Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

AfD miażdży rywali w sondażach tuż przed wyborami

Lider

w Polityka

26piorunów

Na niespełna dwa tygodnie przed wyborami w Saksonii-Anhalcie Alternatywa dla Niemiec może liczyć na 42 proc. poparcia – wynika z najnowszego sondażu ośrodka Infratest dimap. Drugie CDU kanclerza Friedricha Merza uzyskało 22 proc. głosów.

Komentarze (35)

Osobistość6piorunów

Niemcy się radykalizują, Rosja w trybie wojennym, Stanami rządzi wariat. Po prostu wspaniale dla Polski. Machającypapiez.jpg

Lider1piorunów

@AureliaNova Małe i średnie nie pierdolną pierwsze bo ich rynek zbytu to sami Niemcy. Pierwsze polecą wielkie korporacje automotive, a wraz z nimi wszyscy podwykonawcy, w tym Polacy. Niemcy nie będą w stanie blokować chińskiej motoryzacji bo ta buduje fabryki w Europie więc nie da się jej powstrzymać jakimiś cłami etc. Chińczycy mogą w różny sposób subsydiować tą produkcję z zewnątrz i mają więcej kapitału niż Niemcy, a kapitał tworzy przewagę.


DLA NAS TO KATASTROFA A NIE ZBAWIENIE - DLACZEGO?
8% PKB Polski pochodzi z branży automotive czyli ponad 300 mld zł, przy czym sama bezpośrednia produkcja w fabrykach to 1,5% PKB czyli 60 mld zł. To jest odpowiednio 1/3 całych wydatków socjalnych Polski, w tym rent i emerytur (ponad 900 mld zł) i rok 800+ (65 mld zł). W branży pracuje ponad 400 tys. Polaków (200 tys. w bezpośredniej produkcji) czyli co 7 osoba pracująca. Z powyższego aż 1/3 to produkcja dla marek niemieckich.


WNIOSKI?

Jak pierdolnie niemiecki automotive to leżymy. Jak pierdolnie europejski automotive to leżymy i kwiczymy. Trzeba być dzbanem żeby się cieszyć z problemów Niemiec bo ich problemy to nasze problemy.

I jeszcze jedno - ktoś powie, że niemieckie czy francuskie koncerny zastąpione będą przez chińskie. Tak, zgadza się. Ale zyski z produkcji chińskich marek w Europie będą budować kapitał chiński, a ten w pierwszej kolejności będzie wydawał w Chinach, a nie u nas. W efekcie będziemy transferować poprzez konsumpcje nasze pieniądze na rzecz gospodarki chińskiej, zupełnie jak ma to obecnie miejsce w przypadku amerykańskich firm internetowych i technologicznych.

Autorytet0piorunów

@100mph sytuacja gdy im pierdolnie, będzie dotyczyć raczej małych i średnich firm - jeszcze mniej konkurencyjny łańcuch podwykonawców dla nas jako montowni może być na plus. I tu też raczej Janusze z nowym Lambo będą przegrani, gdy trzeba będzie wejść z nowym pomysłem. A rynek zalewany produktami z Polski, to by był już gwóźdź do trumny ;) Duże firmy raczej dostaną od afd parasol, jak w USA.
A żądania terytorialne od kraju, który ma obecnie większe znaczenie geopolityczne i nowoczesną armię - bardzo na to liczę, tak jak czekam na kolejny odcinek Trumpowego przejmowania Grenlandii :]

Lider5piorunów

@AureliaNova LOL. Jestesmy ich montownia. Jak u nich pierdolnie to my dostaniemy rykoszetem. Jednoczesnie nie jestesmy innowacyjni. Przedsiebiorcy wola kupowac mieszkania na wynajem i mercedesy niz inwestowac w rozwoj. Ponadto jestesmy stosunkowo malo wydajni bo nie nadazamy z automatyzacja i mamy droga energie. Malo tego, politycy AfD wysuwaja rzadania terytorialne do nas ... wiec no to sa z pewnoscia zajebiscie dobre nowinki dla Polakow xD

Autorytet5piorunów

@npnptcn wbrew pozorom może być zajebiście. Niemcy się budzą i powoli zmieniają politykę na plus. Jeśli wjedzie afd i zaora te plany, ładując się w po kule w populizm, to jesteśmy najbliżej, żeby z tego skorzystać.
Trochę jak z Trumpem, a wcześniej Putinem - zmobilizował Europę do działań, które byłyby nie do pomyślenia 2 lata temu. I zostawił olbrzymią dziurę, którą teraz zapełniają nasze firmy. A są na tyle nieudolni, że nie potrafili wykorzystać tego okresu naszej słabości, dając czas na stopniowe zmiany bez dużych kosztów z naszej strony.

Lider9piorunów

@100mph ciekawi mnie dlaczego ludzie znowu skręcają na skrajne prawo... u nas podobnie konfa i korona ma razem z blisko 24% poparcia... Mam nadzieję, że na własnej skórze przez terapię szokową Niemcy się przekonają, że wybrali zły kierunek słuchając tanich populizmów.

Autorytet2piorunów

@inty rozczarowanie neoliberalnym status quo, przez osoby, które na nim tracą. Trwa co najmniej od 2008 roku na zachodzie, więc to, że takie pokemony jak Afd dopiero teraz dostają ogryzki w wyborach, to też świadczy o poziomie ich programu :)
I ja bym się jednak wstrzymał z taką krytyką tych ludzi - w końcu dużo bliżej nam do wyborców afd, niż elity z Berlina, jeśli chodzi o problemy codziennego życia. A że są zdesperowani i znajdują głupie rozwiązania, to niestety nie ich wina. Dopóki mainstreamowe władze nie poczują oddechu wkurzonych wyborców, to nie będą mieć motywacji do zmian.
U nas podobna fala była na początku XXI wieku, gdy u władzy była Samoobrona i LPR. Ale też się spodziewam powtórki za 5-10 lat, gdy kopną nas mocno dzisiejsze problemy społeczne.

Lider6piorunów

@inty Zasadnicze pytanie to czy dotychczas rzadzacy znalezli odpowiedz na problemy Niemiec? Nie znalezli. Sami doprowadziki do obecnej sytuacji. Nic dziwnego wiec, ze ludzie sklaniaja sie ku innym, a ze ci inni znajduja proste rozwiazania i krotkie odpowiedzi na pytania, to dziala. Malo ludzi interesuje sie polityka i gospodarka w takim stopniu by doglebnie analizowac zmiany. Wiekszosc ogranicza sie do dziennika telewizyjnego, a reraz takze do rolek na instagramie xD

Fanatyk19piorunów

@inty Moim zdaniem dlatego że poprzednie rządy przyniosły im imigrantów i drogą energię więc chcą kogoś kto radykalnie z tym skończy nie wiedząc co jest w komplecie z tymi postulatami. UE się zagalopowała w swoich działaniach, dając paliwo takim partiom, jednocześnie będąc ślepą i głuchą na ruską dezinformację. Nie wyciągnięto lekcji z wyjścia UK z UE.

Fanatyk23piorunów

Standardowo. Jeden z najbiedniejszych landów (czasami walczy o przedostatnie miejsce) chwyta się brzytwy. Ludzie niczego się nie ucza

GURU15piorunów

Czasami oszołomom trzeba dać dojść do władzy żeby ludzie zrozumieli że to tylko populisci.

Mocarz0piorunów

@jajkosadzone dobry to dużo powiedziane.
Akurat analiza matematyczna była dla mnie dramatem. Za to algebra już była spoko, ale to też zasługa wykładowcy. Młody facet, ale miał fajne podejście. I też on układał zadania na poprawkowy z analizy, więc pewnie dlatego egzamin był zdawałny. Algebra 2 była już głupsza, bo znowu dotyczyła abstrakcji (np. wektory w więcej niż 3 wymiarach - ani nie da się tego narysować, ani sobie wyobrazić, więc po prostu tępe uczenie się wzorów). Paradoksalnie część tej algebry zwana “algebra abstrakcyjną” bardzo przydała mi się później w tematach kodowania i szyfrowania.
Później z matematyką było już lepiej - dyskretna była fajna (i znowu spora tu zasługa prowadzącego), statystyka znośna.
Z jakiegoś powodu mój kierunek nie miał rachunku różniczkowego ani analizy matematycznej 2, za co jestem wdzięczny losowi ;)

Fizyka na studiach to kolejny kasztan. Cały semestr wyprowadzania wzorów przez wykładowcę. Nie miało to praktycznego kontekstu, po prostu ciąg znaczków i przekształceń. Egzamin to te same wzory, które były wyprowadzane na wykładzie. Więc się ich nauczyłem na pamięć. I tym oto sposobem potrafiłem wyprowadzić równanie ruchu oscylatora płaskiego, nie mając zielonego pojęcia, czym do cholery jest oscylator płaski, bo nikt nie raczył powiedzieć 😛

Co ciekawe, na jeden semestr fizyki przypadkiem zapisałem się na wykłady i ćwiczenia z innym kierunkiem z tego samego wydziału (oni mieli w tygodnie nieparzyste, mój kierunek w parzyste). I tamtą fizyka była świetna. Bez idiotycznych wzorów na ch*j wie co, a konkretne praktyczne zadania ze statyki, dynamiki itd. Całość prowadzona z książek Resnicka-Halliday’a, więc bardzo przystępnie. Nauczyłem się wszystkiego tego, co olałem w liceum. I autentycznie z radością chodziłem na wykłady i ćwiczenia. Jedne z nielicznych na całych studiach.

GURU0piorunów

@tegie
jak byles dobry z matmy to akurat bylo spoko- wiekszosc ludzi ledwo zdalo mature z matmy,a i tak dostawali sie na polibude- oczywiscie kierunki techniczne,nie jakies zarzadzanie itede.

Mocarz1piorunów

@jajkosadzone to ja powiem jak było u mnie na polibudzie, 5 lat wcześniej.
Dostać się było łatwo, matematyka na maturze nieźle, fizyka cienko, wystarczyło na dobry kierunek.

Utrzymać się było nie tak trudno. Były egzaminy, do których trzeba było się uczyć, szczególnie te matematyczne przez pierwszy rok.
Ale potem high life, generalnie „nie zmarnowałem studiów na naukę”.
Studia były czasem imprez, alkoholizmu, nikotynizmu i dotrzymywania towarzystwa różnym przedstawicielkom płci przeciwnej.

Powtarzanie jakiegoś przedmiotu to była u mnie norma, zawsze wpadał jeden na semestrze zimowym, letnie zawsze kończyłem z czystym kontem.

Pisanie magisterki było trudne, bo jednak ciężko odrobić 5 lat leserowania. Praca była słabej jakości (założenie piękne, wykonanie takie sobie, właśnie przez braku umiejętności), co wytknęła mi komisja. Ale ostatecznie tytuł magistra inżyniera uzyskałem.

Więc tak, poziom generalnie nie jest zbyt wysoki. Uczelnie oczywiście dają szansę tym ambitnym i oni wyniosą ze studiów sporo.
Ale dają też szansę zupełnym leserom, takim jak ja.

Lider0piorunów

@jajkosadzone a dekade wczesniej nie dosc ze ciezko bylo sie dostac, byl odsiew to jeszcze na wielu uczelniach mozna bylo ciagnac max 1-2 warunki jednoczesnie takze tego ;)

GURU0piorunów

@100mph
egzaminy wstepne, ja pierdole jaka to byla patologia xddd
Testy i zadania pisane olowkiem xddd

Przeciez to byla skrajna patologia,zeby wsadzic swojakow

GURU1piorunów

@100mph
z polibuda to bylo tak( moje lata studiow 2010-2015)- dostac sie bylo ekstremalnie latwo( malo chetnych),ale utrzymac sie juz duzo trudniej.
Tak samo z 90% studentow mialo niezaliczane przedmioty z poprzednich lat i musieli placic kary za ponowne zdawanie,zgodnie z punktami ects.

Lider0piorunów

@RDwojak ale kiedys po semestrze wypadali studenci niewspolmiernie lepsi niz obecnie bo ci, ktorzy teraz wypadaja to kiedys nie przeszliby przez egzaminy wstepne a pewnie tez i przez mature xD uczelnie teraz ciagna studentow za uszy, a w efekcie poziom ksztalcenia spada

Specjalista0piorunów

@100mph ale wypadali po pierwszym semestrze. Dużo uczelni brało nowych studentów jak leci, bo dostawało za to kasę od państwa. I to nie tylko jakieś małe uczelnie, największe polibudy i uniwerki robiły tak samo. Nie wiem, czy robią dalej.

GURU2piorunów

@jajkosadzone 30lat temu trzeba było się jako tako postarać żeby przejść do następnej klasy, teraz nauczyciele przepychają nieuków żeby nie mieć nieprzyjemności. O poziomie egzaminów nie wspomnę.

Lider3piorunów

@jajkosadzone Normalnie, wymagania edukacyjne na egzaminach spadaja, program nauczania jest obcinany, a uczelni narobilo sie tyle, ze kazdy debil moze chodzic z tytulem naukowym.
Ja pamietam czasy dwuetapowych egzaminow wstepnych na studiach i sytuacji gdy na wydzial elektryczny bylo 10 osob na miejsce - to byly okolice 1998 roku. Nie bylo latwo, szly orly, a i tak po dwoch semestrach zostawala polowa. Pozniej wystarczylo zdac mature - okolice 2008 roku - na polibude dostawali sie ludzie z 30% z matmy, ktorzy nie potrafili dzielic pod kreska xD

Gruba ryba26piorunów

Europa jest jak Syjnon z Matrixa, co 100 lat reset. Najpierw wojna trzydziestoletnia i potop Szwedzki, później wojny napoleońskie, potem światowe, strach patrzeć w przyszłość.