jakie koszty społeczne ma udzielenie takiej rady czterdzieatolatce albo pięćdziesięciolatce?
A prosze bardzo, przyklad.
Ludzie, ktorym zastosowano teorie ochrony zasobow (COR),moga z czasem popasc w skrajnosc i nadmiernie bronic tych zasobow. Jezeli np. pacjent mial problem z poczuciem wlasnej wartosci, kiedy otrzyma konstruktywna krytyke, moze podswiadomie uznac ja za podwazenie wlasnej wartosci i ja z automatu odrzucic zamiast sie nad nia zreflektowac - uznajac krytykujacego za tego, ktory chce Ci zrobic krzyde, zamiast za osobe pomocna. Innymi slowy, nie rozroznic hejtu ktory po nim powinien splynac z konstruktywna krytyka ktora powinien przemyslec. W zamian, taki pacjent skupia sie tylko na sobie i w celu ochrony tego zasobu odrzuca wszystkie negatywne opinie z automatu. Psychoterapeuta, moze nawet nie wiedziec o takiej postawie, bo samopoczucie pacjenta ulegnie poprawie - kiedy jego otoczenie zaczyna cierpiec, bo coraz trudniej do pacjenta trafic.
@ZohanTSW zacznijmy od tego, ze psycholog w ogole nie powinien udzielic tego typu rad. On powinien Cie nakierowac, zadajac pytania tak zebys Ty sam doszedl do takiego a nie innego wniosku. Doradzanie z ust psychologa co nalezy zrobic ze swoim zyciem to patologia. Jego doradztwo powinno ograniczyc sie do dania narzedzi, ktore pozwola Ci radzic sobie z sytuacjami - a nie przedstawiac rozwiazania wyjscia z sytuacji. Psycholog nie kaze Ci rzucic pracy czy zakonczyc zwiazku, kiedy jestes w toksycznej sytuacji. On przedstawi Ci te toksycznosc w ktorej sie znalazles i da naredzia, zebys sobie lepiej z tym radzil.
Nie sluchalem tego podcastu ale z tego co tutaj czytam, to ta psycholog wyszla ze swojej roli. Tu nie chodzi nawet o to co doradza, tylko ze to robi, w kwestiach w ktorych powinna siedziec cicho. To jest bulerwsujace. To ze sugeruje rozwiazlosc bedac w zwiazku to bulwersujace do kwadratu.