
Wpis użytkownika kejdzu w Motoryzacja
kejdzuOsobistość
44piorunówCo sądzicie o oponach całorocznych ? Kiedyś nawet się nad tym nie zastanawiałem ale biorąc pod uwagę fakt że technika troszkę poszła do przodu to jakość takich opon zapewne jest lepsza.
Wielkość którą potrzebuje to R18 215/45. Trasy które samochód pokonuje to zazwyczaj droga do pracy (5km w jedną stronę ) i okazyjnie jakieś zakupy (max 50km w jedną stronę).Autostrady praktycznie zero.
Ktoś ma dłuższe doświadczenie jak się takowe opony sprawują latem/zimą?
Aktualnie jeżdżę na sezonówkach , zimą r16 , latem r18. Opon nie zmieniam sam także dochodzą dwukrotnie koszty przerzutki ew.wyważenia.
Warto iść w całoroczne 18ki czy jednak jeździć nadal na r16/r18 zima/lato?
Z góry dzięki za opinie.
Pozdrawiam
Komentarze (50 z 101)
Vredstein Quadrac Pro mój brat jedził trasy i bardzo polecał.
Continental AllSeasonContact 2 mam dopiero 1 sezon i może 5k przejechane. Duzo lepsze niz moje stare letnie (4 lata 50k km) na suchym i mokrym. Na śniegu nie testowałem. Jeżdżę trasy i miasto. Robię rocznie ok 15-20k zależy ile w zimie.
spora większość jednak zachwala całoroczne opony. Dziękuję za opinię
@kejdzu Mam w DS5 i to ni c⁎⁎ja jest nic nie warte, w lecie się wyciera w zimie śliza, jakieś Bridgestony coś koło 235/45 R18.
Gx
Jeździłam 3 lata na BridgestoneWeather Control A005 EVO, kupiłam nowe, ale roczne za jakieś 300 zł sztuka. Auto Suzuki Swift, także lekkie, jeździłam nim zarówno po mieście jak i wsi, jakieś Bieszczady zimą też się zdarzały. Sprawowały się świetnie, jedynie na lodzie nie dawały rady, ale to jak każde. Teraz mam w Hondzie Civic sezonowe goodyear, czekam aż je zjeździe i będę wymieniać na całoroczne, mimo że się dobrze sprawują. Jednak komfort braku konieczności pamiętania o wymianie i stania w kolejkach bezcenny.
Na aucie rodziców użytkuje jakieś całoroczne ale na zimę są zmieniane na zimówki yokohamy. Przepaść jest duża (komfort dziwiękowy,prowadzenie) ale generalnie niewymierne testy bo oponki różnych firm i różne przedziały cenowe. Kumpel lata na całorocznych i jest zadowolony
@kejdzu jak nie mieszkasz w górach to spoko. Ja kupuję wielosezonowe co 2-3 lata. Nic z nimi od założenia nie robię. Patrząc na ceny wulkanizacji i zmiany opon to po 3 sezonach (6 wymian letnie/zimowe) gdzie u mnie kasują 50pln/koło mam 1200pln do nowych opon więc dorzucam 1000 i mam kolejne 3 lata spokoju. Pomorze gdzie śnieg leży w roku Max do 3 tygodni to jest spoko opcja. Jak auto z awd to wogóle bym się nie zastanawiał.
@kejdzu moje zdanie jest takie, ze oczywiscie, ze warto, sam jezdze na calorocznych ponad 10 lat. Zakladalem nowki caloroczne w kazdym swoim aucie, w ktorym oponki po poprzednim wlascicielu byly juz do wymiany. Na jednym z tych kompletow przejezdzilem 140 tys km (tak to nie zart) i moj ojciec, ktoremu to auto sprzedalem dalej na nich jezdzi (dwie juz wymienil na nowe ten sam model). Przy normalnej jezdzie zadnej roznicy miedzy calorocznymi a sezonowymi, trzeba byc pie⁎⁎⁎⁎⁎⁎etym, zeby cos zauwazyc (taka prawda). A na wymianie opon zaoszczedzisz w pare lat na nowy komplet calorocznych, wiec same plusy. Warunek zeby mialy znaczek 3PMSF
Od lat wielosezonowe. Codziennie po 70 km i w weekendy po 240 km drogą ekspresową. Zero problemów. Dużo gorzej było jak mając letnie nagle przymrozek chwycił na początku jesieni. Teraz nie ma problemu z wymianą co pół roku, przechowywaniem kompletu opon i terminami na wyważanie. Kupując wielosezonowe można też dopłacić do lepszych i i tak finansowo wyjść lepiej niż na dwóch kompletach gorszej jakości zima/lato
@ismenka tak bo od pedałowania mam weekendy :)
W necie jest sporo testów porównujących opony wielosezone i zwykle na różnych powierzchniach. Uśrednij opinie i będziesz miał mocny argument co brać, a czego nie. Dzięki temu sam nie wpierdoliłem się w zakup Pirelli, które zbierają niskie notowania w ostatnich latach
5 km w jedną stronę do pracy i odpalasz dupowóz? o_O
Ja przeskoczyłem na całoroczne, bo robie jakieś 7kkm rocznie 😛
dzięki za opinie
Nie sądziłem zanim założyłem dyskusję że będzie aż tyle pozytywnych opinii. Sam kiedyś nie dopuszczałem myśli że mógłbym kupić całoroczne opony.Mysle że klamka zapadła i trzeba teraz wybrać te najlepsze. Póki co czytałem sporo na temat Goodyear Vector 4Seasons ale widzę że Micheliny trzeba też wziąć pod uwagę. Aktualnie jeżdżę na Hankook (lato) i Goodyear (zima) i obie firmy mogę tylko zachwalać ale wiadomo całoroczne opony to troszkę inna półka .
Dzięki raz jeszcze :)
@kejdzu Michelin Crossclimate pierwsza zima super, druga już mocna średniawka a trzecia to porażka totalna. Na deszczu tragedia. Bieżnik szybko ginie, 70k przejechane, raczej na wielosezon więcej się nie zdecyduje.
Od 3-4 lat jeżdżę na jakichś tanich wielosezonach, również długie trasy i tereny podgórskie. Nie widzę różnicy z napojem czy bez. Ślizgają się tylko w warunkach gdzie zimowe i tak by sie ślizgały. Latem też nie widzę różnicy.
Jeździłem bite parę lat na dwóch kompletach lato/zima aż zużyłem oba i kupiłem całoroczne - uznałem że pierdzielę latanie dwa razy do roku na wymiany, i tak jeżdżę głównie po pojezierzach. W deszczu trzeba tylko prowadzić trochę ostrożniej
Od zawsze używam, spokojnie wystarczają i nie trzeba ani stać w kolejce do wulkanizatora jak spadnie pierwszy śnieg ani zgadywać kiedy skończy się zima. Byle nie brać chińczyków z najniższej półki (choć przy normalnych też ta reguła obowiązuje ;).
@DanielYT
świetny filmik
Dzięki :)
@kejdzu Dacia Duster 1.3 TCe 4x4 | Jazda w prawdziwej zimie POV - Opony Goodyear Vector 4Seasons
https://youtu.be/IdbNLEcsziE
Dacia Duster 1.3 TCe 4x4 | Jazda w prawdziwej zimie POV - Opony Goodyear Vector 4SeasonsAuf YouTube findest du die angesagtesten Videos und Tracks. Außerdem kannst du eigene Inhalte hochladen und mit Freunden oder gleich der ganzen Welt teilen.YouTubeSpoko jak nie oszczędzisz, jeździsz ostrożnie zimą, no i nie jeździsz od października do marca na południe za granicę
Stosuję od lat i polecam
Dobry temat, sam to rozważam od jakiegoś czasu. Mam opony zimowe i letnie na r18 i wymiana to jest rocznie 2x150pln. Nie licząc wymiany kompletu na nowe co parę lat (a bridgstone, które mam letnie wytrzymały 3 lata i po obecnym sezonie idą w kosz - nigdy więcej tej marki. Chyba że ktoś lubi jak opona pęka na boku albo chce coś gorzego od chinszczyzny).
@kejdzu bez probkemu. W razie mega ataku zimy nawet na zimówkach dojazd do pracy to koszmar, więc pierwszego dnia bierzesz najwyżej urlop, a drugiefo już jest posypane i normalnie się jeździ.
Tylko chinskich ani nalewek nie kupuj.
Polecam ale tylko michelin crossclimate. Wcześniej miałem hankook i kleber quadraxer (też wielosezony) I czasem było ślisko a teraz michelin to trzymają się zajeb... Polecam do nich dołożyć żeby bez stresu jeździć po polskich drogach.
Przelecisz na nich 40 tkm. Jeśli jeździsz 10tkm/rok to masz opony na 4 lata bez dodatkowych kosztów. Osobiście latam 25tkm/rok. Taki zestaw zjadam w lato zima lato. Mając 2 zestawy lato zima w cenie 2x michelin przejadę więcej sezonów z mniejszą ilością przygód. Bo jednak sezon lepiej trzyma w swoich warunkach niż całoroczna.
Zużywam 3 komplety opon rocznie (czasem dwa)
Objeżdżałem w priusie wielosezonowki i szczerze? Na świeżym śniegu, dały radę ale brakowało trochę do zimowek(ale też nie miałem ich w tym samochodzie)
W tym roku jadę w lutym do Niemiec i Polski i na bank zakładam zimówki.
Moja dewiza jest taka, im droższy samochód, tym lepsze opony zakładaj.
Ps. Pracuje w górzystym terenie gdzie raz na rok pierdolnie śniegiem po kolana
@kejdzu jeśli nie masz dwutonowego, mocnego auta, jeździsz niewiele i głównie po mieście to dobre wielosezonówki zdadzą egzamin. Jeśli w ~5lat ich nie zajedziesz to raczej i tak będą do wywalenia bo zbyt twarde się zrobią żeby w zimie trzymać przyczepność.
Co do wyważania (bo widziałem, że pytałeś) to nawet jeśli nic się nie dzieje to koła warto wyważać co 2 sezony, czyli w przypadku wielosezonówek raz do roku.
@kejdzu w średnim suvie przejeździłem z 50tkm na wielosezonowych yokohama. Na wszelki wypadek wrzucałem łańcuchy do bagażnika na zimowe wypady w góry ale nigdy ich nie użyłem. Nie było się do
czego przyczepić. Jednak wujek w Sportage po jednej zimie na micheline crossclimate stwierdził, że zostawia je na lato i dokupuje komplet zimówek. Także tego.
@kejdzu już mnie wkurzały te zmiany kół co pół roku, trzymanie kompletu (zawsze problem z miejscem), a mam 2 samochody. Założyłem na oba całoroczne laczki (markowe, z wyższej półki) i nie widzę różnicy. Lato, zima, normalnie.
Mam w samochodzie i sa spoko.
Zwlaszcza,ze w wiekszosci rejonow kraju prawie w ogole nie ma sniegu.
Co innego w gorach- wowczas chyba lepiej miec dwa komplety dobrych opon
@kejdzu super sprawa pod warunkiem ze zuzyjesz je w 2 lata a po tym czasie nowe
@kejdzu
Wszystko zależy gdzie jeździsz, jaki region ale jak nie ma znacznych pojazdów, terenów podgorskich to jak najbardziej śmiało. No i jeszcze czy w roku robisz 10 tys czy 100 tys km. Im mniejszy przebieg tym mniejszy sens mają 2 komplety, guma szybciej się zestarzeje niż bieżnik zużyje.
Korzystałem w megance, teraz w polo. Ciężko o prawdziwą śnieżna zimę, a na błoto to często na testach wypadają lepiej od zimówek czy letnich.,przynajmniej tych tańszych.
Więc w cenie dwóch słabych kompletów zimowych i letnich kupisz premium wielosezonowe. Popatrz na swój rozmiar, zobacz testy i ja uważam że warto korzystam z opon od Vredestein i to nie pierwszy sezon, zimą byłem w górach i spokojnie dawały radę mimo że sam miałem obawy czy na bocznych ulicach w Szklarskiej, już na sporym przewyższenia dadzą radę. 0 problemu.
@kejdzu mój wujek od 3 lat używa i sobie chwali, nie wiem jaki rozmiar
@kejdzu to zależy gdzie mieszkasz. wyjedź za miasto 80km -masz dojechać do roboty na 6 rano w zimę ośnieżoną/oblodzoną drogą i wrócić do do domu po robocie - mam zimówki i komplet łańcuchów w bagażniku
Im mniejsza masa samochodu tym mniej znaczenia mają opony. Fizyka. Jak ktoś ma duże auto to lepiej kupić dedykowane, jak macie małe miejskie auto to tylko wielosezon bo i tak po za miasto się nie jedzie a zimy w Polsce nie ma
@kejdzu pierwszy samochód zmieniałem drugi kupiłem wielosezon i od tego czasu (drugi i trzeci samochód) nigdy więcej inne nie kupię niż wielosezonowe. Obecnie jeżdżę 5 lat na Nokian Seasonproof i spisują się znakomicie, zrobiłem na nich 60k kilometrów i czas na zmianę ale właśnie aż tyle zrobiłem czy lato czy zima i na śniegu super i latem super, najgorzej na mokrej nawierzchni ale nie ma tragedii. Ogolnie kolejki 2 x razy w roku zmiany nigdy więcej montujesz na 50k kilometrów i zapominasz o wymianach. Tylko będę wielosezonowe kupował.
Zajeździłem na południu kraju w mocnych tylnonapędowcach komplety zima+lato. Od prawie dekady w Trójmieście... i jeżdżę na zimówkach cały rok. Wszystkie auta 4x4.
Wolę zmieniać opony na nowe częściej, niż jeździć potem na 5-letnich oponach, które przejechały dopiero 2 lata na aucie.
Zimówki dają spokojnie radę w zimie (no way, sherlock) jak i w lecie na autostradzie przy 200kph i prawie 40 za szybą.
Nie miałem najmniejszych problemów z zimówkami w lecie, czy to upał, czy woda na drodze. Ale kupuję opony segment premium, a nie nalane chińczyki. No i auta 4x4.
@kejdzu mam pirelli Cinturato Sf2, bardzo dobrze mi się na nich jeździ cały rok, ale weź pod uwagę, że w zimę latam po Warszawie, do tego dość rzadko, więc nie mam aż tak wyrobionej opinii. Ale jechałem parę razy w śniegu i dawały radę.
Edit: w lato są naprawdę spoko, mam 225/45/R18 i dobrze kleja, można spokojnie zakręt brać z wyższą prędkością
@kejdzu
Wychowałem się w górach, tam też prawko robiłem. Zaliczyłem tylko jeden rów w życiu. A trzeba zaznaczyć, że jeździłem na używanych zimówkach.
Kupiłem rok temu nowe całoroczne i jestem zachwycony. Przyczepność jest świetna. Tracą ją tylko tam, gdzie zimówki najprawdopodobniej i tak by Ci nie pomogły.
Wiadomo, że letnie w zimie to patologia i lodowisko, ale przy porównaniu zima/całoroczne - niewielka różnica, a przecież twoją główną bronią jest zdrowy rozsądek.
Jeżeli nie jeździsz górskim drogami, to IMO nie ma sensu kupować zimy. Bo całoroczne na autostradzie też się sprawdzają znakomicie
@BajerOp
dzięki za opinie :)
@kejdzu tylko wielosezon! A jak jedziesz w dzikie góry to łańcuchy
@kejdzu Jeżdżę od kilku lat na wielosezonach. Przerobiłem goodyery na aucie które sprzedałem i tych nie polecam bo zima była kicha. Teraz mam 2 sezon hankooki(wiec nie klasa premium ale tez nie najtańsze gowno) injestem zachwycony. Zima zatrzymywały się w miejscu, latem nie widziałem żadnej różnicy.
@cebulaZrosolu po Dębicy bym się tego nie spodziewał :)
Dzięki za opinie :)
Czy prócz sprawdzania ciśnienia (lato/zima) trzeba takie opony co jakiś czas wyważać czy są "bezobsługowe"
@kejdzu miałem we wcześniejszych dwóch samochodach i sobie chwaliłem, gdybym tego nie kupił z dwoma prawie nowymi kompletami opon to też bym kupił całoroczne, jak do następnego będę musiał kupić opony to kupię całoroczne :D
Żadnych przykrych sytuacji nie miałem, spisywały się bardzo dobrze. I to żadne wymyślne z górnej półki a po prostu Dębica :)
Komentarz usunięty
@wonsz tylko rozważam możliwości póki co . Jedna sprawa to koszty inna bezpieczeństwo a jeszcze inna to czas (wymiana , terminy itd )
@LondoMollari jaka jest uśredniona żywotność takich opon bo wiadomo że zależy od klimatu , km i innych zmiennych.
Ja może zrobię tym samochodem 10k rocznie.
Opony letnie musiałbym następnego roku wymienić ze względu na wiek opony a nie na bieżnik.
@kejdzu To zależy. Do auta stricte porobionego pod osiągi, gdzie kasa nie gra roli, to oczywiście tylko dedykowane zimowe / letnie.
Do auta, które nie jeździ za dużo, raczej całoroczne, ale dobrej klasy. Dlaczego tak? Bo opony i tak co pewien czas trzeba zmieniać (przyjmijmy 10 lat, jeden powie więcej, inny powie mniej). Możesz kupić komplety zimowych i letnich, które zużyjesz w 30%, i tak za kilka lat będziesz musiał kupić nowe komplety. Jeśli taką samą kasę, jak na dwa komplety dedykowanych wydasz na jakieś topowe całoroczne, to prawdopodobnie będziesz mieć lepsze parametry przez analogiczny okres użytkowania.
Idąc tą logiką, do miejskiego auta mojej różowej wrzuciłem Michelin CrossClimate 2, i w śniegu idzie lepiej, niż niektóre zimówki. W lecie też problemów nie widziałem - na mokrym trzyma się bardzo fajnie, hamowanie też dobre.
@kejdzu zaufani oponiarze mówią że mój wybór ale koszt wyważania nie jest dużo mniejszy od wymiany opon, przynajmniej na moich stalówkach czternastkach.
No chyba że sam zmieniasz koła bo masz dwa komplety i elo albo całoroczne i w obu przypadkach uważasz że wyważanie to zbędny koszt.