SzubiDubiDUAutorytet
35piorunówCzeka mnie wkrótce wystawianie auta na sprzedaż. Do tego w najgorszej kategorii: DO 6 TYSIĘCY. Już wiem, że czekają mnie przeboje z kupującymi dlatego dajcie mi się przygotować mentalnie.
Otwieram wątek na najgorsze wasze historie z kupującymi.
#motoryzacja #samochody #glupiehejtozabawy

Miałem kiedyś dużego psa który kochał wodę, a wiadomo, mokry luj w aucie = wieczny smród i gimela. Więc miałem różne inne tanie auta do wożenia go nad jezioro i tak:
cinkłeczento sprzedałem jakimś łebkom za 270 zł, okazało się że tego samego dnia je rozbili i porzucili w Poznaniu. Przyjechała policja do mnie, że uciekłem z miejsca zdarzenia itd. Musiałem się tłumaczyć, ostatecznie sprawa nie wiem jak się zakończyła.
Inne auto - citroen xsara, który kupiłem od syndyka. Auto stare, ale z PL salonu, od 1 właściciela. Ogólnie dość zadbane, (procedura upadłościowa trwa długo więc sporo stało). No ale bez klimy. Więc ostatecznie po 2 czy 3 latach bezproblemowej jazdy wkoło komina też poszedł na sprzedaż i co: po 5 minutach u nowego właściciela się rozpieprzyło 😛 zgubił biegi. Zaholowałem go do mnie, oddałem kasę i naprawiłem (pękł wodzik za kilka złotych). Auto sprawne. Sprzedałem je ponownie innemu kolesiowi. Ten pojeździł dosłownie 2 dni i też się rozpieprzyło, przestało palić. Coś z elektroniką. Nie miałem już cierpliwości do tego, oddałem temu drugiemu kasę i auto ostatecznie poszło na złom.
@SzubiDubiDU wystawiłem golfa za 4500, obniżyłem do 4250. Dzwonili i nie przyjeżdżali.
Pożyczyłem kumplowi na czas naprawy jego auta.
Skasowali go, złomowanie, sumarycznie dostalem 5000.
Najlepsza sprzedaż ever 😁



























