samotny wieczór, zajebiści są...

Lider2piorunów

@bori dziki wieczór z planszówkami dopiero jak młodszy podrośnie, teraz to trochę jak gra w szachy z gołębiem 😅

Fanatyk7piorunów

Oglądam ,,Co mi zrobisz jak mnie złapiesz", dzieci się bawią, żona z koleżanką i tyle z sylwestra ¯⁠\\⁠⁠(⁠ツ⁠)⁠⁠/⁠¯

Fanatyk6piorunów

@bori wręcz przeciwnie - miałbym z kim spędzić go poza domem ale wolę zamulić z dzieciakami, pojedlismy tatara i sushi, byliśmy u teściów, moi byli u nas, zaraz idziemy postrzelać, później będę grał w i pójdę spać pewnie ok. 2 bo o 12 otwierają basen i trzeba dobrze rok zacząć, a nie k⁎⁎wa znowu kacem i zjazdem.

Gruba ryba6piorunów

Ja wolę w sylwka iść do pracy. Większa kasa wpadnie, mam święty spokój a i głodny nie wyjdę. I tak już od paru lat :smiley: