Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#mag

Osobistość

w Książki

24piorunów

1083 + 1 = 1084

Tytuł: Luna: Wschód
Autor: Ian McDonald
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: MAG
ISBN: 9788366409101
Liczba stron: 400
Ocena: 6/10

Co do całokształtu, to nie za bardzo jest o czym pisać. Mamy jeszcze większe dynastyczne pomieszanie z poplątaniem, przedstawiciele sami już nie wiedzą kogo chcą wyrzucić za śluzę, a kogo przelecieć, a sama książka urywa się w takim momencie, jakby zabrakło jeszcze ze dwóch rozdziałów, które domknęłyby ostatnie wątki. Pomimo dosyć ciekawego świata i skomplikowanej sieci zależności cholernie mnie ta książka - a właściwie cała seria - nudziła. Najlepszą postacią i tak jest Lucas, przynajmniej posiadał orientacyjnie najmniej skrzywień obsady i nie miał pretensjonalnych cech.
No i - tak jak poprzednio - przechodzę do przywalania się do szczegółów, które mi osobiście zgrzytały.
Luna staje się po pewnych, delikatnie mówiąc, wymagających doświadczeniach wyniosła jak diabli, taki mały, nawet nie nastoletni, WAŻNY wypierdek, "to ode mnie zależy, czy jest zgoda, czy nie", no aż się nóż w kieszeni otwiera. 
W tym rzekomo nieźle zaawansowanym społeczeństwie obowiązują jakieś podwójne standardy: z jednej strony są w stanie zdalnie wykrywać i dezaktywować kilka dronów-much, a z drugiej w najlepszej uczelni na satelicie nie są świadomi, że z przewodów wentylacyjnych - które swoją drogą mogą pomieścić dziecko - śledzi ich Luna. I że labirynt ten dociera we wszystkie wymagane od sytuacji miejsca i zachowuje akurat odpowiedni rozmiar, no skończony idiotyzm.
Jakim sposobem możliwe było zbudowanie paneli słonecznych o powierzchni niebagatela 900000km² (niemal 3-krotność naszego wspaniałego państewka) nie korzystając przy tym z już zbudowanych fragmentów do uzyskiwania jakiejś energii, tylko czekać bite 2 lata na ich aktywowanie? Nic się tu spaja. Przecież to nie jest fizycznie możliwe.
A z kwestii technicznych: upływ 3 lat między tym a poprzednim tomem pod względem redakcyjnym widać już na samym początku w spisie postaci: brat Lukasa zamiast Lucasa, syn Duncan zamiast Duncana. Do tego nazwy chowańców Robsona i Ariel są pisane inaczej niż w poprzednich książkach. Na 315. stronie zamiast "Wagner zgniata kartkę" jest "Robson zgniata kartkę". Doni luny zamiast dony luny. To był orientacyjnie ten sam okres co legendarnie spartaczone Ekspansje.
Mam mieszane odczucia. Z jednej strony zaczęło się ciekawie, a sam świat przedstawiony daje radę, tak pomimo niewielkiej objętości mocno mi się te książki dłużyły i do tego nużyły. Może to specyficzny styl autora, może to bezskładne skakanie po perspektywach postaci - nie wiem. Na plus jedna z bardziej satysfakcjonujących scen śmierci, jakie w literaturze widziałem. Aha, no i autor chyba lubi Szybkich i wściekłych, bo często przewijającym się mottem jest "za rodzinę". Vin byłby dumny.

No i licznik bookmetera zgłupiał, a wraz z nim ja: podsumowanie mówi co, innego, tak samo jak licznik w liście, podobnie licznik bezpośrednio we wpisach. I bądź tu człowieku mądry.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Osobistość

w Książki

27piorunów

1059 + 1 = 1060

Tytuł: Luna: Wilcza pełnia
Autor: Ian McDonald
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: MAG
ISBN: 9788374807395
Liczba stron: 336
Ocena: 7/10

Dosyć standardowa kontynuacja: rody dalej knują swoje wzajemne unicestwienie lub - wręcz przeciwnie - spowinowacenie, przeważnie jednak występują obie te rzeczy jednocześnie. To co z pewnością standardowe nie jest, to wyprawa Lucasa - na te rozdziały najbardziej czekałem, choć niestety nie było ich wiele. Stanowiły o tyle miłą odmianę od typowego męczenia o spiskach i ich pochodnych, że przedstawiały podjęcie się przez luniarza wyczynu uważanego dlań za niewykonalny, choć i tak został okupiony okropnym wysiłkiem i wyniszczeniem.
Do tego Lucas Junior, syn ww., w pewnym momencie również nie daje sobie w kaszę dmuchać i związane z nim fragmenty też przedstawiały się niezgorzej. Jednakże tochę irytowała mnie scena, gdzie wszystkie parametry były już właściwie wyczerpane i zapaliły się białe lampki, które w księżycowym systemie sygnałowym oznaczają śmierć, no ale oczywiście trzeba było uwydatnić napięcie sceny i tak na serio nikt nie umarł. Może by tak odrobina skrupulatności i spójności? Jak coś jest białe, to nie żyje na śmierć, a jak ledwie dycha i jest generalnie beznadziejnie, to wtedy dajemy jakąś tam inną lampkę, ale wciąż nie białą.
Do tego autor, skubany, sięgnął po ulubiony chwyt zdesperowanych uczniów: wplótł do książki uproszczony przepis na ciasto, okraszony krótkim wywodem o wyższości odmiany ksieżycowej nad ziemską.
Rodziały są opatrzone znakami zodiaku, które na księżycu pełnią formę miesięcy. Jest to całkiem fajny element światotwórczy, ale z drugiej strony ile osób pamięta te znaki, ich kolejność i odpowiednik w dniach dla Ziemi? Problem jest taki, że wydarzenia nie są przedstawione chronologicznie, i tak jak da się mniej więcej umiejscowić je w głowie, tak księżycowa terminologia zwyczajnie w tym miesza. Nawet mając obok listy rodziałów spis znaków zodiaku, i tak nie dałem rady na szybko tego uporządkować.
Tajemnica wilków ostatecznie chyba nią nawet nie jest, a ich podwójna natura istnieje w tym świecie, bo tak. Słabo. Obu Lucasów ciągnie tę książkę, tak to jest raczej nudno i niezbyt angażująco, pomimo mrowia istotnych wydarzeń i zwrotów akcji. Taka Saga o zielonych kościach należy do zupełnie innej klasy, czy to pod względem spójności świata przedstawionego, zależności "klanowych" czy choćby dobrego smaku (wiadomo o co chodzi).

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Fanatyk

w Książki

14piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Drugi news / 05.12.2024

Wydawnictwo MAG uaktualniło zarys planu wydawniczego na okres kwiecień - czerwiec 2025 roku.

KWIECIEŃ
---------------------------

Jen Williams - "Dziewiąty Deszcz"
Nathan Ballingrud - "Dziw" (Uczta Wyobraźni)
Frederik Pohl - "Spotkanie z Heechee / Kroniki Heechee" (Artefakty)
Jay Kristoff - "Bezświt"

MAJ
---------------------------

Ray Nayler - "Where the axe is buried" (Uczta Wyobraźni)
Brandon Sanderson - "Słowa światłości" (wydanie jubileuszowe)
Brandon Sanderson - "Wiatr i Prawda. Tom 2"
Clive Barker - "Księgi krwi IV-VI" (seria grozy)

CZERWIEC
---------------------------

Joe Abercrombie - "Devils"
Robert Jackson Bennett - "The Tainted Cup"
Heather Fawcett - "Emily Wilde's Compendium of Lost Tales"
Victoria Aveyard - "Szklany miecz"

DRUGIE PÓŁROCZE W SERIACH
---------------------------

Yoon Ha Lee - "Fortel kruka" (Uczta Wyobraźni)
Walter M. Miller - "Kantyczka dla Leibowitza. Saint Leibowitz and the Wild Horse" (Artefakty) - zbioru Dark Benediction jednak nie będzie
Laird Barron - "Occultation and Other Stories. The Imago Sequence and Other Stories" (seria grozy)

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
     

Fanatyk

w Książki

14piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Drugi news / 03.12.2024

Wydawnictwo MAG ujawnia projekt okładki wznowienia pierwszego tomu trylogii Jaya Kristoffa. "Nibynoc" jest zaplanowana na 12 lutego 2025 roku. Literówka na okładce zostanie poprawiona.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
   

Lider3piorunów

Zaraz Wiedźmin będzie też z bazgrołami na krawędziach i będziecie musieli dziesiąte wydanie kupować hehe

Koneser2piorunów

@Whoresbane wachaj się? Co nie wrzucą projektu okładki to z jakimś błędem ortograficznym :D

Gruba ryba1piorunów

@BJXSTR czy tam pracują analfabeci? Ja wszystko rozumiem, ale to jest wydawnictwo zajmujące się literaturą. Wypadałoby znać jakieś podstawy. Albo chociaż weryfikować co się publikuje. (╯ ͠° ͟ʖ ͡°)╯┻━┻

Fanatyk1piorunów

@the_good_the_bad_the_ugly Okładkę robi grafik i albo sam zrobił babola albo dostał treść tekstu do wklejenia od copywritera

Gruba ryba0piorunów

@Whoresbane ale co to zmienia? To nawet jeszcze gorzej bo wychodzi na to że wyjebka na całej linii albo stado baranów bez podstaw ortografii.

Fanatyk1piorunów

@the_good_the_bad_the_ugly To, że mogła to być zewnętrzna osoba a dostał to zwykły gość z marketingu i udostępnił bo edytować nie mógł. Nie musi to być wina wydawnictwa

Pokaż więcej komentarzy (10)

Fanatyk

w Książki

16piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Wydawnictwo MAG podzieliło się planami wydawniczymi wobec kilku wybranych autorów:

Michael J. Sullivan
---------------------------

Premiery "Nolyn" i "Drumindor"* w drugiej połowie 2025 roku
"Odkrycia Riyrii"* najwcześniej po wakacjach

Robin Hobb
---------------------------

Na początek zostaną wznowione trzy trylogie, na Żywostatki* trzeba będzie dłużej poczekać bo są tłumaczone od nowa

Cassandra Clare
---------------------------

Dodruków serii "Dary anioła"* nie będzie. Możliwe ewentualne nowe wydanie

Artefakty
---------------------------

Będzie dodruk "Trylogii Ciągu", i książek Dana Simmonsa*, póki co bez konkretnych dat

Alastair Reynolds, Scarlett St. Clair
---------------------------

Nie mamy planów na dalszą część roku poza kilkoma priorytetami. Na razie nie mogę napisać nic konkretnego.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
   

Koneser2piorunów

@Whoresbane AM napisał też że może dodrukują Tepper, ale na Brunnera nie ma co liczyć, a to 2 pozycje z Artefaktów o które najczęściej pytają. Sam nie mam ani Trawy, ani Ślepego stada...

Fanatyk1piorunów

@BJXSTR Celowo nie daję gdybań w swoich newsach. Póki nie będzie potwierdzenia wte czy wewte to przemilczam

Osobistość2piorunów

@BJXSTR mnie najbardziej irytuje fakt, że w lutym nie były nawet zagrożone. Przejść od tego do "nie" dla Brunnera w 7-8 miesięcy (bo o tym info było już prędzej) to niezły fikołek

Zawodowiec1piorunów

@BJXSTR Ceny Trawy to kosmos :confused:

Osobistość2piorunów

Czyli nie ma, nie będzie a najlepiej do wakacji nie zawracajcie nam d⁎⁎y z pytaniami o to.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fanatyk

w Książki

18piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Drugi news / 02.12.2024

Wydawnictwo MAG uaktualniło zarys planu wydawniczego na okres luty - marzec 2025 roku.

LUTY
---------------------------

12.02
Jay Kristoff - "Nibynoc"
Susanna Clarke - "Jonathan Strange i Pan Norrell"

26.02
Brandon Sanderson - "Wiatr i Prawda. Tom 1" (twarda)
Brandon Sanderson - "Wiatr i Prawda. Tom 1" (miękka)

MARZEC
---------------------------

12.03
Jay Kristoff - "Bożogrobie"
Brandon Sanderson - "Rozjemca" (wydanie jubileuszowe)

26.03
Victoria Aveyard - "Czerwona królowa"
Brandon Sanderson - "Słowa światłości" (wydanie jubileuszowe, miękka)
Brandon Sanderson - "Słowa światłości" (wydanie jubileuszowe, twarda)

28.03
Robin Hobb - "Uczeń skrytobójcy"
Robin Hobb - "Królewski skrytobójca"
Robin Hobb - "Wyprawa skrytobójcy"

DODRUKI
---------------------------

James S.A. Corey - "Wzlot Persepolis"
James S.A. Corey - "Gniew Tiamat"
James S.A. Corey - "Upadek Lewiatana"
Brandon Sanderson - "Droga królów" (miękka)
Brandon Sanderson - "Droga królów" (twarda)
Brandon Sanderson - "Dawca przysięgi. Tom 1" (miękka)
Brandon Sanderson - "Dawca przysięgi. Tom 2" (miękka)
Brandon Sanderson - "Rytm wojny. Tom 1" (miękka)
Brandon Sanderson - "Rytm wojny. Tom 2" (miękka)

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
     

Osobistość

w Książki

25piorunów

1036 + 1 = 1037

Tytuł: Luna: Nów
Autor: Ian McDonald
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: MAG
ISBN: 9788374806442
Liczba stron: 368
Ocena: 8/10

Na początek o tym, co w Uczcie i Artefaktach lubię najbardziej (miejcie na uwadze, że poniższe wywody pisałem na bieżąco tj. przerywałem czytanie i przelewałem myśli na ekran; nie zamierzam zmieniać za bardzo ich formy, dlatego nie będzie miedzy nimi gładkiego przejścia): czy ci pisarze są jacyś nienormalni (pierwotnie pie⁎⁎⁎⁎⁎ięci, ale postanowiłem się hamować)? Ledwie na drugiej stronie pisze o gejowskim obciąganiu, no miejcie litość... Bulwa nać (pierwotnie po naszemu), narzekam na romantasy, że julki to kupują, bo ich rówieśniczki parzą się tam z seksi wampirami, ale te książki "intelektualnie wyższe" wcale lepsze pod tym względem nie są. Swanwick - dymanie pod postacią dziwnych fetyszy, Simmons - dymanie pod postacią gwałtu i propozycji nekrofilii, Smith - na szczęście aluzja, na nieszczęście z kobietą kotem. A tutaj? Dwóch typków rżnie się jak w tartaku, sperma leje się litrami, no chuci nie ma końca. A później? Laska posiada prywatny pokój, w którym odprawia wielogodzinne sesje bondage czy innego bezeceństwa, wiążąc się jakimiś gorsetami i innym sprzętem, samodzielnie doprowadzając się do szaleństwa. I to wszystko przez kombinezon uwierający w młodości w picz. Jezus Maria. Tutaj można to wytłumaczyć faktem, że społeczeństwo Księżyca jest zupełnie wyzwolone, no ale zachowajmy choćby pozory dobrego smaku.
A poza tym książka jest bardzo dobra. Autor przestawia nam historię sieci intryg i zależności między pięcioma rodami Księżyca. Pomimo początkowego natłoku postaci całkiem szybko i łatwo zaczynamy je rozróżniać, w czym pomaga nie tylko odpowiednia kreacja, ale też ich spis (posiadający jeden błąd: w 5. rozdziale z kontkestu wynika, że Jade Sun jest żoną Roberta, natomiast w spisie postaci stoi, że Duncana, syna ww. Prawdą jest koniec końców ta pierwsza opcja). 
Podoba mi się, że autentycznie czujemy, jakby ten świat żył już przed naszym spojrzeniem na kartki tekstu; znać złą krew między rodami, związki są już od jakiegoś czasu nadwyrężone, a polityczne gierki (przynajmniej nie wszystkie) nie zaczęły się w tym akurat momencie. Pomagają w tym wstawki przedstawiające młodość założycielki rodu Cortów, od mglistych wycinków życia na Ziemi, do kilku lat po przybyciu na naszego satelitę.
Świat przedstawiony jest bezlitosny. Pomijając sam fakt bytowania na księżycu, gdzie społeczność utworzyła mantrę "Pani Luna zna tysiąc sposobów zabijania", to standardowo ludzie ludziom ludźmi; widzimy to zresztą już na pierwszych stronach. Do tego umowy matrymonialne nikah, gdzie wiek właściwie nie gra roli - wszystko dla Vina Diesla (w sensie rodziny). Ogólnie na Księżycu wszystko jest umową i wszystko da się wynegocjować, a jak kontrakt złamiesz, to płacisz (no, chyba że jesteś członkiem któregoś rodu i inna kara byłaby bardziej sprzyjająca konkretnym celom).
Oprócz wielowymiarowej, przeplatającej się intrygi mamy teżą wyścigi i wybuchy, jednakże ich gwałtowność łączy się z pewną swoistą kameralnością. Ostatni rodział to pod tym względem zupełna jazda bez trzymanki.
Serdecznie polecam. Na fragmenty zdeprawowane można po prostu pokręcić z politowaniem głową, ale poza tym zostaje nam kawał wciągającej literatury łączącej Księżyc, intrygę, rodowe sieci zależności i nowoczesną technologię. Patrząc na tytuł kolejnej części zastanawiam się, czy uchylą rąbka tajemnicy niewyjaśnionej w tej książce.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Fanatyk0piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Pokaż więcej komentarzy (2)

Koneser

w Dyskusje

27piorunów

Odebrane z paczkomatu uzupełnianie biblioteczki 😍

Autorytet2piorunów

@BJXSTR muszę se w końcu kupić tę serię Vespera, bo ebooków od tych dziadów się chyba nigdy nie doczekam xd

Fanatyk1piorunów

@BJXSTR dla samych okladek bym kupil! :star-struck:

Pokaż więcej komentarzy (9)

Fanatyk

w Książki

16piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Wydawnictwo MAG uaktualniło wstępne plany na pierwsze półrocze 2025 roku.

LUTY
---------------------------

12.02
Jay Kristoff - "Nibynoc"
Susanna Clarke - "Jonathan Strange i Pan Norrell"

26.02
Brandon Sanderson - "Wiatr i Prawda. Tom 1" (twarda)
Brandon Sanderson - "Wiatr i Prawda. Tom 1" (miękka)

MARZEC
---------------------------

12.03
Jay Kristoff - "Bożogrobie"
Brandon Sanderson - "Rozjemca" (wydanie jubileuszowe)

26.03
Victoria Aveyard - "Czerwona królowa"
Tui T. Sutherland - "Mroczny prześladowca"

KWIECIEŃ - CZERWIEC
---------------------------

Jay Kristoff - "Bezświt"
Ian Cameron Esslemont - "Krew i kość"
Joe Abercrombie - "Devils"
Brandon Sanderson - "Wiatr i Prawda. Tom 2"
Robert Jackson Bennett - "The Tainted Cup"
Heather Fawcett - "Emily Wilde's Compendium of Lost Tales"
Victoria Aveyard - "Szklany miecz"
Brandon Sanderson - "Słowa światłości" (wydanie jubileuszowe)
Clive Barker - "Księgi krwi IV-VI"
Frederick Pohl - "Spotkanie z Heechee / Kroniki Heechee" (Artefakty)

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
    

Osobistość2piorunów

No bez jaj, a teraz AM mówi, że los Hobb jest niepewny. To nawet nie ma sensu kupować, jak pierwsza trylogia się pojawi, bo w życiu nie wydadzą 16 książek.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Osobistość

w Książki

32piorunów

1015 + 1 = 1016

Tytuł: Olimp
Autor: Dan Simmons
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: MAG
ISBN: 9788367353243
Liczba stron: 944
Ocena: 4/10

Jak ja to lubię czasami wspomnieć: podręcznikowy przykład, tym razem pisania o niczym oraz mojej totalnej obojętności co do mających miejsce wydarzeń. Jedynie perypetie Achillesa są faktycznie wciągające i miejscami humorystyczne, do tego działania obu morawców i czasami ich kompanów bywają ciekawe, choć też nie zawsze, Hockenberry'ego z kolei było w tej książce zdecydowanie za mało, ale gdy już się pojawiał, to mieszał. Co się zaś tyczy Daemana, Harmana, Ady i spółki: nudne jak flaki z olejem mielenie ozorem, ludzie miotają się jak dziki po żołędziach i ogólnie jest beznadziejnie, zarówno w odniesieniu do przedstawianych wydarzeń, jak i mojego zaangażowania w lekturę.
I teraz przechodzę do szczegółów (w kolejności wystąpienia).
W przypadku Hockenberry'ego mamy czasami do czynienia z jakimś dziwnym zabiegiem tj. połączeniem narracji pierwszo- z trzecioosobową. Dla przykładu: "Wybaczcie, byłem lekko... rozkojarzony. - Rozpraszała mnie myśl, że kiedy pole siłowe zniknie, kopnę w kalendarz, dodał już tylko do siebie". Czyli doktor mówi do siebie w myślach, ale ktoś wyższy to obserwuje. W "Ilionie" jego rozdziały były chyba z perspektywy pierwszej osoby. Sprawdziłbym, ale dosłownie przykuło mnie do wyra.
Dalej: "...oddzielone od Olympus Mons szeroką na około dwustu kilometrów połacią wody".
I stronę później: "...szeroki na około piętnastu metrów równoległobok".
Trochę się tego nazbierało, to chyba jakieś skrzywienie tłumacza.
"Olimp" nie ustępuje "Ilionowi" pod względem seksualnej degrengolady. Ba, rzekłbym, że nawet go przebija. Oto wspaniały przykład: by zbudzić "śpiącą królewnę", trzeba ją przelecieć. Ale dokonać tego może tylko potomek męża tejże. Hefajstos natomiast z chęcią zabawiłby się z martwą, choć wciąż ciepłą, amazonką.
I teraz fragment, który utwierdził mnie w przekonaniu, że mamy do czynienia z mierną książką; dosłownie powiedziałem wtedy do siebie "co to ma być?". Odkrycie Harmana w 3/4 książki to chyba największa deus ex machina, jaką kiedykolwiek widziałem. Element wprowadzony totalnie znikąd, byle tylko dodać kolejną przeszkodę i naklepać następne 100 stron. Masa ponad 700 czarnych dziur wielkości piłki do nogi byłaby raczej znacząca. W istocie - jedna taka dziurka posiadałaby masę kilkunastu Ziem. Nie wiem, jak działa pole siłowe blokujące je przed robieniem tego, co czarne dziury robią najlepiej. I na dokładkę: kto był załogą okrętu podwodnego, który rzeczone pociski przenosił? Allahu-akbary, naturalnie z uśmiechem na ustach.
Kolejny idiotyzm: mówią, że przy pomocy sonika mogliby przenieść się na pewną wyspę w dosłownie minutę, a całą społeczność w kilkanaście. Dlaczego więc, do cieżkiej cholery, nie zrobili tego przed oddaniem pojazdu? Tak długo drążyli wtedy temat, że w międzyczasie zdążyliby to zrobić kilka razy.
I na koniec: jakim cudem mini czarna dziura mogłaby, po upadku z kilku(nastu) kilometrów, przebić się przez całą Ziemię i po drugiej stronie dotrzeć aż na orbitę?
Zakończenie jest proste, niesatysfakcjonujące i posiada otwarte furtki, choć na kontynuację na szczęście nie ma co liczyć.
Zupełnie nie polecam. I teraz nie wiem, co z "Ilionem", bo z jednej strony jest o niebo lepszy, z drugiej trochę słabo poznawać tylko połowę historii, z trzeciej niby można przeczytać, ale jest to oczywista pierwsza cześć, a nie pod pewnym względem zamknięta całość.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Fanatyk3piorunów

@Cerber108 @d_kris @Wrzoo
Dan Simmons to jeden z moich najwiekszych zawodow, moze to wina hype i usiadlem z duzymi oczekiwaniami, a Hyperion okazal sie imho sredni a kolejne czesci jeszcze slabsze.

Gruba ryba2piorunów

@3t3r miałem tak samo. Przeczytałem zarówno Hyperiona jak i jego Upadek. Nie rozumiem zachwytów. Maks. oceniłbym ją na 6/10. Trochę musiałem się zmuszać, żeby dokończyć Hyperiona. Upadek był ciut lepszy, bo domykał pewne wątki.

Osobistość2piorunów

@3t3r po Droodzie byłem dobrej myśli, bo bardzo mi się podobał, głównie przez klimat i wierne przedstawienie realiów. W kolejce mam jeszcze sporo jego książek wydanych przez Vespera, niedługo pewnie po którąś sięgnę.

Fanatyk1piorunów

@Cerber108 a to sobie zapisze, dzieki. 🙂

Fanatyk1piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Osobistość1piorunów

@AndzelaBomba czeka na półce od ponad dwóch lat, coś się boję zabrać za te vesperowe cegły, ale tyle ich już jest, że wreszcie trzeba zacząć.

Autorytet0piorunów

@Cerber108 oceniałeś tu "Ilion"? Mnie się podobał, przeczytałem jakoś w tydzień na wakacjach i potem po dłuższej przerwie wziąłem "Olimp" i już nie szczymałem. Zupełnie mnie nudził. Podobnie jak Ty lubiłem tylko wątek Achillesa i ostatecznie olałem. Samego Simonsa bardzo cenię. Hyperion, Terror, Abominacja - rewelka.

Osobistość1piorunów

@jelonek oceniałem, tam przynajmniej wątki greków, trojan i boskich manipulacji były ciekawe, istotne i obszernie opisane.

Pokaż więcej komentarzy (16)

Fanatyk

w Książki

19piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Wydawnictwo MAG przedstawia nowe wydanie książki Susanny Clarke. Premiera "Jonathan Strange i Pan Norrell" zaplanowana na pierwszy kwartał 2025 roku.

Anglia, początek XIX wieku. Tajemniczy pan Norrell jest jednym z nielicznych, którzy zajmują się jeszcze czarami. Ale to właśnie dzięki niemu i jego młodemu przyjacielowi - Jonathanowi Strange'owi, Anglia stanie się na powrót krainą tajemnej sztuki. Dwaj bohaterowie posiądą niezwykłą władzę, a sam rząd poprosi ich o pomoc w walce z Napoleonem. Lecz magia ma swoją cenę...

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
     

Koneser0piorunów

Nie rozumiem po co... Chyba że to ta zmiana zapowiadana przez AM i teraz będą każda książkę wydawać w kilku wariantach kolorystycznych żeby każdy mógł sobie dopasować do mebli w salonie...

Fanatyk1piorunów

@BJXSTR Wydanie na czarno się wyczerpało. Zamiast dodruku będzie to

Osobistość2piorunów

@BJXSTR babki kupią drugi raz, bo "słitaśne i piszczem z wrażenia". Ruch 300IQ.

Osobistość3piorunów

Teraz śmiało można mówić że to cegła.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Osobistość

w Książki

28piorunów

987 + 1 = 988

Tytuł: Ilion
Autor: Dan Simmons
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: MAG
ISBN: 9788367353199
Liczba stron: 752
Ocena: 8/10

Tym razem z Artefaktów postanowiłem sięgnąć po coś obszerniejszego niż jeden tom, tak więc wybór padł na Simmonsa, który dostarczył całkiem niezłą książkę, cierpiącą jednak na pewne braki.
Zaczynając od plusów: sam pomysł na fabułę jest cholernie ciekawy - obserwujemy niemal dosłowny przebieg Iliady, gdzie bogowie greccy są jej jak najbardziej prawdziwymi uczestnikami; poprzez poczynania bohatera - wykładającego swego czasu ten właśnie utwór - ciąg zdarzeń odchyla się jednak powoli od swojego spisanego pierwowzoru. Równolegle w kierunku Marsa startuje wyprawa morawców, zaniepokojona zarejestrowanymi tam niewytłumaczalnymi zjawiskami; do tego na Ziemi grupka z pozbawionego wszelkich trosk społeczeństwa wplątuje się w kabałę, która nie dość, że zmieni ich dotychczasowe życia - co oczywiste - to do tego zaprowadzi ich w miejsca dawno zapomniane. Tak więc otrzymujemy 3 linie wydarzeń, gdzie w moim odczuciu ta o Iliadzie była z definicji najbardziej porywająca, tę traktującą o morawcach postawiłbym na drugim miejscu (znajomość Shakespearea i Prousta mile widziana), głównie przez dynamikę relacji dwóch przedstawicieli tej grupy, natomiast ostatnia - o ludziach - była mi właściwie obojętna. I tutaj nawiążę do bodaj największej bolączki książki (być może tylko dla mnie) - pomimo ciekawej fabuły i sensownego jej ciągnięcia, nie czułem absolutnie nic: żadnych głębszych uczuć, kamienna twarz, co najwyżej kilka razy się zaśmiałem, ale nic ponad to.
Generalnie na duży plus zarysowanie wielu tajemnic, które w tym tomie nie zostały rozwiązane, ale mam przeczucie, że w drugim żadna się nie ostanie. Do tego autor przyłożył się do pozostania w zgodności z Iliadą tam, gdzie było to potrzebne; porównywanie scen lub przytaczanie mrowia postaci nawet i trzecioplanowych nie było rzadkością. Miały też miejsce zabawne sytuacje, gdzie humor najczęściej opierał się na nieznajomości przez postaci rzeczy lub zjawiska dla nas boleśnie oczywistego. Nie mogę też nie wspomnieć o przemianie bohaterów (przynajmniej niektórych); jedna z nich jest dosyć przewidywalna, ale i tak przynosi satysfakcję.
Oprócz niewytłumaczalnego braku odczuwania emocji podczas czytania przyznam, że sporo tu dosyć obscenicznych scen: od kwieciście opisanego seksu, poprzez tylko trochę mniej obrazowe nakreślenie wyglądu fiuta potwora do zaglądania nastolatce pod spódniczkę (specjalnie nie założyła tego dnia bielizny). Sądzę, że świetnie byśmy sobie bez tych rzeczy poradzili (tak na serio spódniczka to ważny element nakreślenia jednego bohatera, nie zmyślam). No i z mojego standardowego czepialstwa: 1. ktoś postawił w pewnej wymianie zdań znak równości między bitem a kilobajtem, 2. w tekście mamy "wojniksy", za to w blurbie już "voynixy".
Dobrze się to czytało, ale ciężko mi określić, komu to właściwie polecić. Z jednej strony cały grecki aspekt i jego otoczka są świetnie zrealizowane, do tego fizyczne wololo i twisty też robią wrażenie, z drugiej czuję taką nieokreśloną nijakość, gdy myślę o tej książce, pomimo jej niezaprzeczalnej oryginalności. Nieznaczne odchudzenie mogłoby choćby i w niewielkim stopniu pomóc.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

GURU2piorunów

przeczytałem trzy razy. może za czwartym dokładnie zrozumiem, co sie w którym wszechświecie dzieje 😛

Gruba ryba1piorunów

@skorpion ja podchodzę do tego z piąty raz i dalej nie czaję co gdzie, jak dlaczego. Ale trzeba przyznać że mieszanka antyku greckiego i futuro jest doskonała. Pewnie nie należy za bardzo wnikać w szczegóły ale cieszyć się tym wyjątkowym popisem wyobraźni autora.

Osobistość1piorunów

@skorpion słabo, że nie można tu wstawiać spoilerów, bo bym opisał jedną rzecz - może oczywistą, może nie - którą zczaiłem bardzo późno.

Gruba ryba1piorunów

@Cerber108 trzy razy do tego podchodziłem, ostatecznie bardzo mi się podobały... Olimp już skończony?

Osobistość1piorunów

@pol-scot nie, w trakcie i póki co jest gorzej.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fanatyk

w Książki

25piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Wydawnictwo MAG ogłasza dodruk czwartego tomu Archiwum Burzowego Światła. "Rytm wojny. Tom 1 i 2" Brandona Sandersona wrócą do księgarń 10 grudnia 2024 roku. Wydania w twardej oprawie liczą kolejno 636 i 720 stron, w cenach detalicznych po 55 zł za sztukę. Poniżej okładki i krótko o treści.

Tom 1

Po utworzeniu koalicji ludzkich monarchów stawiających opór wrogiej inwazji, Dalinar Kholin i jego Świetliści Rycerze przez rok prowadzili przeciągającą się, brutalną wojnę. Żadna ze stron nie zyskała przewagi, a nad każdym strategicznym posunięciem wisi cień zdrady przebiegłego Taravangiana.

Teraz, gdy nowe wynalazki uczonych Navani Kholin zaczynają zmieniać oblicze wojny, wróg przygotowuje odważną i niebezpieczną operację. Następujący później wyścig zbrojeń może rzucić wyzwanie samemu sednu ideałów Świetlistych, a być może wyjawić również tajemnice starożytnej wieży, która niegdyś była sercem ich potęgi.

Tom 2

W opanowanym przez pieśniarzy i Stopionych Urithiru Kaladin i Navani walczą o ocalenie Rodzeństwa, sprena wieży, przed całkowitym zepsuciem. Upadek wieży, stanowiącej główny punkt przerzutowy dla wojsk koalicji monarchów, oznaczałby katastrofę i ostateczne zwycięstwo sił Odium. Aby osiągnąć swój cel, Navani decyduje się na niebezpieczną grę z Raboniel, Stopioną zwaną niegdyś nie bez powodu Panią Bólu.

Tymczasem nieświadome sytuacji w Urithiru wojska koalicji prowadzą wojnę w Emulu, Dalinar próbuje poznać głębię swoich mocy Kowala Więzi, a Jasnah umocnić swoją pozycję królowej Alethkaru. Zaś w Cieniomorzu Adolin i Shallan trafiają do fortecy honorsprenów, Nieprzemijającej Prawości, gdzie każde ma swoje niebezpieczne zadanie do wypełnienia.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
      

Osobistość1piorunów

Lol, a tutaj dodruk tylko 10zł drożej. Na spokojnie mogliby dać i 69, a i tak by schodziło.

Gruba ryba6piorunów

Pamiętam malowanego człowieka, czytało mi się nieźle, świat mi się podobał i choć niektóre postacie irytowały to wiem że o to chodziło, więc całościowo całą serię przeczytałem w momencie.

Ktoś czytał serię i może się podzielić jak tam wrażenia? :>

NieŻona złapała covida, co też oznacza że nieuchronnie pewnie i mnie odpadnie - dobra fantastyka przydałaby mi się w tym okresie :D

GURU10piorunów

@Krzakowiec chłopie bierz i kupuj, to zupełnie inna liga niż malowany człowiek: dwie pierwsze części to jedne z najlepszych rzeczy jakie przeczytałem w fantasy. Dalej nie jest gorzej. Sanderson ma świetne pomysły, wykreował rewelacyjne postacie. Tutaj nie ma co się zastanawiać bo ABŚ trzeba znać jak kubisz fantasy.

Osobistość8piorunów

@Krzakowiec Archiwum Burzowego Światła wbija w siedzenie. Światotwórstwo jest na mistrzowskim poziomie, świetnie zarysowani bohaterowie (choć na początku niektórzy mogą irytować), do tego masz niesamowitą umiejętność Sandersona by każde większe zwycięstwo było okupione dużymi stratami, oraz by każda nowa odkryta przed czytelnikiem tajemnica prowadziła do kolejnych tajemnic.

Twórca0piorunów

@Krzakowiec Droga królów rozkręca się przez 600 stron, a potem wcale jakoś nie porywa.

Gruba ryba1piorunów

@Endrevoir @Jarasznikos @Adishone Jak cudownie mieć nową porządną serię do przeczytania, dziękI! : DD

Swoją drogą ja do dzisiaj nie mogę przeboleć, że "Kroniki Królobójcy" nie są skończone. Nie wiem czemu, ale ta seria jest chyba jedną z moich ulubieńszych, więc jeśli tego nie znacie i jednocześnie nie przeszkadza Wam, że autor ma gorsze tempo pisania kolejnych części jak R.R. Martin - polecam z całego serca.

Bardzo mi się podoba jak działa w tym świecie mechanizm magii, która tak naprawdę nie jest magią a przekierowaniem wektorów energii. Jednocześnie dużo muzyki i postacie które można pokochać lub znienawidzić : D

Twórca0piorunów

@Krzakowiec Jak coś to ja wcale nie polecam Archiwum Burzowego Światła, mnie znudziło strasznie. Od siebie mogę powiedzieć, że podobały mi się Opowieści z Meekhańskiego Pogranicza, tylko brakuje tam zakończenia.

Gruba ryba1piorunów

@Adishone Opowieści z Meekhańskiego Pogranicza ładnie mnie wciągnęły ale rzeczywiście później mi brakowało "czegoś", może rzeczywiście kwestia zakończenia.

Ale Archiwum tak czy tak spróbuję. Mnie na przykład nie za bardzo wciągnął Pan Lodowego Ogrodu, pomimo tego, że wszyscy byli nim zachwyceni - jakoś nie zatrzymał mnie na dłużej 😒

Fanatyk2piorunów

@Krzakowiec Wszyscy czy fani fabryki, którzy nie wiedzą kim jest Sanderson, Martin, Abercrombie, Wegner i Jordan? Tacy wielbią gnioty jak Pan Lodowego Ogrodu czy Malowany Człowiek. Fabrykę omijać

Osobistość0piorunów

@Whoresbane Ale Pan Lodowego Ogrodu nie jest gniotem.

Gruba ryba2piorunów

@Whoresbane Ale wiesz, że gusta są różne poza tym ktoś może lubić coś lżejszego? Pana Lodowego Ogrodu nie polubiłem, ale jednocześnie też nie jestem fanem gdy ktoś pisze, że coś jest gniotem bo siłą rzeczy jakoś od razu czuje się wtedy osobisty atak.

Jakbyś napisał "MOIM ZDANIEM Pan Lodowego Ogrodu jest gniotem" zamiast cisnąć z taką żółcią i wywyższeniem, że "tacy wielbiący X w domyśle to są poniżej mojej godności" - bo taki jest wydźwięk Twojego komentarza WG. MNIE (xD)

Mi tam Malowany Człowiek zwyczajnie się podobał. Czytałem go sobie jeżdżąc jeszcze busem po Europie, świat stał przede mną otworem a historia i świat który tam wykreowano na tyle mnie wciągnął, że chciałem wiedzieć więcej i więcej - a o to przecież w książkach, serialach i filmach chodzi.

Piszę to wszystko, bo strasznie nie lubię jak ktoś się nadyma i ciśnie po setkach tysięcy ludzi (jak nie więcej bo obie serie przecież mają gigantyczną rzeszę fanów) tylko dlatego, że JEMU coś się nie spodobało.

Mniej ciśnięcia po innych, a ten świat będzie ciutkę przyjemniejszy :*

Fanatyk1piorunów

@Krzakowiec Napisałem swoją opinię w pierwszej osobie, nie mówię za wszystkich. I osobiście nikogo tu nie atakuję. Dla mnie to gniot i tyle.

Byłem świadkiem rozmowy o cenach fabryki na przykładzie książek w miękkiej oprawie, które są droższe o kilkanaście złotych od magowego Abercrombiego w twardej. Fani fabryki twierdzili, że cena wyższa bo Abercrombie to pewnie gniot. Nie znają czołówki światowej fantasy a nie przeszkadza im to nazywać gniotami. Jak mam nie traktować z góry kogoś takiego?

Gruba ryba2piorunów

@Whoresbane Może i jestem przewrażliwiony, przeczytałem jeszcze raz całość i wybacz ale nadal uważam że się niepotrzebnie nadymasz kolego, ale z drugiej strony co racja to racja - fabryka daje dupy już wielokrotnie, choć ja tam takie wojenki mam naprawdę w głębokim poważaniu jako, że wystarczą mi moje własne wewnętrzne. Jakbym miał jeszcze dokładać takie, walnąłbym na zawał zamiast cieszyć się po prostu czytaniem czegoś, co mi się podoba.

Wiem, że masz inny pogląd bo siłą rzeczy jesteś mocno zakorzeniony w świecie książek więc siłą rzeczy masz inną perspektywę. Płatkiem śniegu nie jestem, bardziej śmiechłem z tego co napisałeś jak się oburzyłem, więc luz.

Pokaż więcej komentarzy (18)

Osobistość

w Książki

17piorunów

954 + 1 = 955

Tytuł: Odmieniec
Autor: Victor LaValle
Kategoria: horror
Wydawnictwo: MAG
ISBN: 9788367023405
Liczba stron: 432
Ocena: 8/10

MAGowa seria grozy znowu dowiozła - tym razem nieźle porąbaną książkę. Ale nie uprzedzajmy faktów.
Wstęp okazał się czymś zupełnie innym niż oczekiwałem, zarówno w odniesieniu do całej książki, jak i jej obrazu, który stworzyłem sobie w głowie przed sięgnięciem po nią (lub choćby przed zapoznaniem się z blurbem). Późniejsze zawiązanie fabuły przebiega już dosyć standardowo, a poza tym przez pewien czas skupia się na temacie dosyć bliskim przynajmniej części tutejszej społeczności tj. handlu książkami i obserwowaniem szeroko pojętego jej rynku. I standardowo faktycznie jest, ale mniej więcej do 1/4 książki - a potem zaczyna być grubo. Opisałbym to trochę obszerniej, ale trzeba mi uwierzyć na słowo, że każdy twist powoduje coraz to wyższe uniesienie brwi, więc na tym skończę. [Tutaj dałbym spoiler, ale niestety się nie da]. Wspomnę jedynie, że gdyby pewien wątek stał się tym głównym, to byłbym chyba bardziej zadowolony (ale nie wiem czy znacznie, bo do tego musiałbym taką wersję faktycznie przeczytać); z tego więc powodu wpada 8, a tak to ta seria otrzymałaby może kolejną 9.
Dużym plusem są jeszcze postacie: jest ich na tyle niewiele, że każda zostaje odpowiednio scharakteryzowana, a do tego nie są jednowymiarowe, co widzimy dopiero później. Styl nie wyróżnia się po prawdzie niczym szczególnym - choć dialogo są niezłe - ale od dłuższego czasu nie miałem styczności z książką, którą chciałem czytać dosłownie ciągiem, bo akcja była w pewnym momencie na tyle gęsta; gdybym tylko nie miał jeszcze innych aktywności.
Książka niezła, porąbana, dziwna - ciężko ją odłożyć. Zdecydowanie polecam. Seria grozy jest póki co najlepszym z cykli wydawniczych MAGa.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Fanatyk

w Książki

18piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Wydawnictwo MAG prezentuje czwarty tom serii Czerwony Świt. "Żelazny złoty" Pierce'a Browna w sprzedaży od 27 listopada 2024 roku. Wydanie w twardej oprawie ma 704 strony, w cenie detalicznej 69 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

Zakończył stulecia rządów Złotych, zerwał okowy imperium, a dziś jest bohaterem nowej, wspaniałej republiki. Zapłacił jednak straszliwą cenę. Na obrzeżach Układu Słonecznego wnuk zamordowanej przez niego władczyni śni o zemście. W twierdzy ukrytej na dnie wenusjańskiego oceanu Pan Popiołów snuje plany zmiażdżenia nowo powstałej demokracji. Bliżej domu młoda Czerwona dziewczyna, której Powstanie odebrało wszystko, zaczyna się zastanawiać, czy wolność nie jest tylko kolejnym kłamstwem Złotych. W tym przerażającym nowym świecie, w którym Obsydianowi piraci łupią statki w Pasie Asteroid, Marsem wstrząsają ludobójstwa i klęski głodu, a Luna jest terroryzowana przez mafie, Darrow - w towarzystwie nowych bohaterów z całego układu - będzie musiał stawić czoło chaosowi, jaki rozpętał się po rewolucji.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
       

Fanatyk9piorunów

Premiera przesunięta na 4 grudnia 2024 roku.

Wołam grzmocących newsa:
@matz98 @Jaywe89 @cidien @bob-dylan @Flyagaric @moll @Schecterro @Shagot @Oberon @suseu @BJXSTR @Grzesinek @bojowonastawionaowca @HerrJacuch @l_p @GEKONIK

Koneser0piorunów

@Whoresbane a chociaż Nayler będzie na dziś? Bo ja wciąż czekam na zamówienie z końca sierpnia ze sklepu MAGa i wciąż brakuje tej najmniejszej UW 😅

Fanatyk2piorunów

@BJXSTR Wiem, że dotarła paleta do magazynu Dresslera. Zdążyli ją zgubić a potem odnaleźć więc wysyłka powinna ruszyć

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fanatyk

w Książki

21piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Czwarty news / 31.10.2024

Wydawnictwo MAG ujawnia 40 tom serii Artefakty. Zbioru "Nieśmiertelny. Istoty światła i mroku. Wyspa umarłych. Oko kota" Rogera Zelaznego ukaże się 22 listopada 2024 roku. Wydanie w twardej oprawie ma 720 stron, w cenie detalicznej 69 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

Roger Zelazny, był jednym z najbardziej wpływowych pisarzy fantastycznych naszych czasów. Z równą swobodą przemierzającym bezdroża niezwykłych światów fantasy, jak rozrzucone w głębi kosmosu niezliczone uniwersa odległej przyszłości. Często eksperymentując z formą zyskał miano jednego z najważniejszych i najbardziej wszechstronnych autorów Nowej Fali. Zdobył wiele nagród, w tym sześć nagród Hugo, trzy nagrody Nebula i dwie nagrody Locus.

Niniejszy zbiór powieści, ukazuje wielką fascynację Zelaznego mitami oraz religią. Od wierzeń Indian z plemienia Navajo, poprzez inspiracje mitologią grecką, a skończywszy na niezwykłej wizji odległej przyszłości, zaludnionej przez byty zainspirowanej wierzeniami Egipcjan.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
      

Osobistość0piorunów

Nie mam pojęcia gdzie jest "R" w symbolu inicjałów.

Koneser0piorunów

@Cerber108 jak się poszuka to się wszystko znajdzie :slightly_smiling_face:

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Książki

13piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Trzeci news / 31.10.2024

Wydawnictwo MAG przedstawia najnowszy tom serii grozy. "Dwa ognie" Christophera Buehlmana trafią do księgarń 22 listopada 2024 roku. Wydanie w twardej oprawie zawiera 384 strony, w cenie detalicznej 55 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

I rzekł Lucyfer: „Powstańmy wszyscy przeciwko Niemu i zburzmy mury niebios..."

Jest rok 1348. Thomas, okryty niesławą rycerz, znajduje w wymarłej normandzkiej wiosce młodą dziewczynę, sierotę, której rodzinę zabrała Czarna Śmierć, irytujące wcielenie niewinności. To od niej dowiaduje się, że zaraza stanowi zaledwie jeden z aspektów znacznie większego kataklizmu – upadłe anioły pod wodzą Lucyfera wypowiedziały właśnie drugą wojnę mieszkańcom Nieba, a areną tego konfliktu stał się świat ludzi. Czy za opowieścią dziewczyny stoi obłęd czy może głęboka wiara? Ona sama jest pewna, że odwiedzają ją anioły. Wierzy, że w snach przemawiają do niej zmarli. A teraz przekonała niewiernego Tomasza, by przeprowadził ją przez wyniszczony i zdeprawowany kraj aż do Awinionu. Tam ponoć wiedzie dziewczynę misja. Tam ma zmierzyć się z rujnującym świat złem i przywrócić zdradzonemu rycerzowi utraconą szlachetność i nadzieję na zbawienie. Gdy siły zła rozpętają piekło na ziemi i ujawni się prawdziwa natura dziewczyny, Thomas będzie musiał stanąć do walki na makabrycznym polu bitwy na którym ścierają się siły aniołów, demonów, świętych i wskrzeszonych zmarłych, a stawką tej wojny okaże się skarb najważniejszy – ludzka dusza.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
     

Fanatyk1piorunów

Uaktualniona okładka

Fanatyk

w Książki

16piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Drugi news / 31.10.2024

Wydawnictwo MAG prezentuje finał Legend Pierwszego Imperium. "Epoka imperium" Michaela J. Sullivana ma ustaloną premierę na 15 listopada 2024 roku. Wydanie w twardej oprawie obejmuje 496 stron, w cenie detalicznej 59 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

Otwierają się drzwi. Nadchodzi armia smoków.

A los żyjących zależy od umarłych.

Zdobywszy sekret tworzenia smoków, przywódca Fhrejów ponownie odwrócił losy wojny, lecz zdobycie przewagi miało straszliwą cenę. Podczas gdy Imaly planuje obalenie fane'a za wykroczenia, których dopuścił się wobec swego ludu, mistyczka i Strażniczka Praw pozostają jedyną nadzieją Rhunów. Czasu jest coraz mniej, a przyszłość obu ras wisi na włosku. W porywającym finale Legend Pierwszego Imperium Wielka Wojna wreszcie osiąga punkt kulminacyjny, który zwiastuje nadejście nowej ery – Epoki imperium.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
    

Kompan2piorunów

@Whoresbane yay*2! szczęśliwy podwójnie bo całość wydana :smiley: