Przyzwyczajenia starych ludzi ciężko zmienić. XXI wiek, telefony, internety, maile, komunikatory, a ten się dalej osobiście fatyguje po rozkazy.
jonasGruba ryba
Dołączył/a:
- 15 wpisów
- 10227 komentarzy
- 4 obserwujących
Rekin jest tam u siebie, czego się przypierdalają?
No to się naruszy prywatność, oesu. Miła pluszowa socjaldemokracja posunie się bardzo daleko w stronę totalitaryzmu, kiedy uzna to za stosowne. Ekspert hibernował pod kamieniem przez ostatnie dziesięć lat?
@Hejt0 Dlatego nie ma się o co srać jak ten ekspert, prywatność w Internecie jest iluzoryczna. Każdy nosi w kieszeni urządzenie wyposażone w lokalizator, mikrofon i zarejestrowaną kartę SIM, za pomocą tego urządzenia płaci, jest na nim zalogowany do różnych usług, często z imienia i nazwiska. Prywatność, pff, dobre sobie.
Na patałachów z psiarni nie masz co liczyć, jeśli chcesz uzyskać cokolwiek ponad umorzenie sprawy. W niczym innym nie pomogą, a jak nie przeszkadzają to już jest dobrze.
@jonas ale o jakiej prywatności mówimy? Serwisy, portale, itp. wiedzą o nas wszystko, tylko jak jakiś kutas napiszę na mnie paszkwila, albo hejtuje moje dziecko to muszę liczyć na patałachów z psiarni. Powinno być tak, że każdy autoryzuje się profilem zaufanym i do serwisu trafia token. Oczywiście serwis PZ powinien być otwartoźródłowy, żeby było wiadomo, że państwo nie zbiera danych. Można też podpytać Estończyków , bo oni mają już od dawna e-votin zapewniający anonimowość. Wystarczy tylko chcieć.
@Hejt0 Dlatego nie ma się o co srać jak ten ekspert, prywatność w Internecie jest iluzoryczna. Każdy nosi w kieszeni urządzenie wyposażone w lokalizator, mikrofon i zarejestrowaną kartę SIM, za pomocą tego urządzenia płaci, jest na nim zalogowany do różnych usług, często z imienia i nazwiska. Prywatność, pff, dobre sobie.
Na patałachów z psiarni nie masz co liczyć, jeśli chcesz uzyskać cokolwiek ponad umorzenie sprawy. W niczym innym nie pomogą, a jak nie przeszkadzają to już jest dobrze.
Dostałem czerwonki od samego patrzenia.
Solidny rzemieślnik - zapłacone, więc wykonuje co mu nakazano.
Medalion drży, kiedy strzyga jest w pobliżu.
@Opornik Ano serio, nie ja to wymyśliłem. Jak chcesz być oficjalny, to mówisz "aerial work platform", ale tego prawie nikt z klasy robotniczej nie zrozumie i jeszcze wyjdziesz na snoba.
@Taxidriver Znajomy pracował na Bliskim Wschodzie w stoczni. Po chwiejnych bambusowych rusztowaniach wspinali się hindusi i pakistańcy bez żadnych uprzęży, pasów ani nawet kasków. Tenże znajomy spytał arabskiego kierownika obiektu, czy nie sensowniej byłoby podstawić tu podnośnik koszowy, z angielskiego fog of wa... znaczy cherry picker. Arab na to:
-Cherry picker expensive, Indians cheap.
A może ma na myśli swojego zaufanego dostawcę twardego miękkiego, Kolumbijczyka o popularnym wśród Latynosów imieniu Jesus? Znają się tak długo, że mówią do siebie "Jezus" i "Martin", zamiast sztywno trzymać się tego, co w dokumentach widnieje.
@maximilianan Już był taki jeden, który najpierw deklarował nieoddanie choćby guzika, a kiedy wezwała ojczyzna, spierdolił do Rumunii w minutę osiem.
@kainserezc Panie, coś się pan tego Zandberga tak uczepił?
Taguj #ai albo jakoś inaczej zaznaczaj, że tekst powstał przy jej pomocy.
@Legendary_Weaponsmith Te algorytmy klecą teksty całkiem sprawnie, choć póki co umiem wyłapać ich styl, jest dość charakterystyczny. Pomaga w tym biegła znajomość mowy zamorskich Angielczyków i kompulsywne czytanie książek, wyrabia to zmysł do operowania słowem. Ale ponieważ należę do mniejszości czytelniczej, to wielu się pisaniną AI zachwyca, co widać w komentarzach pod artykułami.
@jonas no nie znam joemknster więc fajnie było przeczytać opinię. Zwłaszcza, że nie słyszałem o tych potrójnych wyliczeniach
@Legendary_Weaponsmith Te artykuły pisane przez AI mają określony styl, zalatujący amerykańską angielszczyzną w składni zdań (bo na takiej są uczone ze względu na największą dostępność tekstów), jakimś niezrozumiałym i nieuzasadnionym patosem, potrójnymi wyliczeniami (zawsze potrójnymi, to też charakterystyczne), zgrzyta to po prostu. Ludzkiego autora książek można rozpoznać po stylu nawet nie widząc okładki i z AI jest tak samo.
Tutaj akurat są pojedyncze zdania dosłownie, więc nie ma takiego dramatu jak na przykład w "ekskluzywnych artykułach" na Joemonster.org, które wręcz na kilometr tym cuchną.
@jonas ciężko było zobaczyć jakieś LLMizmy. Co zwróciło twoją uwagę?
@Legendary_Weaponsmith Te algorytmy klecą teksty całkiem sprawnie, choć póki co umiem wyłapać ich styl, jest dość charakterystyczny. Pomaga w tym biegła znajomość mowy zamorskich Angielczyków i kompulsywne czytanie książek, wyrabia to zmysł do operowania słowem. Ale ponieważ należę do mniejszości czytelniczej, to wielu się pisaniną AI zachwyca, co widać w komentarzach pod artykułami.
@Legendary_Weaponsmith Te artykuły pisane przez AI mają określony styl, zalatujący amerykańską angielszczyzną w składni zdań (bo na takiej są uczone ze względu na największą dostępność tekstów), jakimś niezrozumiałym i nieuzasadnionym patosem, potrójnymi wyliczeniami (zawsze potrójnymi, to też charakterystyczne), zgrzyta to po prostu. Ludzkiego autora książek można rozpoznać po stylu nawet nie widząc okładki i z AI jest tak samo.
Tutaj akurat są pojedyncze zdania dosłownie, więc nie ma takiego dramatu jak na przykład w "ekskluzywnych artykułach" na Joemonster.org, które wręcz na kilometr tym cuchną.