boogieLider
13piorunów576 + 1 = 577
Tytuł: Nikt 2 (Nobody 2)
Rok produkcji: 2025
Kategoria: Akcja
Reżyseria: Timo Tjahjanto
Czas trwania: 1h 29m
Ocena: 6/10
To klasyczny przypadek sequela, który cierpi na syndrom „więcej i głośniej nie zawsze znaczy lepiej”. O ile pierwszą część oceniłem na mocne 8/10 za ten element zaskoczenia, o tyle kontynuacja dostaje u mnie 6/10. To wciąż solidna rozrywka, ale gdzieś po drodze uciekł ten surowy, brudny klimat „zwykłego faceta”, który nagle pęka i pokazuje, co potrafi.
Hutch Mansell (Bob Odenkirk) nie może długo cieszyć się spokojem. Jego przeszłość znów puka do drzwi, ale tym razem stawka jest znacznie wyższa i bardziej osobista. Hutch musi wyjść z cienia, aby chronić swoją rodzinę przed nowym, potężnym zagrożeniem – tym razem na jego drodze staje bezwzględna przeciwniczka (świetna Sharon Stone), która nie bierze jeńców. Akcja przenosi się na wyższe obroty, a trup ściele się gęsto od pierwszej do ostatniej minuty.
Największy problem tego filmu to fakt, że stracił tę świeżość „jedynki”. W pierwszej części Bob Odenkirk jako zmęczony życiem ojciec był genialnym kontrastem dla maszyny do zabijania. W dwójce od początku wiemy, na co go stać, więc film staje się po prostu kolejnym klonem Johna Wicka. Sceny walki są niesamowicie brutalne i pomysłowe, ale momentami są tak przestylizowane, że aż nienaturalne.
Nikt 2 to porządny „odmóżdżacz” na sobotni wieczór. Jeśli podobała Ci się pierwsza część, to pewnie i tak obejrzysz, ale przygotuj się na to, że to już nie ten sam poziom emocji. Jest głośniej, krwawiej, ale też trochę pusto w środku. Obejrzeć można, ale kultowy status zostanie przy jedynce.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Zgadzam się z recenzją i dlatego próbują jeszcze raz https://www.imdb.com/title/tt31195136/
W tego typu filmach istotne jest jedno nazwisko - Derek Kolstad. To on wymyślił historię John Wicka, Nobody i teraz Normal.


















