Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#studbaza

Fanatyk

w Hydepark

13piorunów

poszedlem na juwenalia sam, i nie umiem zagadac do nikogo. Nie ma tu moich znajomych. Wale browara i muza napierdala

Fanatyk15piorunów

@redve ja pi⁎⁎⁎⁎le, twoje wcześniejsze pytanie o na balety od 18-2 żeby wyrwać świnie dotyczyło juwenaliów? To jest k⁎⁎wa mega istotny kontekst i generalnie chciałem ci odpowiedzieć żeby się po prostu umyć, dla beki, ale teraz wychodzi że to niegłupi pomysł był...

Na juwenalia to ty musisz mieć używki a nie pachnieć.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Specjalista

w Hydepark

40piorunów

Hej wszystkim :).

Stwierdziłem, że moi studenci się napracowali i zrobiłem z ich prac showreel, a że sporo wysiłku w to włożyli to pochwalę ich tutaj :smiley:

https://youtu.be/ln3VP7slMMs

Specjalista1piorunów

Co oznaczają te skróty po myślniku przy nazwisku? I na jakiej uczelni wykładasz? Super to wygląda.

Pokaż więcej komentarzy (21)

Gruba ryba

w Hydepark

28piorunów

Z okazji dzisiejszych OSTATNICH zajęć na Minister Dobrego Nastroju i Celebracji zarządził świętowanie.

3 lata studiów dziennych, pracy na etacie, poswiecania się hobby, w międzyczasie jeszcze organizacja wesela, potem wywrócenie życia do góry nogami - DAŁAM RADĘ! A raczej daliśmy bo mężu się należy specjalny order za wspieranie w tym całym szaleńtwie.

Jeszcze tylko kilka egzaminów, obrona i elo 😉 Te nadchodzące wolne piątkowe wieczory i soboty.... Nie wiem nawet, co zrobię z taką ilością wolnego czasu. Ale na magisterkę na razie NA PEWNO nie idę.

Miło jest być choć przez chwilę z siebie zadowolonym.

Ps. Picie szampana z "politrowego" kielich zawsze na propsie.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fenomen

w Hydepark

7piorunów

Juwenalia UŁ

tldr: wspaniała to była impreza każdy musi iść na coś takiego.

Już zeszło ze mnie trochę podniecenie. Wszystko co wydarzyło się na juwenaliach jest wartością dodatnią do mojego życia i poszerzyło znacznie moje horyzonty.

Poznałem bardzo ciekawych ludzi min. pielęgniarza, przyszłego lekarza, automatyczkę, przyszłego sędziego. Każdy z nich bardzo otwarty człowiek i z pasją opowiadali o tym czym się zajmują, oraz dzielili się planami na przyszłość.

Chociaż najbardziej moją uwagę przykuła instruktorka fitnessu, która studiuje fizjoterapię. Od razu gdy ją zobaczyłem to mi stanął. 180cm, blond proste włosy, niebieskie oczy, wąskie usta, zarysowana lekko wysunięta szczęka. Po górnej budowie miałem wrażenie, że coś tam ćwiczy bo spodnie miała luźne to d⁎⁎y nie podkreślały. Okazało się, że rowniez bardzo jej się podoba album " tourted poems departament" więc trochę o tym pogadaliśmy i zaprosiła mnie do siebie na wtorek na 18 to możemy razem posiedzieć i posłuchać więc trzymajcie kciuki by się udało.

Poszerzyłem swoje horyzonty bo poza elektrycznymi gitarami, nie znałem nikogo kto gra, oraz dowiedziałem się czego słucha młodzież.

Zabawa była przednia trochę potańczyłem, zagrałem we flanki, ale bez takich cudownych ludzi nie byłoby to możliwe.

Pokaż więcej komentarzy (14)

Fenomen

w Hydepark

7piorunów

- czarno

Juwenalia UŁ cz.2

Żadnych fajerwerków nie było. Głównie kręcenie się po okolicy, oraz flanki bo były 3 gry. Doszliśmy do grupki znajomych kolegi z klasy i z nimi cały czas siedzieliśmy, fajne wariaty. Znowu próbowałem zajarać, ale nic nie czułem.

Byłem sam bo dziewczyny z mojej klasy były z chłopakami więc uznałem, że nie będę im przeszkadzać, inna, która nie ma partnera/partnerki była podrywana przez innego chłopa to też się nie mieszałem a kolega był z swoimi ziomkami a ja nich nie znam.

Kolega z klasy namawiał mnie na picie whisky jednak się nie dałem i odmawiałem.

Zimno było spać mi się chciało to 1:30 wróciłem na chatę. Socjalizacji wystarczy mi na najbliższe 5 lat. Próby wychodzenia do ludzi czy rozwijania się to dla mnie oszukiwanie samego siebie, najpierw bym musiał kilka książek przeczytać na dany temat zanim spróbuję bo tak to próbowanie nic nie da.

Gruba ryba1piorunów
>. Socjalizacji wystarczy mi na najbliższe 5 lat. Próby wychodzenia do ludzi czy rozwijania się to dla mnie oszukiwanie samego siebie,

no dawka jaką zapodałeś jednorazowo jest iście atomowa
rozbij na mniejsze, a bazie lepij 😉
w każdym razie wyzwanie było trudne, podołałeś mu (ง •̀ᴗ•́)ง

Pokaż więcej komentarzy (10)

Fenomen

w Hydepark

12piorunów

- do czarnolistowania

Juwenalia Uł

Przed imprezą:

Przyjechałem z kolegą sporo wcześniej przed przyjściem mojej klasy bo kolega pracuje na ochronie i obstawiał biedronkę przy akademikach. Już przed samą imprezą była mnóstwo pięknych kobiet. Na wstępie z biedronki widziałem ludzi wychodzących z alkoholami. Przykro mi się od razu zrobiło widząc młodych ludzi z takimi narkotykami jeszcze słyszałem tekst" ja to już jestem na⁎⁎⁎⁎na". Po rozpakowaniu i ogarnięciu się czułem duży stres, mimo, że jeszcze kilka godzin było do przyjścia mojej klasy. Ludzie chodzili po okolicy z megafonami i darli się. W biedronce wystawili alkoholu tyle co nigdy i było taniej niż zazwyczaj.

spotkanie z klasą:

Odczuwałem ogromny lęk z obawy przed wystawieniem mnie przez ludzi z klasy jednak udało mi się znaleźć jedną dziewczynę i z jej kolegą z białorusi poszliśmy do żabki, przy której była ogromna kolejka. Oni prali piwo i wino a ja wziąłem piwo 0%. Gość był w szoku, pogratulował mi i mówił, że jestem pierwszą, która nie spożywa alkoholu bo tak postanowiła.

Białorusin się rozłączył po wyjściu z sklepu i poszliśmy do 2 dziewczyn z klasy. Ogólnie były zdziwione, ze byłem. Z nimi chwilę posiedzieliśmy następnie poszliśmy razem na elektryczne gitary a jedna dziewczyna została na kocum jednak kolejka była ogromna to nie szliśmy pod scenę a staliśmy za bramkami. Potupałem trochę nóżką próbowałem się pokręcić. Po tym wróciłem to tej co sama została, pytała jak tam to powiedziałem, że trochę się pobawiłem i jedna z dziewczyn od nas Ukrainka fajnie się kręciła i ma wyczucie rytmu mimo nie znania piosenek, ta mnie pyta: "czujesz coś do niej?" bo ona jak się napije to lubi pogadać o takich rzeczach jednak odpowiedziałem szczerze, że nie mam uczuć i nie jestem do nich zdolny. Po okolicy kręcił się gość przebrany za jezusa i kiwał palcem gdy ktoś palił i mówił "nie ładnie" ja nie palę to mi się nie dostało. Posiedzieliśmy tak trochę i doszedł do nas inny gość z klasy podpity z bardzo dobrym humorem. Pytał mnie jak się bawię a ja, że "dobrze".

Chłop zaprowadził nas do swoich znajomych oni mieli znak ostrzegawczy jak z budowy, na którym usiadła ich znajoma i chcieli z nią tak pochodzić trochę jednak się ułamał. Gdy tamci odeszli ziomek wziął jakąś flagę, jednak zaraz przyszli z awanturą czy my od nich jesteśmy jednak nic się nie stało. Po tym poszliśmy po kolejną dziewczynę z klasy, ona się zjarała i oglądała "shreka" to przyszła później.

Inna ekipa:

Idąc z kolejną dziewczyną jakiś typek zagadało nas 2 typów czy mamy bletki a koleżanka miała. Nie było nas dużo to zapytano ich czy by chcieli zagrać w flanki a oni chętnie po czym poszli po resztę ludzi. Była jedna dziewczyna i kliku chłopaków Ja nie grałem we flanki bo nie czuję tej gry, pijąc na szybko momentalnie bym się zrzygał. Po flankach wziąłem parę buchów jointa jednak nie jebło mnie. Nie było kolejek to poszliśmy pod scenę, gdzie grał jakiś młody DJ, w trakcie wpadł kolejny chłopak z klasy, ja nie umiem tańczyć ani nie znałem tych piosenek więc nie bujałem się za bardzo co zauważyli inni a ja odpowiadałem, że bawię się jak umiem. (Wolałbym by leciało "tourted poems department" a z zabawowej muzki to" królowie życia", "summer time holocaust"). Koncert zakończył się tym, że podczas ostatniej piosenki wzywali służby medyczne bo coś się stało, ale nie widziałem bo było to z drugiej strony. Potem trochę się kręciliśmy po okolicy.

Najciekawszą rzeczą było to, że powstał związek pomiędzy dziewczyną z mojej klasy a typem z innej ekipy a zaczęło się od gadki nt. elekotronicznego papierosa. Nawet inny typek miał im udzielać ślubu. Kolejny gość też bajerował inną dziewczynę z mojej klasy, ale nie było to aż tak widoczne.

Ja o 3:00 się zawinąłem bo spać mi się bardzo chciało. Wracając do siebie czułem niedosyt i pustkę po wszystkim. W głowie mi tylko leciało "manuskrypt" Taylor Swift. Natury nie oszukam nie nadaję się do ludzi, nie potrafię bawić a moje miejsce jest przy komputerze.

Pokaż więcej komentarzy (25)

Fenomen

w Hydepark

4piorunów

Co się robi na juwenaliach? Coś u mnie w klasie gadają, że ma być coś takiego. Ja i tak nie idę bo wydaje mi się, że będzie dużo ludzi i głównie naćpani studenci a to nie dla mnie. Jednak ciekawi mnie czy tylko ja mam takie zdanie.  

Gruba ryba4piorunów

>Co się robi na juwenaliach?

uczestniczy w koncertach i ...no ...juwenaliach, tj. imprezach towarzyszących dla studentów

Gruba ryba6piorunów

ćpa się i chla się, niepowtarzalna okazja, żeby urwał się film

Pokaż więcej komentarzy (60)

Fenomen

w Hydepark

1piorunów

TLDR: jest mi przykro bo zawsze mam najgorsze pomysły i nikt mnie nie popiera.

Mamy na zajęciach zrobić grupowo prezentację nt. sektorów kreatywnych: muzyka, film, reklama, telewizja, architektura,moda. Gdzie opowiadamy o nim, oraz wybranej przez nas firmie z tego sektora, mając być 3 zadania aktywizujące grupę z czego jedna to zwykle kahoot. Inne grupy miały np. nagranie filmu, zrobienie mostu z makaronu i taśmy klejącej, zrobienie, albo chociaż opisane reklamy dla konkretnej grupy docelowej(tematem była woda mineralna, ale były różne grupy wiekowe).

Nam się wylosowała muzyka to z racji tego, że zakochałem się w Taylor Swift i ubóstwiam Billie Eilish to chciałem Universal music group bo one obydwie są w tej wytwórni, ale nie c⁎⁎j ma być spotify. Mogę wziąć gitarę bo w podstawówce grałem a ta dalej leży w domu to jako aktywizację mogliby pobrzdąkać to k⁎⁎wa nie bo nie każdy umie. Stwierdziłem, że mam to w d⁎⁎ie i już nie będę odzywał.

Jest mi przykro bo tak k⁎⁎wa do zajebania, całą edukację najlepiej nie wychylaj się bo i tak będą cię mieli za dziwaka. Jak robiliśmy testy na rolę w grupie to podchodzę do pani z pytaniem co mam robić bo nic do mnie w jednym nie pasuje a pani:" nie proponujesz dobrych rozwiązań?" i ja szczerze odpowiedziałęm:" ja to tylko głupoty gadam i nie mam racji", też trochę lipa wyszła bo nie mieliśmy o sobie źle mówić, ale ja nie potrafię inaczej, ale już c⁎⁎j zaznaczyłem to co pani mówiła.

  

Gruba ryba1piorunów

@Dudleus moim zdaniem Spotify jest ciekawsze od Universal music group, moze być wiecej do napisania w prezentacji. Ale nikt tu nie powiedział, że UMG to najgorszy pomysł, też jest to dobry temat. Ale jak zostało 2 dni do prezentacji to szedłbym w pewniaki.

A co do gitary, też nie jest to głupi pomysł, ale będzie ograniczony do tych co umieją grać. A jak ktoś przyniesie głośnik i puści jeden osiem L to zaśpiewają wszyscy.

Pamiętaj, że to praca w grupie, a celem jest, żeby cała grupa zaliczyła (potencjalnie jak najmniejszym nakładem pracy). I nikt tutaj nie napisał, że Twój pomysł jest najgorszy, tylko Ty.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Debiutant

w Hydepark

12piorunów

Jeśli interesują Was prawa autorskie, albo uważacie, że są one bez sensu i należy je zmienić/zlikwidować, to macie okazję wyrazić swoją opinię, a przy okazji pomóc mi badaniach do pracy magisterskiej.
Zapraszam wszystkich serdecznie do wzięcia udziału w ankiecie, która jest jest krótka (20 pytań, głównie zamkniętych + metryczka) i anonimowa, a jej wypełnienie zajmie tylko kilka minut.

:point_right: https://forms.gle/iwCZSodRr6QstcMB8

Dziękuję za każdą minutę poświęconą na pomoc w moich badaniach

  

PS: Obrazek dla atencji

GURU3piorunów

@kreatywna_mysza

"Z jakiego treści naruszających prawa autorskie korzysta Pan/Pani najczęściej w Internecie?"

Pomijając składnię pytania - jeśli jedyną rzeczą jaką kradnę są transmisje sportowe, które nie są dostępne w Polsce, a dzieje się tak może ze dwa razy w roku - to czy to już znaczy 'najczęściej' czy raczej pominąć, żeby nie być traktowany na równo z tymi, którzy oglądają meczyki co tydzień albo częściej?

Fanatyk5piorunów

@kreatywna_mysza 
>Z jakiego treści naruszających prawa autorskie korzysta Pan/Pani najczęściej w Internecie?
Wnioskuję po możliwych odpowiedziach, że torrenty to jest jakiś mityczny byt nie łapiący się pod filmy, gry ani muzykę? xD

Pokaż więcej komentarzy (12)

Statysta

w Dyskusje

4piorunów

To normalne, że na pewnej uczelni w krakowie wykładowca daje program do pobrania z dysku google w formie instalatora zamiast ze strony producenta? Jak ktoś nie ma windowsa tylko macOS to każe pobrać trial na 30 dni. Tochę przypominają mi się czasy piracenia nfs most wanted za dzieciaka ( ͡° ͜ʖ ͡°)      

Osobistość10piorunów

A w warunkach licencji jest napisane, że trzeba pobrać ze strony producenta?

Tytan9piorunów

Jak najbardziej normalne. Fakt że uczelnia za darmo uczy programu który jest potrzebny potem w pracy i zwiększa szanse na kupno licencji to tylko zysk dla producenta. Ogromna liczba firm ma politykę wersji studenckiej za darmo z tego powodu, np Autodesk czy mathworks

Pokaż więcej komentarzy (9)

Fanatyk

w Hydepark

27piorunów

Znalazłem swoją pracę inżynierską, którą pisałem 9 lat temu. I jestem z niej dumny xD Nie zrobiłem jej na odpierdol, autentycznie chciałem to ogarnąć elegancko. Pamiętam, że inni chcieli tylko żeby promotor się odjebał.

 

Pokaż więcej komentarzy (9)

Fenomen

w Hydepark

1piorunów

Jakaś konferencja jest, mi się nie chciało odpalać, ale niektórzy idą by profesor zauważył, że byli. Teraz trochę nie wiem czy nie zjebałem bo mógłbym dostać plusa u profesora, ale z drugiej strony to ostatni rok i już chce tylko spokojnie zaliczyć.


Jest sens odpalać konferencję tylko po to by profesor zauważył, że się było?

  • Tak48% (16 głosów)
  • Nie52% (17 głosów)

33 głosów

Gruba ryba3piorunów

@Dudleus zależy od profesora. Temat zamknięty.

Gruba ryba0piorunów

@Dudleus pompatyczne sztywniaki.
Jeśli ma kij w dupie i wysokie mniemanie o sobie to lepiej iść.
Takie profesorki często puszczają listę na wykładach, każą do siebie mówić per profesor, pastwią się nad studentami prezentując swoją wyższość... czujesz chyba?

Gruba ryba0piorunów

@Dudleus kurde, ale z drugiej strony...
W przeciwnym obozie siedzą prawdziwi profesorowie, autorytety pierwszej wody. Luźne ziomki, które kochają co robią, krzywdy nikomu nie robią. W ich przypadku nie masz obowiązku być na konferencji, ale ja bym zobaczył gdzie oni się włączają i tam dołączył. Nie, żeby się podlizać, tylko prawdopodobnie naprawdę warto, bo będzie to raczej super wartościowy content.
:confused:
A trzecie motto studiów brzmi: rób jak uważasz, jestes już duży, dorosły, wiesz co robisz 😉

Fenomen0piorunów

@plemnik_w_piwie no właśnie to taki sztywniak xD każdego tytuł naukowy podaje jak kogoś wspomina " to będzie mieli na ćwiczeniach z panią magister X, Y", zawsze lista obecności na wykładzie, lubię to, że on chce wchodzić w dyskusję bo to już studenci 3 roku i muszą dużo wiedzieć a jednocześnie ma taką postawę, która odstrasza ludzi przed dyskusją. Mnie nie było na części zajęć bo pomagałem trochę na dniu otwartym i uznałem, że powiem mu o tym wcześniej na wszelki wypadek a ten do mnie z tekstem"to nie może być tak, że Pana nie będzie w ogóle na zajęciach" ominęły mnie jedne ćwiczenia i część wykładu, ale wyszedłem wcześniej z dnia otwartego by nie mieć awantury i pytam kolegi co mnie ominęło to ten do mnie:" nic nie zrobiliśmy tylko gadał cały czas" i jeszcze jak przyszedłem to przez 40 minut była mowa o tym, że będzie konferencja 17.04 i myślę sobię" fajnie, że musiałem wcześniej przychodzić"

Z drugiej strony mamy też jedną fajną kobitkę, z którą w zeszłym roku też mieliśmy zajęcia i nigdy nie powiedziałem do niej per pani doktor tylko normlanie na pani to nigdy nie zwróciła o to uwagi. Sama mówiła, że nie lubi pisać artykułów tylko pisze bo trzeba to pewnie profesora nie będzie robić.
Jedne zajęcia mieliśmy z panią profesor, która bardzo była miła i nigdy nie miała problemu jak się powiedziało po prostu proszę pani.

Gruba ryba1piorunów

@Dudleus wszędzie jest tak samo. Są profesorowie i profesorzy.
Jedni są super ludźmi, prawdziwi naukowcy i humaniści, drudzy to zakompleksione dupki co wyżej srają niż głowę mają.
Szkoda tylko, że tych pierwszych jest tak mało.
Kiedyś robiłem fakultet nie na swoim wydziale i szukałem typa od zajęć. Pamiętałem nazwisko i jak wygląda, no i że był spoko ziom.
Wpadam do dziekanatu, może powiedzą mi gdzie go szukać i pytam o tego pana Kowalskiego. "Znaczy profesor kowalski? Pan dziekan dziś nie przyjmuje.."
Ja mówię "nie, nie... ja myślę o takim innym Kowalskim, taki z bródką, od minerałów..."
A ta dalej, że dziekana nie ma.
Wtedy wchodzi ten Kowalski o którego mi chodziło i się pyta "cześć, co tam? Chodź, pogadamy" i weszliśmy do gabinetu dziekana...
Go przepraszalem, za nietytułowanie a ten mówi, że ma to w dupie i 2 sekundy później gadaliśmy swobodnie o meritum.
Na innym wydziale miałem dokładnie to samo. Z babką na "ty" na wykładach, a przy zbieraniu podpisów się dowiaduję, że to ważna profesor.
W sumie na moim wydziale też był taki cichociemny kumpel, co się okazało, że bez niego smartfony i inne zabawki na baterie mogłyby się opóźnić o kilka/kilkadziesiąt lat.

Pokaż więcej komentarzy (13)

Lider

w Heheszki

86piorunów

   

Fenomen3piorunów

wlasnie robie projekt w parze z kolega, ktorego ogolnie bardzo lubie, ale jest taki niezorganizowany i mysli, ze wszystko mozna zrobic na ostatnia chwile. strasznie mnie to wkurwia, bo z jednej strony chce go opierdolic, ale ogolnie jest zbyt w porzadku, zebym go skrytykowal xd

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fenomen

w Hydepark

1piorunów

Cześć znacie trochę ludzi, z Ukrainy, którzy przyjechali po wojnie? Albo najlepiej takich co korzystali z programu Health4Ukraine? Bo będę potrzebował w moim badaniu do pracy licencjackiej dotrzeć do obywateli z Ukrainy. Jeśli znacie to moglibyście podeszłam im ankietę?
 

Gruba ryba1piorunów

@Dudleus Pokręć się przy stoisku z parówkami w hipermarkecie, na pewno na jakiegoś trafisz :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fenomen

w Hydepark

5piorunów

Mamy wodopój i drukarkę na wydziale, ale wszystko do przodu idzie. 

Gruba ryba1piorunów

@Dudleus drukarka spoko sprawa. Domyślam się, że drukowanie nie jest za darmo? Bo pewnie zaraz by przyszedł jakiś wariat drukować inżynierkę

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Hydepark

5piorunów

Czy ktos mnie uswiadomi w jakim celu powazni ludzie, zarabiajacy dobry hajs są wykladowcami na uczelni publicznej? Po co komus o stopniu doktora dalej prowadzic zajecia, do czego potrzebna jest jakas jakas konkretna ilosc godzin poswieconych na prowadzenie zajec?
Jestem studentką uczelni medycznej, ale nie studiuje lekarskiego ani nic takiego, tylko zdrowie publiczne. Nie jest to kierunek lans, bans i zabawa ale tez nie jest to ten poziom co lekarski. Jestem w szoku jeśli chodzi o to kadrę. Mamy zajęcia z osobami znanymi w środowisku naukowym, profesorami, członkami rad znaczących towarzystw medycznych.
JAk, PO CO? dlaczego tacy ludzie uzerają się ze studentami w dodatku za śmieszne pieniądze (bo ile na publicznej uczelni można zarobić to się spodziewam). 

Autorytet2piorunów

Wyższy tytuł, to zazwyczaj większa kasa, a tytuły zdobywa się właśnie na uczelni. Ponadto - prestiż i renoma, a tych nie dają pieniądze, tylko właśnie tytuły i dokonania uczelniane. No i wielu naprawdę czuje potrzebę dzielenia się wiedzą i czerpie z tego radość.
Generalnie bardzo duży procent naukowców jest związanych z ośrodkami uniwersyteckimi i jest to nie tylko całkowicie naturalne, ale i porządane przez obie strony.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Fenomen

w Hydepark

14piorunów

Będą u mnie na wydziale rekruterzy z biedry. Trochę szkoda, że nie wezmą ludzi z marketingu by przeprowadzili wykład na temat" nieczytelnych cenowówek" czy logistyki " jak ustawić palety by nie dało się przejść"  

Gruba ryba4piorunów

Dlo mnie na polibude kiedys przyszedl na wyklad gosc z Biedronki, mielismy jakichs erazmusow, wiec mialo byc po angielsku. Gosc cos tam zaczal dukac, meczyl sie przez kilka minut az jedyny obecny inglish sobie poszedl, a jakis inny uczynny student poinformowal wykladowce, ze juz mozna po polsku. XD

Pokaż więcej komentarzy (5)