Przecież Zachód którego jednak jesteśmy częścią upada tak jak kiedyś Rzym.
W wielu dużych miastach Europy i USA przestępczość uliczna (rozboje, napady, agresja) wróciła na poziomy, których nie widziano od dekad. Pobicia, gwałty, napady to jest Nasza nowa "normalność".
A jednak wciąż nam daleko do poziomów agresji i przestępstw w porównaniu do losowego rosyjskiego Siewieropiździecka.