Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

MahjongOsobistość

Dołączył/a:

  • 420 wpisów
  • 506 komentarzy
  • 7 obserwujących
Hydepark#zwierzaczki #psy W naszym domu przedwstępna żałoba. Piesek york, 14 lat, choroby nerek i tarczycy, zaćma
Osobistość3piorunów

@razALgul

Chciałbym Ci życzyć siły przy nadchodzącej wizycie u weta i dużo siły po. Bardzo Ci współczuję. Trzymaj się. 😒

Dziękuje, ale pojedzie z nim kto inny, ja nie chcę tego oglądać. I tak mi serce łamie jego starczy widok, gdy nawet łapki na siku nie może ponieść 😒

W sumie naprawdę długo się trzymał w jako takim zdrowiu, dopiero ostatni rok z przytupem go przyszpilił. Więc cieszę się, że jednak zdecydowaną większość życia miał spoko! ❤️

Filmy794 + 1 = 795 Tytuł: Kingsajz Rok produkcji: 1987 Kategoria: Komedia / Fantasy Reżyseria: Juliusz Machulski Czas
Osobistość2piorunów

@Telezajaczek

Chyba jedyna udana polska produkcja fantastyczna.

Pani chyba nie widziała filmów Szulkina.

Sum0piorunów

@Mahjong z jego dorobku widziałam tylko Golema, już nie pamiętam tego filmu zbyt dobrze, nie wydaje mi się jednak, by to był kamień milowy polskiej fantastyki filnowej. Generalnie rodzime kino nie ma szczęścia do szeroko pojętej fantastyki. Nawet horrory naszym reżyserom nie wychodzą (tylko Wilczyca jest w miarę spoko), a akurat dobry horror można nakręcić bez multimilionowego budżetu (np. Obsesja z tego roku).

Rowerowy Równik339 916 + 102 = 340 018 Czwarta setunia w sezonie. Jak sobie przypomnę gdy kilka lat temu zrobiłam pierwszy raz setkę
Osobistość1piorunów

@npnptcn dziękuję i ślę całuski :smiley:

Osobistość1piorunów

@Gilgamesh

setek

To samo! Dwie pierwsze setki to był pitstop na obiadek (zazwyczaj lech free i fryty), teraz szkoda czasu, chociaż jak w niedzielę przejeżdżam przez wioski to zapachy obiadu mocno drażnią mój żołądek :grinning:

Rowerowy Równik337 591 + 66 = 337 657 Wczoraj mi się chciało kręcić. Po powrocie biały pasek po zegarku, czyli znów się
Osobistość1piorunów

@dzangyl ja nie każdemu macham, ale staram się, w lesie na dłuższych odcinkach witam się z każdym, na asfalcie jak jadę kolarką to macham do innych barankowców, ale jak ktoś pomacha lub przywita się na innym rowerze to odpowiadam :smiley:

I tak samo - dłuższy fragment albo rzadko uczęszczany - witam się każdym kto jedzie na rowerze :smiley:

no chyba, że słońce jebło akurat półcieniem i ktoś tylko lekko podniesie rękę i nie widać

Osobistość0piorunów

@Zielczan nie, to liv avail - taki damski giant, ale reszty szczegółów nie pamiętam :grinning:

Filmy783 + 1 = 784 Tytuł: Zaproszenie Rok produkcji: 2026 Kategoria: Dramat Reżyseria: Olivia Wilde Czas trwania: 1h
Osobistość1piorunów

@Telezajaczek dlatego do zwykłego kina chodzę tylko na Avatary i Diuny, reszta w streamingach lub w studyjniaku lub na festiwalach.

Do dziś mam traumatyczne wspomnienia z wrocławskiego imaxa z Openheimera...

Osobistość1piorunów

@Telezajaczek nie, ale gadali cały seans. Obok mnie siedziała para - cały film gadali coś w stylu "o, ten profesor", "o bomba" lub "pa tera!". Do tego gapienie się w świecący telefon, szeleszczenie czipsami, siorbanie picia. Po seansie zostawili po sobie pokaźną kupę śmieci, jak na prawdziwe bydło przystało.

Nie, nie miałam jak się przesiąść, a z resztą takich par było więcej, może "bardziej kulturalni" niż ci obok, ale niewiele bardziej tak naprawdę.

Ale zgadzam się, nie ma reguły. W moim studyjniaku też kiedyś przyszła jakaś stara porypana baba co chwilę sobie bułki wyciągała z szeleszczącej torby - przez cały jebany seans.

Sum1piorunów

@Mahjong na tym seansie Oppenheimera też się śmiali jakby się mieli posikać?

Ja byłam na Zaproszeniu w takim mniejszym, a'la studyjnym kinie i była trzoda, a jak zaliczyłam niedawno weekendowy maraton w multipleksie była pełna kulturka, nawet na Backrooms, o którym naczytałam się, że przyciąga głupią młodzież. Widocznie nie ma reguły.

Osobistość1piorunów

@Telezajaczek nie, ale gadali cały seans. Obok mnie siedziała para - cały film gadali coś w stylu "o, ten profesor", "o bomba" lub "pa tera!". Do tego gapienie się w świecący telefon, szeleszczenie czipsami, siorbanie picia. Po seansie zostawili po sobie pokaźną kupę śmieci, jak na prawdziwe bydło przystało.

Nie, nie miałam jak się przesiąść, a z resztą takich par było więcej, może "bardziej kulturalni" niż ci obok, ale niewiele bardziej tak naprawdę.

Ale zgadzam się, nie ma reguły. W moim studyjniaku też kiedyś przyszła jakaś stara porypana baba co chwilę sobie bułki wyciągała z szeleszczącej torby - przez cały jebany seans.