Trump chciał z usa zrobić swój prywatny folwark i pewnie by się to udało, gdyby dowiózł przynajmniej część swoich obietnic.
@MostlyRenegade Część tych co stali za nim chcieli z USA zrobić swój prywatny folwark - i założyli że Trump i jego chciwe ego zostanie twarzą zmian w zamian za posadzenie na stołku i uratowanie przed zarzutami. Tyle że nie docenili jak bardzo rozbujane ma ego i jak mocno mu demencja włazi.
Bo właśnie tak jak mówisz - wystarczyło minimum wkładu, żeby ludzie po prostu zaakceptowali nowy porządek patrząc na własny portfel. Tyle że Trump robi co mu da więcej benefitów, więc cały plan poszedł w pizdiec. Bo w Białym Domu są nie tylko Ci od P2025 (z tego co pamiętam Hegseth jest powiązany z Heritage Foundation), ale też Technoligarchowie (a ci akurat postawili na Vance'a). I Trampek tak się bujał od jednego planu do drugiego, zależnie od tego który dawał mu większe benefity w danym momencie.
Problem w tym że Technoligarhowie i Vance "wygrali" większość ważniejszych starć (z większych tylko to poza wojną z Iranem), a Trump ma horrendalnie niskie poparcie. Więc najprawdopodobniej po klapie midtermsów Vance i ci za nim pójdą w odstawkę. A niestety to jest spory problem dla reszty świata, bo o ile Thielowska klika to pojeby - to przy Heritage Motherfuckers są postępowymi i światłymi ludźmi.
Thiel chciał mieć technofeudalizm w USA, otwarte rynki na świecie i drukarkę do hajsu. Dla reszty świata to coś do przeżycia (obywatele USA tak czy siak będą w dupie). Heritage woli regularny stary imperializm - z klepaniem wojskiem po świecie w każdym miejscu w którym można coś zarobić, "sojusznikami" pod butem i rozszerzaniem granic po staremu a'la Ruskie, żeby mieć świeży napływ podklasy roboli.
Jedyne światełko w tunelu jest takie że Trump jest mistrzem - i co nie dotknie to spierdoli. A przy próbie wdrażania planu całokadencyjnego w pół kadencji to może mieć znaczenie.
Just a moment...Heritage