Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#motocykle

Osobistość

w Hydepark

32piorunów

No i dobra, parę dni temu ostatni harlejek został ogarnięty na tyle, że dostał przegląd i można nim na legalu jeździć. Roboty trochę jeszcze zostało, zarówno przy tym jak i przy pozostałych, ale Minimum Viable Product został osiągnięty w przypadku każdego z nich - teraz już tylko poprawianie, kosmetyka i jakieś niedociągnięcia czy kwestie wymagające serwisu, ale nie do końca pilne. Udało się też już wszystkie przerejestrować na standardowe tablice - koniec z ganianiem na tymczasówkach.

Road King, którego poskładałem na końcu należy do rodziny Touring, czyli największych krów, jakie harlej produkuje. W harleju gama modelowa jest o tyle ciekawa, że mają ramę i silnik - a do tego doczepiają resztę gratów tworząc różne modele. Koła szprychowane lub odlewane, owiewka albo jej brak, chromy lub czerń, kierownica wysoka czy niska, bak taki lub inny - harlej odkrył przed laty ten jeden prosty trick jak produkować na dobrą sprawę to samo, a jednocześnie mieć w ofercie kilkanaście rozmaitych modeli. No ale odbiegam od tematu.

Road King Classic to taki najbardziej "klasycznie" wyglądający przedstawiciel rodziny Touring, z tym, że mój został niestety przerobiony przez kogoś w Stanach. Niestety, ponieważ bazowo motocykl wychodził z kołami szprychowanymi, a one w połączeniu z oponami z białym pasem, wysoką kierownicą, długimi wydechami i jakimś zwariowanym malowaniem to idealny materiał do przerobienia motocykla w stylu "chicano" pic rel, który od jakiegoś czasu chodzi mi po głowie. No, ale że ktoś dorzucił koła z nowszego modelu a wydawać kasy na nowe nie mam ochoty myslę, że motocykl zostawię w formie zbliżonej do obecnej, może zmieniając tylko kolor malowania. Aha, na zdjęciu z myjni brakuje kufrów oraz błotnika które zdjąłem do naprawy, więc obecny obraz motocykla vs planowany końcowy jest ciut zaburzony.

Co do samych wrażeń z jazdy i tego, jak przemieszcza się sprzęt o wadze dwóch Suzuki SV650 to powiem tak. Nie jest źle, z drugiej strony nie jest jakoś super. Na pewno jest PRZEWYGODNIE. Siedzenie jest OGROMNE i fajnie wyprofilowane, nie wiem czy dlatego że jest akcesoryjne i projektowane pod amerykańskie d00psko czy po prostu ten typ tak ma. Podesty pozwalają wygodnie trzymać stopy. Kierownica jest dość wygodna ale do zmiany, nie wiem czy jest lekko skrzywiona czy po prostu najzwyczajniej mi nie leży - ani pozycją ani stylem. Hamulce radzą sobie całkiem dobrze z zatrzymywaniem tego kolosa, rozpędza się też całkiem przyzwoicie, chociaż na pewno nie jest stworzony do szybkiej jazdy po autostradach, 120kmh to prędkość w górnych granicach tego, co chce się na nim jechać. Jedzie bardzo stabilnie, o ile jedzie przed siebie - do skrętu trzeba już używać całkiem sporo energii. Co ciekawe, masa motocykla nie jest aż tak wyczuwalna na postoju. Pamiętam, że zdjęcie go z lawety oraz przestawianie z miejsca na miejsce wymagało używania takiej siły, że aż wzbudzało to moje lekkie przerażenie. Ale wydaje mi się teraz, że mogła to być po prostu kwestia zastanych hamulców - po zrobieniu kilkunastu kilometrów nie jest znacząco bardziej oporny od innych harlejków a momentami mam wrażenie, że łatwiej jest mi go przestawiać z kąta w kąt. Na pewno niespecjalnie dobrze robi się nim manerwy przy niskich prędkościach, chociaż tutaj składowych tego problemu jest kilka - raz, że kierownica tego nie ułatwia, dwa że źle poustawiałem sobie klamki, trzy że po prostu motocykl ze względu na masę niespecjalnie to ułatwia. Ale na pewno nie ma odczucia, że wystarczy jeden fałszywy ruch, a sprzęt wyląduje na glebie - my z kolei będziemy dzwonić po dźwig do postawienia go pionowo.

A właśnie, skoro o odczuciach z jazdy mowa, to są one na mój gust zdumiewająco... nijakie. Tak jak każdy harlejek którym do tej pory jeździłem dostarczał MASĘ pozytywnych wrażeń i emocji, tak tutaj jest tak trochę nudno. Podejrzewam, że ma to po prostu związek z charakterem motocykla - jego głównym zadaniem jest pokonać kilkaset kilometrów jednego dnia w umiarkowym tempie i jednocześnie dużym komforcie kierującego i pasażera. Wiąże się to chyba jednak z pewnego rodzaju "odizolowaniem" od drogi. Nie zrozumcie mnie źle - dalej charakterystyka pracy silnika czy skrzyni biegów przewodzą na myśl sprzęt rolniczy, po prostu jakoś te mniejsze modele (Dyna, Softail, Sportster) w jeździe wydawały mi się bardziej zawadiackie, bardziej "cool". Tutaj mamy taki po prostu turystyczny sprzęt do nawijania kilometrów przy włączonym tempomacie z możliwością posłuchania sobie radia, oparcia pleców lub napicia się gazowanego napoju słodzonego z uchwytu na napój. Ale jednocześnie trochę brakuje tej charyzmy, zawiadiackości i wyczuwalnego nieokrzesania za które lubię tę markę.

Gdybym miał podsumować w statystykach:

Osiągi: 3/10

Wygląd: 4.5/10

Wygoda: 8/10

Frajda: 5/10 (7.5/10 gdy puści się Country z głośnika zamontowanego na kierownicy)

Gruba ryba2piorunów

Karnąłbym się, ale nie opłaca mi się nawet myśleć o posiadaniu. Nie ma gdzie tego trzymać. Toyka stoi pod chmurką, ukraść tego złomu mi nikt nie ukradnie, mścić się zawistni też nie będą, bo jakby na nią splunąć ,to by ubezpieczyciele całkę wpisali.

GURU1piorunów

Mnie się to bydle bardziej w oryginalny srebrze podoba.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Kosmonauta

w Hydepark

20piorunów

To ten, wczoraj na garażu u @knoorNpodejmowaliśmy próby serwisu gaźnika w mojej Hondzie. Godzina 19:30 harleyki pooglądane (jakie to czołgi są na żywo, za⁎⁎⁎⁎ste xD) bierzemy się za robotę. Na początku idzie jak ogień, godzina 20:30 pierwszy gaźnik ogarnięty elegancko śrubki niezapieczone. Nawet był czas na wykład jak działa gaźnik, super sprawa polecam nauczyciela. Lecimy drugi, będę w domu na kolację - klawo.

Takiego wała xD

Wchodzi na scenę ona - ku⁎⁎⁎⁎ko zapieczona śrubka. Wd40, wykrętaki wiertarka dremel palnik - nic nie idzie.

Do drugiej w nocy walczyliśmy i prawdopodobnie po prostu rozjebaliśmy gaźnik (mała strata, używany 400zł, dziś zamówię i zrobimy elegancko).

Co się stało? No jakaś małpa która "serwisowała" ten motocykl poprzednio, śrubkę do regulacji mieszanki dokręciła "do końca" xD

Przynajmniej wiem już skąd ten zapach benzyny przy jeździe

Chciałem bardzo podziękować dla pan @knoor za pomoc i za możliwość magazynowania u niego moto na czas ogarnięcia drugiego gaźnika, nakurwianie keihina do 2 w nocy była wspaniałym doświadczeniem nie zapomnem go nigdy.

Na zdjęciu kierowca upada pod gaźnikiem po raz trzeci.

Lider8piorunów

@mtriciak33 grubo, u mnie wystarczyło naciąć łby śrub i jakoś poszło. Wygląda na to że @knoor robi się hejtowym spotterem DIY - moto xD

Fanatyk

w Hydepark

34piorunów

Zaczyna się robić coraz cieplej więc pojawiły się debile na szlifierkach.

Fanatyk1piorunów

@30ohm ostatnio jeden palant, postanowił przelecieć przez plac zabaw/pump track w moje gminie, aż miałem ochotę mu coś w szprychy wrzucić.

Kosmonauta0piorunów

A weź mnie nie wnerwiaj, wstyd jak uj. Jeszcze żeby to robili w dzień albo na trasie a te jelopy w mieście o 3 w nocy

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fenomen

w Hydepark

14piorunów

Jak to w ogóle jest możlwe? Handguard chyba powinien się złamać, a nie pęknąć, przy tym co się stało z tą klamką.

Nawet nie bardzo wiem kiedy dokładnie to się stało, bo wyciągałem go z błota przez dobrą chwilę i leżał ze trzy razy przy tym.

Osobistość0piorunów

@Cinkciarz Pierwsza gleba na nowym sprzęcie? Mam nadzieję, że nie zniechęciło to ciebie do zjeżdżania z asfaltu 💪

Pokaż więcej komentarzy (3)

Osobistość

w Hydepark

33piorunów

No dobra, nadszedł czas na ogarnięcie ostatniego harlejka. Podchodziłem do niego przez ostatnie trzy miesiące jak pies do jeża, bo był najcięższy, najbrzydszy oraz najbardziej toporny - no i ilość widocznych na pierwszy rzut oka uszkodzeń do ogarnięcia wydawała się największa. Powstaje pytanie - to po cholerę go kupiłem? Otóż wpadł mi w oko przypadkiem, gdy przeglądałem sobie aukcje - zauważyłem, że ktoś założył do niego tuningowe głowice silnika i uznałem, że skoro wpakowano dobrych parę tysięcy w same głowice oraz ich wymianę w motocyklu, który przez 15 lat zrobił nieco ponad 12 tysięcy kilometrów, to istnieje spora szansa, że w środku znajdę również inne, ciekawe części. Póki co wszystko wskazuje, że miałem rację - dolot, wydech, komputer sterujący silnikiem, kit zwiększający pojemność, tuningowe głowice, akcesoryjna chłodnica oleju - nawet nie licząc dodatków "wizualnych" kosztowało to kogoś spore pieniądze a całkiem możliwe, że również wewnątrz silnika znajdę kilka fajnych gratów.

Motocykl można powiedzieć, że jest archetypem tego, co przeciętny człowiek ma na myśli mówiąc "harlej". Ogromne rozmiary, gigantyczna kanapa, mnóstwo chromu, kufry, ilość oświetlenia porównywalna z pasem startowym oraz wieśniackie dodatki z czaszkami - wszystko to, a nawet więcej. Z tyłu zamocowano hak holowniczy (xD) z uciągiem do tony (xDD), skrzynia została przerobiona tak, że ma bieg wsteczny - a na kierownicy zamontowany pokaźnych rozmiarów głośnik bluetooth, któy udało mi się już uruchomić i sparować z telefonem. Puszczana z niego playlista z muzyką country sprawiła, że jeszcze nigdy dłubanie nie było tak przyjemne;) Lista braków i elementów koniecznych do naprawy z jednej strony jest dość długa, z drugiej - nie ma tam jakichś straszliwych rzeczy a i obejmuje sporo kosmetycznych punktów, które nie są wymagane do tego, żeby motocykl mógł poruszać się normalnie po drodze, a bardziej takich, które wychwyciłem i które będe chciał zrobić, żeby doprowadzić go do perfekcji.

No bo właśnie, to co początkowo kupiłem jako potencjalne źródło ciekawych części z możliwością sprzedaży dalej... jakoś nagle zaczęło mi się podobać. Tak jak nigdy nie przemawiały do mnie harlejowe krążowniki szos tak dzisiejsza sesja dłubania sprawiła, że obudził we mnie zew przygody i chęć niespiesznego pokonywania kolejnych kilometrów, zacząłem wyobrażać sobie śmiganie bocznymi drogami, doświadczania przestrzeni, cieszenie się jazdą:

https://youtu.be/4ZGMuMXpmJw?si=cd2Liu4kQWBUQCJZ&t=60

Znajomy z którym rozmawiałem planuje w lato wyjazd do Turcji grupą kilku motocykli i pytał czy nie chciałbym się wybrać, kto wie? Może właśnie składam sobie sprzęt na wyjazd? Jak na razie muszę ogarnąć go do czwartku, kończy mi się tymczasowa rejestracja, a nie chcę jechać do urzędu celem jej przedłużenia. Pierwszego harlejka ogarniałem niemal rok, tutaj mam nadzieję zamknąć się w cztery wieczory w stanie "surowym, zamkniętym" żeby za jakiś czas pobawić się w różne fanaberie, typu zmiana koloru na inny - no, ale to może spokojnie poczekać.

Gruba ryba4piorunów

Ech, tracimy go...

Pokaż więcej komentarzy (5)

Osobistość

w Hydepark

35piorunów


Pierwsza w sezonie gleba odbyta

Mocarz6piorunów

w takim piasku to nie gleba

GURU5piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Osobistość0piorunów

@Belzebub tutaj winne jest to drewno przy kole i moje lenistwo. Po zdobyciu pojazdu chciałem na spokojnie kontynuować trasę. Opcją była jazda góra przy tym drewnie lub dołem gdzie był grząski piach i gdzie finalnie skończył motorek

Pokaż więcej komentarzy (9)

Osobistość

w Hydepark

20piorunów

Cztery z pięciu kupionych na jesieni harlejków ogarnięte - w tym sensie, że jeżdżą, skręcają, trąbią, świecą i można nimi na legalu już ganiać po ulicy - natomiast zostało trochę kosmetyki i mniej lub bardziej istotnych napraw do zrobienia zanim będę mógł powiedzieć, że wszystko zostało zrobione.

Numer cztery to chyba najbardziej podobający mi się model - fajne połączenie czarnego, chromu/aluminium i czerwonych akcentów; jednocześnie klasyczna sylwetka, przyzwoita moc i kilka modyfikacji w hamulcach i zawieszeniu poprawiających jazdę. Wydech jest tak w sam raz głośny - dość głośny w porównaniu do zwykłego, fabrycznego moto, jednak cichy jak na harlejka - a jednocześnie hałasuje dopiero wtedy gdy mocniej odkręci się gazu, nie cały czas. Motocykl trafił na licytację po tym, jak przewrócił się na bok na postoju lub przy niewielkiej prędkości i uderzenie spowodowało, że poluzowała się kostka przy stacyjce i sprzęt przestał odpalać. Naprawa zajęła niewiele czasu, natomiast zanim prześledziłem i znalazłem źródło problemu minął mniej więcej cały dzień. Poza tym większych zniszczeń nie stwierdzono, co więcej znalazłem nawet kilka ciekawych dodatków, których się nie spodziewałem.

Niestety wczoraj podczas jazdy próbnej zwróciłem uwagę na jakieś odbiegające od normy dźwięki dochodzące z okolic skrzyni biegów/primary. Czym jest primary? Otóż w harlejkach skrzynia biegów nie jest zespolona z silnikiem jak w większości cywilizowanych motocykli, za to stanowi osobny, odkręcany element. Z silnikiem natomiast łączy ją łańcuch ukryty wewnątrz obudowy i ta właśnie obudowa oraz ukryty w niej łańcuch to owo "primary". Dźwięk o którym wspomniałem prawdopodobnie pochodzi od zużytego łożyska których kilka się tam znajduje i naprawa jest upierdliwa, ale nie powinna być trudna. Oczywiście zakładając, że prawidłowo zdiagnozowałem źródło problemu. Czeka mnie jeszcze wymiana uszczelki miski olejowej (podcieka), podmianka tylnego koła, żeby pasowało do przedniego no a poza tym trochę kosmetyki i powinno być dobrze.

Został mi do zrobienia ostatni, piąty sprzęcior i zarazem najbardziej paskudny. X pomocą czata GTP udało mi się wykonać wizualiację jak mógłby wyglądać po przebudowie, zmianie koloru i paru zmianach stylistycznych i jest całkiem obiecująco. No, zobaczymy. Na razie trzeba go doprowadzić do porządku na co mam jeszcze nieco ponad tydzień.

Gruba ryba4piorunów

@knoor to oczywiście personalna rzecz, ale przednia felga wygląda paskudnie, zupełnie mi nie pasuje do reszty motocykla.

Kanapa oryginalna? Bardzo ładne przeszycia w romby.

Osobistość2piorunów

@Rafau Tu jest dość pokręcona sytuacja, bo jest to model street bob z 2007, bazowo miał koła szprychowane i styl bardziej "bobberowy" (pic rel). W USA ktoś zrobił moda i przebudował go na model "low rider" poprzez przeszczep baku, przedniego zawiasu i kół z modelu z 2015 z dwiema tarczami. Teraz ja zabrałem je i przerzuciłem do swojego "głównego" harlejka wraz z paroma modami a w zamian oddałem obecne koło to srebrne;). Które się rocznikowo się pokrywa, bo to też 2007, natomiast nie występowało w modelu street bob.

Long story short - podmieniłem (nieoryginalne) koła w tym motocyklu, bo potrzebowalem je do innego projektu i dałem te które widać - a same koła i hamulce też już dostały trochę modów:)

Osobistość1piorunów

@Rafau Kanapa to aftermarket, kopia siedzenia Saddlemen Step Up - w USA używają jej do latania na kole, bo można oprzeć kolano o ten "występ" podczas wheelie

Fanatyk2piorunów

Komentarz usunięty

Osobistość4piorunów

@nobodys Kupuję w zasadzie tylko harlejki, bo podobają mi się wizualnie, nieźle trzymają wartość, jest tam tego dużo, są relatywnie tanie i łatwo naprawialne przez ogrom części na aftermarkecie; chociaż jest to bardziej hobby na zimowe wieczory zaspokajające moją potrzebę dłubania niż biznes:) przymierzałem się do jakiegoś triumpha albo ducati parę razy, ale raz że chodzą dosć drogo dwa że są to delikatniejsze i nie tak toporne motocykle, więc łatwiej je uszkodzić, trzy części to praktycznie tylko ASO co może mocno wywindować koszty naprawy w górę.

Do aut się przymierzałem parę razy z myślą o kupieniu czegoś do upalania na torze taniej niż merolka ale na razie bez sukcesów.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Lider

w Majsterkowanie

42piorunów

O taki syf w gaźnikach nic nie prosiłem. Zacząłem od czyszczenia zbiornika paliwa - określenie syf i dwa metry mułu zostało zwizualizowane. Niestety poziom zmęczenia spowodował że czyszczenie gaźników dokończę dzisiaj. Już mi się wszystko mieniło w oczach. I muszę dokupić nowe iglice zaworu pływakowego. Gumki są takie sobie. Dzisiaj dodatkowo czyszczenie zbiornika z zewnątrz - będzie malowany bezbarwnym reaktywnym podkładem. Może do końca tygodnia uda się wszystko złożyć i odpalić po postoju zimowym.

Byłbym zapomniał: dzięki @knoor za pomoc i tipy ( ͡o ͜ʖ ͡o)

Osobistość2piorunów

Polecam dobrze sprawdzić stan wszystkich gumowych uszczelek. W moim motorku (CB750) po czyszczeniu i pierwszym odpaleniu puścił oring między gaźnikami. Na szczęście zostało to zauważone od razu ale trzeba było drugi raz rozbierać maszynę

Fanatyk

w Motocykle

34piorunów

Pyk 340 km.

Na totalnym chilloucie.

Z 2,7 początkowego jadąc do Wisły spadło na 2,4 a wracając od strony Czechosłowacji w stronę korbielowa spadło do 2,3 i tak aż do domu się utrzymało. I to chyba jest graniczne spalanie zachowując całkiem dobrą dynamikę

I wcale nie byłem najwolniejszy

Gruba ryba2piorunów

@TyGrySSek a ta opona odwrotnie nie jest założona? Coś mi ten bieżnik jakoś tak dziwnie wygląda.

Fanatyk1piorunów

@Qwapi wszystko dobrze jest. przód trzyma dobrze./ czasem dupa ucieka

Gruba ryba3piorunów

@Qwapi znajomy ma motocykl, a w nim opony o takim bieżniku, że bym był gotów założyć się o własną rękę, że źle je założył. Nawet sprawdzałem dokładnie i "rotation" jest zgodnie z tym jak są zamontowane

Pokaż więcej komentarzy (14)

Osobistość

w Hydepark

24piorunów

Dałem trochę atencji swoim motoryzacyjnym nabytkom zamiast w kółko tylko dłubać zgruzowane harlejki albo regulować gaźniki znajomym do 2 w nocy i wyszła z tego bardzo fajna sobota.

Z samego rana kurs na Tor Uć na track day; byłem ciekaw, czy doświadczenia zdobyte przez kilka tygodni jazdy za wirtualną kierownicą sim riga przełożą się w widoczny sposób na czasy na torze. Pojechaliśmy z kumplem na dwa auta (Merolek C63 + BMW 330i) z cwanym planem podwojenia funu i wrażeń z track daya jednym prostym trikiem - mianowicie poprzez zapisanie się do dwóch różnych grup, żeby na zmianę jeździć jako kierowca lub pasażer. A przynajmniej tak miało być w teorii, bo w praktyce zrobiliśmy po dwa takie podwójne kółka a potem okazało się, że lepiej wykorzystać ten czas na ochłonięcie lub pogadanie z innymi zajawkowiczami. Ekipa była mocna, auta naprawdę grube, poza częstymi Megankami RS, M2 i Yarisami GTR były też takie ciekawostki jak Lambo Huracan lub Lotus Exige. Zapisałem się do grupy średnioszybkiej, trochę pechowo - bo na jednym z pierwszych okrążeń w aucie innego uczestnika strzelił silnik i trzeba było dość szybko zjeżdżać z toru. Miałem też w grupie wolniejszego gościa, który niespecjalnie chciał puszczać szybsze auta, co trochę wkurzało. No, ale poza tym było fajnie.

Jak sprawił się merolek? Tym razem obyło się bez awarii, niestety mimo umiarkowanej temperatury otoczenia olej dość mocno się grzał dochodząc do 125C tak więc przed kolejnym wyjazdem trzeba będzie chyba w końcu wziąć i założyć tę większą chłodnicę (skitrałem ją póki co w mieszkaniu pod kanapą, bo nie ma gdzie trzymać xD). Zabrałem też ze sobą kamerkę do nagrywania, ale za dużo się nie zarejestrowało, bo w którymś momencie odczepiła się z mocowania i zaczęła obserwować głównie dywanik w aucie xD A wrażenia z jazdy? Samo auto jeździ baaaardzo fajnie i przewidywalnie; dodawanie gazu przyjemnie zacieśnia zakręty, kontrola trakcji w trybie sport (bez trochę się cykam) czasem ingeruje ale ogólnie połączenie sztywny zawias + szpera + duża moc daje radę. Tym, co nie daje sobie ewidentnie rady są opony. Mam drogowe Continentale SportContact 7 i są dobre na pierwsze 3-4 kółka, później przegrzewają się, zaczynają pływać i zdecydowanie gorzej trzymać. Nie pomaga duża masa auta oraz fakt, że opony są wąskie (merolek ma szerokość 235 i 265 mm, dla porównania Ford Mustang o zbliżonej masie i mniejszej mocy ma już chyba 255/275 a idzie chyba założyć nawet 315). Spróbuję zarzucić kiedyś jakieś semi-slicki i zobaczyć wtedy.

Czy doświadczenia z sim racingu udało się przenieść na track day? Tak i nie. Nie, bo wrażenia z jazdy prawdziwym autem vs wrażenia z jazdy symulatorem to jednak dwa różne światy, w symulatorze nie strach cisnąć ile się da, najwyżej zrobisz reset. Jednocześnie prawdziwość daje dużo lepsze wyczucie samochodu, więc można powiedzieć, że jest remis;) Natomiast faktem jest, że po iluśtam godzinach na wirtualce udało mi się urwać ok 1-1.5 sekundy na kółko w stosunku do zeszłego roku, co jest naprawdę fajnym wynikiem! Myśle, że semislick mógłby odjąć jeszcze dodatkowe 1-1.5 sekundy teoretycznie dając ogólny czas na poziomie 1:03 co jak na ciężkie, tylnonapędowe kombi z problemami z trakcją byłoby naprawdę niezłe:)

Filmik z pierwszej sesji, przy okazji na 4:01 widać dymiącą Hondę:

https://streamable.com/i50scu

Trzy godziny na torze (z czego godzina faktycznej jazdy) minęły szybko i nadszedł czas na powrót do domu, ale uznałem że skorzystam jeszcze z dobrej pogody i zafunduję jednemu z harlejków kurację odchlewiającą - mycie, polerkę i ceramikę. Poszło całkiem sprawnie, na tyle że zdążyłem nawet wymienić ojcu termostat w jego aucie xD Kiedy uporałem się z robotą była już noc - miejski przejazd ogarniętym retro sprzętem na cichych, zupełnie nieharlejkowych wydechach (dorobiłem db killery) daje naprawdę dużo przyjemnych wrażeń estetycznych. Jestem zdania, że muzyka na słuchawkach jest nieodłącznym elementem przemieszczania się na motocyklach tego typu i znalazłem idealną playlistę do starego Fat Boya. Niespieszne tempo jazdy, żarówkowe oświetlenie, kolor, chromy, toporność, praca silnika i wydawane przez motocykl dźwięki kojarzą się ze starym amerykańskim autem z lat 50-60 i dokładnie coś takiego mi tu pasuje. Ścieżka dźwiękowa dowolnej części starego filmu Lody na Patyku zgrywa się z tym idealnie, więc jeśli ktoś szuka nuty na nocne bujanie się retro cruiserem po mieście, polecam;)

Podsumowując, Merolek pojadł sobie opon i popił wachy, harlejek pobulgotał po mieście, sobota była udana.

Gruba ryba2piorunów
Osobistość0piorunów

Ile kosztuje taka przejażdżka?

Osobistość2piorunów

@ytilibuuun Ok 300 zł track day 3.5h (z czego ok. godzina czystej jazdy)

Pokaż więcej komentarzy (10)

Gruba ryba

w Hydepark

26piorunów

No i wybór padł na pierwotnego faworyta. Moto Guzzi V85TT w czerwieni doposażona do poziomu wersji travel, a więc wygodniejsza podgrzewana kanapa, manetki, szyba turystyczna, moduł łączności z telefonem, gmole I parę pierdół.

Poza tym kolor wersji travel (brązowy I czarna rama) odbiera uroku tej maszynie. :grinning:

Na Ducati jeszcze (być może) przyjdzie czas, moto guzzi wygrało komfortem i mniejszą wolą do zapierdalania. Na Multistradzie, tak jak pisałem w poprzednim wpisie, miałbym zbyt duże ryzyko utraty prawka. To nie jest motocykl do powolnego pyrkania, każdy jego aspekt prosi o mocniejsze odkręcanie manetki. Chińczyki odpadły, choć nie wątpię, że będą podgryzać rynek i zdobywać serca ludzi, którzy chcą po prostu nowy motocykl z rzędowym silnikiem niskiej cenie.

Dziękuję za wspaniałe i rzeczowe dyskusje w poprzednich wątkach, wsparcie i wszelkie rady.

Jak odbiorę maszynę nie omieszkam się pochwalić.

Gruba ryba4piorunów

Z fartem! Piękny jest!

Inspirator1piorunów

Eh, v85 \<3

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Hydepark

23piorunów

No i jazda na QJMOTOR SRT 900s oraz Ducati Multistrada V2s za mną.

Na pierwszy ogień poszedł chinczyk. Podsumuję go jednym słowem - motocykl. :grinning: Czuć, że się postarali i czuć markowe podzespoły, zwłaszcza zawieszenie - prowadzi się dosyć przewidywalnie, pomimo dużej masy i wysokiego środka ciężkości nawet przy małych prędkościach prowadzi się go poprawnie. Silnik - przewidywalny, zrywny, wystarczający. Kanapa i manetki podgrzewane, bardzo dobrze to działało, kanapa też dosyć wygodna. Ale jeden aspekt bezwzględnie ten motocykl przekreśla - niska szyba bez możliwości regulacji, powyżej 110 już było BARDZO głośno. Jak masz 165 to super, ale dla mnie - padaka.

Poza tym pomimo wysokiego wzrostu, nie byłem w stanie pewnie trzymać dwóch nóg na ziemi - kanapa jest dosyć wysoka, co w połączeniu z niską szybą sprawia, że nie mam pojęcia jak musiałby wyglądać człowiek, któremu byłoby na tym motocyklu komfortowo :grinning: długie nogi i króciutki tors, coś w stylu tego typa z minionków.

Hamulce działają, skręca, przyspiesza. Duże wibracje typowe dla tego typu silników. Nie ciągnie od dołu, ale brzmi całkiem ładnie.

Ot, motocykl za bardzo uczciwe pieniądze. Trudny do operowana na postoju, ale jak ruszy, sprawia wrażenie dużo lżejszego.

A potem była Multistrada.

Kurde bele. Spodziewałem się różnicy. Nawet dużej. Ale to nie była różnica. To była PRZEPAŚĆ. Pozycja, ochrona przed wiatrem, lekkość motocykla i zwinność. Do qj musiałem się przyzwyczaić, a Ducati przyzwyczaiło się do mnie. Miałem akcesoryjna szybę turystyczną, jazda na autostradzie to była przyjemność.

O ile do kazdego motocykla na jakim jeździłem trzeba się dostosować, poznać go, o tyle ducati mówiło mi wprost "jedź, zapierdalaj, składaj się. Ja ogarnę przyczepność, Ty się o nic nie martw." nigdy w życiu nie miałem takiego komfortu w pokonywaniu zakrętów, no, może po 2 tygodniach codziennej jazdy po 500-600km na moim tripie po Włoszech, gdy wracałem byłem jednością z motocyklem. Tu miałem to wrażenie od pierwszego zakrętu.

Ta maszyna chce jechać i chce jechać szybko dając ogromny zapas przyczepności, czucia asfaltu i spokoju. Ani się obejrzałem w półtorej godziny zrobiłem ponad 100km. Wziąłem ją też do beskidu wyspowego, gdzie podjechałem pod górę prowadzącą na schronisko na kudlaczach. Włączyłem tryb rain I nagle dostałem jeszcze dodatkową poduszkę bezpieczeństwa, w postaci przepustnicy reagujacej delikatnie, spokojnie, stonowanie.

Tak samo po wjeździe w miasto, włączam tryb Urban i czuję się jakbym jechał na małej 500. Jedynie przeciskanie się między autami stanowi lekkie wyzwanie ale tylko i wyłącznie że względu na szerokość kierownicy, nie zaś narowistość maszyny.

Absolutnie fenomenalne przeżycie. Nawet jeżeli w tym momencie życia niekoniecznie może potrzebuje ten motocykl, to czuję, że on może być po prostu motocyklem ostatecznym na dalekie wyprawy asfaltowe.

Minusy? BARDZO twarda kanapa bez możliwości grzania. I w trybie sport lub travel ten motocykl bardzo szybko może pozbawić Cie prawka, bo on po prostu szepcze do ucha, żeby każdy zakręt pokonywać ciut szybciej. I ciut szybciej. I ciut szybciej. Za każdym razem dając poczucie pełnej kontroli nad maszyną.

Po prostu wow.

Byłem przekonany, że raczej nic nie może usprawiedliwić ponad 2x przebitki w cenie. Oj, jakże się myliłem.

Fanatyk0piorunów

kurde żenada ze konfigurator Multi po angielsku,

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Hydepark

49piorunów

Wczorajszy chillin w Waw nocą i zwiedzanie harleyowiska @knoor

Trochę za lekko się ubrałem i dzisiaj cieknie z nosa. Warto było 😉

Fanatyk0piorunów

Czyżby kebab był jedzony? Patrząc po okolicy

Osobistość1piorunów

@30ohm Kebaba obok zbytnio bym nie polecał, bo jak ostatnio nie było wody w lokalach usługowych to nawet się nie zorientowali xD

Fanatyk0piorunów

@knoor też jestem tego zdania, chińczyk tam też raczej z tych średnich

Osobistość3piorunów

@Yes_Man Harley typu świecącego

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Hydepark

18piorunów

Jutro rano jadę przejechać się dwoma maszynami:

* QJMOTOR SRT 900s

* Ducati Multistrada v2s

Czyli generalnie będę miał porównanie dolnego i górnego zakresu cenowego. Jestem bardzo ciekawy jak duży będzie to przeskok we rajdzie z jazdy.

Fanatyk1piorunów

Tylko duża multi

Przynajmniej nie ma desmo

Gruba ryba0piorunów

@TyGrySSek mała też już nie ma od zeszłego roku.

Fanatyk0piorunów

@Rafau oo to fajnie. Jak nic nie popsuli w normalnym rozrządzie tak jak w początkowych sztukach w dużej to tylko na Plus

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Motocykle

17piorunów

Kibel naprawiony... latanko.pl
Jest bananik 🙃
Ciekawe jak z pogodą bo szybka teleportacja na Kujawy kusi...heh

W bonusie zdjęcie "łożyska" główki ramy przed wymianą (k⁎⁎wa, co to jest?! Wianek jak w Komarze albo innym Romecie xD).