@eloyard Porównanie z Koreą to jak porównanie jabłka i banana. Zarówno skala czasowa, jak i lokalne uwarunkowania były zupełnie niekompatybilne na starcie. Zbieżność ścieżki rozwoju to rezultat konwergencji od lat 90, bo świat "przegapił" zarówno Polskę, jak i Koreę. Może to brzmieć dziwnie, bo Samsung i inne czebole, ale Korea została podobnie przegapiona, jak Polska, ze względu na tło innych azjatyckich "tygrysów". Polska przemknęła się w nieco inny sposób - nie było o nas głośno, nie mamy czeboli, ani niczego podobnego co mogłoby zwrócić uwagę. Kraik w środku kontynentu, coś tam klepie, wszyscy mówią że tani i biedny. Mówić o Polsce zaczęto stosunkowo niedawno. I bardzo dobrze, bo w czasie kiedy inni konkurowali, my tam coś klepaliśmy, a nasi politycy zapewniali nieustanne wrażenie bajzlu między Odrą, a Bugiem. A społeczeństwo budowało kapitał, inwestowało, kombinowało. Nawet jeśli wychodzili z markami na zewnątrz, to albo pod obcymi, jako podwykonawcy, albo pod własnymi, ale zupełnie nie kojarzonymi z Polską.
To taki model rozwoju w ukryciu - całkiem fajny i dumny jestem z moich krajan. Ukryć 30 lat dynamicznego rozwoju w środku Europy :D