Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#reportaz

Gruba ryba

w Hydepark

19piorunów

z rzeczy, z których jestem z siebie dumny, jest jedna taka dziwna: że przeczytałem tę książkę. To jest lektura tak rzucająca szczęką o ziemię, że nie da się tego wyrazić.

I do tego napisana przez Polkę, o światowym głośnym problemie. Na faktach.

Jeśli ktoś zna lepszy reportaż, to ja bardzo chętnie słucham i jeszcze chętniej przeczytam.

https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5174556/27-smierci-toby-ego-obeda

Lider6piorunów

@RobertCalifornia dla mnie ten był super, ale najlepszym reportażem jaki czytałem był: _Martin Caparros - Głód_

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fenomen

w Wojna wna Ukrainie

6piorunów

Dokument Gwenlaouen Le Gouil w wyjątkowy sposób przygląda się roli kolaborantów w "szarych strefach" Ukrainy podczas wojny. Koncentrując się na tożsamości, kulturze i sprawiedliwości, film zadaje często pomijane pytania o zdradę i jej motywacje w złożonym konflikcie. Od polowania na kolaborantów po poszukiwanie sprawiedliwości i ich przyszłości w powojennym społeczeństwie, film krytycznie przygląda się mało dyskutowanemu wymiarowi ukraińskiego konfliktu.

https://www.arte.tv/pl/videos/114575-000-A/ukraina-wojna-z-kolaborantami/

.

Mistrz

w Książki

100piorunów

377 + 1 = 378

Tytuł: Jak usunąć wujka z podłogi? Zawód: sprzątanie po zgonach
Autor: Małgorzata Węglarz, Mateusz Węgorowski
Kategoria: reportaż
Wydawnictwo: Pascal
Format: e-book
Liczba stron: 304
Ocena: 8/10

Link do LubimyCzytać:
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5119912/jak-usunac-wujka-z-podlogi-zawod-sprzatanie-po-zgonach\
Gdy wypożyczałam ostatnio z biblioteki książkę o rytuałach pogrzebowych, wdałam się w rozmowę na temat popularnych ostatnio książek związanych ze śmiercią z bibliotekarką, również fanką podobnej tematyki. Poleciła mi wówczas "wujka" jako naprawdę dobry reportaż traktujący o sprzątaniu miejsc, w których ludziom się umarło.

Od razu zaznaczę, że to nie jest książka dla ludzi o słabym żołądku i wrażliwych na opisy związane z biologicznymi procesami rozkładu. Tak że tutaj wspomnę o paru newralgicznych aspektach, więc daję znać w razie czego. Są też zdjęcia.

Reportaż jest fantastyczny. Ma on formę zbioru wypowiedzi osób pracujących w branży (oraz w okolicach branży, o czym za chwilę), więc nie jest to sucha pisanina autorów. Historie przez nie opowiedziane są czasem niewiarygodne, czasem cholernie przykre, ale zawsze maksymalnie wciągające.

Oprócz rozdziałów poświęconych początkom branży w Polsce i opisowi procedur, otrzymujemy też megaciekawy rozdział dotyczący robactwa (nie tylko tego żyjącego na zwłokach, ale też pluskiew, karaluchów, pcheł i innych), rozdział o opróżnianiu mieszkań po zbieraczach, albo o usuwaniu śladów i pozostałości z miejsc publicznych (sklepów, parków, dróg, ale też torowisk), albo rozdział o umieraniu w samotności. Nie brakuje też opisu najbardziej ekstremalnych sytuacji, z którymi ci ludzie się spotkali przy pracy.

Osoby wypowiadające się w książce często zwracają uwagę na problemy w branży: konkurencję ze strony partaczy, którzy wykonują robotę za niskie pieniądze i nie robią tego w bezpieczny dla klienta sposób, brak odpowiednich procedur i wymogów bezpieczeństwa określonych prawnie (sanepid czy państwowy zakład higieny często nie mają pojęcia o tym, co należy zrobić z pozostałościami po szczątkach), albo ludzi, którym wydaje się, że wystarczy umyć podłogę i będzie gites.

Chyba najważniejszą rzeczą, którą wyniosłam z książki jest to, że jeśli ciało leżało w mieszkaniu od tygodnia w górę, to w zasadzie WSZYSTKO z mieszkania jest do wyrzucenia. Każdy przedmiot (meble, kasetony, elektronika, książki) przesiąka szkodliwymi wyziewami z ciała i może w konsekwencji wywoływać poważne problemy zdrowotne u osób, które będą przebywały w jego otoczeniu później. Dlatego firmy sprzątające mieszkania po takich zgonach doprowadzają je do stanu deweloperskiego, aby upewnić się, że nikt, kto będzie w takim lokum mieszkał później, nie był narażony. Naturalnie, są i klienci, którzy mówią: "panie, ten telewizor taki nowy, to jego chcę zostawić". No cóż.

Jeśli miałabym opisać jakieś wady, to niepoważny tytuł (no cóż, zapewne wybór wydawnictwa), i może brakowało mi jakiejś szerszej wypowiedzi uzupełniającej ze strony zakładów pogrzebowych, które odbierają ciała w znacznym stopniu rozkładu. Ale to drobiazgi. Osobom zainteresowanym tematem naprawdę polecam tę książkę. Wciągnęłam ją w jeden dzień.

Prywatny licznik (od początku roku): 15/52

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz\

Pokaż więcej komentarzy (24)

Wirtuoz

w Hydepark

3piorunów

Rozmowa z ekonomistą o kredycie, mieszkaniach, szczęściu, konsumpcjonizmie.
Mam nadzieję że nie spamuję za mocno tym ir2. Myślę że dobrze jest promować strony które nie dają Ci w twarz reklamozą, scamem, i otpustową estetyką.

https://ir2.info/article/generacja-z-tez-dorosnie-do-kredytu/

GURU0piorunów

@inskpektor ciekawe, przeczytam w wolnej chwili.

ale tak mi się przypomniało - pamiętam czasy kiedy można było, w Warszawie kupić mieszkanie bez kredytu.
średnio zarabiając, odrobinę powyżej średniej krajowej, powiedzmy.

20 - 25 lat to nie jest tak dawno. :confused:

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Fotografia

34piorunów

Chyba najbardziej znane, a może tylko najbardziej zapadające w pamięć albo jeszcze inne naj- zdjęcie Claire Martin.
Z cyklu Downtown East Side (to w Vancouver w 51 stanie 😉 ).

Tony (2008)

"Tony mieszka w Downtown Eastside w tym samym budynku co jego brat i szwagierka. Wszyscy są uzależnieni od heroiny od około 25 lat. Żona Tony'ego zmarła na AIDS 5 lat temu. Mieli córki bliźniaczki, które urodziły się nosicielkami wirusa HIV i zostały odebrane przez państwo zaraz po urodzeniu. Tony bierze udział w programie metadonowym, ale nadal zażywa heroinę. Pomimo wszystkich tragedii, jakie ten narkotyk wyrządził w jego życiu, nadal nie jest w stanie rzucić nałogu.  
Tutaj je ciasto z kremem, które dla niego przyniosłam."

Pokaż więcej komentarzy (11)

Lider

w Hydepark

6piorunów

"Janusz marketingu" - reportaż Artura Warcholińskiego [Czarno na białym TVN24]

Na Palikocie - byłym polityku i biznesmenie - ciążą zarzuty oszustwa i przywłaszczenia mienia. Według prokuratury Janusz Palikot wyłudził od inwestorów pieniądze na swoje interesy, na podstawie nieprawdziwych i wprowadzających w błąd informacji. Podejrzany nie przyznaje się do winy. Janusz Palikot

Mistrz

w Książki

37piorunów

89 + 1 = 90

Tytuł: Jak kompostować zwłoki. Niewiarygodne rytuały pogrzebowe z całego świata
Autor: Caitlin Doughty
Kategoria: reportaż
Wydawnictwo: Feeria
Format: książka papierowa
Liczba stron: 280
Ocena: 7/10

Link Do LubimyCzytać:
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5135032/jak-kompostowac-zwloki-niewiarygodne-rytualy-pogrzebowe-z-calego-swiata

Ten reportaż zwrócił moją uwagę już jakiś czas temu — lubię takie luźniejsze opracowania z perspektywy eksperta.
Pani Caitlin na co dzień prowadzi zakład pogrzebowy w USA, i w ramach łączenia przyjemnego z pożytecznym zaczęła badać rytuały pogrzebowe w różnych zakątkach świata, co poskutkowało tą książką.

Książka podzielona jest na rozdziały odpowiadające poszczególnym odwiedzonym przez nią krajom (a w zasadzie regionom, bo jeden kraj zazwyczaj równa się jednemu zwyczajowi pogrzebowemu). Niemniej, w rozdziałach uwzględnia też ciekawostki dotyczące analogicznych lub kompletnie niezwiązanych z głównym tematem danej opowieści rytuałów pogrzebowych.

Kluczowe jest to, że nie są tu wspomniane wyłącznie zwyczaje tubylcze albo historyczne; bardzo ciekawy rozdział poświęcony jest nowoczesnym pogrzebom w Japonii, a także pochówkom ekologicznym, zapotrzebowanie na które nieustannie rośnie.

Najciekawszy według mnie rozdział dotyczył kultu ñatitas — czczenia przez Boliwijczyków czaszek zmarłych i proszenia ich o spełnianie swoich życzeń, pragnień, marzeń i potrzeb; intrygującym aspektem jest to, jak ludzie Ci łączą kult czaszek z katolicyzmem, którego są gorliwymi wyznawcami, oraz jak kościół próbował walczyć z tym zwyczajem.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Pokaż więcej komentarzy (6)

Tytan

w Śląskie w kadrze

4piorunów

Katowice Orszak Trzech Króli 2025 fot. Piotr Witowski / Urokliwy Śląsk / Śląsk Jest Prze Śliczny

Katowice Orszak Trzech Króli foto relacja poniedziałek 06/01/2025 fot. Piotr Witowski / Urokliwy Śląsk / Śląsk Jest Prze Śliczny więcej na https://www.facebook.com/groups/slaskjestprzesliczny/posts/8043385215764876 #katowice #slask #fotografia #trzechkroli #reportaz #kosciol

Osobistość

w Hydepark

3piorunów

O pamięci złotej rybki u Polaków. Długie, bardzo.

: https://www.youtube.com/watch?v=5W2UHnZeTtU

Kosmonauta0piorunów

Kanał Zero. Dziękuję, ale ja tego nie kupuję.
Dużo prawdziwych, znanych faktów. Dużo niedomówień.
Mariusze z Brighton pewnie mają ciągły wzwód.
Pani Maria jakoś musi zarabiać na chleb. Brzmi lepiej niż jej imienniczka z Kanału Zero czyli pani Maria Stepan. Ale z materiału nie wynika nic. Dokładnie nic. Każdy "oświecony" wyciągnie z tego wnioski, takie jakie mu pasują.
I taką rolę spełnia ten materiał.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Hydepark

4piorunów

Jeśli lubicie poczytać reportaże i/lub felietony które nie są clickbaitami i nie są pisane pod SEO, to zachęcam do odwiedzenia https://ir2.info/

Przyjemnie się czyta nawet te teksty z którymi ma się rozbieżność światopoglądową, a to już znak jakości.

Mistrz

w Książki

28piorunów

1237 + 1 = 1238

Tytuł: Tajemnice Korei Północnej
Autor: James Pearson, Daniel Tudor
Kategoria: reportaż
Wydawnictwo: W.A.B.
Liczba stron: 288
Ocena: 7/10

Link do LubimyCzytać:
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/4871295/tajemnice-korei-polnocnej\
Korea Północna jest chyba najbardziej tajemniczym krajem, dlatego zawsze ciekawią mnie niepropagandowe, rzeczywiste informacje na jej temat.

Autorzy tej książki postawili na dość ogólne przedstawienie KRLD na podstawie informacji pochodzących od uciekinierów z tego kraju. We wstępie zastrzegają, że choć niczego nie można być w 100% pewnym, to opublikowali tylko takie informacje, które zostały potwierdzone przez minimum 3 wiarygodnych świadków.

Tematami poruszanymi przez autorów są między innymi: polityka i historia (w tym historia rodziny Kimów), ekonomia, handel (w tym kapitalistyczne ciągoty obywateli), moda, prawo karne, nierówności społeczne, dostęp do informacji spoza KRLD i technologii.

Książka została oryginalnie wydana w 2015 roku, a więc już prawie 10 lat temu — należy więc pamiętać, że wiedza w niej zawarta może nie być aktualna. Niemniej, pozwala uzyskać dość dobry obraz życia obywateli w tym kraju.

Prywatny licznik (od początku roku): 68/52

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz\

Mistrz

w Książki

41piorunów

1220 + 1 = 1221

Tytuł: Bolało jeszcze bardziej
Autor: Lidia Ostałowska
Kategoria: reportaż
Wydawnictwo: Czarne
Liczba stron: 192
Ocena: 8/10

Link do LubimyCzytać:
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/146212/bolalo-jeszcze-bardziej

Będąc ostatnio w bibliotece, zaszyłam się na chwilę przy regale z reportażami. Większość reportaży, po które sięgałam do tej pory, była wydana niedawno — ot, jakieś nowości albo książki sprzed 2-3 lat. Ale że jakość Czarnego ostatnimi czasy spada na łeb, na szyję, to chwyciłam jedną ze starszych wydanych przez to wydawnictwo pozycję.

Powiedzieć, że ten zbiór jest mocny, to jakby nic nie powiedzieć. Większość przytoczonych historii pochodzi z lat 90., a część z początku milenium. Wszystkie, jak kalejdoskop, przedstawiają różne oblicza jednego pojęcia: biedy i nieszczęścia w Polsce.

Opowieść kobiety o kazirodczych stosunkach z ojcem wstrząsnęła mnie chyba najbardziej. Ale jest też historia matki, sądzonej o zabicie czterech niemowląt; rozmowa z Fokusem i Rahimem o Magiku; o dzieciach z okolic Czarnobyla, które przyjechały do Polski i nie chcą wracać; o aborcji po wprowadzeniu tzw. "kompromisu aborcyjnego".

Przez całą książkę zastanawiałam się, jak pani Lidia skłoniła swoich rozmówców do tak intymnych wypowiedzi, do przedstawienia swoich tajemnic i przemyśleń. I to jest chyba właśnie ten prawdziwy talent reporterski, którego tak mi brakuje ostatnio w reportażach.

Prywatny licznik (od początku roku): 67/52

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Pokaż więcej komentarzy (8)

GURU

w Fotografia

18piorunów

100 najważniejszych zdjęć roku 2024 według Time. Długo ich nie zapomnicie

Jak co roku, magazyn Time wybrał selekcję 100 najważniejszych zdjęć prasowych, podsumowujących wydarzenia ostatnich 12 miesięcy. Zobaczcie najlepsze zdjęcia reportażowe roku 2024. Redaktorzy magazynu Time każdej jesieni wybierają selekcję 100 fotografii, które według nich najlepiej podsumowują

Autorytet

w Książki

40piorunów

1142 + 1 = 1143

Tytuł: Armia w ruinie
Autor: Edyta Żemła
Kategoria: literatura faktu
Ocena: 8/10

Doskonale przedstawiona dewastacja Wojska Polskiego uskuteczniona przez pisowców. Niszczenie kadr (gnębienie Rajmunda Andrzejczaka), promowanie uległych lizusów (generał Kukuła), nieskoordynowane zakupy (Abramsy i Pantery jednocześnie), podbieranie podoficerów z WP do WOTu, pierdolenie o trzystutysięcznej armii przez oficjalnego nieudacznika (Mariusz Błaszczak), wykorzystywanie armii do politycznych szopek (pikniki 800+), brak zainteresowania raportami z Ukrainy (nikt nie czyta raportów, jak radzą sobie np. Kraby na froncie) - to kilka z wielu tematów poruszonych w książce.

Wszystkie pisowskie inby zebrane w jednym miejscu, książkę warto kupić i do niej wracać, gdyby komuś kiedyś włączyła się pamięć złotej rybki, czego lepiej uniknąć.

Lider1piorunów

Teraz premierę miała jeszcze ta, też zapowiada się dużo informacji od środka, ale nie widziałem żadnych opinii

GURU

w Wiadomości Polska

5piorunów

Bodzentyn na skraju bankructwa. "Pożyczamy od rodziców na emeryturze"

- Liczyliśmy, że za dwa, trzy dni pensja wpłynie. Mijał jeden miesiąc, drugi i nic. Jak długo mamy pożyczać pieniądze? Z czego zapłacić za opał? Idą święta. Chcielibyśmy swoim najbliższym zrobić chociaż jakiś mały prezent na Boże Narodzenie - opowiadają z rozgoryczeniem nauczyciele z Bodzentyna.

Gruba ryba

w Hydepark

15piorunów

Dzielę się fajną rzeczą.

Jeśli ktoś lubi Rosiaka, albo obserwuje Ośrodek Studiów Wschodnich i podobne źródła, to ostatnio trafiłem na magazyn Nowa Europa Wschodnia, wydawany przez Fundację Kolegium Europy Wschodniej im. J. Nowaka-Jeziorańskiego.

Przyjemnie się to czyta, zwłaszcza jeśli ktoś lubi formę magazynu.

https://magazyn.new.org.pl/

Gruba ryba

w Hydepark

35piorunów

Kiedyś pisałem tu, o reportażu Józefiaka "Wszyscy tak jeżdżą" w dość polecający sposób i czuję się w obowiązku mocno sprostować.

Książkę w pewnym momencie wrzuciłem na półkę, bo mnie za bardzo poruszało to co w niej czytałem. Wróciłem do niej niedawno, zacząłem czytać od nowa i coś rzuciło mi się w oczy.
Poprzednim razem zacząłem ją czytać krótko po wypadku Majtczaka, a treść książki potęgowała we mnie złość na kulturę jazdy i mentalność w Polsce. Teraz, kiedy wróciłem do niej na chłodno odpaliła mi się lampka.

Ogólnie czytam dużo reportaży. Dla mnie dobry reportaż to taki, który albo pokazuje mi nową perspektywę czegoś, albo pokazuje w bezstronny sposób dwie strony jakiegoś zjawiska. Jak czytam jakiś news, czy komentarz do badania, albo właśnie reportaż, to jeśli za często się z czymś zgadzam, albo wręcz tłumaczy mi się czemu to że coś jest inaczej niż ja uważam to nic godnego uwagi, to odpala mi się czerwona lampka. Tak było tym razem gdy wróciłem do książki Józefiaka.

Rzuciło mi się w oczy, że każdy bohater, którego słowa, historia, zachowanie potwierdzają tezy stawiane przez autora jest podkoloryzowany. O ofiarach wypadków pisze się dużo, emocjonalnie. Sprawców wypadków pokazuje się zawsze jako bezrefleksyjnych i nie ma miejsca na sprawdzenie co sprawiło że do wypadku doszło. Zawsze kiedy pokazywano perspektywę jakiegoś aktywisty pro-samochodowego, jego tezy były torpedowane komentarzami z podlinkowanymi badaniami, że tak nie jest, że to złe myślenie, albo w ogóle pomijane (temat zbyt dużej ilości znaków, które wprowadzają w błąd i wpływ tego zjawiska w książce nie jest podjęty), czy wręcz wyszydzane i porównywane do pseudonauki. W drugą stronę to się nie zdarzało.

Najbardziej jaskrawy przykład, to rozdział o Jaworznie. Miasto w książce Józefiaka zostało przedstawione jako przykład jak robić infrastrukturę drogową aby było bezpiecznie, nowocześnie, z myślą o wszystkich. Tomasz Tosza, do niedawna zastępca MZDiM w Jaworznie, oraz prezydent miasta Paweł Silbert zostali tam przedstawieni jako ludzie z wizją. W książce prawie że chwali się ich podejście polegające na tym aby pewnych zmian w infrastrukturze (np. likwidacji parkingu, zwężeniu dróg) nie konsultować z mieszkańcami bo będą problemy, oraz wprost jest powiedziane że z kierowcami nie należy rozmawiać, bo jak zmiany zostaną wprowadzone to i tak się wszyscy przyzwyczają, zobaczą że nie jest tak źle i można działać dalej. Także nagle się okazuje, że brak konsultacji społecznych jest dobry, jeśli wyklucza z dyskusji kierowców, oraz kiedy eliminuje ryzyko że ktoś oprotestuje pomysł potwierdzający tezy autora książki.

Tak się składa że moi sąsiedzi, oraz jedna koleżanka z pracy są z Jaworzna, a ja lubię dopytywać. Pogadałem z nimi o tym co sądzą o Tosze, Silbercie i ich działaniach i wyszedł mi obraz totalnie odrębny od tego co dał mi autor książki. W książce nie mogłem przeczytać o tym, że inwestycje tych dwóch panów odbywają się kosztem rzeczy na których mieszkańcom zależy, oraz podnoszeniem podatków aby te pomysły finansować i utrzymac. W rozdziale-laurce dla prezydenta nie mogłem się dowiedzieć tego że owszem, infrastruktura się rozwija, ale inne aspekty kuleją przez co Jaworzno się wyludnia bo koszty życia rosną a poziom życia stoi.

Miałem się zabrać za "Patodeweloperkę" tego autora, ale teraz podziękuję, bo czuję że nie dowiem się z tego reportażu nic nowego.

W ogóle mam taką smutną refleksję, że nawet ten mój ukochany reportaż dosięgnęła klątwa języka zagłady. Jak Winnicka pisała "Angoli", "Greenpoint" to nie po to aby się pośmiać z tej emigracji, a aby ją zrozumieć. Jak pisała "Był sobie chłopczyk" to potrafiła o sprawcach zbrodni pisać tak, że czytelnik może zauważyć i zrozumieć mechanizmy które sprawiły że ona się wydarzyła. Bez demonizowania i bez usprawiedliwiania. Dwie perspektywy.

A u Józefiaka, teraz to widzę, książki wpisały się w trend. Jest bardzo głośno o piratach drogowych - zrobię reportaż o nich, ale tylko z perspektywy ofiar oraz walki z nimi, ich perspektywę ujmę ale jakoś ją skomentuję żeby wyszli na gorszych niż są. Teraz jest na topie temat deweloperki, więc napiszę o tym.

To samo jest w artykułach o higienie cyfrowej Szymaniaka. Jego "Urobieni" czy "Zapaść" były w porządku. Pokazywały po prostu niemoc z czymś co się dzieje. Ale jak sobie pomyślę, że on, ze swoim podejściem, z językiem jaki stosuje w swoich artykułach na Spidersweb miałby wziąć na tapet temat dzieci w świecie cyfrowym, to już wiem że nie wyszłoby z tego nic oprócz straszenia.

Sum4piorunów

@Maciek zgadzam się w 100%. Ciekawy aspekt, dość marnie opisany. Sporo racji moim zdaniem autor ma, ale jednak brak przeciwwagi ewidentny. Podobne odczucia miałem czytając Wędrówka tusz Sabeli.
Po Zapaści Szymaniaka znalazłem go na Twitterze, dwa razy musiałem sprawdzać czy to ten sam człowiek.
Ogólnie jest chyba obecnie lipa z reportażami. Mam wrażenie, że jest wysyp reportaży-po łebkach, najlepiej ze słowem prawda w tytule. Takich byle jakich. Jakby wydawnictwa zauważyły, że tanią sensację łatwiej się sprzedaje.

Gruba ryba1piorunów

@tschecov miałem to samo jak znalazłem go na LinkedIn. On w ogóle nie sprawia wrażenia osoby zdolnej do pochylenia się głębiej nad tematem.

Fenomen2piorunów

>W książce nie mogłem przeczytać o tym, że inwestycje tych dwóch panów odbywają się kosztem rzeczy na których mieszkańcom zależy, oraz podnoszeniem podatków aby te pomysły finansować i utrzymac. W rozdziale-laurce dla prezydenta nie mogłem się dowiedzieć tego że owszem, infrastruktura się rozwija, ale inne aspekty kuleją przez co Jaworzno się wyludnia bo koszty życia rosną a poziom życia stoi.
Nawet jeżeli ktoś mieszka w Jaworznie - jak może się kompetentnie wypowiadać w tych kwestiach? Ja np. nie jestem w stanie wypowiadać się merytoryczne co robi mój burmistrz.

Jaworzno się wyludnia bo koszty życia rosną a poziom życia stoi

Jaki wpływ ma burmistrz na te aspekty? Raczej skrajnie niewielki

Przejeżdżam przez Jaworzno regularnie i uważam je za b. dobrze skomunikowane a infrastruktura jest tam super

Gruba ryba1piorunów

@michal-g-1 według mnie, ktoś kto mieszka w danym mieście jak najbardziej może się kompetentnie wypowiadać o tym co robi władza i jak jej działania wpływają na miasto. W końcu to ich to przede wszystkim dotyka.

Burmistrz (w Jaworznie prezydent) to główna władza miasta, kto jak nie on ma wpływ na poziom życia w mieście zarządzając choćby kwestia podatków czy dopłat do zlobkow czy przedszkoli.

Co innego przejeżdżać przez miasto, a co innego w nim żyć. Ja do dziś się nie mogę nadziwić że są ludzie co po weekendzie pobytu zakochują się w Toruniu, dla mnie jako osoby która żyła tam 25 lat to miasto nie do życia.

Fenomen0piorunów

@Maciek ok.
Mówię jedynie iż jako mieszkaniec miasta X żyjący tam na codzień nie umiem kompetentnie wypowiadać się o burmistrzu X.
Burmistrz ma bardzo mały wpływ na mieszkańców poza sponsorowaniem klubów sportowych, instytucji, placów zabaw i dróg właśnie.

Gruba ryba0piorunów

@michal-g-1 i ustalaniem i wykonywaniem budżetu, projektowaniem i sposobem wykonywania uchwał rad gminy, ogarnianiem mienia komunalnego, decydowaniem kto rządzi gminnymi jednostkami. Dlatego ja uważam inaczej, jako mieszkaniec jak najbardziej mam prawo mówić czy burmistrz sobie radzi czy nie, a jego decyzje mają kolosalny wpływ na moje życie.

Pokaż więcej komentarzy (12)

GURU

w Literatura

12piorunów

130 lat temu urodził się Arkady Fiedler - dzięki niemu poznawały świat pokolenia Polaków

28 listopada 1894 roku urodził się w Poznaniu Arkady Fiedler powstaniec wielkopolski i przedsiębiorca, podróżnik i pisarz - konstruktor wizji świata kilku pokoleń Polaków. Odbył ponad 30 podróży po całym globie, napisał w ich efekcie 32 książki, przełożone na 23 języki. "Madagaskarczyk jest