Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#rozwojosobisty

Lider

w Książki

17piorunów

521 + 1 = 522

Tytuł: Dopaminowy detoks. Jak pozbyć się rozpraszaczy i zwiększyć swoją efektywność. Podkręć swoją produktywność
Autor: Meurisse Thibaut
Kategoria: Rozwój osobisty
Wydawnictwo: Sensus
Format: e-book
Liczba stron: 112
Ocena: 5/10

Książki z nurtu rozwoju osobistego często balansują na cienkiej granicy między wartościową wiedzą a powielaniem utartych schematów. Dopaminowy detoks Thibauta Meurisse'a to przykład pozycji, która próbuje przekazać konkretne wskazówki, ale jednocześnie nie wnosi wiele nowego do tematu.

Na plus zasługuje skondensowana forma – około 100 stron to zdecydowanie objętość, która wystarczy do sprawnego przekazania wiedzy w tym temacie. Autor jasno tłumaczy, czym jest dopamina i jak nadmiar bodźców w dzisiejszym świecie wpływa na naszą koncentrację oraz efektywność. Proponuje konkretne kroki, by ograniczyć destrukcyjne nawyki, jak przeglądanie mediów społecznościowych czy uzależnienie od szybkiej gratyfikacji.

Wiele treści można by jeszcze bardziej skondensować, a niektóre fragmenty sprawiają wrażenie powtarzania oczywistości. Jeśli ktoś miał już styczność z tematyką cyfrowego minimalizmu, Jamesem Clearem czy Calem Newportem, nie znajdzie tu niczego odkrywczego.

Podsumowując – Dopaminowy detoks to książka poprawna, ale nie porywająca. Może być przydatna dla osób, które dopiero zaczynają interesować się tematem i potrzebują podstawowych wskazówek, jak ograniczyć rozpraszacze. Dla bardziej zaawansowanych czytelników będzie to raczej powtórka z tego, co już dobrze znane.

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz
Osobisty licznik 42/128

Gruba ryba

w Hydepark

18piorunów

Czytam sobie Czysty Kod Roberta Martina i dochodzę do wniosku, że zdecydowanie wolę przyswajać wiedzę z książek, niż z kursów online.
Co ciekawe, jest to pierwszy podręcznik za jaki się wziąłem od czasów inżynierki z 5 lat temu, i chyba pierwszy, po który sięgnąłem kompletnie z własnej woli.
Przez cały ten czas wydawało mi się, że nie ma lepszego sposobu na przekazywanie wiedzy niż forma wideo. Jak chciałem się nauczyć czegoś nowego, to pierwsze co robiłem to szukałem kursu online. Jednak czytanie jest czynnością aktywną, a słuchanie i oglądanie - pasywną. Dużo łatwiej jest się rozproszyć słuchając wykładu (szczególnie mając otwarte na drugiej karcie hejto), niż mając w ręku książkę, z dala od telefonu i komputera.
Już nie wspominając o tym, że jestem stuprocentowym wzrokowcem.

Takie tam przemyślenia. Od dzisiaj, jeżeli faktycznie będę chciał się czegoś nauczyć, zamawiam podręczniki.

(Obrazek ze wstępu do wyżej wymienionej książki)

Pokaż więcej komentarzy (9)

GURU

w Hydepark

58piorunów

Ehh tak sobie mysle ze jak dozyje do wiosny / lata to sobie kupie namiot jednosobowy, spiworek latarke itp i gdzies pojade pobushcraftowac po zadupiach.

Bardzo mi brak dzikiej natury, zieleni blekitu, czegos innego niz szarosci.

Pewnie za tydzien zapomne ehh.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Mistrz

w Hydepark

80piorunów

No więc tak, będę mógł srać do żwira. Dostałem się.

Oczywiście kwity składałem w listopadzie a mamy prawie marzec, ja głupi myślałem, że wyrobie sie do czasu urodzenia syna xD

No ale nic to i tak fajnie ᕦ( ͡° ͜ʖ ͡°)ᕤ

Jak będę miał jazdy to dam wam znać, żebyście z domu nie wychodzili :p

Pokaż więcej komentarzy (20)

Lider

w Książki

18piorunów

343 + 1 = 344

Tytuł: When They Win, You Win: Being a Great Manager Is Simpler Than You Think
Autor: Russ Laraway
Kategoria: Rozwój osobisty
Wydawnictwo: St. Martin's Press
Format: e-book
Liczba stron: 304
Ocena: 8/10

Russ Laraway w książce When They Win, You Win przedstawia praktyczne i przystępne podejście do zarządzania, które koncentruje się na rozwoju pracowników jako kluczowym elemencie sukcesu organizacji. Autor, opierając się na swoim bogatym doświadczeniu w pracy z zespołami na różnych szczeblach, przekonuje, że najlepszym sposobem na osiąganie wyników jest wspieranie ludzi w ich rozwoju i pomaganie im w osiąganiu własnych celów zawodowych.

Największym atutem książki jest jej pragmatyzm – Laraway nie skupia się na teoretycznych modelach, ale daje konkretne, łatwe do wdrożenia strategie, które pomagają menedżerom w codziennej pracy. Podejście, które prezentuje, opiera się na trzech filarach:

1. Precyzyjnym określeniu oczekiwań wobec pracowników
2. Konsekwentnym udzielaniu informacji zwrotnej
3. Wspieraniu rozwoju pracowników.

Dzięki temu zarządzanie nie jest chaotyczne ani przypadkowe, lecz oparte na jasnych zasadach, które przekładają się na realne efekty. To, co szczególnie przypadło mi do gustu, to sposób, w jaki Laraway podchodzi do tematu rozwoju pracowników. Nie traktuje go jako dodatku czy benefitu, ale jako fundament skutecznego przywództwa. Pokazuje, że kiedy pracownicy rosną, rośnie również cała organizacja – stąd tytuł książki. Podkreśla też, że chodzi mu o pomoc, ale zarządzanie swoim planem rozwoju należy do pracownika, lider może doradzać, podpowiadać, podpytywać, ale dalej jest to plan pracownika. Sam plan ma też wykraczać po za obecną pozycję lub nawet obecnego pracodawcę i skupiać się na osiągnięciu długofalowego celu.

Nie jest to jednak lektura przełomowa – wiele koncepcji można znaleźć w innych książkach o zarządzaniu. Niemniej jednak Laraway wyróżnia się jasnym przekazem i prostotą, która sprawia, że jego metody można wdrożyć od razu. To ciekawa pozycja dla menedżerów, którzy chcą prowadzić swoje zespoły w sposób skuteczny, ale też etyczny i motywujący.

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz
Osobisty licznik 30/128

Specjalista1piorunów

Bookmeter, to chyba najlepsze co mnie na tym portalu spotkało. Z tego co opisujesz mój kierownik nie sosuje żadnej z tych rad, a książka zapisana na przyszłość

Pokaż więcej komentarzy (2)

GURU

w Hydepark

39piorunów

Morty morty cho zobacz zmienilem sie w czeskiego hokeiste ehh szkoda ze grindfatheranona juz nie klila z nami, on by docenil.

Za jednego grzmota mozna sobie podrwic (° ͜ʖ °).

Pokaż więcej komentarzy (53)

Fenomen

w Hydepark

4piorunów

Z czego Cię okradziono? - Czyli minimalizm cyfrowy

https://www.youtube.com/watch?v=7Dy0fq84hwk

Fenomen

w Hydepark

1piorunów

W co zainwestować 6 000zł?
Wiem, że mało, ale tyle mam.
Własny biznes może? Na karchera miejsca nie mam.

Kurs angielskiego raczej odpada bo miałem latami w szkole i dalej nic nie umiem xd

Mistrz1piorunów

@Dudleus nie ma czegoś takiego jak za mało pieniędzy na inwestycje, każdy grosz się liczy.

Najpierw musisz mieć pomysł na biznes i sprawdzenie czy się opłaca, a nie ze "coś się wymyśli".

Jak nie, to jak nie lubisz ryzyka to np 1/3 w obligacje skarbowe, 1/3 w EFT, 1/3 np w złoto czy coś innego, jak lubisz bardziej ryzyko to zamiast obligacji możesz kryptowaluty czy co tam lubisz. Jak się nie znasz, to ładuj długoterminowo i w szerokie indeksy, jak się znasz, to możesz się bawić konkretniej

Pokaż więcej komentarzy (17)

Fenomen

w Hydepark

13piorunów

Jak będę się uczył grać po 20h dziennie to wypełniał stadiony i zarabiał 10 milionów dolarów za występ. Jak się nie uda to chociaż będę grał na dożynkach a wy dalej gadajcie, że się nie da( ͡° ͜ʖ ͡°) . 

GURU1piorunów

@Dudleus jeśli masz zamiar faktycznie uczyć się na klawiszach, to jednak proponowałbym naukę na pełnowymiarowej klawiaturze. mogą być 3-4 oktawy (najlepiej 61 klawiszy), ale żeby klawisze miały standardowe wymiary.
no chyba, że masz rozmiar ręki dziesięciolatka, to wtedy ok.
nie to, że się przypierdalam, tylko nie wyrobisz sobie odpowienich nawyków w mechanice dłoni :smiley:
sprzęcik zacny btw.
mam tanią klawiaturę już ponad 10 lat i to, jak jak pracują plastiki, uwielbiam - pomimo braku kontrolerów i innych takich.

Pokaż więcej komentarzy (23)

Zawodowiec

w Dyskusje

5piorunów

Pułapki produktywności - devszczepaniak.pl

Na liście pomysłów na nowe artykuły na bloga ten zapisałem jako "NIENAWIDZĘ MULTITASKINGU"... jednocześnie multitaskując. Od tego czasu włożyłem sporo w zorganizowanie dnia pracy, by dać sobie jak najmniej możliwości na multitaskowanie. Multitasking obok context switchingu to

Fanatyk

w Buddyzm

8piorunów

Bardzo ciekawy i - chyba przystępny dla wszystkich - materiał dotyczący zarówno utrzymywania styku pomiędzy praktyką formalną, a życiem poza nią.

Dla osób nie interesujących się buddyzmem, może to również być ciekawy punkt widzenia - szczególnie w drugiej części dotyczącej odnalezienia się w sytuacji, gdy przejmują nad naszym spokojem i równowagą przejmują ster emocje: te pozytywne lub te negatywne, dlatego też zataguję

https://youtu.be/cPpKzx2d1VE

Gwiazdor0piorunów

Hej. Mógłbyś może wrzucić link do jakiegoś tekstu(nie wiem pdf czy coś) gdzie jest wytłumaczone o co chodzi w tej całej szkole Zen Kwan Um. Chodzi mi o to jakie poglądy oni mają.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Pracbaza

6piorunów

najłatwiejszy sposób na awans;

* każdego tygodnia/miesiaca, wymyśl argument żeby dostać awans/podwyzke/cokolwiek
* spelnij wymogi argumentu
* poinformuj o tym przełożonego

np. chciałbyś układać grafik - ułóż grafik, zaproponuj, pokaż dlaczego jest lepszy niż obecny.

chcialbys zarabiać więcej - wymyśl optymalizację która obniży koszty firmy o koszt Twojej podwyżki przez rok, udowodnij że zatrzymanie Cię w pracy z takimi inicjatywami to praktycznie darmowe pieniądze

chciałbyś dowodzić zespołem - weź nowego „pod swoje skrzydła” i zacznij samemu tworzyć grupę która ci ufa i za tobą pójdzie

powodzonka

p.s. jeżeli wymyślacie, robicie i informujecie, a mimo tego stoicie w miejscu, to należy spierdalać. I to się tyczy każdej relacji, nie tylko pracowej.

Lider2piorunów

@wombatDaiquiri
najlepszy sposób na awans to ogarniecie innej roboty i rzucenie papierem
(właśnie po raz enty jestem w takiej sytuacji 😉 )

Pokaż więcej komentarzy (13)

Gruba ryba

w Gównowpis

9piorunów

koncept który ułożyłem sobie w głowie w zeszłym roku i pozwolił mi zwiększyć wydajność w każdym typie pracy o ~70%* w branży kreatywnej

pierwszy recenzent - osoba, która będzie odbiorcą wykonywanej przez nas pracy i od której będziemy oczekiwać akceptacji

pierwszym recenzentem nie może być autor.

pierwszym recenzentem Waszej pracy może być manager, który da Wam podwyżkę albo nie. Ale jeśli skrócicie czas demonstracji, to pomóc Wam może kolega z pracy albo kolega z innego działu - nie liczy się w końcu to, jak Ty oceniasz swoje osiągnięcia, ale jak widzą je ludzie dookoła.

pierwszy recenzent jest kluczowy, żeby zweryfikować czy macie schizofrenię, czy świat oszalał

polecam poddać się krytyce jednej zaufanej osoby, zanim poddacie się krytyce świata. Tak jest łatwiej.

możecie też zamknąć się w przekonaniu o tym, ze wystarczy Wam Wasza własna ocena swojego postępowania. Jak żonie Trynkiewicza

(sprawdza się przy stwierdzaniu w code review „czy mój kod jest dostatecznie czytelny”)

* - dane wymyśliłem ale oparłem je na moich odczuciach, reakcjach i deklaracjach środowiska

Fanatyk7piorunów

@wombatDaiquiri - ostatnio robiłem dużą zmianę na produkcji i bez pierwszego recenzenta pominąłbym wiele informacji, których od jakiegoś czasu wymaga CAB - więc zamiast się babrać w małe poprawki po odrzuceniu zmiany i marnować około 2 tygodnie na "back and forth" zmiana została za pierwszym razem stworzona poprawnie dzięki pomocy kolegi po fachu co sam ostatnio walczył z CAB i zaakceptowana i zaimplementowana w ciągu kilku dni - już od lat nie boję się pytać o pomoc i polecam każdemu takie podejście.

Fenomen

w Hydepark

2piorunów

Bądźcie mili dla ludzi, jeśli chcecie zyskać

Jeżeli wyświadczamy innym przysługi, będziemy dla nich mili to oni odwdzięczą się tym samym. Jednak odnośnie przysłóg to wykorzystanie zależy, od strony oddającej przysługę. 
Jest to opisane w: " Techniki wywierania wpływu na ludzi. Teoria i praktyka." Robert Cialdini, "Jak zdobyć przyjaciół i zjednać sobie ludzi" Dale Carnegie.

Czytałem osobiste historie typu: zaprosiłem kogoś na planszówki, to on potem zrobił mi fotowolatike i zaoszczędziłem 13k zł. Pogadam chwilę z klientem o pierdołach, coś doradzę to on weźmie ode mnie więcej towaru i zarobię na tym kilka stów, a ile inni muszą pracować na te kilka stów?. 
Jak macie swoje historie, jak pomogli wam ludzie, dla których byliście mili to je napiszcie.

Taylor Swift w "Miss Americana" powiedziała wprost, że zauważyła, że więcej zyska na tym jak będzie miła dla ludzi.

Elon Musk wsparł kampanię Donalda Trumpa, aby zyskać ulgi podatkowe, dotacje, czy nawet po wyborach akcje Tesli poszły do góry.

Zaczynam rozumieć, czemu musi być takie udawane na zachodzie " You alright mate?", trzeba się uśmiechać po prostu inni się nam odwdzięczą i zyskamy na tym. Zawsze też z grzeczności się odpowiada "I'm fine thanks", a ludzie, którzy zadeklarują dobre samopoczucie są bardziej skłonni naszym prośbom.

Polscy biznesmeni, ludzie sukcesu, eksperci od krypto stosują metodę contrawise i robią na odwrót, czyli obrażają każdego kto żyje inaczej. Dlatego w Polsce wszyscy są tacy smutni, wiecznie im źle, mają najgorzej i nie chce im się zapierdalać.

Osobistość0piorunów

Nie na każdego to działa a już na pewno nie w Polsce . Ja poza przyjaciółmi unikam przyjmowania jakichś usług bo najdroższe są rzeczy darmowe , a wszelkie pierdololo nie na temat tylko mnie triggeruje. Cieszę się że my mamy taką zamknięta kulturę bez tych sztucznych zachowań.

Nie sądzę żeby od tych sztucznych zachowań nagle ludzie stali się weseli, ja tam cenie sobie szczerość i wolę " Polish smile" niż nieszczere uśmiechy.

Wiecznie nam źle i mamy najgorzej - możliwe że to jedna z naszych przywar wypracowana za czasów okupacji, takie najgorsze czasy mogły selekcjonować osoby pesymistyczne które twierdziły że jest złe i będzie jeszcze gorzej, przygotowując się za wczasu.

A to że nie chce nam się zapierdalać, nie jesteśmy narodem wyselekcjonowanym z
- ludzi którzy chcieli podbijać nowe ziemię, byli rządni przygód, mieli skłonności do ryzyka
- ludzi gotowych na zapieprz

Nie przekładałbym USA na Polskę, i tutaj też cieszę się że nie mamy w Polsce takiego dzikiego konsumpcjonizmu. Jak czytam różne amerykańskie "książki rozwojowe" to skupiają się głównie na tym by jak najwięcej zarabiać, jak najwięcej pracować tak jakby te zarabianie i gromadzenie dóbr stanowiły główny sens i cel zycia, co z mojej perspektywy nie ma sensu, bo człowiek zbyt łatwo przyzwyczaja się do nowych rzeczy i stają się dla niego standardem a nie źródłem stałej przyjemności, a im więcej masz tym większe koszty utrzymania tego, skazując daną osobę na permantetny zapieprz by utrzymać swoją aktualną pozycję, która jest dla niego neutralna

Lider

w Hydepark

4piorunów

Skąd Epidemia Braku Skupienia?

https://youtu.be/OG8-rGJkJqk

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Hydepark

12piorunów

@Sweet_acc_pr0sa jestes juz kawalerem z odzysku?

xD

Autorytet17piorunów

Bardzo brzydko napisałeś. Kawaler wtórny brzmi imho przyjemniej

GURU7piorunów
Pokaż więcej komentarzy (20)