@Dzemik_Skrytozerca Sorasy, ale trudno mi się odnieść poważnie do kogoś kto potencjalnych interlokutorów na samym wstępie wyzywa od "Ktokolwiek coś takiego pisze, mentalnie jest na etapie DOS. Na utrzymaniu rodziców. W piwnicy." – bo celowo kierujesz dyskusję w stronę shitstormu antagonizując każdego kto wejdzie z Tobą w interakcję.
>Nie napisałeś, co Ci nie pasuje.
To, że typ rantuje przez 15 minut bez odniesienia się do samego clue problemu i bez zadania sobie trudu żeby sprawdzić czego ta petycja dotyczy (albo udając, że nie wie, co jest bardziej prawdopodobnym scenariuszem).
Typ cały film mówi, że nieracjonalne jest wymaganie żeby dana usługa była utrzymywana przy życiu w nieskończoność – w czasie kiedy sam opis petycji zaznacza: https://eci.ec.europa.eu/045/public/#/screen/home
>The initiative does not seek to acquire ownership of said videogames, associated intellectual rights or monetization rights, neither does it expect the publisher to provide resources for the said videogame once they discontinue it while leaving it in a reasonably functional (playable) state.
Mało że to zaznacza, typ przez parę minut rozwodzi się nad tym, że The Crew było przy życiu przez 10 lat, że konsumenci mieli 3 miesiące na opuszczenie okrętu (sam jako dobry człowiek dałby sześć) i tak dalej i tak dalej. Mogę się zgodzić bądź nie z twoimi punktami, ale autor filmów się do tego nie odnosi! Mówi o tym że język jest zbyt "vague", ale jednocześnie nie zadał sobie trudu żeby zajrzeć do samej petycji bądź przeczytać FAQ… a zamiast tego zadał sobie trud żeby znaleźć film Rossa Scotta i cherry pickować 2-3 zdania (to jest powód dla którego uznałem że film to rage bait)
Typ mówi czemu gry są licencjonowane – w czasie kiedy FAQ bezpośredniego odnosi się do punktu o którym mówi!
Odnosi się do kwestii copyrightu i monetyzacji… bez odniesienia się do samego opisu petycji:
>The initiative does not seek to acquire ownership of said videogames, associated intellectual rights or monetization rights
Są też mniejsze zgrzyty – min. w trzeciej minucie wspomina że playerbase != ilość graczy, w czasie kiedy to informacja o tym ile konsumentów zostało potencjalnie dotkniętych tym działaniem, co ma sens w kontekście petycji.
Wracając do poruszonych przez ciebie kwestii – są omawiane w paru filmach w których omawiali min. problemy z reverse engineeringiem gier , ale będę szanować Twój czas i przedstawię tylko swoją perspektywę. Gry to sztuka, zasługują na bycie zarchiwizowanymi, nawet jeśli wymaga to dodatkowych kosztów – tak samo jak zasługujemy na archiwizację filmów i książek. Wymaganie end of life planu – który był w postulowanej formie wprowadzany w życie kilkukrotnie, czy to przez samych wydawców, czy przez community – jest tak samo nierozsądne i tak samo naraża wydawców na koszty jak wymagania gwarancji, manuali czy poszanowania innych praw konsumenta.
…abstrahując od tego, że materiały wymagane do stworzenia minimalnego zestawu który pozwoliłby na odtworzenie serwera to coś co robi się w czasie samej produkcji gry.
European Citizens' InitiativeGive your support !Europa