maly_ludek_legoGruba ryba
102piorunów
maly_ludek_legoGruba ryba
102piorunów
KoloaluOsobistość
0piorunówMacie jakiś sprawdzony klucz do supportów Shimano z plastiku? Kupiłem jakiś za allegro i oczywiście nie pasuje. #rower #rowery #pytanie

@Koloalu shimano ma kilka rodzajów kluczy do suportu (ja się spotkałem co najmniej z trzema). Najlepiej sprawdź jaki masz a dopiero potem kupuj narzędzia 😉
ta zaraza wjedzie wszędzie

Kupił elektryczny rower górski więc chciał go wykorzystać w 100% :)
DerMirkerAutorytet
160piorunówZgodnie z obietnicą wracam z szerszym opisem przejażdżki rowerowej z Wenecji do Krakowa, która odbyła się niedawno.
Jak część z was zapewne pamięta, żaliłem się na tym portalu, że po czterech latach związku zostawiła mnie narzeczona; wydarzenie to całkowicie rozbiło mnie psychicznie i oczywiście wywróciło życie o 360 stopni ༼ ͡° ͜ʖ ͡° ༽
Nie miałem w związku z tym żadnego pomysłu na urlop, a wakacje w zakładzie pracy już były klepnięte, więc musiałem coś wymyślić i padło na podróż rowerową, bo w czasie wolnym coś tam lubię pojeździć, lubię też biwakować w lasach, a i kondycję mam powyżej średniej.
Wybór padł na słynną trasę Alpe Adria. Jest to najmniej wymagająca przeprawa przez Alpy między Austrią a Włochami, na śladzie byłej linii kolejowej wylano asfalt i stworzono wyjątkową trasę rowerową. Chciałem to również zrobić maksymalnie budżetowo, więc w grę wchodziły same noclegi na dziko lub campingi.
Tak się składa, że istnieje bardzo dogodne połączenie autokarowe Flixbus z Krakowa docelowo do Marsylii z przystankiem w Wenecji, więc byłem zdecydowany na tę formę dojazdu. Wsiada się do autokaru o 17:00, o 08:00 rano dnia następnego wysiada się na miejscu, człowiek oczywiście jest trochę połamany, ale da się zdrzemnąć. Koszt to niecałe 250 zł, zatem jak dla mnie cena wręcz doskonała!
Postanowiłem zatem, że z Wenecji przejadę Alpe Adria i następnie dojadę do domu, bo na tyle dni mam urlop. W ostatniej chwili dołączył do mnie dobry przyjaciel, więc aż do Wiednia jechaliśmy razem i było do kogo usta otworzyć, a to w sumie dość ważne, bo jestem człowiekiem towarzyskim.
Dziennie robiliśmy około stówy, przy średniej około 20 km/h to kilometraż w sam raz, by przy wyjeździe o 9:00 dojechać na miejsce przed 15:00, spokojnie rozbić namiot, zjeść, przeprać gacie i ogarnąć to wszystko przed zmrokiem bez pośpiechu.
Posiadam rower crossowy, do którego przytwierdzony miałem wór z dwuosobowym namiotem i cztery sakwy. Całość bagaży ważyła około 20-25 kg. Z wyposażenia: kartusze z gazem, poduszka, śpiwór, karimata, bardzo dużo jedzenia z Polski, dużo ciepłych ubrań (w Alpach już zdarzają się dni ze śniegiem), sandały, porządne buty tzw. "podejściowe", w których jechałem, książka "Samolubny gen" Dawkinsa, która mi spleśniała i muszę ją odkupić bibliotece, Sudokrem, woda i narzędzia do roweru.
Marszruta przedstawia się następująco:
Dzień -1: 7 km na dworzec Kraków Główny
1. Wenecja - okolice Bibione: nocleg na dziko przy jakiejś marinie. Aklimatyzacja, picie ekspresso za 1,2 euro i takie tam
2. okolice Bibione - Grado: piękne nadmorskie okolice, Grado leżące na lagunie tak jak Wenecja i nocleg legalnie na campingu. W Grado zaczyna się też szlak Alpe Adria
3. Grado - Gemona del Friuli: podróż już głównie po ścieżce rowerowej, przejazd przez Udine, stabilny podjazd w stronę Alp, które wyłaniają się pionowymi ścianami z równiny, robi to na mnie piorunujący widok, gdyż widzę Alpy pierwszy raz w życiu. Nocleg na campingu średniej jakości.
4. Gemona del Friuli - VIllach: zdecydowanie najpiękniejszy dzień wyprawy, widoki niesamowite, tunele, mosty nad rzeką, potężne szczyty gór. Nocleg na parszywym campingu, namiot rozbity na bagnie i w deszczu.
5. Villach - Bad Gastein: dzień z najbardziej wymagającym podjazdem do miejscowości Mallnitz. Podjazd z serpentynami jak na Giro d Italia, w zasadzie jedyny wymagający podjazd na całej trasie. Następnie wsiada się do pociągu i przejeżdża pod Wysokimi Taurami tunelem, nie ma tam przebitej drogi. Nocleg na campingu, bardzo eleganckim zresztą. Bad Gastein to bodaj najbardziej malownicza miejscowość, jaką widziałem w swoim życiu.
6. Bad Gastein - Salzburg: spokojny zjazd na drugą stronę przełęczy, słuchałem sobie podcastów cały dzień. Widoki dalej przepyszne, ale nic już nie robiło tak wielkiego wrażenia po wrażeniach dni poprzednich. Nocleg na parszywym campingu, gdzie chcieli 3 euro za WiFi (sic!). W Salzburgu kończy się defacto Alpe Adria, przez następne dni podróż będzie wiodła głównie szlakami EuroVelo
7. Salzburg - Passau: dalej jedziemy wzdłuż rzek Salzach i Inn, by w Pasawie złączyć się z Dunajem. Na campingu średniej jakości spotykamy Francuza, który będzie nam towarzyszyć przez następne 3 dni. Jedzie on do Rumunii along the Danube river
8. Pasawa - Ottensheim: swobodne toczenie się w dół Dunaju pięknym przełomem rzeki, który raz to się piętrzy raz nie. Nocleg na campingu, dość podłym ale tanim, bo około 24 euro. Zazwyczaj gdzieś koło 30 euro na dwie osoby płaciliśmy
9. Ottensheim - Pochlarn: dalej w dół Dunaju. Odbijamy w bok, by zwiedzić KL Mauthausen. Nocleg na dziko przy jakiejś opuszczonej budce tutejszego PTTKu, jest woda ze szlaucha, więc bierzemy prysznic z rury. Fajnie!
10. Pochlarn - Tulln: dalej jedziemy wzdłuż Dunaju, odbijamy na zwiedzanie gigantycznego sanktuarium w Melk. Nocleg na campingu dobrej jakości, ale też kosztownego (35 euro, pewni z powodu bliskości Wiednia)
11. Tulln-Wiedeń: tego dnia robimy tylko 35 km do Wiednia i później robię za cicerone dla kolegi i pokazuję mu w miarę możliwości Wiedeń z wysokości siodełka. Wiedeń to moje ulubione miasto, jestem w nim trzeci raz. Odstawiam kolegę na Flixbusa, a sam udaję się na nocleg do znajomych znajomej.
12. Wiedeń - krzaki nad zbiornikiem na rzece Dyja: teraz już jadę sam, a samemu się jedzie znacznie szybciej, więc robię w następnych dniach między 120-160 km z nudów. Podróż przez region Weinviertel na północ od Wiednia, a nocleg w Czechach w jakiejś opuszczonej budce nad rzeką. W nocy ktoś lub coś chodziło wokół niej i się wydzierało, tak jakby kruk krakał ale sopranem. Trochę się przestraszyłem, ale poszedłem spać dalej, bo wszystko mi jedno if I am alive or not
13. Krzaki nad zbiornikiem na rzece Dyja - obóz młodzieżowy w Lobodicach: tego dnia przejeżdżam przez urocze Brno, kręcę się trochę po centrum i robię dużo zdjęć. Następnie jadę przez morawski kras ze wszystkimi jaskiniami, rzekami i wywierzyskami. Znajduję ładną rzekę w lesie i się w niej kąpię. Na koniec rozbijam namiot pod wiatą przy wiejskim boisku na opłotkach wsi. Nikt mnie nie niepokoi, ale tego wieczoru psuje się pogoda i aż do Krakowa jadę w mniejszym lub większym deszczu.
14. obóz młodzieżowy w Lobodicach - Gorzyce: tego dnia chciałem już nocować w okolicy Pszczyny u znajomego, ale ulewny deszcz i wiatr prosto w twarz weryfikują te plany negatywnie, więc dojadę tam gdzie dojadę. Zaczynam jechać przez tereny dotknięte powodzią, w jednym miejscu rzeka Beczwa obrywa ścieżkę rowerową na wale, objazd jest po błocie, w którym uszkadzam przedni hamulec oraz kabel od dynama, więc dalej jadę bez hamulca z przodu i oświetlenia. Staram się dojechać jak najdalej przed zmrokiem, szczęśliwie dojeżdżam do Polski zaraz przed zmierzchem. Bardzo dużo siły kosztował mnie ten dzień.
15. Gorzyce - Kraków: wyjazd zaraz po świcie, by dojechać przed zmrokiem i nie kupować niepotrzebnych lampek. Od razu dostałem w twarz zapachem palonych butelek PET, więc wiedziałem, że jestem u siebie. Paskudny i deszczowy dzień
Podsumowując, jechałem 16 dni, a nie 17, przepraszam za błąd. Całość wyjazdu kosztowała mnie 1641 zł (w tym autokar i ubezpieczenie PZU). Doskonała to była przygoda, odpocząłem psychicznie, a to chciałem głównie osiągnąć. Po kilku dniach człowiek doświadcza imersji i skupia się jedynie na jeździe, jedzeniu i spaniu, no i oczywiście higienie, woda biężąca jest bardzo ważna.
Być może w przyszłości się gdzieś jeszcze wybiorę, ale wolałbym to zrobić autokarem z dwóch powodów:
* staram się nie latać samolotami z przyczyn środowiskowych
* podróż samolotem z rowerem wyszłaby mnie jakieś 1000-1500zł, a to bardzo dużo pieniędzy dla mnie
Jeśli moja sytuacja życiowa się nie zmieni do przyszłych wakacji, to pewnie wybiorę się do Estonii. Bardzo dużo lasów i jezior.
Pozdrawiam wszystkich, którzy dotarli aż tutaj! A poniżej kilka fotografii:
#rower #rowery #podroze #podrozojzhejto #alpy

wspaniała inicjatywa, 6+ za inicjatywę
Piękna wyprawa, to prawdziwy wyczyn! Jak wygląda wożenie roweru flixbusem?
DerMirkerAutorytet
213piorunówDojechałem. Z Wenecji do Krakowa podróż zajęła 17 dni, zrobiłem w tym czasie 1759 km, czyli nieco ponad sto na dzień.
Nie były to planowane wakacje, ale tak się życie złożyło. Chciałbym móc jeszcze kiedyś pojechać gdzieś dalej.

Szacun!
Jak to zrobiłeś że nie wysiadły Ci poślady? Ja już po 30km mam dość XD
DerMirkerAutorytet
95piorunówPozdrawiam społeczność znad austriackiego Dunaju. Pedałuję dalej w kierunku ojczyzny #rower #rowery #podroze

Wyszło słonko i wjechałem w teren winnic
Za⁎⁎⁎⁎sta sprawa, może kiedyś też się odważę wyjechać rowerem za granicę kraju.
DerMirkerAutorytet
189piorunówPozdrawiam serdecznie całą społeczność hejto. Jadę z Wenecji do Krakowa na rowerku 😊 #rower #podroze #rowery

trochę wypiętrzyło wenecję odkąd byłem tam ostatni raz ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
no waryjot normalnie (⌒ ͜ʖ⌒)
Wow! powodzenia! jak skończysz to wołaj :smiley:
krokietowyFanatyk
35piorunów
Lampy szkoda.
@krokietowy Jak tam jest ścieżka rowerowa to wina kierowcy a nie rowerzysty.
cyber_bikerFenomen
9piorunówJak dobrze mierzyć zużycie łańcucha w rowerze?
https://youtu.be/EiuuSnTL6lQ?si=1ktt4oUlp82zLQjz
#rower #rowery #szosa #ciekawostki #polska
Czy mierzysz regularnie zużycie łańcucha?
136 głosów

@cyber_biker Ja bardziej polecam ten filmik i narzędzia związane z tym samym tematem:
https://www.youtube.com/watch?v=KQGYmDrj7KM
Sam aktualnie mam jakiś zwykły pomiar Bike Hand, ale jeżdżę na 10s, więc aż tak się nie przejmuję, ale jak będę miał 11/12s to pewnie się wyposażę w taki dokładniejszy
Jak PRAWIDŁOWO zmierzyć łańcuch rowerowy? Nie uwierzysz 😎Auf YouTube findest du die angesagtesten Videos und Tracks. Außerdem kannst du eigene Inhalte hochladen und mit Freunden oder gleich der ganzen Welt teilen.YouTubeJeszcze o każdej przejażdżce zdejmuję i myję w butelce z benzyną Xd
zuchtomekGURU
11piorunówTak sobie wczoraj przyrowerowałem, a co!

AlawarFanatyk
9piorunów#ciekawostki #sport #rower #rowery Pamiętacie czasy BMX-a?
https://streamable.com/9jaft9

Nie jestem ekspertem ale to chyba downhill a nie bmx
DerMirkerAutorytet
0piorunówMa ktoś może kod rabatowy do sklepu bike24.com? #rowery
icdGwiazdor
8piorunówJak planować trasy rowerowe z wykorzystaniem otwartych technologii? Czy monitorowanie swoich osiągów musi wiązać się ze śledzeniem przez podmioty trzecie? Zapraszam do mojego technologicznego przeglądu. #rower #rowerowyrownik #rowery #technologia #opensource

podzielnyTytan
15piorunówTemat dyskusji to niesprawne rowery.
Jeżdżę sobie rowerkiem po Warszawie i mijam co jakiś czas po zmroku rowery bez świateł z przodu lub tyłu oraz rolkarzy bez żadnego oświetlenia.
Zgadzacie się, że takie coś powinno być mocniej kontrolowane, mandatowane czy przesadzam? Mówię o rowerach, rolkarze nie mają regulacji prawnych.
Ja zacząłem na ścieżkach słownie zwracać uwagę tym bez oświetlenia. Może ktoś pomyśli i to naprawi?
na rower powinno być OC itp, przeglądy w SKP
@podzielny Nie tylko w PL takie akcje. Na wyspach jest to samo. Ale zupełnie rozwalają mnie hulajki i rowery, które mogą zapieprzać po 50km/h - zasuwa toto po ulicy, wymusza chamsko pierwszeństwo na wszystkich innych (wczoraj widziałem, jak prawie zgarnął 2 inne hulajki, jadące przepisowo), a kierownik nawet kasku na łbie nie ma. Nie wiem, jak się to dzieje, że nie słychać o wypadkach z nimi w roli głównej...
Zwykle jest to straszna patusiarnia i naprawdę bym nie chciał, by to we mnie trafiło.
SzaloneWalizkiInspirator
20piorunówCześć, Łynostrada to jedna z najdłuższych tras rowerowych Warmii i Mazur. A już na pewno najpiękniejsza pod względem krajobrazów. Szczególnie urokliwy jest odcinek mazurski, na kilka godzin olsztyńska Łynostrada. A Warmińska Łynostrada to odcinek rowerowo-trekkingowy. Jeśli szukacie

mollLider
15piorunówDobrzy ludzie spod znaku #rower, czy są gdzieś w sieci jakoś fajne zebrane wskazówki do ustawienia światełek rowerowych?
Szukałam czegoś takiego, żeby nawet tutaj wrzucić i nigdzie nie widzę - albo sklepy się pozycjonują albo jakiś ogólny zbiór przepisów, z którego niewiele wynika tak od strony praktycznej.
Już tłumaczę - sporo osób sobie pedałuje, bo dobra pogoda, niektórzy nawet jak jej nie ma, cały rok, ale dość często te lampki przednie są tragicznie ustawione i walą po oczach. Może dałoby radę w taki sposób się doedukować jak to zrobić dobrze. Sprawdziłabym przy okazji czy w moim jednośladzie dobrze światełko mam zrobione 😅
Wysłać takiego patałacha do lasu w nocy i sam sobie ustawi. Po miastach ludzie nie oświetlaja sobie drogi, tylko prosto przed siebie i walą po oczach...
Sprawdź u ziomka „Wstał sprzed kompa” - https://youtube.com/channel/UC7vHOFS7W0d049Xqgd3XL6w?si=uMBezZBYBolwWj23 Ja dzięki materiałowi o siodełku wreszcie poprawnie go ustawiłam. Nie wiem, czy ma o świaełkach - zawsze możesz do niego napisać :grinning:
co do ustawienia i walenia prosto w ryj się zgadzam. Sama mam mocną latarkę i pierwsze co przy jej montażu zwróciłam uwagę by była skierowana w dół i nie oślepiała. Jeszcze za⁎⁎⁎⁎ści są „dyskotekowicze”, którzy m walą ci stroboskopem po oczach, eh.
DonRzoncyInspirator
21piorunówDokończyłem Miszelinkę. Ciężko na duchu. Czuję mentalną zgniliznę. Mimo cudów natury dokoła przygnieciony jestem. Nadal nie przymierzyłem ryja do malucha. Prócz tego w skuterku wypierdziały się tuleje wahacza i się boję jeździć bo macha kierownicą. Yhhhh...
Kabelka światełka byłoby brzydko na trytytki robić- to żem podwiązał sznureczkiem.

@DonRzoncy dawaj rób kaszla, za trzy tygodnie zaczyna się zlot!
lukasz-piernikarczykOsobistość
28piorunówPrócz znanego Rowerowego Szlaku Orlich Gniazd na Jurze jest wiele możliwości rowerowych wypadów. Podrzucamy 4 propozycje tras na Jurze. Są to pętle mające maksymalnie 30 km, które wykorzystują atrakcje Jury: Żarki-Złoty Potok, Mstów-Olsztyn, Doliny Będkowska-Kobylańska

grzyp-prawdziwekFenomen
4piorunówPękło mi koło dzisiaj, miałem zayebisty szlif. Da się naprawić?? #rower #rowerowyrownik #rowery

@grzyp-prawdziwek pozamiatane
@grzyp-prawdziwek ile ważysz? to carbon?
slawek-borowyOsobistość
6piorunówWygląda, że zepsułem śrubę regulującą siłę mocowania bloku SPD :slightly_frowning_face:
Chciałem je równo wyregulować, więc skręciłem do maksimum i potem odkręcałem równo każdą sprężynę. W jednym pedale poszło bez problemu (fot. 1), drugi po skręceniu do maksimum zaczął przepuszczać imbus i nie da się odkręcić (fot. 2).
Próbowałem inne imbusy i klucze gwiazdkowe, ale nic nie chwyta.
Pytanie, czy na taką przekręconą śrubę jest jakaś metoda (może tam np. wkleić imbus?) i - co ważniejsze - czy mogę gdzieś dokupić i wymienić taką śrubę?
Czy od razu brać nowe SPD, bo w sumie to się z nimi zaskakująco polubiłem (chodzi mi o tę wersję z dodatkowymi platformami).

@slawek-borowy można tez tak szukać "Wkręt dociskowy robaczek śruba dociskowa"
Próbuj większym hexem albo nawet torxa większego wbić. Ale tak fest. Gorzej już nie będzie a jak torx się tymi swoimi wypustkami ładnie wbije to może jeszcze do urarowania. Przed wbiciem możesz pokombinować z nałożeniem niedużej ilości taśmy izolacyjnej.
Żeby zwiększyć szansę ja bym tą śrubkę z wsadzonym bitem ponapierdalał trochę młotkiem. I podgrzał jakoś jak nie ma w okolicy elementów palnych.
Jak nie pójdzie to wykrętak może się uda.
A jak to nie pójdzie to próbowałbym naciąć na płaski, gruby śrubokręt.
No a jak to zawiedzie to rozwiercanie..
A na przyszłość pamiętaj zawsze dobrać najciaśniej pasujące bity, jeden rozmoar w dół wydaje się niby, że pasuje ale łatwo o pomyłkę i łby się obrabiają. Do tego przed wykręcaniem oczyścić gniazdo łba i przy wykręcaniu starać się trzymać klucz pod kątem prostym.