Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#wykonawca

Mocarz

w Hydepark

3piorunów

oryginalny wpis (https://www.hejto.pl/wpis/anonimowehejtowyznania-budowa-budowadomu-budownictwo-prawo-nieruchomosci-remont-)

odpowiadam przez nowy wpis bo nie działa opcja odpowiedz anonimowo we wpisie

@Barta55ko Nic korownik mi nie pomoże bo co może ile ludzi tyle opinii co do fundamentów i murów jedni mówią tak inni inaczej .W konflikt z wykonawcą nie chcę się mieszać

@Legendary_Weaponsmith tak pomógł by harmonogram ale podstawą zawsze musi by nie płacenie z góry co zrobiliśmy oraz musimy być wypłacalny ale o tym w kolejnym wpisie napisze

@Marsjamin i 100 kar możesz sobie wpisać i co z tego jak wykonawca może być nie wypłacalny albo zamknie działalność albo ogłosi upadłość ?? Podstawą zawsze musi by nie płacenie z góry co zrobiliśmy.Oraz wpis w umie na szybkie ,natychmiastowe odstąpienie od umowy z rozliczenie mną już za wykonane prace na dzień dzisiejszy prace czy coś takiego

@Heheszki Dzięki .Już jesteśmy po pierwszej konsultacji z adwokat z naszej lokalizacji

@Nemrod Tak nie płacić z góry nigdy to podstawa niby wiedzieliśmy ale sam się człowiek jakoś oszukiwał a może będzie lepie ja to przyspieszyć itp i d⁎⁎a wyszło jak zwykle . Co do kar umownych to też mogą nic nie dać jeżeli druga storna jest nie wypłacalna

@GordonLameman

Podział był w transzach ale tak brak harmonogramu to błąd oraz brak zapisu o prostej,szybkiej drogi odstąpieniu od umowy .Wezwanie wysłane po konsultacji z adwokat aby wykonawca nie zarzucał nam zerwania z naszej strony i nie miał roszczeń. Płatność powinna być za odebraniem ale człowiek jakoś oszukiwał a może będzie lepie może to przyspieszą,załatwią te wiązary itp i d⁎⁎a wyszło jak zwykle .Straszenie nic nie da stary oszust .Jutro dam drugi wpis .Dodatkowo wydaje mi się to z góry zaplanowane bo była cała wycena zaniżona te etapy które rozgrzebał jako taka ale już kolejny bardzo poniżej rynku i tka jak by planował do tego momentu to dociągać od początku .

@twombolt chudziak jest brak ścian szczytowych jeszcze jednego wieńca i ścian działowych , fundament trzeba okopać i hydroizolacja i styru i folia i zasypać.

@npnptcn a no mem z nosaczem ty też się przyda "Niby człowiek wiedział ale jakoś się łudził"

@POMIDORES prawnie nie powinienem jeszcze dopiero po odstąpieniu i protokole z obecnego stanu

@kubex_to_ja szanse raczej znikome na odzyskanie kasy .Wykonawcy szukam nowego

@Jajco mam nadzieję się wyrobić

@ChilledMimosa Dzięki za ciekawy patent myśle ,że się przyda jeszcze . No mi się trafił wykonawca 10 % fundamentu zostawione i 20-15 %

ścian

---

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo

ID:

Wpis dodany za pomocą hejtoanonim.pl. Zaakceptowany przez @bojowonastawionaowca

Mocarz

w Hydepark

53piorunów

Wykonawca wziął ode mnie 200 tys. zł, a po ponad pół roku budowy nie mam nawet skończonych murów. Od połowy sierpnia na budowie nic się nie dzieje.

Umowę ryczałtową podpisaliśmy 29 grudnia 2025 r. Materiał i robocizna po stronie wykonawcy, bez kar umownych, termin realizacji 9 miesięcy. Budowa ruszyła 20 marca 2026 r.

Do tej pory zapłaciłem 200 tys. zł, czyli prawie połowę wartości umowy. Wszystko gotówką, w transzach, za pokwitowaniami. Płaciłem przed odbiorem prac, bo zaufałem wykonawcy. To był mój największy błąd.

Już w kwietniu i maju prosiłem go o rezerwację wiązarów dachowych, bo wiedziałem, że terminy są długie. Twierdził, że nie ma sensu, dopóki nie powstaną mury, bo trzeba będzie wziąć z nich miarę.

Od maja prace szły bardzo wolno. Ekipa raz była, raz jej nie było. Do końca sierpnia przestoje wyniosły łącznie około dwóch miesięcy. Wykonawca obiecywał, że je zrekompensuje, ale nigdy nie powiedział konkretnie jak.

Zgodziłem się też na odłożenie ocieplenia fundamentów XPS, hydroizolacji zewnętrznej i zasypania do czasu wykonania dachu. Wykonawca przekonywał, że tak będzie lepiej, bo ocieplenie może się uszkodzić podczas dalszych prac.

Na przełomie lipca i sierpnia pojawiły się pierwsze poważniejsze wątpliwości. Wykonawca zapewniał, że zaizolował słupy masą KMB od dołu, ale kamera inspekcyjna pokazała goły beton. Tłumaczył, że to pył po wierceniu szalunków. Mam też zastrzeżenia do hydroizolacji fundamentu od wewnątrz, za którą dodatkowo zapłaciłem. Miała być wykonana masą KMB nakładaną pacą, a wygląda, jakby użyto pędzla i rozcieńczonej masy. Mam zdjęcia, ale sam nie jestem ekspertem.

7 sierpnia wykonawca wysłał pierwsze zapytanie do wytwórni wiązarów, prawie pięć miesięcy po rozpoczęciu budowy. Od razu zaproponował przedłużenie dachu o 50 cm, czego wcześniej ze mną nie uzgodnił.

27 sierpnia dostałem wycenę podbitki PCV na 12 400 zł za sam materiał, bez robocizny. Znajomy dekarz oszacował ten materiał na maksymalnie 3000 zł. Zacząłem mieć wrażenie, że wykonawca próbuje zarobić dodatkowo na zmianach, mimo że dach był już uwzględniony w ryczałcie.

Tego samego dnia poprosił o kolejną transzę, bo podobno musiał wpłacić 20 tys. zł zaliczki na wiązary. Kiedy napisałem, że pieniądze będą w piątek, odpowiedział: „Super to zapłacę za tą więźbę”.

28 sierpnia przekazałem mu 50 tys. zł za mury, które do dziś nie są skończone.

Po konsultacji z dekarzem zdecydowałem, że wystarczy przedłużyć dach o 5 cm zamiast 50 cm. Decyzję przekazałem 14 września telefonicznie i mailem, prosząc o zamówienie wiązarów. Chciałem tylko wcześniej zobaczyć ich projekt i sprawdzić wytwórnię.

16 września zadzwoniłem bezpośrednio do wytwórni. Dowiedziałem się, że wykonawca nie zamówił wiązarów, nie wpłacił żadnej zaliczki, a ostatni kontakt pisemny mieli z nim 18 sierpnia.

Zadzwoniłem więc do niego i zapytałem, czy zamówił wiązary i czy zapłacił zaliczkę. Na oba pytania odpowiedział „tak”. Kiedy powiedziałem, że rozmawiałem z wytwórnią i niczego takiego nie potwierdzają, zaczął przeklinać, że kontroluję go jak dziecko i że taka współpraca nie ma sensu.

Powiedziałem mu, że pilnuję tylko swojej budowy i pieniędzy. Zaproponowałem, żeby dokończył to, za co już zapłaciłem, i możemy zakończyć współpracę.

Od tamtej rozmowy praktycznie nie ma z nim kontaktu. Najpierw przez pięć dni nie odbierał telefonu. 21 września żona dodzwoniła się do niego z nieznanego mu numeru. Zapewniał, że nie ucieka, ma dużo problemów i wróci za dwa tygodnie.

23 września powiedział mi dokładnie to samo. 29 września obiecał informacje o wiązarach i znowu zamilkł. W międzyczasie przyjechał jedynie po swoje szalunki i podpory.

2 października, po tygodniu moich telefonów, w końcu oddzwonił. Powiedział, że ma kary umowne na dwóch innych budowach i wróci za kolejne 2–3 tygodnie. Wcześniej tłumaczył przestoje awariami sprzętu, wypadkiem pracownika i innymi problemami.

Dla porównania, jeszcze 8 sierpnia zapewniał, że do 25 września budynek będzie zadaszony, a we wrześniu twierdził nawet, że do grudnia skończy stan deweloperski.

Na dziś fundament jest bez hydroizolacji zewnętrznej, ocieplenia, folii kubełkowej i zasypania. Brakuje ostatnich warstw muru, części ścian szczytowych i wieńca. Wiązarów nie ma. Budowa stoi od połowy sierpnia.

Umowa nie przewiduje kar umownych.Jest w niej 14 dni na usunięcie wad, ale zapis dotyczy gwarancji po odbiorze końcowym. Termin zakończenia prac według umowy mija 20 grudnia. Kierownik budowy jest z mojej strony, ale dotychczas ograniczał się głównie do obserwowania prac.

PO konsultacji z radcą prawnym wysłaliśmy "Wezwanie o dokończenie robót " do dziś nie odebrane.. Wychodzi że Bierze pieniądze za prostsze etapy, a kiedy przychodzi czas na droższe prace, zaczynają się problemy.

Dodatkowo na budowie kilka razy pojawiał się jego syn, który prowadzi osobną działalność o prawie identycznej nazwie, pod tym samym adresem, ale z innym NIP-em. Nie wiem, czy ma to znaczenie, jednak obawiam się, że nawet jeśli wygram sprawę w sądzie, nie będzie z czego odzyskać pieniędzy.Zostanie mi wystawie opinii Ojcu i synowi i tyle i lekcja na przyszłość

Wstępnie szacuję, że możemy być stratni 30–50 tys. zł. Do tego dochodzi zbliżająca się zima i konieczność zabezpieczenia niedokończonej budowy.

Może ktoś był w podobnej sytuacji?

Jak zabezpieczyć niedokończone fundamenty i mury przed zimą?

Najbardziej żałuję tego, że płaciłem przed odbiorem prac. Wydawało mi się, że skoro wykonawca ma firmę, biuro i normalnie z nami rozmawia, to można mu zaufać. Teraz mam 200 tys. zł wpłacone, niedokończoną budowę i nie wiem, czy jeszcze zobaczę go na placu budowy.

Nazwy firmy na razie nie podaję.Niebawem dodam kolejne wpisy bo sprawa ruszyła do przodu

---

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo

ID:

Wpis dodany za pomocą hejtoanonim.pl. Zaakceptowany przez @bojowonastawionaowca

Specjalista3piorunów

Tobie już nie pomogę, ale dla innych rozpoczynających budowę:

Wykonawca powinien podać spis materiałów potrzebnych mu na dany etap. Ty na podstawie tego zamawiasz materiały na budowę.

Za robociznę płacisz mu po wykonanym jakimś etapie. Najlepiej po odebraniu przez kierownika budowy.

Żadnych zaliczek.

Przy takim rozwiązaniu kręcenie szybko kończy się wyproszeniem z budowy i nie masz zbytnio ryzyka utraty kasy.

Jedyny minus to, ze zdarzają sie asy, które nie kończą ostatnich powiedzmy 10% robót, bo to na ogół uciążliwe pierdoły, a już są zarobieni. Na to nie mam realnego rozwiązania.

Pokaż więcej komentarzy (19)