fonfiFanatyk
9piorunówTakie tam z metra

Dołączył/a:
fonfiFanatyk
9piorunówTakie tam z metra

fonfiFanatyk
18piorunówCytat na dziś:
Autorem Necrotelicomniconu był klatchiański nekromanta, znany światu jako Ahmed Szalony, chociaż osobiście wolał, by nazywano go Ahmedem Czasem Tylko Boli Mnie Głowa. Legenda głosi, że księga powstała pewnego dnia, kiedy Ahmed wypił za dużo niezwykle mocnej klatchiańskiej kawy, która nie tylko człowieka otrzeźwia, ale przenosi poprzez trzeźwość na drugą stronę, tak że można spojrzeć na wszechświat znad chmur ciepłej samoobłudy, generowanych zwykle wokół siebie przez inteligencję. Niewiele wiadomo o jego życiu w czasach poprzedzających to zdarzenie, ponieważ stronica zatytułowana Informacje o autorze uległa samozapłonowi wkrótce po jego śmierci. Jednak informacja Inne książki tego samego autora wskazuje, że jego poprzednio opublikowane dzieło nosiło tytuł Ahmeda Czasem Tylko Boli Mnie Głowa Księga Wesołych Opowiastek o Kotach, co może wiele tłumaczyć.
Terry Pratchett, Ruchome obrazki
fonfiFanatyk
11piorunówDzień dobry wieczór się z Państwem,
Mam zaszczyt i (wątpliwą) przyjemność otworzyć kolejną, CXLIII (słownie: 143) edycję zabawy #nasonety w kawiarni #zafirewallem. Żeby nie szukać zbyt długo i zbyt daleko, dzisiaj za utwór #diproposta posłuży nam sonet - a jakże - CXLIII, Williama Szekspira. Tak na marginesie to za chwilę będziemy mieli więcej edycji naszej zabawy, niż kolega William sonetów wyprodukował.
Ale wracając to meritum - za oknem mamy szarą, polską jesień, nastroje depresyjne i słońca jak na lekarstwo, dlatego w tej edycji bardzo Państwa proszę i zachęcam do pisania utworów pogodnych, wesołych, słonecznych i roześmianych. Na złość tej paskudnej aurze.
CXLIII
Jako ta skrzętna gospodyni, _która_,
Widząc, jak jedno z drobiu precz _ucieka_,
Rzuca się w pogoń, ażeby za _pióra_
Pochwycić zbiega i znowu z _daleka_
Przynieść do kojca, a _pozostawione_
Przez nią dzieciątko, drąc się _rozpaczliwie_,
Chce dognać matkę, mknącą w kwoki _stronę_
Bez troski o nie, tak i ty, o _dziwie_!
Za czemś się zrywasz, co przed tobą _wieje_,
Gdy ja, twe dziecię, ścigam cię _daremnie_.
Lecz wróć, gdy swoją dopędzisz _nadzieję_,
Pieść mnie, jak matka, całuj, ciesz się ze _mnie_ —
_Wróć, usłysz płacz mój, o, będzie to _chwila_,
_Że będziesz miała wolę swą i _Willa_
Zasady i kwestie formalne
Jak zawsze układamy sonety, w których rymy w poszczególnych wersach zgadzają się z rymami w tych samych wersach w powyższym utworze #diproposta.
Bawimy się do najbliższej niedzieli, czyli do 08.11.2026, ale w przypadku małej frekwencji zastrzegam sobie prawo do przedłużenia edycji, z którego to prawa bardzo nie chciałbym korzystać.
Zwycięzcę wybiorę według całkowicie subiektywnej oceny nadesłanej twórczości.
I to tyle. Zapraszam i powodzenia!
pisania utworów pogodnych, wesołych, słonecznych i roześmianych
No to mnie wykreśliłeś xD
@sireplama dawaj, dasz radę wyjść ze swojej strefy komfortu.(a w tajemnicy Ci powiem, że zasady są po to, żeby je olewać)
fonfiFanatyk
11piorunówDzień dobry wieczór się z Państwem,
Północ za pasem, nie ma co dłużej zwlekać :smiley:
Temat: Wyznanie
Rymy: gruby - luby - oczy - wtoczy
Zasady:
* Masz podany temat i rymy
* Ogarniasz wierszyk w tej tematyce i z tymi rymami.
* Oczywiście rymy mają być użyte z zachowaniem podanej kolejności
* Szerzysz radość z tworzenia
* Piorunujesz jak najęty
* Wiersz z największą liczbą piorunów do 20:00 wygrywa, a jego autor najpóźniej do godziny 21:37 wrzuca własny temat i rymy
* Pamiętasz o tagach i społeczności
Kołocze się pomysł po głowie gruby,
By czmychnąć, zniknąć jak niewierny luby!
Siebie wymazać, nie rzucać się w oczy!
I zerkać cicho kto za mnie się wtoczy.
To nie genów wina że jestem gruby
Bo choćbym postne złożył śluby
W bebzon trafia na czym spoczną oczy
Gdzie kiedyś wchodził wnet się człowiek wtoczy.
fonfiFanatyk
20piorunówDzień dobry wieczór się z Państwem,
W tym poście kolega @winiucho zaproponował, żeby z wpisów dodawanych z hejtostats.pl pod tagiem #rowerowyrownik wyrzucić tag #rower, pod którym to tagiem jest sporo "spamu". Koncepcja wydała mi się słuszna, dlatego też została "od ręki" zrealizowana.
Teraz przychodzę do Państwa truchtających z pytaniem, czy taki sam zabieg mam zrobić dla tagu #sztafeta. W sensie, czy mam wyrzucić z wpisów dodawanych przez skrypt tag #bieganie? Zapoznajcie się z argumentacją kolegi @winiucho i dajcie znać. To minuta roboty, a może faktycznie uporządkuje trochę wpisy.
fonfiFanatyk
11piorunówDzień dobry się z Państwem ponownie,
A to skoro już siedzę przed komputerem i wkurzam żonę, to jeszcze jeden sobie napiszę, żeby kolega @bori nie narzekał, że ma mało roboty przy podsumowaniu.
Kapryśna dama
Ochota ją naszła by pobaraszkować,
Lecz fonfi (szalony?!) odprawił precz żonę,
Gdyż w głowie mu właśnie jął rodzić się sonet,
Bo teraz - złośliwie - składały się słowa.
A wena jak sraczka albo choroba,
I czas wybierają nie ty, lecz one,
Więc fonfi próbował przekonać żonę,
Że z weną nie wolno mu negocjować.
Że z daru należy jej łaskawego
korzystać, gdy w końcu się go dostało -
Kapryśną wszak damą jest wena fonfiego.
Lecz żona (z uśmiechem) odpowiedziała:
Kapryśna dama to u nas zagości,
Gdy tym rymowaniem mnie całkiem rozzłościsz!
@fonfi ryzykowny sonet!
@splash545 ej, masz wolną kanapę?
@fonfi muszę się spytać żony...
fonfiFanatyk
7piorunówDzień dobry się z Państwem jeszcze raz,
Jak już napisałem odpowiedź do kolegi @splash545 to przypomniałem sobie, że przecież kolega @bori chciał żebyśmy się zatopili w tematyce funeralnej. No nieładnie by było tak oczekiwania kolegi pominąć. A skoro i tak już nie spałem, to coś tam napisałem.
Sonet z ukrytym morałem,
a nawet dwoma
"A z czego ja mam się w życiu radować?"
Tak Heniek wciąż świata z miną skrzywioną
pytał, żal wódką znów tłumiąc zmrożoną -
o pomoc cicho wołała wątroba.
Marudził, że wspólnik dom wybudował,
Że tę, a nie inną, wziął sobie za żonę,
Że teraz to wódki są nawet chrzczone -
o pomoc ciszej wołała wątroba.
I ciągle od życia chciał więcej czegoś,
I ciągle mu było mało i mało -
do pary z wątrobą cierpiało ego.
A kiedy nareszcie poddało się ciało,
Przed samą śmiercią się Heniek zezłościł,
Że z życia za życia nie czerpał radości.
fonfiFanatyk
10piorunówDzień dobry się z Państwem,
Kolega @splash545 był mnie wczoraj podpuścił, więc nie było wyjścia, tylko trzeba było koledze na jego marudzenie (że "Rymuje bo musi") odpowiedź napisać. I tak, zamiast pójść do łóżka jak normalny człowiek to - parafrazując - nie mogłem spać, bo sonet pisałem. Eh, ciężkie jest życie poety...
Rymuje bo musi
"Tak dla zabawy zacząłem rymować" -
Tymi słowami rozpoczął Splash sonet,
A potem łzy tu wylewać jął słone,
Że snu mu przez rymy zaczyna brakować.
Że zamiast się fazą REM delektować,
Jemu wciąż w głowie kołaczą się one -
Myśli i słowa, pomysły szalone,
A on z nich musi lirykę budować.
Że on to pojęcia nie miał bladego,
Że jak się już zacznie to wciąż jest mało,
I wiersze się pisze do świtu białego.
Więc kiedy wena w nim znowu wezbrała,
To zamiast pod kołdrą ciepłą się mościć,
On pisze elegię. O niestrawności...
Koła rymów, #wracajdolozka i jest git :smiley:
fonfiFanatyk
11piorunówCytat na dziś:
O magii krąży wiele fałszywych poglądów. Ludzie opowiadają o mistycznych harmoniach, kosmicznej równowadze i jednorożcach, które jednak wobec prawdziwej magii są tym, czym drewniana kukiełka wobec Royal Shakespeare Company.
Prawdziwa magia to dłoń na pile elektrycznej, to iskra rzucona w baryłkę z prochem, tunel podprzestrzenny łączący z sercem gwiazdy, ognisty miecz, który płonie cały, łącznie z rękojeścią. Lepiej żonglować pochodniami w smolnym dole niż zadawać się z prawdziwą magią. Lepiej położyć się na drodze tysiąca słoni.
Przynajmniej tak twierdzą magowie i dlatego właśnie żądają tak druzgocąco wysokich opłat za zajmowanie się czymś podobnym.
Terry Pratchett, Ruchome obrazki
fonfiFanatyk
23piorunów408 915 + 20 + 23 + 21 + 21 + 26 + 26 = 409 052
Resztki z kończącego się miesiąca.
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

@fonfi Łoweł ci się przewrócił
@vredo Ciii, on śpi!
@fonfi Pewnie pijany
@vredo pewnie tak. Tym bardziej nie trzeba budzić, bo będzie się zaraz awanturował.
@fonfi Mam tak samo, się przewrócę to lepiej nie podnosić.
@vredo Zapamiętam 😉
@fonfi Nie jestem prąd ale kopnąć umiem a po pijaku różnie bywa. Przewróciło się niech leży 😉
fonfiFanatyk
18piorunówCytat na dziś:
Pewnie całe to pismo opowiada, jakim świetnym facetem fył za życia - stwierdził z powagą Gaspode. - Wiesz, Pogromca Tysięcy i takie różne. Na pewno zostawił kapłanom dużo pieniędzy, żefy się modlili, palili świece, zafijali kozły ofiarne i wszystko co trzefa. Dużo jest takich, co to przez całe życie piją, gwałcą i rofią co chcą, a kiedy Mroczny Żniwiarz zacznie ostrzyć kosę, nagle stają się pofożni i płacą kapłanom za szyfkie pranie i czyszczenie duszy, i w ogóle za powtarzanie fogom, jakimi to fyli przyzwoitymi ludźmi.
Terry Pratchett, Ruchome obrazki
fonfiFanatyk
13piorunówCytat na dziś:
– Posłuchaj, mały – rzekł Gaspode. – Diffler robi tu majątek. Policzyłem wszystko. Na fiurku Solla fyło pięć tysięcy dwieście siedemdziesiąt trzy dolary i pięćdziesiąt dwa pensy. Tyje zarofiłeś. To znaczy ty i Ginger.
– O rany...
– Dlatego chciałfym, żefyś nauczył się paru nowych słów. Myślisz, że
dasz radę?
– Mam nadzieję.
– Procent wpływów frutto – powiedział Gaspode. - Tyle. Zapamiętasz?
– Procent wpływów brutto – powtórzył Victor.
– Zuch chłopak.
– Ale co to znaczy?
– O to się nie martw. Masz tylko powiedzieć, że tego właśnie chcesz. Kiedy nadejdzie właściwa chwila.
– A kiedy nadejdzie? – spytał Victor. Gaspode uśmiechnął się złośliwie.
– Hm... Najlepsza chyfa wtedy, kiedy Diffler fędzie miał pełne usta jedzenia.
Terry Pratchett, Ruchome obrazki
fonfiFanatyk
50piorunówDzisiaj w końcu znalazłem chwilkę, żeby się pokręcić z aparatem :smiley:

Nie było kliszy kolorowej w kiosku?
@kotos ahhhh, narzekanie internetowe. Jak mi tego brakowało
@fonfi trzecie bomba ❤️
@CzosnkowySmok dzięks
fonfiFanatyk
18piorunówCytat na dziś:
– Wiesz, co jest największą tragedią tego świata? – Ginger wcale nie zwracała na niego uwagi. – Ludzie, którzy nigdy nie odkryli, co naprawdę chcą robić i do czego mają zdolności. Synowie, którzy zostają kowalami, bo ich ojcowie byli kowalami. Ludzie, którzy mogliby fantastycznie grać na flecie, ale starzeją się i umierają, nie widząc żadnego instrumentu muzycznego, więc zostają oraczami. Ludzie obdarzeni talentem, którego nigdy nie poznają. A może nawet nie rodzą się w czasie, w którym mogliby go odkryć.
Terry Pratchett, Ruchome obrazki
@fonfi zawsze się zastanawiałem czy byłbym dobrym operatorem plazmowej koparki asteroidów. Może jeszcze będę miał szansę :grinning:
fonfiFanatyk
14piorunówCytat na dziś:
Wszystko wygląda na interesujące, dopóki człowiek nie zacznie tego robić. Wtedy przekonuje się, że to praca jak każda inna. Założę się, że nawet taki Cohen Barbarzyńca wstaje rano, myśląc: „No nie, kolejny dzień deptania moją ciężką stopą tronów wysadzanych klejnotami”.
Terry Pratchett, Ruchome obrazki
fonfiFanatyk
13piorunówCytat na dziś:
– Nie, musielibyśmy iść dookoła, wzdłuż brzegu – odparł handlarz, kreśląc w kurzu długą zakrzywioną linię. – Bo dżungla rośnie tutaj... – stuknął patykiem wyschniętą ziemię – ...i tutaj... – stuknął znowu, trafiając lekko w wychodzącą właśnie szarańczę, która pierwsze stuknięcie optymistycznie wzięła za początek deszczu. – W dżungli nie ma dróg.
M’Bu odebrał mu patyk i wyrysował prostą linię przez dżungle.
– Kiedy tysiąc słoni chce gdzieś iść – oświadczył – nie potrzebują żadnej drogi.
Azhural przemyślał to sobie. Potem wziął patyk i narysował zygzak w poprzek dżungli.
– Ale tutaj są Góry Słońca. Bardzo wysokie. Mnóstwo głębokich wąwozów. I żadnych mostów.
M’Bu odebrał mu patyk, wskazał dżunglę i uśmiechnął się.
– Wiem, gdzie leży właśnie wyrwane z ziemi mnóstwo dobrego drewna, szefie.
– Tak? No dobrze, mój chłopcze, dobrze, ale i tak musimy jakoś dotrzeć do gór.
– Całkiem przypadkiem tysiąc bardzo silnych słoni będzie zmierzać wtamtą stronę, szefie.
Terry Pratchett, Ruchome obrazki
fonfiFanatyk
16piorunówCytat na dziś:
Wiedział, że liczenie słoni jest zajęciem bardzo precyzyjnym. Człowiek może nie być pewien, ile posiada żon, ale nigdy tego, ile posiada słoni. Słonia albo się ma, albo nie.
Terry Pratchett, Ruchome obrazki
fonfiFanatyk
13piorunówCytat na dziś:
Nadeszło południe. Wzgórze Świętego Gaju jaśniało w blasku słońca niczym częściowo wyżuta guma do żucia o smaku szampana. Korbowi kręcili korbami, statyści z entuzjazmem biegali tam i z powrotem, Dibbler wściekał się na wszystkich, a historia kinematografii tworzyła się za pomocą ujęcia trzech krasnoludów, czterech ludzi, dwóch trolli i psa, dosiadających tego samego wielbłąda i wrzeszczących ze zgrozą, żeby się zatrzymał.
Terry Pratchett, Ruchome obrazki
fonfiFanatyk
11piorunówCytat na dziś:
Pani Marietta Cosmopilite, dawniej krawcowa w Ankh-Morpork - póki sny nie doprowadziły jej do Świętego Gaju. Odkryła tu, że jej talent do igły z nitką jest wysoko ceniony. Niegdyś cerowała cudze skarpety, teraz robiła na drutach kolczugi dla trolli i potrafiła w mgnieniu oka wyszydełkować parę haremowych szarawarów.
Terry Pratchett, Ruchome obrazki
fonfiFanatyk
33piorunówCytat na dziś:
Nad Świętym Gajem świeciły gwiazdy. Były to ogromne kule wodoru, rozgrzane do milionów stopni, tak gorące, że nie mogły się nawet palić. Wiele z nich miało powiększyć się wielokrotnie przed śmiercią, a potem skurczyć do maleńkich, urażonych karłów, pamiętanych jedynie przez sentymentalnych astronomów. Tymczasem jednak błyszczały dzięki metamorfozom będącym poza zasięgiem alchemików i zmieniały zwykłe, nieciekawe pierwiastki w światło.
Terry Pratchett, Ruchome obrazki