Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika hejtoanonim w Hydepark

Inspirator

w Hydepark

10piorunów

chciałem jakoś sensownie ubrać post i myśli, które mam w głowie, ale nie potrafię, robota mnie przytłacza. a raczej fakt tego że jestem idiota kompletnym, który nie daje rady się porządnie skupić, gdy rozmawiam z kimś wyżej to albo mam wrażenie że nie słuchają moich tłumaczeń, albo mnie opierdalają, słynne it tylko ze w kołchozie w którym gaszenie pożarów to chleb powszedni i wszystko musi być już na teraz, niby 2 lata ekspa za mną. Jednakże mam nieodparte wrażenie że pewnego rodzaju nisza + słabe myślenie analityczne nie pozwoli mi zdobyć innej pracy w zawodzie, szczególnie w czasach ai, miałem ambitny plan robić certy chmurowe i swój mini projekt, ale od dwóch miesięcy przychodzę tak sprany z pracy, że jedyne co jestem w stanie zrobić to zjeść coś odgrzewanego, grać w fife z włączonym jakimś gownocontentem w tle typu iceberg który mnie nie interesuje tylko po to aby zabić myśli i możliwość przetwarzania jakichkolwiek innych informacji, bo te prowadzą cały czas do roboty. Oczywiście alternatywnie do pójścia spać od razu po pracy, żeby następnie obudzić się o 22 i siedzieć w tych gownianych socjalach

---

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo

ID:

Wpis dodany za pomocą hejtoanonim.pl. Zaakceptowany przez @bojowonastawionaowca

Komentarze (5)

Osobistość0piorunów

@hejtoanonim

Trzymaj się tam, Tomeczku. Wygląda na to, że jesteś przeciążony psychicznie i emocjonalnie.

Większość ratunku w takiej sytuacji to praktycznie zmiana pracy i znalezienie psychologa. No, jedno i drugie może trochę potrwać. Im wcześniej się za to weźmiesz, tym lepiej.

Ale tak doraźnie już teraz możesz coś zrobić. Ponieważ medytacja jest dosyć trudna dla początkujących i wymaga już pewnego obycia, zwłaszcza w takim ciężkim stanie może wyglądać zupełnie inaczej niż to, czego się spodziewasz po jakichś lekcjach.

Alternatywą na start mogą być spacery. Spacer 10- albo 20-minutowy, najlepiej w miejscu, gdzie są jakieś rośliny — park albo las to już w ogóle. I jeżeli nie jesteś w stanie spacerować w ciszy, to jakaś spokojna muzyka klasyczna.

Bardzo polecam album z muzyką Chopina, zwłaszcza nokturny, nagrane przez pianistę, który nazywa się Mario Pollini. Jest dostępny na Spotify: "https://open.spotify.com/search/Mario%20Pollini%20Chopin%20nocturnes" (https://open.spotify.com/search/Mario%20Pollini%20Chopin%20nocturnes)

Trzymaj się.

Spotify – Web PlayerSpotify
Zawodowiec0piorunów

Chłopie. 13 LVL w IT z czego więcej niż połowa w Software Housie.

To o czym piszesz jest normą. Jeżeli Ci to nie odpowiada, uciekaj do firmy z własnym produktem, będzie zupełnie inaczej (chyba, że już w takiej iesteś, to spierdalaj do innej tego typu - nadal mniejsze szanse robienia po nocach hot fixów).

Sam po wielu latach, niedawno rzuciłem kwitami i nie wiem co dalej, ale od tego momentu jakoś tak widzę to wszystko w lepszych barwach.

Fenomen0piorunów

@hejtoanonim spokojnie, nie tylko Ty tak masz, skąd ja to znam - spać po pracy a potem o 22 imprezka.

Psycholog coś może pomoże, choć ja dwa razy próbowałem się umówić i olałem temat. Bez zmiany pracy i znalezienia sensu w życiu ciężko. A ejaj? Mówi to co chce usłyszeć :neutral_face: Niemniej, parę pomysłów na zmianę branży mam, akurat mam na to rok bo tyle sobie dałem. Rozmowa z kimś dobrze robi, mnie ostatnio sporo pomogło kilka h z kolegą spotkanym przypadkowo. Okazuje się że praca wielu z nas wykańcza. Ale, jest portal dla ludzi z kryzysem, znaczy hejto. Więcej trudno mi pomóc bo kompletnie nie moja branża.

Fanatyk1piorunów

To się nadaje na wizytę u psychologa żeby sobie poukładać głowę. Potrzebujesz wsparcia psychicznego i pewnie zmiany pracy. Czasy są ciężkie, ale im szybciej zaczniesz wysyłać CV tym szybciej dostaniesz oferty. Na rozmowy techniczne przygotowuj się z chatem gpt, niech zadaje ci pytania. Znam ten problem kiedy firma kręci się w kółko żeby gasić pożary zamiast zrobić coś porządnie co nie będzie płonąć. To jest kompletnie wyczerpujące.

Pójdź do psychologa, powiedz to samo co tutaj i niech leci. Wszystko się ułoży, zobaczysz!