90 zł we Wrocku „za rogiem”. Dookoła niewiele taniej, a już na pewnie nie na tyle, żeby oszczędność kompensowała stracony czas na dojazd. U „barberow” te ceny są jeszcze wyższe, no ale to usługa premium 🫣
Cena chora, ale póki mam włosy i noszę je raczej dłuższe niż krótsze, to nie za bardzo mam wyjście.
tegieSum
Dołączył/a:
- 57 wpisów
- 558 komentarzy
- 5 obserwujących
@belu-p-fly z jakiego miejsca takie ujęcie?
@tegie @jakub-krol @tegie @Porsze z drona, Maślice, okolice ul. Koziej. :smiley:
@tegie obstawiam dach bloku na Kolistej
@tegie pewnie dron, albo górka Maślicka
@jakub-krol tak, most kojarzę, ale miejsce samego wykonania zdjęcia mnie interesuje. Jakieś wzgórze ?
@tegie Redzinski Brigde widziany z Kozanowa? :thinking_face:
@jakub-krol tak, most kojarzę, ale miejsce samego wykonania zdjęcia mnie interesuje. Jakieś wzgórze ?
@DexterFromLab piękny wiek i piękna forma jak na ten wiem.
Boja Babcia w przyszłym roku skończy 97 lat.
Ciało niestety ma już swoje bolączki, pojawia się problem z chodzeniem i sluchem, ale umysł żyletka!
Pozdro dla młodego!
A na founde polecam kiedyś lżejszy zamiennik - zamiast sera bardzo wyrazisty i mocno przyprawiony bulion, a na stole różne rodzaje surowego mięsa. Nabijasz porcje i wrzucasz na kilka chwil do ciągle gotującego się wywaru. A oprócz tego pełno dodatków dookoła - ogóreczki, patisony itd.
Byłem na takiej imprezie raz w życiu, ale było to wybitne w smaku i samej celebracji. Wersja serowa była dla mnie zbyt ciężka
Ja miałem na wykopie sporo fajnych rzeczy zapisanych w ulubionych.
Ale jak się wykop spisowił, to wstawiłem pod jednym wpisem sponsorowanym Orlenu obrazek z ich logo przerobionym w konkretny sposób (latał ten obrazek powszechnie na wykopie).
Wtedy magicznym sposobem zostałem z portalu wylogowany.
Od tamtej pory zalogować już się nie udało. Pisałem do ich wsparcia, kazali czyścić ciasteczka i inne pierdoly. Nie udało się z innego telefonu, z tabletu a nawet z innego OSu.
Także pies ich trącał.
Tylko ulubionych szkoda…
Akt 1 zdecydowanie najlepszy. Podobał mi się klimat, no i jednak był pierwszy, od niego wszystko się zaczęło i stąd wzięła się cała wkrętka na Diablo 2.
Najbardziej męczący był akt 3 ze względu na pierwsze obszary. Później w Kurast i dalej było już znośnie.
Jakiś czas temu w sumie zagrałem po raz pierwszy w Akt 5 i początkowe obszary bardzo mnie znudziły.
W sumie im dalej w grze, tym gorzej. Ale dalej jest to wybitny tytuł
Byłem tam. Kolumnada już nie istnieje, ale same schody i stadion na przeciwko robią ogromne wrażenie. A zza pobliskiego stawu góruje jeszcze budynek Koloseum.
Cały kompleks był w ogóle bardzie ciekawie zaprojektowany. Mieli rozmach, to trzeba im przyznać.
@Rzeznik nie, tylko na luźnym zwiedzaniu okolicy ;)
Ale przyznam, że chciałbym chyba zobaczyć tamtejszą paradę na żywo. Nie z powodu przekonań, a raczej rozmachu.
Kontrowersyjne marzenie, wiem :)
@tegie matko, już myślałem, że byłeś na tych pokazach, co biorać pod uwagę społeczność, a raczej średnią wieku społeczności hejto nie jest to niemożliwe :smiley:
@Rzeznik nie, tylko na luźnym zwiedzaniu okolicy ;)
Ale przyznam, że chciałbym chyba zobaczyć tamtejszą paradę na żywo. Nie z powodu przekonań, a raczej rozmachu.
Kontrowersyjne marzenie, wiem :)
@czarnowidz okropny odcinek. Jeden z najbardziej depresyjnych z całej serii. Zostaje we łbie 😕
Ja z podziwu nie mogę wyjść (negatywnego) w takich sytuacjach. Wystarczy moment, gdy ktoś zauważy że auto stoi nie tam, gdzie powinno, a rozkradną je do gołej blachy.
Jakiś czas temu w miejscowości rodziców, małe osiedle domków przy mieście powiatowym. Komuś z miasta 50 km dalej zepsuło się auto, więc zostawiła je na sporym utwardzonym poboczu, przy drodze dojazdowej do osiedla. Zapewne by przyjechać po to auto lawetą następnego dnia lub niewiele później.
Jeszcze tego samego wieczora zniknęły koła. Następnie znikało wszystko po kolei - zderzaki, lampy, ktoś wybił szybę, więc wyciągano kolejno elementy pokręteł, radia itd. Wracałem wieczorem do domu i na bezczela jakieś auto podjechało, wysiadło dwóch gości i zaczęło wymontowywać jeszcze jakieś elementy.
A na koniec ktoś to auto podpalił.
Serio, w bardzo ciężkim szoku byłem, że tak bezczelna kradzież, przez wiele różnych osób, jeszcze dzisiaj mogła mieć miejsce.
@bishop postawienie zakazu to jedno. Ale jak zmusić ludzi do jego egzekwowania? Czy u Was służby rzeczywiście się pojawiają i wystawiają mandaty?
Ja mam podobną sytuację u siebie. Niewielkie osiedle jednego developera, ale budowane etapami (inne inwestycje). Każdy etap to tak naprawdę inna wspólnota. Ta największa to 4 równoległe bloki i jeden prostopadły do nich, a między nimi droga należąca do ich terenu. Tą drogę sobie oszlabanowali.
Potem dobudowano mój blok, który idzie równolegle, więc droga wzdłuż niego dojeżdża na końcu do tego szlabanu.
I właśnie wzdłuż mojego bloku na tej ulicy jest zakaz parkowania.
Tylko, że każdy ma go gdzieś. Ciągle sznurek samochodów zaparkowanych na całej długości bloku.
Przejechać się da niby w obie strony, ale mijanie się nie jest komfortowe, trzeba mocno zwolnić i uważać, żeby się nie szczepić lusterkami.
O ile oczywiście każdy zaparkuje równo, bo nie zawsze tak jest i wtedy zaczyna się robić czopek i mijanka.
Tylko nie za bardzo wiadomo, co z tym zrobić.
Regularnie dzwonię na straż miejską, ale widziałem ich interwencję może ze 2 razy.
Zarządca składał wniosek do SM w regularne kontrole, ale odpowiedzieli, że nie mają mocy przerobowych by chronić regularnie jednego osiedla.
I chociaż ogólnie rzadko jeżdżę autem, to za każdym razem mnie to drażni. Ale nie mam pomysłu, co jeszcze z tym zrobić.
@tegie dopisałem jeszcze wątek o wyższych krawężnikach, kamieniach i słupkach, zanim przeczytałem Twój wpis – to tworzy fizyczne bariery samochodom
@tegie dzwoniłem raz lub dwa na SM. Nie wiem czy przyjechali ale po kilku godzinach było mniej samochodów. Potem wysyłałem zdjęcia i zgłoszenia przez uprzejmiedonosze.pl. Największy problem był przez pierwszy tydzień po postawieniu znaku, od tej pory wszyscy się trzymają zakazu.
Obraz kozacki, ale chyba bym takich puzzli osobiście nie wybrał dla siebie.
Zbyt jednolite, dużo brązów i żółci. Dla mnie to by była spora męka.
Puzzle uwielbiam, ale podchodzę do nich jako do frajdy, nie walki.
Dostałem na urodziny 1000 elementów Monę Lisę. Czyli coś, co normalnie wjeżdża w jeden wieczór.
Odpuściłem po godzinie. Połączenie czerni i szarości, błyszczącego wykończenia i sztucznego światła w domu to było dla moich prawie-czterdziestoletnich oczu zbyt wiele.
Ale pudełko jest ładne, ma mniejszy format niż tradycyjne Trefle i dobrze się prezentuje na półce wśród książek :)
Zanim przyblizylem, myślałem że znowu jakiś gigantyczny pomnik Jezusa gdzieś wybudowali 😛