Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#jebackonfederacje

Mocarz

w Polityka

4piorunów

Wśród PiS-u i Konfederacji oburzenie, że ksiądz- miłośnik morskich fal został oskarżony i zlinczowany publicznie bez sądu i wyroku.
Dobrze że konfopisowcy mają wyroki sądowe na to, że Tusk i inni politycy PO to złodzieje, zdrajcy i niemieccy agenci ( ͡° ͜ʖ ͡°)
A sukienkowego przyłapano na miłosnych uniesieniach na plaży. Polityków PO nawet nie przyłapano na czynach niegodnych. Więc są jeszcze bardziej niewinni niż osoba klesza.

Elo!

    

Pokaż więcej komentarzy (7)

Lider

w Wiadomości Polska

246piorunów

Dzień dobry.

Jak to leciało? Konfederosja to jedyna i prawdziwa opozycja, która idzie wywrócić stolik?

No to proszę - wczorajsze (17.08) głosowanie w sprawie pociągnięcia Prezesa do odpowiedzialności karnej:

Konfederosja - 5 posłów przeciw, 5 posłów wstrzymało się, 1 nie głosował.

Zapraszam do dyskusji również wszystkich tych od „i tak nich nie rozliczą bo PiSPO mają układ i gadka o rozliczaniu jest pod publiczkę”. Platforma nie powinna czasami bronić Prezesa?

Miłego dnia i smacznej kawusi.

    

Pokaż więcej komentarzy (58)

Lider

w Wiadomości Polska

57piorunów

Dzień dobry.

Plejstocen - tzw. epoka lodowcowa, trwająca około 2,5 miliona lat. Polska jest pokryta lodowcem i tundrą. Prymitywni ludzie w skórach leczą złamane kończyny korzonkami i tłuszczem refinerów.

Holocen - czyli epoka polodowcowa, zaczęła się 11 700 lat temu. W Polsce robi się coraz cieplej, różnicuje się fauna i flora. Niepiśmienni ludzie w lnianych sukmanach leczą złamane kończyny mniszkiem lekarskim i naparem z cebuli.

Antropocen - epoka rozumu i dominacji człowieka nad przyrodą, zaczęła się wraz z rewolucją przemysłową w XVIII wieku. Powstaje współczesna medycyna, leki uśmierzające ból, szczepionki, odkażacze, penicylina, antybiotyki, terapie genowe, rozruszniki serca, przeszczepy, rezonanse magnetyczne i tomografy. Piśmienni ludzie, z dostępem do niemal całej wiedzy zgromadzonej przez ludzkość, leczą złamane kończyny u profesjonalnych lekarzy, którzy do minimum redukują ryzyko zakażenia, śmierci i kalectwa.

Mentzenocen - epoka zdroworozsądkizmu, religijnego fanatyzmu i deregulacji, zapoczątkowana koalicją Partii i Konfederacji, jesienią 2023 roku. Na poły piśmienni Polacy, których nie stać na sprywatyzowane szkoły i przychodnie, leczą złamane kończyny u szeptuch, które naciskają tu i tam i cyk, przestaje boleć, magia panie, magia, tysionc rubli się należy.

* A tak na serio: są różne rzeczy, które mnie dziwią w kwestii Konfederosji. Ale najbardziej mnie dziwi chyba to, że jej wyznawcy zdają się wierzyć w "merytoryczność" Gładkiego Sławka. A Sławek na to wychodzi i mówi, że - trzymajta się lekarze i medycy! - jakaś wiejska babinka wyleczyła jego bratu złamaną rękę... po prostu ją naciskając tu i tam. I że to jest "dowód", że leczyć może każdy, a nie jakieś tam lewaki po uniwerkach. No ludzie no.

* Ja już zostawię na boku, że ledwie tydzień temu Sławek twierdził, że trzeba mieć doktorat z ekonomii, by przeczytać proste wnioski z prostego badania (bo widocznie Sławek nauczył się procentów i średniej arytmetycznej dopiero na przewodzie doktorskim i myśli, że tak mieli wszyscy), a wcześniej jednak twierdził, że byle starowinka ma ręce, które leczą i żadna edukacja nie jest do tego potrzebna - to zostawię na boku, serio.

* Bardziej interesuje mnie, czy głosujący na konfederosjan naprawdę uważają, że skoro ktoś potrafi na serio promować "leczenie przez dotyk" i odrzucać całą ideę wyższego wykształcenia, to taki ktoś aby na pewno wie co mówi, gdy mówi o jakiejś wielkiej rewolucji gospodarczej, wywróceniu do góry nogami całego systemu finansów, pomocy socjalnej, edukacji, służby zdrowia, bezpieczeństwa itd.

Pytam serio.

* Bo skoro Sławek wierzy w czarodziejskie zrastanie się kości i "leczenie dotykiem", to skąd mam wiedzieć, że nie wierzy też w czarodziejskie łatanie dziury budżetowej, która powstanie po obiecanym zlikwidowaniu podatków? Może do NBP też przyjdzie wtedy jakaś szeptucha, zaparzy wywar z końskiego moczu, okadzi komputery naparem z pokrzywy i cyk, tabelki w Excelu wyprostują się same? Czy tak ma powstać ten "impuls rozwojowy", o którym mówi, gdy go już ktoś nieco przyciśnie (czyli rzadko)?

* Skoro Sławek wierzy w istnienie wiedźm - bo do tego się ta historia sprowadza - to czy w ogóle należy słuchać czegokolwiek, co ten człowiek mówi? I czy może jednak ważniejszym aspektem jego osobowości są te wszystkie średniowieczne barbaryzmy, od zakazu rozwodów, przez promowanie przemocy wobec dzieci, po "rozumiane dosłownie" oddanie się bóstwu, pod czym Sławek podpisał się w tzw. Konfederacji Gietrzwałdzkiej i nigdy się z tego nie wycofał?

* Krótko mówiąc: czy aby na pewno wiesz chłopcze konfederosjaninie, dziewczynko konfederosjanko, że głosując na Sławka, Krzysia, Janusza Krula i Rycerza Grzegorza z Izboru, dostaniesz obiecane niskie podatki? Czy jesteś pewny/a, że ta obiecana rewolucja gospodarcza nadejdzie? Bo może powinnieneś/powinnaś wziąć pod uwagę, że zamiast tego dostaniesz po prostu więcej średniowiecza, teorii spiskowych i antynaukowych bzdur, które będą Ci wciskane w głowę za pomocą państwowej opresji?

* No tak tylko pytam i sugeruję. Co by nikt potem w listopadzie nie był zdziwiony, że zamiast likwidacji ZUS-u, dostał likwidację regulacji zawodu lekarza i kadzidło z muchomora zamiast aspiryny.

    
(Tekst nie mój, źródło: Doniesienia z putinowskiej Polski na fb)

Pokaż więcej komentarzy (9)

Lider

w Wiadomości Polska

31piorunów

Szanowne kuce,

jakie jest wasze stanowisko? Można chodzić nago po ulicy? Jeśli tak, to czy powinno się wprowadzić restrykcje zależnie od orientacji?

Co powiedzieć dziecku, jak podczas spaceru zobaczy nagiego Sośnierza? Czy to zgodne z nauczaniem kościoła?

Pozdrawiam i niecierpliwie czekam na odpowiedz.

    

Pokaż więcej komentarzy (17)

Lider

w Wiadomości Polska

69piorunów

Dzień dobry.

"Chłopcy idą po Polskę"
Autor: Marcin Kącki

Jezu jakie to jest dobre.

* Oczywiście czekałem na książkę o chłopcach konfederatach, którzy są na fali wznoszącej. Zatem gdy "Chłopcy" tylko wyszli, kupiłem i siadłem do czytania. I niniejszym uprzejmie donoszę, że Marcin Kącki odwalił kawał dobrej dziennikarskiej roboty. Wszedł głęboko w środowisko korwinistyczne, wielokrotnie spotykał się z samym Korwinem, pokazał co nim kieruje, jak żyje, jakie ma relacje z rodziną, jak przez lata zakładał partie, był z nich wyrzucany, sam wyrzucał, zdradzał i był zdradzany i tak dalej i tym podobne.

* I w którymś momencie zacząłem się zastanawiać, czy czegoś tu nie brakuje. Bo o ile historia Korwina i korwinowego ruchu jest fascynująca, to w dużej mierze dotyczy przeszłości. Już nawet miałem pisać, że za dużo tej przeszłości, za dużo tych historii o jeżach i życiu prywatnym, a za mało teraźniejszości i polityki, gdy autor płynnie zmienił kierunek i dał mi z liścia. Ostatnie rozdziały po kolei przybliżają sylwetki kolejnych dzieci Korwina: Sośnierza, Wiplera, Diambora, Wilkosza i oczywiście Mentzena. Historia o starym szaleńcu znajduje finał w zeszłorocznej konferencji, na której władzę w partii - jak się okazuje: w wyniku kolejnego spisku - przejmuje Gładki Sławek. Czyli młody Korwin, który wizualnie i medialnie jest Korwina właściwego przeciwieństwem, ale merytorycznie jest jak najbardziej jego wychowankiem. Po prostu Korwinem opakowanym w ładne sreberko. I to rokuje bardzo, bardzo źle.

* Jest to też książka o kolejnych pokoleniach kuców, które próbują coś w ruchu korwinistycznym zdziałać, a samego Korwina "odkorwinić, odoszołomić, odhajlować", a którym nieustająco się to nie udaje, co powoduje u nich szok i przyspieszony kurs dorastania. Te historie trzeba koniecznie pokazywać koledze konfederacie, żeby dotarło do niego, że nie jest pierwszy, tylko n-ty, że Korwin od 30 lat oczarowywał kolejne roczniki 18-20-latków, którzy widzieli w nim "człowieka, który się nie boi", "powiew świeżości" i "zdrowy rozsądek". Zabawne zresztą, jak bardzo te historie są do siebie podobne. Młody chłopak z "konserwatywnego domu", któremu ojciec (zawsze ojciec) podkłada korwinistyczny "Najwyższy Czas", który w liceum trafia na jedną z korwinowych pogadanek i "nagle wszystko układa mu się w głowie", więc zapisuje się do partii, buduje struktury, werbuje ludzi, a już po roku próbuje "odkorwinić..." i gryzie rękaw, że Krul znowu tuż przed wyborami odpalił protokół 1%. Po czym następuje drugie objawienie, że lider nie jest tym, za kogo się podaje. I nagła refleksja, że brało się udział w czymś obrzydliwym. Choć według mnie, to ostatnie nie jest szczególnie szczere i raczej stawiałbym, że stanowi próbę zracjonalizowania sobie swoich głupich decyzji, a mówię to jako dawny (bardzo dawny) korwinista.

* Mi też "coś się ułożyło w głowie", czytając tę książkę. Mianowicie od kiedy Konfie rośnie (czyli od przejęcia władzy przez Gładkiego Sławka i jego ghostwritera Wiplera), miałem takie niejasne przeczucie, że elektorat korwinistyczny zawsze stanowił te 10% społeczeństwa, tyle że z powodu charakteru Korwina i jego niezrozumienia świata, nigdy nie przekładało się to na poparcie w wyborach. I że korwiniści potrzebowali takiego niekorwinowego Korwina, czyli Sławka, który umie przyjść do telewizji i nie powiedzieć nic o austriackim akwareliście, a sondaże same wystrzelą. Coś takiego ma miejsce od jesieni zeszłego roku. I być może to właśnie to jest motorem napędzającym chłopcom dwucyfrowe wyniki poparcia.

* Konkluzja jest z tego wyjątkowo ponura. Wychodzi bowiem na to, że korwiniści, czyli trzon Konfederacji, są takimi samymi zamordystami, społecznymi darwinistami i fanatykami jak zawsze, tyle że nauczyli się ładnie przykrywać to populistycznymi okrągłymi zdaniami o niskich podatkach. Jak pisałem niedawno: dwa miliony z nas chce głosować za obniżeniem danin, a zagłosuje za religijnym fanatyzmem spod znaku Konfederacji Gietrzwałdzkiej, brutalizacją życia społecznego, jednoznacznymi powiązaniami z Rosją oraz folwarcznym cwaniactwem.

* W dodatku Kącki świetnie pokazuje, że ludzie, którzy idą "wywracać stolik" i "naprawiać Polskę", nie są zdolni do panowania nad niewielką przecież partią, że ich zdolności organizacyjne kończą się na zwoływaniu spotkań i robieniu szopki w internecie. Jeśli ktoś wierzy, że tacy artyści dokonają jakiejś wielkiej przebudowy państwa, to ten ktoś powinien zdjąć okulary, bo prędzej czeka nas wielka rozbiórka. To ostatnie pokazuje choćby epilog, w którym opisano (nieznany Wam zapewne) korwinistyczny eksperyment, który na żywym organizmie przeprowadzono w Kamieniu Pomorskim na początku lat 90. Eksperyment zakończył się sukcesem, tylko pacjent zmarł.

* Dla porządku dodam, że to jest książka o Korwinie i jego ruchu, nie o całej Konfederacji. Braun i Narodowcy są tłem dla chłopców wolnorynkowców i pojawiają się tylko tam, gdzie są potrzebni.

Dobrego dnia i kupcie książkę Kąckiego koledze konfederacie.

    
(Tekst nie mój, źródło: Doniesienia z putinowskiej Polski na fb)

Pokaż więcej komentarzy (24)

Lider

w Wiadomości Polska

21piorunów

Symetryzm jest straszną chorobą…

   

Pokaż więcej komentarzy (31)

Lider

w Wiadomości Polska

93piorunów

Dzień dobry.

Tak apropo Kościoła w Polsce:

Nie ma czegoś takiego jak katolicyzm z ludzką twarzą. Katolicyzm to zawsze zamordyzm, kulturowe wykorzenienie i dewastacja duchowa. Katolicyzm to zawsze zmowa milczenia na temat pedofilii księży i postępująca degradacja praw obywatelskich. Poniżanie kobiet, przemoc instytucjonalna wobec kobiet i w końcu zabijanie kobiet w świetle prawa jest immanentną częścią doktryny katolickiej.

Nie trzeba czytać między wierszami, wystarczy się rozejrzeć. To co obserwujemy to narodziny i rozwój faszyzmu klerykalnego w Polsce, systemu opisywanego -jeszcze nieśmiale- przez politologów i historyków doktryn od lat 80-tych.

Krwawymi przykładami były Portugalia Salazara, Słowacja ks. Tiso, Chile Pinocheta, Argentyna Videli - to systemy opresji oparte na wierze katolickiej. Dziś staje się nim Polska Kaczyńskiego.

W październiku zdecydujemy. Ci bardziej zorientowani w temacie wiedzą jak głosować by nie dopuścić do szariatu w Polsce. Ci mniej - oni żyją złudzeniami, marzeniami o tym jak mogłaby wyglądać Polska.

Tylko polityka tak jak życie - to nie piękny sen na jawie, to sztuka kompromisu.

Miłego dnia.

    

Gwiazdor8piorunów

@Wyrocznia Nie zgodzę się z Tobą, że nie ma czegoś takiego jak katolicyzm z ludzką twarzą. Jest, tylko nie przebija się do świadomości społeczeństwa. Mówienie o złych rzeczach w chrześcijaństwie - które oczywiście trzeba potępić - jest bardziej medialne. Szkoda, że tak mało się mówi o tych dobrych inicjatywach jak jadłodajnie, domy dziecka czy domy pomocy społecznej prowadzone przez środowiska katolickie.

Pokaż więcej komentarzy (26)

Lider

w Wiadomości Polska

190piorunów

Tymczasem na antenie Radia ZET:

Beata Lubecka: Nie przepracował Pan ani jednego dnia w pracy fizycznej?

Krzysio Bosak: To kłamstwo.

Lubecka: To gdzie Pan pracował?

Bosak: Proszę sprawdzić mój biogram i zobaczyć.

Lubecka: Ale chyba może Pan powiedzieć?

Bosak: Odmawiam odpowiedzi.

(minutę później)

Lubecka: Czyli jako instruktor windsurfingu w Chorwacji Pan pracował?

Bosak: No jeszcze na półwyspie Helskim, bądźmy precyzyjni.

I w Tańcu z gwiazdami był. Ale to będzie przecież wielki reformator i zbawca Polski. Co nie kuce?

    

Pokaż więcej komentarzy (92)

Lider

w Wiadomości Polska

265piorunów

Dobry wieczór.

Ola poroniła w domu do toalety, trafiła do szpitala. Tam czekali już na nią policjanci, a w domu prokuratorka, która kazała opróżnić szambo i szukać płodu.

>"Byłam wtedy sama w domu z synem, nagle zaczęłam czuć koszmarny ból, nie do opisania. Pobiegłam szybko do łazienki i tam wszystko ze mnie wystrzeliło. Wszędzie tryskała krew, spojrzałam w dół i zobaczyłam zwisającą pępowinę. Nie wiedziałam, jak wstać z toalety, czy mam wyciągać pępowinę z toalety, dziecko dobijało się środka, więc złapałam szybko za nożyczki i odcięłam tę pępowinę”
-relacjonuje Ola.

Kobieta zadzwoniła szybko do męża i na pogotowie. Dyspozytorowi pogotowia powiedziała: "Poroniłam i bardzo krwawię". Niedługo potem u Oli zjawili się ratownik i ratowniczka, którzy zawieźli ją do szpitala wprost na salę operacyjną, gdzie lekarze przeprowadzili zabieg łyżeczkowania.

Zaraz po zabiegu Ola zadzwoniła do męża:
>„Chciałam mu powiedzieć, że już ze mną dobrze, że nic mi nie grozi, ale wtedy mąż powiedział mi, że stoi pod domem z policją”

Ola podejrzewa, że to ratowniczka medyczna, która przyjechała na wezwanie do Oli, powiadomiła potem policję, że Ola "dokonała aborcji i utopiła w toalecie dziecko".

>„Leżałam na szpitalnym łóżku po kolejnym poronieniu, po zabiegu, po tym, jak walczyłam o to, żeby synek nie widział, że dzieje się coś złego, a policjant wziął słuchawkę od męża i przepraszając, tłumaczył, że musi mi zadać kilka pytań, bo takie jest polecenie pani prokurator”
-wspomina Ola.

Na rozmowie telefonicznej jednak się nie skończyło. Policja przyjechała do szpitala i chciała wejść do sali, w której leżała Ola. Lekarze, jak wspomina Ola, protestowali, tłumacząc, że jest słaba, po zabiegu. Stali więc pod salą i powtarzali, że taką decyzję wydała prokuratorka.

>„Chciałam jak najszybciej znaleźć się w domu, bo atmosfera była straszna. Policja chodziła za mną krok w krok, jak cienie, nawet do windy weszli ze mną i mężem. Powtarzali, że potrzebują krew do badań, że wszystko odbywa się pod kątem dzieciobójstwa. Bałam się, że zostanę aresztowana. Już pod szpitalem zapytałam policjanta, co się stanie, jeśli nie zgodzę się na pobranie krwi. Usłyszałam, że prokuratorka kazała mi pobrać krew na siłę”
-wspomina Ola.

W domu Oli jako dowód rzeczowy zabezpieczono m.in. nożyczki, którymi odcięła pępowinę, legginsy, które tego dnia miała na sobie, krew z podłogi, a także podpaski "ze śladami brunatnej substancji". Przez kilka godzin wezwana ekipa wypompowywała szambo, wkładano pręty w rury, aby sprawdzić jak najmniejsze elementy, które mogły gdzieś utknąć. Po kilku godzinach, gdy nic nie znaleziono, prokuratorka miała zapytać szambiarzy, czy mogą zbiornik wypompować jeszcze raz, przez sitko. Odmówili.

Jako dowód zabezpieczono też łożysko i materiał biologiczny do badań, aby ustalić, czy "do poronienia nie doszło na skutek przestępczych działań osób trzecich".

Prokuratura rejonowa Praga Południe w Warszawie wszczęła bowiem postępowanie z art. 152 par. 2 kodeksu karnego, czyli o pomocnictwo w aborcji, który mówi, że "Kto udziela kobiecie ciężarnej pomocy w przerwaniu ciąży z naruszeniem przepisów ustawy lub ją do tego nakłania podlega karze pozbawienia wolności do lat trzech".

Takie oto życie zgotowaliście nam wy partyjne gnidy. I zapłacicie za to w ten czy inny sposób.

A Wam kochani życzę dobrej nocy.

    

Statysta1piorunów

Prawidlowo. W koncu zajmuja sie temat a nie tylko udaja. Przeciez kobieta jest niewinna i nic jej nie grozi ale sprawdzic trzeba.

Pokaż więcej komentarzy (69)

Lider

w Wiadomości Polska

81piorunów

Dzień dobry.

Wielu wyznawców Konfederosji miało mi w przeróżnych wątkach za złe, dlaczego nazywam ich partię faszystami. Otóż śpieszę z wyjaśnieniami.

Pierwszy przyklad z brzegu. Otóż tak się złożyło, że „jedynką” z listy kRosji w Częstochowie będzie niejaki Tomasz Grzegorz Stala, właściciel wydawnictwa posiadającego w swej ofercie publikacje z kręgu prawicowej ekstremy. Przy obecnym poparciu owe miejsce zapewnia mu mandat poselski.

>„Zawsze mówiłem, że Żydzi są najgłupszym diabłem, ale on istnieje. (...) Są kłamcami, fałszerzami, oszustami. (...) Gdyby Żyd nie został umyty przez Aryjczyka, to od tego całego gówna na oczy by nie widział”
–to jedna z „mądrości” Adolfa Hitlera, która trafiła do książki „Rozmowy przy stole”, wydanej przez Stalę. Książka stanowi zapis monologów głoszonych przez Führera do najbliższego otoczenia.

Jakby tego było mało, wydawcę Hitlera broni sam Janusz Korwin-Mikke:

„Ludzie muszą mieć różnorodność. _Sam w stanie wojennym wydałem w podziemiu „Mein Kampf” Hitlera”._

O poglądach Stali nie świadczą tylko wydane książki, ale też publiczne wypowiedzi.

Np. we wrześniu 2022 r. na antenie telewizji internetowej wRealu24 powiedział, że jest „dużo znaków zapytania i wątpliwości” odnośnie do komór gazowych w obozach zagłady, co niewątpliwie można uznać za podważanie prawdy na temat Holokaustu.

Oni chcą tylko obniżać podatki. Trust me bro.

Miłego dnia i smacznej kawusi.

    

Fanatyk6piorunów

OPie, ostatnio twoje wpisy zaczynają przypominać to, z czym miałeś walczyć.

Pokaż więcej komentarzy (27)

Lider

w Wiadomości Polska

158piorunów

DAWAJ JANUSZ JEDZIESZ Z TYM KOKSEM!!!

    

Pokaż więcej komentarzy (20)

Lider

w Wiadomości Polska

126piorunów

Dzień dobry.

Kochani, poznajcie kolejną osobistość z Ligi Niskich Podatków Konfederosji ogłoszoną jako kolejna kandydatka do sejmu.

Moje podatki drżą ze strachu.

    

Pokaż więcej komentarzy (41)