GilgameshFanatyk
5piorunów371 619 + 175 = 371 794
Pomysł na Warmińską pętlę miałem już gdzieś w kwietniu/maju ale nie pojechałem jej bo dowaliły wtedy upały ponad 30 stopni.
Wróciłem do pomysłu teraz, mając NUP do wykorzystania. Pogoda również tym razem do końca nie dopisała, miało wiać 30km/u
Jednakże nie zniechęciłem i to była dobra decyzja bo wiatr ostatecznie ani mocno utrudniał ani nie pomagał.
Wyruszyłem po 8 z rodzinnego Braniewa kierując się na południe i dalej do Ornety asfaltem, który miał być moim sprzymierzeńcem pod wiatr. I nie było źle. W Ornecie wjechałem na szlak kolejowy, którym pokonałem kolejne 30 km do Lidzbarka Warmińskiego.
Objechałem bulwary nad Łyną, zamek i amfiteatr słynny z występów kabaretów 😉
W drogę powrotną skierowałem się na szlak Green Velo w stronę Górowa Iławeckiego. Tutaj spotkał mnie największy dziś kryzys. Fragment między Pieszkowem, a Janikowem to największe gówno jakim jechałem. Dramat, same dziury na dziurach do tego pod górkę. Prędkość tragiczna bo ciągle telepało. Później się okazało, że od tego trzęsienia poluzowały mi się śruby od uchwytu do bidonu...
Dalsza trasa bez większych przygód poza tym, że gałąź z drzewa spadła dosłownie 3 metry przede mną 😅
Mój organizm dał dziś zrobić tę trasę na 2 batonikach, lodzie i jednym giga żelku xD w ogóle nie byłem głodny. Może będą jakieś efekty na podsumowanie świniobicia 😉
Max square: 28x28
Max cluster: 2317 (+4)
Total tiles: 5299 (+65)
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

@Gilgamesh był odpoczynek od roweru, to w mięśniach pełno zapasu glikogenu xd Już jutro pewnie byś tyle jadł co dwie godziny :grinning:
























