Wpis użytkownika jarezz w Hydepark
jarezzGruba ryba
25piorunówByłem odwiedzić dziadka. Rocznik '39. Rak, przerzuty, nerki na wykończeniu, oksikodin.
Witał się ze mną, jakbym był jego synem, moim ojcem. Tat nie żyje 6 lat. Przypomniało mu się. Dzisiaj też ojca urodziny. Nie umiem opisać jego miny.
Starość I choroby to kurestwo.
Komentarze (2)
Mam nadzieję, że jak będę miał swój wiek i ostatnią prostą to eutanazja będzie pospolita jak chleb. A jak nie to złoty strzał, bo taka wykańczalnia to gorzej jak w horrorze.