Loginus07Gruba ryba
21piorunówJak rzekło się 2 miesiące temu (https://www.hejto.pl/wpis/dobra-chyba-nadszedl-ten-czas-by-uporzadkowac-i-spisac-mysli-z-ostatnich-dni-zeb), czas się rozliczyć za pierwszy kwartał. Przy czym zamiast "rozliczyć" to lepiej będzie powiedzieć "przyznać się do porażki na każdym froncie". No ale miejmy nadzieję, ze ta lekcja pokory nauczy mnie pokory:
Cele Q1 2025:
* Waga: 90.1/86.5 :x:
* Bieg: 54.97/75 :x:
* Rower: 51.5/300 :x:
* Pompki: 1060/2700 :x:
* Przysiady: 1030/2700 :x:
* Książki: 2/3 :x:
* Szkice: 1/3 :x:
* Udemy: 0/1 :x:
* Filmy: 3/8 :x:
Jak widać pasmo samych "sukcesów" xD w moich oczach jedna rzecz mnie tylko usprawideliwia, zwłaszcza jeżeli chodzi o część wagowo-sportową. Od dwóch tygodni mam zapalenie ucha środkowego i nawet podczas spaceru z psem musze sobie zrobić przerwę, bo jestem tak wycieńczony. Także te wyniki to tak naprawdę praktycznie zapis aktywności fizycznej z lutego.
Książkę skończę do końca tygodnia. Kurs z Udemy pewnie w weekend. No ale nie udało się to w Q1.
No i idąc za ciosem trzeba sobie coś postanowić na Q2 by było się czego wstydzić w lipcu:
Cele Q2 2025:
* Waga: 86.5
* Bieg: 100
* Rower: 750
* Pompki: 3500
* Przysiady: 3500
* Książki: 3
* Szkice: 3
* Udemy: 1
* Filmy: 9

@Loginus07 diabelnie wysokie sobie te progi stawiasz jak na moje. Oczywiście nie zniechęcam, ale nie lepiej byłoby sobie trochę obniżyć te progi, żeby zwiększyć szansę sukcesu? Właśnie uwzględnić, że coś się może zesrać, choroba, kontuzja, wyjazd etc. Po prostu zostawić sobie przestrzeń, żeby zawieść, a jednak dowieźć.
Bo tak ni wypełniłeś nic, a miejscami prawie podwoiłeś to, czego nie zrobiłeś. Może lepiej zrewidować plany, zrobić krok w tył i działać na podstawie tego, co jest teraz? Najwyżej zrobisz naddatek jak nabierzesz formy
Ale też twoja decyzja i się nie wpierdalam, ot przemyślenia
@Rozpierpapierduchacz hmmm, możesz mieć rację, natomiast z drugiej strony wreszcie najwięksi sprzymierzeńcy mojego lenistwa, swoista mroczna trójca warcholstwa, czyli ciemno, zimno, pada, zaczną odchodzić w zapomnienie, także będę chciał spróbować nieco więcej. Jak się nie uda to w Q3 wracamy do metody małych kroczków :smiley:
@Loginus07 @Rozpierpapierduchacz ma rację 😉 Kaizen, inaczej jest ryzyko, że się zniechęcisz 😉
@Loginus07 ja przy swoich celach to nim nie uda mi się zrealizować celu pierwszego to nigdy go nie zwiększam. Najpierw zrealizuj to minimum a później zwiększaj jak już się uda.
Biegowo i książkowo wygląda całkiem ok i ja bym to sobie zaliczył na Twoim miejscu. 😉
Robisz sobie rozliczenia kwartalne, a czy masz to podzielone na miesiące i dni? Kwartał to kupa czasu i może Ci się wydawać, że teraz nie musisz robić bo później sobie nadgonisz. Osobiście mam plan na każdy dzień co do ilości pompek, przeczytanych stron itd. Jak robisz coś choćby niewiele ale codziennie to wytwarza się nawyk i szanse na sukces rosną i to bardzo.
@splash545 mam excella, gdzie trakuje postęp i on liczy mi ile średnio musze zrobić dziennie, żeby się zmieścić w celu. W pompkach i przysiadach działało idealnie do urlopu... po urlopie był ostrzejszy tydzien w pracy, po którym zaczęła się walka z chorobą, myślę, że gdyby nie to to bym dowiózł oba tematy. Bo faktycznie, w lutym robiłem pompki i przysiady przez 22 dni z 28 i było to już nawykiem.
@Loginus07 stawiaj sobie realistyczne cele jeśli chodzi o wagę. I wtedy je przesuwaj. Myślę, że teraz masz ok jeśli chodzi o te 86 kg. Zrób sobie także wyzwanie. 2 tygodnie z liczeniem kalorii. Tylko dwa tygodnie.















