Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

MordiOsobistość

Dołączył/a:

  • 183 wpisów
  • 432 komentarzy
  • 13 obserwujących

Osobistość

w Rowerowy Równik

32piorunów

410 303 + 45 = 410 348

Nadszedł czas, w którym stopy marzną, nadszedł spodziewanie.

Patataj z @vvitch :)

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (4)

Osobistość

w Rowerowy Równik

32piorunów

409 052 + 71 + 5 + 3 = 409 131

Krótkie dystanse to dojazdy miejskimi rzęchami w miejsca, w które dojechaliśmy miejskimi rzęchami.

Dłuższa jazda to dzisiejszy wypad po kwadraty w miejsca różne.

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (6)

Osobistość

w Stacjonarny Równik

17piorunów

15 049 + 23 = 15 072

Matko Bosko....

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (4)

Osobistość

w Rowerowy Równik

16piorunów

403 622 + 4 + 7 = 403 633

Okoń.

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (2)

Osobistość

w Rowerowy Równik

33piorunów

402 310 + 68 + 19 + 4 + 41 = 402 442

Gravelove patataj z @vvitch.

Wizyta w Sarbinowie (pojechaliśmy między innymi na gofra) i powrót trasą R10 po ćmoku była jeno przedsmakiem dzisiejszych kwadratów w pięknych (choć nie ciągle) okolicznościach przyrody.

Rezerwat Warnie Bagno przywitał nas najpierw dość ponurą, by nie powiedzieć sowiecką aurą, ale dujący od północny wicher wnet przegonił stalowoszare chmurzyska, zza których radosne wyjrzało słońce. Większość kwadratów zdobyliśmy z marszu, nie zsiadając z rowerów bowiem przez rezerwat biegną całkiem przyzwoite drogi pożarowe, wyłożone równo płytami jumbo. Po jeden z kwadratów jednak musieliśmy wybrać się na piechotę - brodząc w bagnie i bacząc, czy aby na pewno w tym bagnie nie pogubimy nie tylko butów, ale i celu w życiu.

Buty zostały na swoich miejscach, choć nieco przesiąkły naturą.

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Osobistość2piorunów

Proces przeliczania osiągnięć zakończony. Wynik niestety:

Dokumentalista (100 zdjęć)*

---

Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats

A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

Osobistość

w Rowerowy Równik

43piorunów

395 863 + 30 = 395 893

Kwadraciątka z @vvitch:)

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (3)

Osobistość

w Rowerowy Równik

29piorunów

395 490 + 105 = 395 595

Pani @vvitch już wspomniała o tym, żeśmy dzień święty święcili na rowerach toteż ja tylko ze dwa* zdania dodam, aby kilometry na równik zrzucić i nieco swoim grafomaństwem Państwa pomęczyć.

Wybraliśmy się, jak już Państwo wiecie, w romantyczne zakamarki Kołobrzegu. Po drodze jednak trochę źle skręciliśmy i z romantycznych zakamarków Kołobrzegu udało nam się odwiedzić tylko średnio romantyczny fastfood pewnej znanej amerykańskiej marki, którą nie było KFC.

Do Kołobrzegu dotarliśmy krętymi duktami trasy R10, która poza sezonem nabiera rumieńców. Zrobiło się na niej dość luźno i spokojnie, więc większość tejże przejechaliśmy sprawnie oraz szybko. Trafił się przeto jeden kamikadze (o czym już wspomniała ukochana) który ewidentnie chciał podciąć moje skrzydła w postaci nóg i wespół się z siodełka spierdolić. Szczęśliwie zęby moje i jego uratowała moja doskonała ocena sytuacji oraz świadomość otoczenia. Czterolatek pilnowany dość okazjonalnie na ruchliwej, było nie było, drodze rowerowej to prawie zawsze małpa z kałasznikowem zamiast banana.

Z miasta wyjechaliśmy dzięki uprzejmości drogowców, którzy zawczasu wybudowali przyzwoity CPR biegnący wzdłuż drogi wojewódzkiej oznaczonej numerkiem takim, jaki w swoim wpisie podała @vvitch.

Dalej było równie wspaniale co dotychczas: widzieliśmy wpierw krowy, później kota, później zaś, dla odmiany, kota na krowie oraz krowę za płotem, co w pocie czoła brykała wraz z kotem w rytm muzyki grajka, co siedział pod płotem.

Do domu pognaliśmy gnani w plecy wiatrem, który tym razem nie spierdolił skrzypka z dachu, choć mógł nieco przeszkadzać w utrzymywaniu pionu na tymże, a i porwane wichurą nuty nie trzymały dyscypliny zerwane z łańcucha klucza wiolinowego. Duło bowiem dość zauważalnie, ni to od strony Szwedów, ni od strony niemieckich kolegów.

*nie umiem liczyć ani do dwóch, ani do dwustu. Wobec czego zdań jest dokładnie tyle ile Panstwo policzycie.

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Osobistość3piorunów

To się niestety musiało wydarzyć. Zdobywasz osiągnięcie

Walnij setkę! (październik)*

---

Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats

A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

Osobistość

w Rowerowy Równik

38piorunów

389 667 + 64 = 389 731

Zmierzch lata. Pora zacząć ubierać grubsze skarpety i barchanowe majty, bo wieje chłodem pod spodem.
Wieczorne patataj z @vvitch ❤️

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (2)

Osobistość

w Hydepark

37piorunów

Moja 9:

Lider4piorunów

@Mordi Heroski 4, miałem złotą edycję na płycie, ta gra ma świetną muzykę, ale jest mocno niezbalansowana i nie przypadła do gustu ludziom którzy ogrywali legendarna trójkę.

Osobistość4piorunów

@suseu Mimo że zagrywałem się w Heroes 3 długimi godzinami, nie miałem żadnego zgrzytu przy czwartek części. Do tej pory mam i lubię, choć nie mam czasu pograć.

Fanatyk2piorunów

@Mordi RBR najbardziej po⁎⁎⁎⁎na gra wyscigowa xD pamietam, ze tam na poczatku byl na prakingu taki trening i to juz bylo wymagajace xD Rodzice mi z bratem kupili taka mega prosta kierownice, bez bajerow, skret do 90 stopni i jak raz przejechalem etap w RBR bez wypadkow to myslalem, ze sie posram z ekscytacji XD

Pokaż więcej komentarzy (8)

Osobistość

w Rowerowy Równik

38piorunów

385 441 + 2 + 9 + 57 + 10 + 47 + 4 = 385 570

Ostatnie podrygiwania moje oraz @vvitch nim dopadło nas przeziębienne spierdolenie o charakterze ogólnym dokuczliwym oraz w trakcie tegoż.

Najpierw nieśmiało, w rytm stepujących na pajęczynach koszmarów o ilości odnóży budzących we mnie grozę, pojechaliśmy na najładniejszą drogę w caluśkim powiecie – do Manowskiego lasu, wolnego na ogół od wszelkiego ruchu samochodowego za wyjątkiem okazjonalnie turlających się tam leśników, którzy pewnikiem przyjechali dotlenić się bez kitu.

Później tego tygodnia (czyli poprzedniego – poprzedzającego ów wpis) wybraliśmy się na rundkę w okolicach nieco odleglejszych. Startowaliśmy bowiem z okolic Gdańska na małe co nieco. Tym małym co nieco były dwie gminy (dla mnie jedna nowa) czyli Pszczółki i Trąbki Wielkie.

Przez infrastrukturalny koszmar Straszyna, jawnie skrywający debilizm i kompletną niewygodę tamtejszych ciągów pieszo-rowerowych przebrnęliśmy powoli, bacząc czy aby na pewno nie wjedzie w nas żaden cierp lub inny furman pochodzenia niekoniecznie kaszubskiego i czy my też niefrasobliwie i niechcący komuś nie wymusimy pierwszeństwa lub nie zrobimy z drzwi harmonijki. Poza kilkoma furmanami-gazetownikami było całkiem spokojnie.

O tamtejszej infrastrukturze dla rowerzystów, zarówno tej w Straszynie jak i tej wzdłuż DK91 aż do Pruszcza Gdańskiego, można by napisać jedno zdanie (mianowicie, że jest… Niezbyt dobra) ale ja napiszę więcej.

Otusz (jest taka wieś w powiecie poznańskim czyli zupełnie nie tam, gdzie byliśmy) infrastruktura w Straszynie, Pruszczu Gdańskim i niektórych bliżej niesprecyzowanych okolicach tychże miejsc jest ch⁎⁎⁎wa.

Brak przejazdów przez skrzyżowania, najazdy takie, że nieuważny pedalarz gotów jest wykonać taniec na głowie lub na zębach przy nieostrożnym wyjściu z progu, braki lub niespójność w oznakowaniu pionowym: CPR przechodzący wuj wie w co przechodzący w DDR przechodzący w chodnik by nagle znaleźć się pod drugiej stronie drogi. W jednym miejscu, przy DK 91 aby dostać się na CPR trzeba z bocznej uliczki dwukierunkowej wjechać pod prąd w nagle ulicę jednokierunkową (wjazd z DK)… Tak to jest kiedy zarządca drogi na siłę z chodnika robi CPR. Bez mózgu k⁎⁎wa mać. Później przyjdzie jakiś cierp, furman i amator facetów ubranych w ciasne gacie i będzie pi⁎⁎⁎⁎lił farmazony o jeździe rowerem…

@vvitch już o tym wspominała w swoim wpisie, ja tylko powtórzę co już Państwo wiecie. Za wsią Sobowidz znaleźliśmy świetną drogę dla rowerów, wytyczoną najprawdopodobniej na starym nasypie kolei wąskotorowej. Bardzo przypomina te, które można spotkać w Polsce B czyli w województwie zachodniopomorskim (Stary Kolejowy Szlak). O ile sama droga jest bardzo przyjemna do jazdy, tak wjazd jest dość… nieoczywisty. Najpierw próbowaliśmy się dostać na nią od strony wiaduktu, ale okazało się, że się od strony wiaduktu nie dostaniemy. Wróciliśmy się kawałek i odnaleźliśmy wjazd między ropiejącymi ruderami garaży rzuconych niedbale pomiędzy gnijące meliny popegeerowskich bloków. Wjazd, który wymaga pewnego sprytu i jakiejś gimnastyki bowiem na szlak prowadzi niewielka skarpa którą wieńczy niewidoczna z dołu barierka, w którą omal się nie wpierdoliłem. Nie tylko przez to, że jej nie widać ale też przez doping @vvitch, która zza mocih pleców walnęła: „dajesz Mordi! To już się kameruje!” Na szczęście się nie kamerowało:)

Krótkie dystanse to patataj na lub z pociągu.

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Mocarz1piorunów

Mniamuśna ścieżynka!

Mocarz1piorunów

@Mordi A żebyś wiedział, jak mnie kusi trasa Zachodniopomorskich Jezior. Dodatkowo dookoła Zalewu Szczecińskiego. Jeszcze trochę i zaczną mi się śnić!

Osobistość1piorunów

@Jendrek Jeśli kolega ma ochotę to tutaj możesz zobaczyć fragmenty Starego Kolejowego Szlaku od Walcza aż po Połczyn-Zdrój. Trasę robiliśmy z @vvitch w zeszłym roku, ale dopiero teraz się zebrałem żeby to poskładać:)

https://youtu.be/s6O1lnzPWXk

One way: Piła - Koszalin roweremAuf YouTube findest du die angesagtesten Videos und Tracks. Außerdem kannst du eigene Inhalte hochladen und mit Freunden oder gleich der ganzen Welt teilen.YouTube
Mocarz1piorunów

@Mordi Bardzo chętnie, chociaż mam opracowaną trasę z Kostrzynia przez Siekierki do Miastka (oficjalny szlak), a potem do Włocławka. Coraz mocniej męczy mnie ta idea i chyba w przyszłym roku ją zrealizuję. A przynajmniej mam taką nadzieję.

W ścisłej rezerwie mam też trasę dookoła Zalewu Szczecińskiego. Regularnie jeździmy do Świnoujścia, to może przekonam żonę, że rower na dachu nie będzie zbędnym balastem.

Pokaż więcej komentarzy (6)