Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#hobby

Osobistość

w Hydepark

19piorunów

Wostok Ałmaz w wersji "firanka".

Pisałem już o tym, że moim zdaniem mało co tak silnie wpłynęło na kulturę i wyobraźnię ludzi, jak lot w Kosmos. Wspominałem również, że po udanym wystrzeleniu Gagarina w 1961 r., ruskie fabryki zegarkowe pozmieniały nazwy na "kosmiczne". To nie tak, że taka moda. Po prostu fakt wpisał się w maszynę propagandową Związku Radzieckiego, która sukces pozaziemskich misji tłoczyła do głów w każdy możliwy sposób. Zatem Czystopolska Fabryka Zegarów została w roku 1965 "Wostokiem", które to słowo oznacza "wschód", ale tutaj konkretnie odnosi się do serii sowieckich lotów orbitalnych. Wostok 1 to Gagarin, lot sterowany z Ziemi (którą okrążył). Wostok 2, kilka miesięcy później - Titow, pierwszy człowiek spędzający na orbicie ponad dobę. Wostok 3 i 4 - pierwszy wspólny załogowy lot 2 statków kosmicznych. Wostok 5 (Bykowski) startował równolegle z Wostok 6, (Tiereszkowa, pierwsza kobieta poza Ziemią) w 1963 r. Z "piątki" emitowana była transmisja telewizyjna, puszczana dalej po demoludach i państwach Zachodu.

W Czystopolu produkowano kilkanaście marek i brandów, z których np. Wostok i Ałmaz ("diament") na mechanizmie 28xx 18 kamieni różniły się chyba wyłącznie napisem na tarczy. Wykorzystywały ten sam mechanizm i kopertę, chyba w niektórych modelach wskazówki były odmienne. Wychodziły równolegle w latach 60-tych, po czym w 1969 r. dokonano unifikacji marek i dalej istniał już tylko "Wostok".

Tutaj wieczorna dłubaninka, właśnie coś takiego. Na mostku logo Czystopolskiej, czyli produkcja przed 1965 r., ale brak wybitej daty, co mnie dziwi. W zespole balansowym stary typ zabezpieczenia antywstrząsowego. Zegarek po lekkim zalaniu, spora patyna na tarczy, chyba niepotrzebnie ją próbowałem przemyć. Po umyciu ruszył od pierwszego razu ale jeszcze kuleje, przypuszczalnie jest problem z górnym łożyskiem balansu. Szkło do wymiany, bo trzaśnięte, ale chwilowo nie mam takiego, więc tylko przepolerowane.

Kiepskie światło, na żywo wygląda lepiej. Fajna masywna uszata koperta typu "krab", pasek kupiony na starociach.

Zawodowiec

w LEGO

32piorunów

[MOC] Baza polowa Blacktron II

Blacktron II gościł już tutaj wiele razy. Ta seria LEGO space z 1991 roku podbiła moje serce i cały czas zbieram do niej elementy. Tym razem powstała z nich baza polowa.

https://www.youtube.com/watch?v=5GrZbHJS_fQ

Pełna galeria/więcej do czytania na blogu LEGO - https://bricks.kalais.net/pl/post141

Pokaż więcej komentarzy (7)

Osobistość

w Hydepark

18piorunów

Wostok, Wostok. Notabene, Istniała też na zachodnim rynku niemiecka marka "Ostwok", wykorzystująca mechanizmy zegarkowe z Czystopola.

Tutaj jedna z ładniejszych metamorfoz niskobudżetowych. Kupiony na starociach za 5 zł jako niechodzący złomek. Pęknięte szkło, sekundnik spadł z osi, urwana tarcza, ale koperta w dobrym stanie i mechanizm do dopieszczenia. Duży, garniturowy, bardzo uniwersalny wygląd, klasyka bez zbędnych elementów, jedynie koperta jest troszkę dziwniejsza, bo lekko owalna.

Po serwisie, polerce koperty, wymianie szkła, wymianie koronki, dorobieniu uszczelki pod dekiel. Lubię zegarki z czarną tarczą, ale ich fotografowanie to katorga. Tutaj na nowej chińskiej podstawce. Wiem, pasek różowy, ale to pod kolor mojej nowej rangi :smiley:

Osobistość

w Hydepark

13piorunów

Przyszły itemy z Chin. Kluba zegarmistrzowska, czyli rodzaj uniwersalnego uchwytu, przedłużki wałków, glinka, podkładka. Do teleskopów pan Chińczyk dołożył mały wihajsterek do ich zmieniania, a do glinki - drewniane czyszczaki. No fajno.

Tytan

w Hydepark

16piorunów

Pora zacząć nocną zmianę po dziennej zmianie ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
Dzisiaj na warsztat wsiadają nareszcie umiejętności w postaci kart.

Czyli na starcie będzie tylko jeden skok, ale po zdobyciu umiejętności, będzie można w końcu wykonać double jump i dostać się do innych lokacji.

Fenomen2piorunów

@Gagger chciałbym umić w programowanie. Takie prawdziwe, a nie gównoskrypty w powershellu do roboty.

Tytan1piorunów

@Greyman Jak chcesz się nauczyć, a nie tylko "a chcę napisać" to w rok ogarniesz, mi zajęło właśnie coś około 12-15 miesięcy na naukę, potem jakieś głupie pisanie gry na VR, potem 3D, 2D izometryk, klikacz
I teraz właśnie 2D sidescroller

Rok i tak minie.
Ale trzeba pamiętać, że taka nauka to pożegnanie się z życiem poza komputerem, bo siedzisz i ogarniasz pętle warunkowe czy zależność warunków ᕦ( ͡° ͜ʖ ͡°)ᕤ

Fenomen0piorunów

@Gagger z żoną, dziećmi i pracą na pełen etat to raczej niewykonalne. Ale pomarzyć można. Pętle i warunki mi niestraszne, raczej jak już to strona kreatywna leży.

Kompan1piorunów

@Gagger strasznie wkurzający font. Do nagłówków jeszcze by uszedł, ale opisy powinieneś dać czymś lżejszym dla oka.

Tytan1piorunów

@wec-wec Font jest specjalnie dobrany do tematyki gry.
Gra jest Dark Fantasy, z elementami dark souls i głównym nurcie Metroidvanii

Font jest stylizowany na XVI wieczne pisma, stosowane w pismach świętych, przekazach czy właśnie stylu czarnej magii.
Dlatego ten font wręcz idealnie pasuje do gry, bo zgadza się z jej tematyką.

Ponadto gry, które korzystają z zwykłych fontów idą na łatwiznę, były też tematy o tym, że twórczość w grach zanika, bo nawet fonty są brane typu Arial ¯\\( ͡° ͜ʖ ͡°)

Gruba ryba0piorunów

@Gagger dobra, stylizacja jest ważna ale bez przesady. Czcionka jest po to by była czytelna. Ta tutaj jest bardzo ładna, ale faktycznie wymaga skupienia. Ty robiles tego fonta albo masz opcję jego edycji? Może warto pojedyncze litery skompromisować, albo pobawić się trochę kerningiem.

Turborealizm też jest jest opcją, lepiej widzieć że aktora przebranego za Godzillę, niż montować sceny że smokami z komodo

Kompan0piorunów

@Gagger Dobra, wybacz za enigmatyczny komentarz. Rozumiem stylistykę, jak na taką font jest całkiem niezły, ale to dopiero 20% sukcesu. Ze względu na wykorzystanie tożsamego fontu we wszystkich elementach UI, bardzo cierpi czytelność: brakuje wyraźnej hierarchii treści, a stylizowany font ciężko rozczytać. Byłby idealnym fontem dla nagłówków, które user ma przeczytać w pierwszej chwili: w Twoim przypadku pewnie byłby to "szept wichru".

Gdybym miał zasugerować rozwiązanie, pobawiłbym się kontrastem fontów (obok stylizowanego warto postawić na szeryfowy, prosty w odczycie. Arial to nie jest dobry pomysł 😉 - pierwszy lepszy który mi się rzucił w oko w bazie. Drugi temat to dopracowanie hierarchii wizualnej: każdy tekst jest tym samym kolorem, czyli pełną bielą. Jeżeli zmienisz opacity treści pod nagłówkiem na 80-90%, ekran stanie się łatwiejszy w odbiorze - nie uderzy mnie ściana tekstu z obrazami o równej wadze, a mój wzrok dostanie wytyczne.

Co do górnego menu - dołożyłbym ikonki odpowiadające konkretnym zakładkom. Nie chcę za każdym razem wchodząc na ten ekran czytać kolejnych przycisków, a potrzebuję visual clue gdzie jest to, czego szukam.

Menu po lewej stronie byłoby git, gdybyś rozmiar naglówka ze środka ekranu zwiększył 2krotnie. W tej chwili rozmiar treści w środku ekranu i w tym menu są takie same, co sprawia, że intuicyjnie traktuję je jako część tego samego ekranu, a nie osobne elementy.

Oczywiście nie chcę podkopywać wizji artystycznej. Mój komentarz traktuj jako luźne uwagi z doświadczeniem.

TT Fellows Font - Download Free Trial & BuyTT Fellows by TypeType is a humanist sans serif with a mechanical touch. TT Fellows consists of 19 styles: 9 upright, 9 italic and 1 variable font, each with over 700 glyphs. Test or buy font on this page.TypeType®
Pokaż więcej komentarzy (11)

Osobistość

w Hydepark

21piorunów

Kolega @KHOT posłał mnie kiedyś na straceńczą misję: przekazał szczątki swojego noworuskiego "komandira", bo może uda się go ożywić. Ludzkie panisko, chyba dobrze rozumie, że jak powiedziałem że zajrzę to zajrzę, i nie musi co pół roku przypominać.

W przesyłce otrzymałem kopertę z koronką, tarczę i wskazówki. To już coś. Koperta w bardzo dobrym stanie, niestety, mechanizm automatyczny wywiało - szkoda, bo automaty Wostoka były nawet udane. Obecnie trudno go zdobyć, a jeśli już, to w cenie całego zegarka, więc bez sensu. Rozpocząłem zatem poszukiwania odpowiedniego mechanizmu nie-automatycznego, czyli manualnego, który mógłby zostać użyty. Dopiero we wrześniu dawca został rozebrany i zaserwisowany. Wcześniej sama koperta z wymienionymi uszczelkami i koronką przeszła test szczelności - po prostu zabrałem ją na basen, gdzie przez godzinę pływałem z nią i nurkowałem do 2 m . Po ocenieniu szczelności, umyty i naoliwiony mechanizm połączyłem z tarczą, koronką i wskazówkami. Dawca miał datownik z czerwonymi cyframi, więc podmieniłem na oryginalny, niech już wygląda tak, jak wyszedł z fabryki. No i mam dwie wiadomości, dobrą i złą. Dobra jest taka, że zegarek chodzi. Zła - że z trudem. Tak bywa z mechanizmami z odzysku, nie wiadomo, co tam z nimi było wcześniej. Generalnie, do ponownej rozbiórki i diagnozy, przypuszczam, że jedna z osi może być minimalnie skrzywiona. Ale jest szansa na sukces.

Zegarek noworuski, oceniam że produkcja już po 2000 r. Na tarczy i deklu rosyjskie symbole, proszę nie bijcie - taki się urodził., nie jego wina (ani tym bardziej moja). Ładny bezel, koperta chromowana, płaskie mineralne szkło.

@KHOT, jeśli tu jeszcze zaglądasz, trzymaj kciuki! To nie jest tak, że ja zapomniałem, wcale a wcale!

Lider

w Hydepark

35piorunów

Dzień dobry. Jakiś czas temu w Krośnie odbył się XI Festiwal Modelarski Galicjada na którym były prezentowane zarówno modele kartonowe jak i plastikowe. Zapraszam do zobaczenia zdjęć - w tym poście i poniższych komentarzach bedą modele plastikowe różnych klas.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fanatyk

w Rękodzieło

41piorunów

Czasem na warsztacie trzeba zrobić miejsce na coś innego niż skrzyneczki - popełniłam serię kartek świątecznych :christmas_tree::snowflake: Początkowo planowałam zrobić tylko kilka kartek z zimowymi ptaszynami, ale tak trochę z rozpędu zaprojektowałam też parę sztuk z motywami - dwie ze smokami i jedną z sowodźwiadkiem z .

Kartki mają około 15 x 15 cm i są w formie rozkładanej okiennicy zawiązywanej z boku wstążką. Wewnątrz jest miejsce na wklejenie dopasowanej kolorem do całości wstawki z życzeniami. Życzenia mogą być oczywiście personalizowane 😉 Całość projektowana we własnym zakresie, elementy lekko wypukłe ręcznie wycinane.

Jeśli ktoś reflektowałby na zakup, cena to 30 zł od sztuki plus koszty wysyłki, mogę też wykonać ten sam motyw w innych wariantach kolorystycznych lub, z małą dopłatą, dorzucić do kompozycji elementy personalizowane. Jeśli ktoś chciałby zamówić na święta skrzyneczkę z dopasowaną do niej kartką tego typu, również jest taka opcja :smiley:

Więcej szpargałów twórczych z Pracowni Apaturium tradycyjnie na 😊

Pokaż więcej komentarzy (2)

Tytan

w Hydepark

17piorunów

W końcu udało mi się dokończyć tekst wstępu do gry. 
Udało mi się wymyślić fajny i ciekawy wstęp tekstowy dla intra. 

Poza tym dodałem kilku nowych przeciwników. 
Jednym z nich jest pająk, który pojawia się tylko w pobliżu gracza, nie porusza się i nie idzie w jego stronę, czeka na ofiarę w jednym miejscu. 
Posiada 2 ataki, zwykłe uderzenie przednimi nogami oraz wyplucie jadu na duży obszar. 

Kolejnym jest owad kamikaze, który po zauważeniu gracza leci w jego stronę, żądli go a następnie wybucha. 
Zadając łącznie 2pkt obrażeń. 

Dodatkowo udało mi się w fajny sposób zaznaczyć pułapki, aby nikt nie pomylił ich z wyposażeniem świata, przykładowe kolce widoczne na filmie mają efekt krwi na kolcach oraz lekkie czerwone podświetlenie. 

Co najważniejsze, zmieniłem także element przechodzenia między poziomami, teraz jest to słup światła z wizualnym efektem, a nie dym jak poprzednio, nie wzbudza już to obaw o jakąś pułapkę. 

Jak na Metroidvanię przystało, zabity potwór już się nie odrodzi. 
Możemy wejść ponownie na ten sam poziom a on zostanie na miejscu gdzie umarł (a raczej jego spawnu) 
Tak samo zbierany Ember zapisuje swoją wartość i gracz może wyczerpać je tylko raz jak i kwiaty życia. 
Jeżeli ktoś zbierze 3 z 5 odłamków emberu, to po ponownym wejściu na poziom, te same złoże będzie miało tylko 2 odłamki w sobie. 

Na koniec poprawiłem warstwę wizualną, teraz wszystko zgadza się z sobą, nie ma różnych styli graficznych. 
Menu jest proste i przyjemne dla oka. 

https://youtu.be/sZEYYjd05ts

Pokaż więcej komentarzy (3)

Osobistość

w Hydepark

24piorunów

Hejcia, zegarkowe świry! Byliście dziś grzeczni? Zasłużyliście na coś fajnego?....

No to bardzo mnie jest przykro, bo nic fajnego nie mam :zany_face:

Dobra, zatrzymajmy tę karuzelę śmiechu. W poprzednim wpisie wspomniałem, że w miarę obcinania kosztów procesu produkcyjnego, wykonanie zegarków radzieckich było coraz bardziej "oszczędne". Tja. No shit Sherlock. Mechanizmy, dawniej starannie wykończone, zrobiły się surowe. Zachowano ich walory użytkowe, bez najmniejszych dodatków dekoracyjnych. Przypomina mi to dzisiejsze mechanizmy chińskie, w których zredukowano absolutnie wszystko to, co zredukować dało się. A piękne być nie muszą, wszak wiadomo, że i tak znajdą nabywcę tam, gdzie główne kryterium zakupu stanowi cena.

Na początku lat 90-tych szukając dodatkowych zysków przyjęto pomysł, aby - przez utworzoną spółkę - córkę "Wostok - Design" w Moskwie (czyli dość daleko od Czystopola, jak im się to spinało?) - realizować indywidualne zamówienia na wykonania tarcz. Można sobie było, dla przykładu, zamówić zegarek specjalnie malowany na okoliczność rocznicy ślubu, albo z logotypami jakiegoś zakładu pracy. A ichniejsze Towarzystwo Przyjaźni zamówiło na cyferblacie wizerunek kosmonautki Walentiny Tiereszkowej (był to zegarek upominkowy dla biur w 67 krajach).

Dalej: w 1998 r. całkowicie zmodernizowano linię technologiczną oraz wprowadzono "czyste technologie" w branży galwanicznej, co - jak pisze producent - "pozwoliło oczyścić o 80% okoliczne rzeki z chromu". Aha. To już wiem, gdzie wcześniej lądowały ścieki fabryczne. Z drugiej strony, takie innowacje umożliwiły wykonywanie kolorowych powłok galwanicznych. Z trzeciej strony, no przecież, w końcu można było uzyskać złocisty kolor koperty bez użycia złota (używano do tego soli różnych metali).

Tu na zdjęciu Wostok "śnieżynka", czyli cywilna wersja małego "komandira". Ciągle ten sam mechanizm 24xx, ciągle bezel, ciągle zakręcana koronka, prosta i czytelna forma. I właśnie tutaj widać, jak już na zmodyfikowanych liniach produkcyjnych wykonywano powłoki imitujące złoto. W źródłach znajduje się wzmianki o użyciu do tego celu soli tytanu. Pomimo korzystnego wyglądu, takie wersje były mało odporne na wycieranie się.

Pokaż więcej komentarzy (3)

GURU

w Hydepark

45piorunów

Malowanie po numerach, idealna chillerka na jesienno-zimowe wieczory. Jadę z tematem.
Zamierzam odnotowywać ile czasu zajmie mi pomalowanie całości, ciekawe ile wyjdzie na koniec.
Po tym bydlaki może w końcu spróbuję haftu diamentowego, ponoć też super :D

Pokaż więcej komentarzy (17)

Zawodowiec

w LEGO

20piorunów

[ZDJĘCIA] Minifigurki LEGO wyruszają na MTB

Druga część z sesji foto z Nokią N8. Tym razem połączyłem 3 moje hobby :smiley: LEGO, fotografia oraz rowery. Uwielbiam właściwie wszystkie odmiany MTB jak downhill, enduro, dirt, freeride, trail itp.

Pełna galeria/więcej do czytania na blogu LEGO - https://bricks.kalais.net/pl/post140

Osobistość

w Hydepark

21piorunów

Znów Komandir.

To jest mój prywatny zegarek, który jako nowy, kupiony na straganie od Ruskich, dostałem od brata gdzieś na przełomie lat 80/90. Model określany jako "Kadet" albo "Junior" ze względu na niewielki rozmiar.

Historia z nim związana jest taka, że gdzieś tak w 6 - 7 klasie podstawówki jeden z klasowych koleżków, wg dzisiejszych standardów powiedzielibyśmy: inteligentosceptyczny, szalał na przerwie. Znalazł gdzieś śrubę i rzucał nią po sali lekcyjnej może nie pełnej dzieci, bo część przecież była na korytarzu, ale i nie pustej. Pocisk odbił się od sufitu i trafił akurat w mój zegarek.

No zatrzęsło mnie. Złapałem go za wszarz i nastraszyłem jego matką, której bał się panicznie, bo potrafiła lać go w d....pasem. Koleżka obsrał się, obiecał, że zegarek naprawi....no cóż. Po kilku interwencjach przyszedł koniec roku szkolnego, a pęknięte szkło, jak widać, jest do dzisiaj.

Zegarek wyprodukowany na wewnętrzny, radziecki rynek, co widać po cyrylicy na tarczy. Nie widać tego na zdjęciu, ale tonowane kolory cyferblatu mają to, co jest charakterystyczne dla Wostoka - spękania lakieru. Takie krakle to niemal znak rozpoznawczy fabryki. Centralnie znaczek z igrającym na falach delfinkiem, no bo wodoodporność, mordo. Logo w postaci nazwy fabryki oraz oznaczenie ilości kamieni po ukosie, symetrycznie do osi. Pomimo takiej ilości znaków graficznych, niewielka tarcza jest czytelna. Zakręcana duża koronka, obrotowy bezel, kopertę chyba można określić jako "krab". Raz w życiu był u zegarmistrza, żeby go otworzyć, facet musiał umieścić go w imadle i napierać z buły specjalnym kluczem do dekli.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Osobistość

w Hydepark

26piorunów

Komandirskie.

Kontynuujemy Czystopolską Fabrykę Zegarków.

W 1965 r. na targach w Lipsku CzCzZ dostał wielki medal i dyplom za zegarek "Wostok" z mechanizmem precyzyjnym 28xx (22 kamienie). Wtedy jeszcze produkowali różne marki. Ministerstwo Obrony zamówiło u nich zegarek z przeznaczeniem dla kadry dowódczej, miał mieć podwyższoną szczelność i odporność na zabrudzenia. Tak powstała pierwsza wersja zegarka "Komandirskie" ("dowódcowski"? Nie wiem, jak to przetłumaczyć. "Komendancki"? Chyba tak lepiej).

Był to zegarek w kopercie chromowanej lub złoconej na mechanizmie 2234 o 18 kamieniach, czyli ten sam, co np. w Mirach i wczesnych Wostokach, ale z dodaną stop-sekundą. Rozwiązanie to miało umożliwiać synchronizowanie czasomierzy do skoordynowanych działań militarnych. Nie spotykało się go w powszechnej sprzedaży, a tylko w wewnętrznych sklepach "Wojentorg", przeznaczonych dla personelu wojskowego. Późniejsze modele były również nadawane jako prezenty uznaniowe, np. od ministra. Na tarczy miały napis "Komandirskie", czerwoną gwiazdę, ew. dopisek "Czystopol" i zwykle również "zakaz MO" (tzn. zamówienie Ministerstwa Obrony). Produkcja trwała ok. 60 lat i ich wygląd oraz rozwiązania zmieniały się w tym czasie. Po zmianie nazwy producenta z Czystopolskiej Fabryki na "Wostok", oraz po przemianowaniu wszystkich produkowanych brandów również na "Wostok", zegarki wojskowe żyły własnym życiem i ciągle wychodziły jako submarka "Komandirskie". Ba, pojawiły się też Generalskie, Kapitańskie, Lejtnanckie, Sierżanckie i jakieś tam jeszcze (Chorążowskie? nie pamiętam), ale już o wiele rzadziej spotykane. Sam zegarek otrzymał w latach 70-tych nowy mechanizm 24xx, średnio dokładny ale bardzo trwały, ten sam szedł do wszystkich Wostoków w tamtym czasie. Dołożono mu datownik, zakręcaną koronkę i - nie wiem po co - obrotowy bezel. Taka wersja miała wodoszczelność do 100 m zanurzenia. Wypuszczono go na rynek cywilny, gdzie stał się bardzo popularny.

W latach 90-tych, w trudnym okresie Pierestrojki, produkowano go w plastikowych kopertach o różnym kształcie.

Zdjęcie przykładowe z neta zegarka z lat 90-tych.

GURU3piorunów
"Komandirskie" ("dowódcowski"? Nie wiem, jak to przetłumaczyć. "Komendancki"? Chyba tak lepiej).

A może po prostu: dowódcze?

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Rękodzieło

29piorunów

Niedawno ukończony kolejny projekt na zamówienie: drewniane pudełeczko na pióro ozdobione przedstawieniem Murasaki Shikibu, japońskiej pisarki i poetki żyjącej na przełomie X i XI wieku, autorki dzieła uznawanego za pierwszą nowoczesną powieść - Genji monogatari (Opowieść o Genjim). Wnętrze pudełka wyklejone w całości zielonym filcem, z przodu metalowe zapięcie.

Więcej moich szpargałów twórczych tradycyjnie na 😊

i trochę

Pokaż więcej komentarzy (4)

Osobistość

w Hydepark

2piorunów

Hejko Tomki,

czy macie i korzystacie z Thermomixa TM7? Jestescie zadowoleni?

Koneser0piorunów

Jako posiadacz lidlomixa... Zastanawiam się czy jest sens kupować TM. Nigdy nie miałem, więc nie mam porównania, po prostu LM wystarcza.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Rękodzieło

27piorunów

Mikro skrzyneczka na drobiazgi, imitująca trochę kieszonkowego formatu akwarium. Wpuszczenie smoka chyba nie skończyło się zbyt dobrze dla rybek, bo od jakiegoś czasu żadnej nie widać, ale może pokażą się na innych egzemplarzach 😉

Po ostatnim projekcie jeziornym ciągnie mnie trochę do podwodnych klimatów - a ponieważ miałam akurat na stanie kilka małych, smutnych, lekko obdrapanych skrzyneczek z odzysku, które jak dotąd nie doczekały się zdobień, postanowiłam trochę na nich poeksperymentować.

Na zdjęciach poniżej dwa niemal bliźniacze, drewniane pudełeczka 11 x 6 cm, w sam raz na standardowy komplet kości do lub na inne drobiazgi. Powierzchnie zdobione grafiką, ręcznie malowanymi detalami wypukłymi i motywami roślinnymi z opalizującej pasty szklistej. Wnętrza wieczek również zdobione, dna wyklejone czarnym filcem, od wewnątrz i z zewnątrz położony lakier dla zapewnienia większej trwałości, wymienione zawiasy. Jeśli ktoś chciałby sprawić sobie taką smoczą skrzyneczkę, cena za jedną to 100 sztuk złota.

Więcej szpargałów twórczych z Pracowni Apaturium jak zawsze na . Mam jeszcze trochę miejsca na zamówienia okołoświąteczne - jeśli ktoś chciałby zamówić coś personalizowanego, zapraszam do kontaktu 😊