@pokeminatour AI bardzo potaniało - przynajmniej z perspektywy użytkownika. Moc cały czas się zwiększa - przy mniej więcej tej samej cenie abonamentu. Chata GPT mam wykupionego praktycznie od początku istnienia - to co umiał kiedyś a teraz - to zupełna przepaść.
Oczywiście jest szansa, że wszystko jebnie bo nikt na AI jeszcze nie zarabia - ale patrząc na trend mam ogromne obawy.
@Dzemik_Skrytozerca To prawda, że to rozwiązanie było bardzo drogie. Ale ono było drogie chwilowo - to, że dzisiaj technologia kosztuje x milionów nie znaczy że tyle będzie kosztować za kilka lat. Rozwiązanie olimpiady matematycznej w zeszłym roku kosztowało kilkaset tysięcy dolarów - dzisiaj zrobi to mój Claude za 20$.
Nie boję się tej technologii w obecnej formie - to wciąż za mało, żeby mnie zastąpić albo nawet realnie zagrozić. Boje się tego co nadejdzie za kilka lat.
Btw - myślę, że prawdziwa jest opcja 2. Należy jednak mieć na uwadze, że nawet jeśli AI korzystała z ich pracy to wciąż jest to imponujące - bo oni doprowadzali do blow upu w równaniu Eulera, czyli uproszczonym równaniu NS.
Co do weryfikanlności - OpenAI dostarczyło kod w Leanie, co na 99% gwarantuje poprawność. Wątpię, żeby cokolwiek okazało się niepoprawne w tym dowodzie.
@EerieAlligator przyznaję, że pracowałem głownie w zespołach 2-3 osobowych i kod który tworzyliśmy był bardzo „nasz” - głównie do eksperymentów i sprawdzania hipotez. Nie mam komercyjnego doświadczenia.
@macgajster Fundamentalnie się nie zgadzam.
Kodowanie z AI jest 100 razy łatwiejsze niż bez - rozwijam swoją własną bibliotekę kodu i to co dawniej pisałbym kilka miesięcy - teraz jestem w stanie wygenerować w tydzień. Co więcej robię to bez procesu "uczenia się" - nie potrzebuję mówić mu: "opracuj strukturę grafu dynamicznego taką jak w pracy X przy pomocy algorytmu Y" - opisuję mu jakiej struktury danych potrzebuję i po kilku minutach mam wynik. I muszę tak pracować - bo jeśli nie, to byle student z Claudem będzie ode mnie sto razy efektywniejszy. Ciężkom mówić, że jest to tylko "pewny siebie debil" skoro pozwala zastąpić kilku programistów (może nie tych z najwyższej półki - ale porządnych rzemieślników? Bez problemu!).
Ten "pewny siebie debil" rozwiązuje problemy w matematyce, którym człowiek nie dał rady przez 90 (!) lat. A przy tym robi to dobrze. Oczywiście nie jest to model, do którego dostęp masz Ty czy ja - ale taki model istnieje.
A co gorsza zobacz jak fenomenalnie idzie im ulepszanie się - w zeszłym roku modele ledwie co dawały sobie radę z olimpiadą matematyczną - teraz są na poziomie problemów otwartych. Kiedy pojawiły się pierwsze czaty zadania z poziomu uniwersyteckiego były dla nich nieosiągalne, dzisiaj nie ma zdania którego nie potrafiłyby rozwiązać.
Zapewne wciąż są jakieś aspekty w których kuleją - ale czy będą w nich dalej kuleć za dwa, trzy lata? O ile wzrośnie ich moc? Patrząc na postęp który dokonał się w ostatnich latach nie wierzę, żeby za 2-3 lata były jeszcze zadania "ścisłe" w których człowiek może sobie radzić lepiej.
@lipa13 dokładnie tego się boję. Że całość kreatywnoścI, którą tak bardzo kochałem się gdzieś rozmyje
@Opornik nie czytałem, ale dziękuję za polecenie - już zamówiłem
@Lubiepatrzec Tak - matematyka którą robie elegancko stosuje się w wielu działach innych nauk, umiem też dobrze programować i mam wiele innych nie najgorszych przymiotów. Nie martwię się o brak pracy - wiem, że jakąś sobie znajdę, choćby i fizyczną. Mam po prostu ogromne poczucie przerażenia na myśl o stracie TEJ pracy. Zawsze chciałem być matematykiem, zawsze chciałem robić to co robię. Żeby być tutaj gdzie jestem straszliwie ciężko pracowałem. Wiem, że postępu się pewnie nie zatrzyma i jestem dorożkarzem, w czasach których wynaleziono taksówki.
Niemniej problem jest szerszy i dotyczy nie tylko mnie - nadchodzi albo ogromne bezrobocie albo ogromne rozwarstwienie społeczeństwa. I nikt z tym nic nie robi.