Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#gamesmeter

Osobistość

w Dyskusje

16piorunów

43 + 1 = 44

Tytuł: Nihilumbra

Developer: BeautiFun Games

Rok wydania: 2012

Gatunek: Platformówka

Użyta platforma: PC

Czas do ukończenia: 2h 30min

Ocena: 6/10

Kupiłem kiedyś w jakimś sklepie, bo mi się okładka podobała (a później drugi raz na Steamie, bo było w tak śmiesznej cenie, że nie warto było ruszać d⁎⁎y po płytę). Zrobiła na mnie spore wrażenie wtedy, ale obecnie już jakby mniej. Być może dlatego, że przez te lata wyszło sporo lepszych indyków i standardy trochę się zmieniły. Na teraz gra jest trochę toporna. Do tego poziom trudności jest słabo zbalansowany. W normalnym trybie gra jest momentami zbyt łatwa, natomiast w trybie Void to spore przegięcie w drugą stronę (znamienne jest to, że w grze jest acziwek za 10 zgonów pod rząd, które zdobywają niemal wszyscy, którzy zaczynają tryb Void).

Nie da się grać na padzie. Potrzebna jest myszka albo coś do macania. Wersja na Switcha na przykład obsługuje tylko tryb handheld. Może kiedyś kupię trzeci raz i spróbuję.

Fanatyk0piorunów

Chyba w takie coś grałem na PS Vita

Osobistość

w Dyskusje

15piorunów

42 + 1 = 43

Tytuł: ElecHead
Developer: Nama Takahashi
Rok wydania: 2021
Gatunek: Platformówka
Użyta platforma: Switch
Czas do ukończenia: 2h 19min
Ocena: 8/10

Jedna z tych gier, gdzie mamy prostą mechanikę, która jest wykorzystana w 100%. Bardzo dobry game design. Jedyne, co się można przyczepić to, że czasami są momenty, że nie bardzo wiadomo, gdzie iść, a podpowiedzi od gry są dość enigmatyczne.

Koneser0piorunów

Przy samej końcówce nie miałem pojęcia gdzie iść i musiałem sprawdzić na gamepleye innych. W życiu bym się nie domyślił, bo musiałbym zapamiętać układ plansz, które wcześniej przechodziłem

Fanatyk

w Gry

8piorunów

41 + 1 = 42

Tytuł: Resident Evil Requiem
Developer: CAPCOM Co., Ltd.
Wydawca: CAPCOM Co., Ltd.
Rok wydania: 2026
Gatunek: Horror
Użyta platforma: Playstation 5
Czas do ukończenia: 10h 23min
Ocena: 7/10

Po poprzedniej cześci miałem większe oczekiwania. Średnio mi przypadła do gustu. Blondyna jakaś nijaka, jęcząca prawie cały czas. Misje z Leonem lepsze. Graficznie bez szału. Brak interaktywnych elementów otoczenia. Nie licząc butli z gazem. Wkurzający przeciwnicy co się potrafią zmutować do tego cieżko się sadzi headshoty bo kiwają głowami . Schemat rozgrywki ciagle ten sam brakuje przedmiotu weź go szukaj, trzeba było zdobyć opaskę więc szukało się organów by go ożywić trupa zamiast po prostu zdjąć mu z ręki - bezsens. Dobra gra i tyle

Gruba ryba4piorunów

Beeeeee

GURU2piorunów

Na strimach jak patrzyłem to taka k⁎⁎wa nuda że usypiałem

Pokaż więcej komentarzy (10)

Gruba ryba

w Hydepark

19piorunów

40 + 1 = 41

Tytuł: Shotgun King: The Final Checkmate
Developer: PUNKCAKE Delicieux
Wydawca: PUNKCAKE Delicieux
Rok wydania: 2022
Gatunek: Roguelike/szachy/strategia turowa
Użyta platforma: Steam Deck
Czas do ukończenia: ukończona (pierwszy tryb) - 6h
Ocena: 8/10

Gra w szachy, ale z "lekko" zmienionymi zasadami. Gramy samym królem, przeciwko armii bierek przeciwnika i tak jak w zwykłych szachach - musimy pokonać wrogiego króla. Ale standardowo król nie miałby większych szans, więc aby były bardziej wyrównane, dostajemy do ręki strzelbę :)

Ten koncept mnie tak urzekł, że stwierdziłem, że muszę spróbować, zwłaszcza, że gra nie jest zbyt droga. No i muszę przyznać, że ubawiłem się dość mocno, na razie udało mi się przejść tryb standardowy, jeszcze trochę do ogrania mi zostało, gra wciąga jak to w roguelike'ach bywa, ale niestety dość szybko się nudzi (przynajmniej przy graniu ciągiem, bo jak od niej odpocznę, to szybko mnie nachodzi, żeby wrócić). Chociaż może to i dobrze, bo gdyby wciągała jak Balatro, to już bym chyba całkiem przepadł.

Jak lubicie szachy i roguelike'i, to gorąco polecam spróbować.

Wpis wygenerowany za pomocą https://gamesmeter.bieda.it/

Osobistość

w Hydepark

18piorunów

39 + 1 = 40

Tytuł: Hades
Developer: Supergiant Games
Wydawca: Supergiant Games
Rok wydania: 2020
Gatunek: Roguelike, Akcja
Użyta platforma:
Czas do ukończenia: Przejsznięta, ale ciągle w grze
Ocena: 7/10

Miało być ambitniej na decku, ale wszedł Hades, czyli gra którą wcześniej pyknąłem na lapku. Kolejna gra gdzie możesz puścić książkę, albo serial i pykać.


Polecam/Nie polecam: Polecam.

Wpis wygenerowany za pomocą https://gamesmeter.bieda.it/

Osobistość0piorunów

@crs333 Leży na mojej półce wstydu do ogrania :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Gry

13piorunów

38 + 1 = 39

Tytuł: DARQ: Complete Edition
Developer: Unfold Games
Wydawca: Unfold Games
Rok wydania: 2019
Gatunek: platformowo-logiczna
Użyta platforma: Steam Deck
Czas do ukończenia: 6,5h
Ocena: 8/10

Polecam - nie za trudna nie za łatwa - taka akurat :smiley: - w jednym przypadku trzeba było zanotować sobie na kartce poszczególne ruchy.

Główny wątek z marszu zaliczony. 1 DLC dało popalić - pomogło jak zwykle odstawienie gry na 2 dni by potem z marszu rozwiązać problem. 2 DLC też wymagające.

Chyba DLC zajęło tyle samo czasu co podstawka

Na ENEBA za 5 zł.

Z minusów - kiepska optymalizacja przy taj prostej grafice to powinno na pentium II śmigać w 60fps - na Steam Deck pomiędzy 40-60 fps. Nie pomagała nawet wtyczka podbijająca fps'y. Także polecam zablokować na 30.

Fanatyk2piorunów

No to odpalam rezydenta

Autorytet

w Gry

19piorunów

37 + 1 = 38

Tytuł: Cat Quest II
Developer: The Gentlebros
Wydawca: PQube
Rok wydania: 2019
Gatunek: Akcja, RPG
Użyta platforma: PlayStation 5 (wersja z PS4)
Czas do ukończenia: 15h
Ocena: 8/10

Rozwinięcie wszystkiego co było w jedynce, dodali walkę na odległość, zmienili zachowanie sporej ilości wrogów, są też nowe czary, powiększyli świat, ale to nadal bardzo podobna gra do jedynki, bardziej rozwinięta i doszlifowana. Tym razem jest co-op (albo granie z drugim graczem jako NPC) i to chyba robi największą robotę. Trójka już pobrana na dysk.

Gruba ryba1piorunów

@Zioman chyba mam gdzieś bo była za darmo, tylko przydał by się PL2 do gry.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fanatyk

w Gry

20piorunów

36 + 1 = 37

Tytuł: Message Quest
Developer: Royal Troupe
Wydawca: Royal Troupe
Rok wydania: 2015
Gatunek: Przygodowa Point and click
Użyta platforma: Steam deck
Czas do ukończenia: 109 min
Ocena: 7/10

Nie jest to typowa Point and click bo nie mamy ekwipunku - rozwiązujemy jakieś puzzle, przestawiamy przedmioty, jest też kilka walk turowych.

Dosyć ciekawa i momentami zabawna fabuła. Szkoda ze tak krótkai bardzo prosta

Tłumaczenie zawiera kilka literówek.

11 zł na steam

Gruba ryba

w Gry

41piorunów

35 + 1 = 36

Tytuł: Grand Theft Auto IV
Developer: Rockstar North
Wydawca: Rockstar Games
Rok wydania: 2008
Gatunek: Akcja, Przygodowa
Użyta platforma: PC
Czas do ukończenia: 23h ("kampania")
Ocena: 8/10

GTA, które mi zajeło najwięcej czasu na ukończenie, bo 17 lat zeszło 😛 Nie dlatego, że to zła gra, co to to nie. Po prostu te 17 lat temu, jak je kupiłem (za uczciwie zarobione pieniądze zdobyte na pisaniu prezentacji maturalnych xD) to było z nim kilka problemów (Windows Live pozdrawia), a na półce czekał Fallout 3, potem zapomniałem na jakiej platformie go miałem (chyba coś od Cenegi?), aż w zeszłym roku na którejś ze steamowych wyprzedaży go wreszcie nabyłem w wersji Completed (także spodziewajcie się na dniach wpisów o The Lost and Damned oraz The Ballad of Gay Tony). I teraz robiąc historii psikusa po przejściu Fallout New Vegas wybór padł właśnie na GTA 4.

Historia poruszana w tej części jest chyba najbardziej "dorosłą" w całej serii. Otóż do Liberty City skuszony między innymi wiadomościami od kuzyna Romana o tym, jak w Stanach jest świetnie, na statku przypływa Niko Bellic - Serb, który brał udział w wojnie (nigdzie nie zostało to powiedziane, ale zakładam, że chodzi o rozpad Jugosławii). Żeby nie było - poza wizją lepszego życia zza oceanem ma on jeszcze jeden cel. Znalezienie ludzi, którzy przeżyli masakrę jego oddziału. Tak więc powoli wkraczamy do półświatka Liberty City z nadzieją, że każda kolejna przysługa, którą oddamy czy to rosyjskiemu gangsterowi, irlandzkiej rodzinie upadłych gangsterów, włoskiej mafii czy jednej z agencji rządowych przybliży nas do naszego celu. I w tym miejscu warto zaznaczyć, że historia jest najlepszą częścią tej serii, a jednocześnie jest w moim odczuciu nierówna - wątki mafijne mi jakoś nie leżały, bo były chaotyczne, dostawałem na start opierdziel, że jestem spóźniony, chociaż nikt nie dzwonił, trafiamy tam w jakieś wewnętrzne rozgrywki, których podłoże dostajemy w max 2 zdaniach. W porównaniu do tego, jak prowadzone były wątki rosyjskie i irlandzkie to tutaj widać wyraźny skok jakości. Podobnie zresztą jest jeżeli chodzi o latynosów - Mannyego i Elizabeta. Oni są chyba tylko po to by mieć zleceniodawców na jednej z wysp.

Jeżeli chodzi o gameplay to mam mieszane uczucia, ale to jest porównanie tego co pamiętam vs to co było dzisiaj. Kiedyś pamiętam, że 90% stłuczek kończyło się wyleceniem przez szybę, utratą zdrowia, przerwaniem pościgu i powtarzaniem misji. Teraz tego nie doświadczyłem. Pytanie brzmi czy któryś z dodatków to naprawiał czy łatali grę po premierze? W każdym razie jest zdecydowanie lepiej niż pamiętam. Natomiast model jazdy jest specyficzny - potrzebowałem się przyzwyczaić nim zacząłem dobrze jeździc. Model strzelania jest ok - bez szału, ale też bez jakichś wad. Trochę nie czuję siły karabinów i przez większość gry latałem z pistoletem, bo strzał w głowę i tak rozwiązywał wszystkie problemy. Coś co mi, jako urodzonemu chomikowi, się nie podobało to limitacja amunicji - z góry są założone maksymalne wartości amunicji do danej broni i nie przeskoczysz tego. Dlatego też latałem z pistoletem, bo z karabinu czy pistoletu maszynowego szło się wystrzelać, a ten drugi bywał potrzebny do pościgów (tutaj akruat miał więcej zalet niż zwykły gnat). No i warto odnotować wyraźnie mniejszy wybór broni niż w San Andreas. Brakuje również niektórych elementów znanych z poprzednich (czy następnej) odsłon, jak np. rampage, nabywanie nieruchomości, biznesy. W GTA 4 miałem ten sam problem co w GTA 3 - zdobywałem hajs, ale nie wiedziałem po co (no poza achievmentem). Można go wydać na żarcie, bronie lub ciuchy, ale zdobywasz tego hajsu więcej niż go wydajesz, więc w sumie, przez ani chwilę nie musiałem się zastanawiać czy mi zabraknie na coś hajsu albo co w pierwszej kolejności kupić.

Muzycznie to tylko zaznaczę, że nie jest to Vice City (chociaż jest radiostacja Vice City FM prowadzona przez Fernando Martineza) - żadna stacja mnie nie kupiła, więc ostatecznie to nawet ich nie zmieniałem. Wizualenie natomiast nie chcę oceniać - to było 18 lat temu, mój pierwszy kontakt jaki pamiętam to było "jakie to piekne", teraz już widać swoje lata, ale moim zdaniem grafika nadal się broni i nie kłuje po oczach (na pewno jest lepsza niż w F:NV, ale to różne silniki gier). Jedna rzecz, co mnie bolała to odbicia na nocnej wodzie - wyglądało to, jakby ktoś wziął spraya w paincie i pomazał wodę.

Widać, że głównie krytykuje, natomiast wiedzcie, że bawiłem się dobrze. Fabuła jest dla mnie top3 wśród produkcji Rockstara (ale trzeba zaznaczyć, że nie grałem w żadne Stories, ani też w pierwsze RDR), finał jest mocny, a końcowe słowa "you won" są cholernie cierpkie.

Dlatego polecam dać koledze z Bałkanów szansę na odkupienie/zatracenie się w nienawiści :)

Wpis wygenerowany za pomocą https://gamesmeter.bieda.it/

Gruba ryba1piorunów

jak wyszło mogłem grac 20-30 minut i komp mi sie wylaczał z przegrzania XD

Lider3piorunów

Pamiętam jak mi się podobała fizyka i to jak się prowadzi samochody zaraz po SA bo to było poprzednie GTA w jakie grałem

Pokaż więcej komentarzy (27)

Wirtuoz

w Gry

26piorunów

34 + 1 = 35

Tytuł: Gothic 2 Classic
Developer: Piranha Bytes
Rok wydania: 2002
Gatunek: aRPG
Użyta platforma: PC
Czas do ukończenia: 21h
Ocena: gorsza niż z dodatkiem NK

ahh goticzek, co tu dużo pisać. Raz w roku muszę odświeżyć. Tym razem padło na wersję classic, ponieważ chyba raz grałem w takim wydaniu i to chyba 20 lat temu. Zagrałem paladynem z 1 ręcznym mieczem. Klimat i zabawa jak zawsze top, ale ze względu na sentyment nie daje oceny. Nie umiem ocenić tej gry inaczej niż 10/10, a dobrze wiem, że w każdej innej grze bym bluzgał na to, co tu jest normą ¯\\(ツ)

Jedyny plus w porównaniu z NK to czas gry, poza tym nie warto obcinać sobie zawartości którą daje dodatek, zwłaszcza zróżnicowanie ekwipunku (a właściwie jego brak w wersji classic) jest bardzo widoczne.

Fanatyk1piorunów

straszne drewno, nawet ten rimekjk. chyba tylko dla fanatyków

Fanatyk0piorunów

@TyGrySSek właściwie to dlaczego drewno? Na początku postać mozolnie atakuje i nie jest tak zwinna jak Wiedźmin, ale z czasem gra się bardzo przyjemnie. Uważam że taki zabieg ma sporo sensu

Fanatyk0piorunów

@ZohanTSW ogólnie wszystko jest takie jakieś drewniane czy postać czy ogólnie gra. Prosto zrobiona można by powiedzieć

Fanatyk1piorunów

Osobiście wolę Gothic 2 bez dodatku. Dodana zawartość d⁎⁎y nie urywa, za to poziom trudności jest podniesiony tak bardzo że koniecznie trzeba dobrze rozplanować swój rozwój i najlepiej co jakiś czas przerywać sobie fabułę żeby grindować, bo bez tego to ciężko. Z tego względu zdecydowanie odradzam NK dopóki ktoś kto gra w gothica nie będzie chciał poczuć wyzwania. G2 bez dodatku to przyjemna czillerka, trochę trudniejsza niż banalna część pierwsza.

Fun fact: speedruny Gothica 2 z Nocą Kruka są szybsze niż samej podstawki xD

Wirtuoz0piorunów

@ZohanTSW no to mi też przeszkadzało, na koniec 1 rozdziału już miałem chyba mistrza w broni jednoręcznej i żadnego wyzwania :grinning: Jakby dało się gadać ze smokami, to w 2 rozdziale już by leżały :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (10)

Fanatyk

w Gry

23piorunów

33 + 1 = 34

Tytuł: Shogo: Mobile Armor Division
Developer: Monolith Productions
Wydawca: Interplay Entertainment Corp.
Rok wydania: 1998
Gatunek: FPS
Użyta platforma: STEAM DECK
Ocena: 5/10

Pamiętam jak wczoraj - odpalane demko które było dołączone do jakieś gazetki z grami.

Wtedy zachwycało bo nie grałem w inne z tamtych lat Unreal, HL, Blood, Doom Hexen zjadają na śniadanie te grę.

Przeciwnicy dzieła się na:

muszki owocówki - zero reakcji

amatorów strzelających niecelnie

snajperów co jednym strzałem kładą ciebie choć masz 100% zdrowia

Chamskie umieszczenie przeciwników - wchodzisz do pokoju jeden z prawej drugi z lewej jak najbliżej ściany.

Otwiersza drzwi i ledwo dostrzegasz przeciwnika i juz giniesz - także bazooka i zabicie go przez ścianę wchodzi jedynie w rachubę albo od razu strzelasz jak się otwierają.

Staniesz nie w tym miejscu to się sekwencja która popycha fabułę do przodu nie odpali się.

Brak mapy

Kompletnie nie czuć że sterujesz MECHEM - po prostu jesteś większą postacią i tyle.

Nie pamietam gry w której tyle razy używałem Quick Save/load

Jedynie ostatnie kilka minut nie dałem rady bo było odliczanie do wybuchy i zabrakło kilku sekund a ze miałem tylko szybki zapis nie byłem wstanie nic z tym zrobić

Z ciekawostek - można zastrzelić dzieci

Wersja GOG działa całkiem znośnie, dostępny dubbing - średnich lotów. Tylko raz wywaliło do "pulpitu"

W polskiej wersji w menu sterowania napisy praktycznie nieczytelne także trzeba zrobić sobie skrin z angielskiej wersji by wiedzieć co się ustawia.

Zagrałem z sentymentu i tyle.

Twórca2piorunów

OPie! Ale wspomnienie ożywiłeś, to była moja pierwsza oryginalna gra, dostałem na urodziny jak byłem gówniakiem. Pamiętam, że była w big boxie nawet. Na tamte czasy wydawało mi się, że to była niesamowita grafika, no prawie fotorealizm ಠ_ಠ

Fanatyk0piorunów

@skill_is_not_ready_yet z oryginałów to miałem kilka gier SHIZM, NFS 3 OEM wersja. Reszta to pełne z gazetek

Autorytet2piorunów

To chyba jeden z pierwszych pełniaków, jakie pamiętam

Pokaż więcej komentarzy (8)

Wirtuoz

w Dyskusje

18piorunów

32 + 1 = 33

Tytuł: Nobody Wants to Die
Developer: Critical Hit Games
Wydawca: Plaion
Rok wydania: 2024
Gatunek: Detektywistyczna
Użyta platforma: PC
Czas do ukończenia: 5h
Ocena: 7/10

Całkiem fajna, na pewno warta swojej ceny (dzięki, Epic). Fabuła miejscami próbowała złapać zbyt wiele srok za ogon. Mechanika śledztw dość spoko, tylko trochę zbyt wygładzona, ale i tak lepsza niż ta w AWII.

Fanatyk0piorunów

zdjęcie

Osobistość

w Hydepark

6piorunów

31 + 1 = 32


Tytuł: Forager

Developer: HopFrog

Wydawca: Humble Games

Rok wydania: 2019

Gatunek: RPG, Sandbox, 2D, Indie

Użyta platforma: SteamDeck

Ocena: 7,0/10

Czas do ukończenia: około 42h

Licznik prywatny: 3/12

Gra lekka i przyjemna. W tle książka czy serial, a Ty łupiesz kamyki. W sumie pierwsze większe testowanie decka, teraz będzie pora na ambitniejsze tytuły.

Polecam/Nie polecam: Polecam.

Fanatyk1piorunów

zdjęcie?

Lider3piorunów

Tagi?

Pokaż więcej komentarzy (4)

Autorytet

w Hydepark

19piorunów

30 + 1 = 31

Tytuł: Indika
Developer: Odd Meter
Wydawca: 11 bit studios
Rok wydania: 2024
Gatunek: Walking Sim
Użyta platforma: PC
Czas do ukończenia: 7h
Ocena: 7.5/10

Ta gierka migała gdzieś po hejto od jakiegoś czasu, więc jak zobaczyłem że jest w gamepassie to postanowiłem sobie zrobić przerwę od BG3, zwłaszcza że słyszałem że do przejścia w dwa posiedzenia.

Jest to typowy walking sim, dosyć sztywno trzymający się swoich założeń. Mamy jedną z góry wytyczoną ścieżkę z której nie idzie za bardzo zboczyć a całość jest gęsto przetykana przerywnikami. Sterować będziemy tytułową zakonnicą Indiką która po raz pierwszy od dawna wybierze się poza klasztor. W Walking Simach musi być dobra historia żeby gra potrafiła przykuć mimo skąpego gameplayu i Indice się to imo udaje bo dostajemy dość srogi dramat psychologiczny osadzony gdzieś na północnych rubieżach rosjii.

Gameplayu jak wspomniałem nie ma tu za wiele, ot szukamy ścieżki dalej (a musze przyznać że autorzy mają sporą wyobraźnię w wytyczaniu tej ścieżki bo wysyłają naszą zakonicę w naprawdę dziwne miejsca), po drodze będzie kilka zagadek logicznych i ładnych widoczków. Gra momentami przynudza ale ogólnie zanim zacznie nużyć to już się kończy. Dobra, trochę ambitniejsza gra na dwa wieczorki.

Wirtuoz2piorunów

Tyle, że gra się nazywa Indika.

Dialogi były w tej grze wyśmienicie popierdolone :grinning:

Autorytet2piorunów

@szatkus-2 Rzeczywiście, poprawiłem. No te wszystkie rozkminy po drodze są niezłe. Dobrze że są polskie napisy bo jak znam angielski to pod koniec sobie jednak przełączyłem na PL.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Sum

w Gry

22piorunów

29 + 1 = 30

Tytuł: Heavy Rain
Developer: Quantic Dream
Wydawca: Quantic Dream
Rok wydania: 2010
Gatunek: Przygodówka
Użyta platforma: PC
Czas do ukończenia: ukończona, 10h licznik steama ale wiele razy odchodziłem od kompa, wiec realnie pewnie 7-8h
Ocena: 5.5/10

Meh rozwiązanie historii, po zachwytach w internecie spodziewałem się przynajmniej czegoś na poziomie Detroit, a zdecydowanie zostałem zawiedziony.

W moim przypadku uwaga spoilery:
Shelby był origami i u mnie zginął na dźwigu. Ethan zaczął nowe życie z Shaunem. Madison napisała książkę, a Jayden mi umarł nawet nie zauważyłem kiedy, ostatni raz go widziałem podczas walki z murzynem na wysypisku, Blake wziął jego okulary a ten mu się Ukazał w Arze xD

O ile początkowo Ethan mnie irytował to w sumie tylko jego historia miała sens.

Autorytet2piorunów

@kruzd No mocno się na tym zawiodłem, ale ogrywałem już po Detroit które jednak było kilka klas lepsze.

Specjalista2piorunów

Bardzo niegrywalna gra. Antypatyczni bohaterowie, fabuła to jedno wielki XD, no i sam koncept, że jest to bardziej film niż gra, gdzie siedzisz i gapisz się w ekran podejmując akcje od czas do czasu odbiera całą frajdę (i smak życia).

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fanatyk

w Dyskusje

14piorunów

28 + 1 = 29

Tytuł: Dead Space 3 + DLC
Developer: Visceral Games
Wydawca: EA
Rok wydania: 2013
Gatunek: survival horror
Użyta platforma: Steam Deck
Czas do ukończenia: 19h
Ocena: 8/10

Czy lepsza od 2? Raczej inna - bardziej nastawiona na typowego shootera . Straszy równie dobrze.

Jedynie backtracking trochę wkurzał.

DLC całkiem fajne nawet lepsze od podstawki tylko bardzo krótkie około 1h

Na steam deck trzeba podmienić aplikacje EA w katalogu gry na najnowszą bo inaczej nie chce się zaktualizować i nie uruchomicie gry. Śmiga w 60fps na najwyższych ustawieniach ale warto dać trochę niższe by nie drenowało baterii.

Najlepsza część to 1

potem 2 i 3

Lider1piorunów

@TyGrySSek dzięki za opinie. Grałem tylko w 1 część, jakiś mi czas brakuje na drugą a teraz jak mam chwilkę to fallout NV ogrywam

Fanatyk1piorunów

@inty próbowałem grać w new wegas ale średnio. Postać powoli się porusza owszem można modami sobie pomóc. No i stylistyka szaro bura. Jedynie 4 ukończyłem

Lider1piorunów

@TyGrySSek no generalnie tak wygląda klimat post apo i po nukrealnej wojnie ale fakt, że silnik od Bethesdy to średni był. Obsidian zrobił co mógł.

Jednak potwierdzam, że niektóre mechaniki są stare jak z tym chodzeniem i mi również momentami ciężko

Pokaż więcej komentarzy (3)

Autorytet

w Gry

23piorunów

27 + 1 = 28

Tytuł: Marvel's Spider-Man: Miles Morales
Developer: Insomniac Games, Nixxes Software
Wydawca: PlayStation Publishing LLC
Rok wydania: 2022
Gatunek: Action
Użyta platforma:
Czas do ukończenia: 21h
Ocena: 6/10

Kontynuacja Spider-Mana z 2018 roku. Gra zaczyna się niedługo po tym jak skończyła się pierwsza część. Miles Morales, nastolatek który w poprzedniej części posiadł swoje moce uczy się z nich korzystać i ogólnie jak być super bohaterem. Mechanika praktycznie się nie zmieniła. Przemierzamy miasto bujając się na sieci, lejemy złodupców gołymi pięściami, nogami i czym tam uda nam się złapać w sieć. W odróżnieniu od Petera Parkera to Miles posiada jeszcze dwie dodatkowe moce, razi prądem i staje się niewidzialny co również wykorzystujemy w walce. Fabuła typowa dla komiksowych super bohaterów. Jest główny zły, jest kumpel pomocnik, jest jakaś tam du⁎⁎⁎⁎ka. Brnąć przez wątek główny dowiadujemy się coraz bardziej kto i po co robi złorzeczy w mieście i staramy się mu przeszkodzić. Gra jest krótsza niż pierwsza część, posiada też znacznie mniej znajdziek. Główny wątek przeszedłem w 13h, jednak miałem porobione praktycznie wszystkie dodatkowe rzeczy które dało się zrobić. Kolejne osiem godzin to dopieszczanie osiągnięć i nowa gra plus. Byłoby znacznie mniej gdyby nie to, że z jakiegoś powodu większości przerywników nie dało się pominąć. Generalnie gra nie jest zła, taka tam przyjemna przygoda do przejścia na raz i do zapomnienia. Trochę przeczekam i pewnie wezmę się za pełnoprawną dwójkę. Myślę, że jak bym od razu ją wziął to nie dotrwał bym do końca, to byłby już przesyt.

Autorytet1piorunów

@Bigos O widzisz, właśnie się zastanawiałem po skończeniu jedynki czy zabierać się za tego Moralesa czy od razu dwójkę i chyba mi pomogłeś w decyzji :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (5)

Autorytet

w Gry

18piorunów

26 + 1 = 27

Tytuł: Cat Quest
Developer: The Gentlebros
Wydawca: PQube
Rok wydania: 2017
Gatunek: Action RPG
Użyta platforma: PlayStation 5 (wersja gry z PS4)
Czas do ukończenia: 12h
Ocena: 8/10

Taka śmieszna, mała gierka. Potrafi wciągnąć swoim systemem walki, gdzie trzeba dobrze się ustawić z unikami i timingiem, by móc prać wroga łapkami albo wszelakim orężem, który wydropimy z questów czy dungeonów. Są też czary, które pomogą nam wroga m.in. zamrozić, porazić prądem albo zastawiać pułapki zadające obrażenia, gdy się na nich stoi. Dużo humoru, łatwa w obsłudze, taki indie przyjemniaczek. W abonamencie PS Plus Extra jest cała trylogia, a że jakoś ochoty na inne gry ostatnio nie mam, to dwójkę sprawdzę już niebawem.

Gruba ryba0piorunów

Komentarz usunięty

Gruba ryba

w Gry

46piorunów

25 + 1 = 26

Tytuł: Fallout: New Vegas
Developer: Obsidian Entertainment
Wydawca: Bethesda Softworks
Rok wydania: 2010
Gatunek: RPG, Akcja
Użyta platforma: PC
Czas do ukończenia: 102h 33m
Ocena: 7.5/10

Wreszcie po tylu latach i słyszeniu tylu zachwytów udało mi się wreszcie wyrobić własną opinie na temat tego legendarnego Fallouta, przez wielu uważanych za tego jedynego udanego w 3D, tego, który kontynuował dziedzictwo oryginały, a nie jakąś tam bluźnierczość Bethesdy. No i powiem wam, że moim zdaniem to tak średnio było, tak średnio bym rzekł.

Ale od początku - 200 lat po tym jak na ziemię spadły bomby i obróciły planetę w pustkowie Kurier dostaje misje dostarczenia paczki do kasyna Lucky 38. Podczas dostawy zostaje napadnięty, postrzelony 2 razy w głowę i pochowany w płytkim grobie, z którego wydobywa go Securitron Victor. Po załataniu nas i postawieniu na nogi przez Doktora Michta nasza postać zaczyna swoją podróż przez pustynie Mojavi w pogoni za naszymi niedoszłymi katami. Nie wiemy jeszcze, że właśnie teraz rozstrzygną się losy powstających z kolan cywilizacji...

Jeżeli chodzi o fabułę to ta jest dobra, miejscami nawet bardzo - dostajemy zwariowane uniwersum Fallouta i to my kształtujemy realną politykę pustkowi. Co trochę jest niedorzeczne, że jeden kurier decyduje o losach imperium, ale to mnie aż tak nie bolało jak inne rzeczy, do których przejdę potem. Świat w którym się poruszamy ma swoją historię i wcale nie chodzi mi tutaj o kilka głowic, które spadło 200 lat temu. Poznajemy więc Legion Cezara - zbieraninę plemion, które odtwarza estetykę imperium rzymskiego i którego trasę znaczą ukrzyżowani przeciwnicy. Mamy też Republikę Nowej Kalifornii - rosnące imperium, które trawione jest przez biurokrację i korpucję. Są też gracze nieoczywiści, tacy jak Pan House - multimilioner z czasów przed upadkiem, który chce ocalić ludzkość, jako koncepcje, a nie konkretnych ludzi, oraz Yes Man - securitron, który jest zawsze na tak i proponuje nam utworzenie niepodległego Vegas.

Sam główny wątek jest ok - bez szału, zabrakło moim zdaniem trochę epickości albo lepiej poprowadzonej gry politycznej. Ktoś mi zaraz zarzuci, że jak to? przecież musimy wybierać między frakcjami. Problem polega na tym, że to nie jest poziom drugiego Wiedźmina, gdzie dostajemy zupełnie inną ścieżkę questów w zależności od wyborów. Tutaj wiele questów frakcyjnych polegało na tym samym - rozwiąż sprawę Boomersów, Omerty, UltraLux, Housea. Zresztą. 90h gry robiłem questy poboczne, wątek główny dla 4 różnych frakcji (bo chciałem powbijać achievmenty oraz poznać inną stronę historii) zajął ok. 10h tylko, bo już wszystkie wątki poboczne miałem rozwiązane w ramach zadań pobocznych.

Jeżeli chodzi o zadania poboczne to mamy tutaj wiele dobrych, ale brakuje jakiegoś wybitnego, takiego, które zapisze się na dłużej w pamięci (jak np. wątek Peralezów z CP czy też losy Krwawego Barona). Na plus na pewno warto zaznaczyć to, że wiele kwestii można rozwiązać dyplomatycznie, co nie było tak oczywiste w F3. Pozwolę sobie tutaj też wspomnieć o DLCekach - każdy z nich miał coś świetnego w sobie i jednocześnie coś odpychającego. Najbardziej mi się podobało Dead Money - wątek skażonego kasyna, które nigdy nie zostało otwarte i teraz jest nawiedzone przez duchy, a my z bandą musimy zrobić na nie napad jest super. Szkoda tylko, że sam dodatek jest krótki i tylko jako one-time event. Old world blues oferuje nam największą piaskownice i mnóstwo nowych narzędzi, a jednocześnie praktycznie do samego końca uważałem go za najgłupszy fabularnie, a gdybym antagonistę zabił zamiast z nim porozmawiał to pewnie nadal miałbym o nim złe zdanie. Honest Hearts zabiera nas do Zionu i oferuję chyba najlepszą historie opowiedzianą środowiskiem (Randall Clark) i możliwość poznania Burning Mana wiele wnosi lorowo do świata, jednocześnie ma tak słabą rozgrywkę, że szkoda strzępić ryja. No i jeszcze zostaje Lonesome Road - fajny, dobrze zarysowany antagonista, ciekawy świat i historia. Dodatek chyba z najmniejszą ilością wad.

Skoro znamy już moją opinie o tym co było najlepsze w tej grze to przejdzmy do tego co jest najgorsze - stan techniczny. Z tych 102h jestem przekonany, że z 7h poświęciłem na walkę ze stanem technicznym. I mówimy tutaj już o połatanej przez fanów wersji. Niejednokrotnie gra się zacinąła i trafiała do wiecznego ładowania przy przechodzeniu między lokacjami. A tutaj nawet do namiotu się wchodzi przez drzwi xD Crush do windowsa zdarzał się bardzo często, przez co szybko nauczyłem się, że quick save to mój najwierniejszy towarzysz w tej grze. Dodajmy do tego przenikające tekstury, wpadanie w mape przy skakaniu, niewidzialne ściany (nie na każdą górę, którą widzimy można wejść, to nie Bethesda), przeciwnicy, którzy potrafią się teleportować do Ciebie i z tego wszystkiego wychodzi nam, że można się wkurwić. Przez jakiś czas grałem w niezmodowaną wersję, bo chciałem zaznać oryginalnego doświadczenia, ale nie szło. Połatana gra działała lepiej, ale nadal moja eks była bardziej stabilna emocjonalnie niż FNV.

Mógłbym osobny segment poświęcić na głupoty tego świata, ale już i tak naprodukowałem się więcej niż przez cały dzisiejszy dzień w pracy, także sobie odpuszczę. Może na dniach pozbieram swoje luźne przemyślenia odnośnie uniwersum i je wrzucę na .

Grę skończyłem na 90% - odhaczyłem wszystkie dostępne side questy (chyba, że coś się wzajemnie wykluczało, jak np. quest Cassidy i Van Graafów), zdecydowaną większość (77%) nieoznaczonych questów oraz wszystkie wątki główne dla 4 frakcji. Z achievmentów została mi gra na hardcorze i kilka pomniejszych, których najzwyczajniej w świecie nie chcę mi się robić. W związku z tym nie planuje już nigdy wrócić do NV. Ale może kiedyś mi się odwidzi, bo grając teraz w Vegas zapragnąłem wrócić na Pustkowia Waszyngtonu, o których mówiłem kiedyś dokładnie to samo. Także cytując klasyka - we will see what time will tell.

Czy polecam? Tak, ale jeżeli nie grałeś w to wcześniej i nie będziesz pasażerem pociagu nostalgii to pohamuj swoje oczekiwania, żeby się nie zawieźć.

Wpis wygenerowany za pomocą https://gamesmeter.bieda.it/

Autorytet2piorunów

@Loginus07 Też miałem kiedyś ochotę to sprawdzić bo oprócz klasycznych Falloutów w żadną 3D część nie grałem, a dużo dobrego słyszałem o NV.

Niestety gra się wywalała do pulpitu po wybraniu nowa gra i po jakiejś godzinie walki stwierdziłem że w sumie to mi się nie chce z tym bawić xD

Gruba ryba4piorunów

@hellgihad ja swoją przygodę zaczynałem od 3, bo za dzieciaka 1 mnie odrzuciła 😛 no i 3 była bardziej stabilna niż NV i mi się podobała bardziej, ale to prawdopodobnie kwestia tego, że teraz ją wspominam i pamiętam tylko to co dobre, a z NV jestem na bieżąco i wiem co mnie denerwuje :smiley:

Autorytet1piorunów

@Loginus07 DLC są za⁎⁎⁎⁎ste, każdy coś innego oferuje

Gruba ryba2piorunów

@Zioman sądząc po avatarze nie masz prawa mówić inaczej, bo Cię Vault-Tec dojedzie 😛

A tak poważnie to owszem - DLC mi się podobały i każdy jest inny, ale jednocześnie każdy ma jakąś wadę, która mnie odrzucała. Najbardziej podobało mi się Dead Money, ale z kolei przy Lonesome Road najmniej mi przeszkadzała jego wada, którą była liniowość

Autorytet1piorunów

@Loginus07 humor w Old World Blues bardzo mi siadł 😁

Gruba ryba1piorunów

@Zioman a to ja miałem z nim problem, bo nie rozumiałem, jak oni mogą nic nie ogarniać. Dopiero po rozmowie z Mobiusem wszystko się ułożyło i miało sens i wtedy doceniłem humor, świat przedstawiony, postaci ^^ ale jakbym zabił Mobiusa przed rozmową z nim to byłbym bardzo rozczarowany ^^

No i misja z eksperymentem szkolnym to dla mnie taka tania zrzyna z Krypty 112 z F3

Pokaż więcej komentarzy (12)

GURU

w Hydepark

44piorunów

24 + 1 = 25

Tytuł: Cyberpunk 2077
Developer: CD Projekt RED
Wydawca: CD Projekt
Rok wydania: 2020
Gatunek: RPG, Akcja
Użyta platforma: PlayStation 5
Czas do ukończenia: Ukończon ale nie do końca
Ocena: 9.5/10
"It’s a danger pretty here in Night City"

Tak sobię teraz nucę tą piosenkę, po zakończeniu mojej obecnej przygody. Chciałem sobie dzisiaj pokręcić się tylko po mieście, ostatecznie kupiłem wszystkie dostępne samochody a później finał. Kocham tą grę za to jakie emocje u mnie wywołuje. 3 razy ją kończyłem i za każdym razem finał robi na mnie wrażenie. V to dla mnie jeden/jedna z najlepszych protagonistów, Silverhend to idealne dupek którego nie umiem nie lubić. Fabuła jest mistrzowska, niby jest od zera do legendy, ale to też nie do końca, V nie ratuje świata, V nie jest rycerzem w lśniącej zbroi, tylko szarakiem mającym swoje problemy i za dlatego tak łatwo się wczuć w niego. Piszę o męskim bo akurat taką postacią tym razem grałem. Kobieca V myślę, że jest jeszcze lepiej zagrana a jedna jej k⁎⁎wa jest moim zdaniem najpiękniejszą k⁎⁎wą w całym showbiznesie. Wracając do utożsamiania się z V to bardzo też dobrze, że jest perspektywa pierwszej osoby, po prostu w tej grze 3 osoba nie wywołała by takich reakcji na wydarzenia, kto grał ten wie o czym mówię.

Odejmuję pół punktu bo jednak czasem zdarzają się bugi (grałem na premierę na PC i wtedy byłem zdziwiony że jest afera, bo miałem ich mała ilość).

Historia świetna, muzyka świetna, postacie drugoplanowe bardzo dobrze napisane, aż żal, że to nie prawdziwi ludzie. Mają swoje motywacje. A to najlepiej widać w dodatku Widmo Wolności, który jest mega dobry. Redzi po prostu potrafią stworzyć fabułę wgniatającą w fotel. Czasem widzę porównania CP do GTA i że gwiazdy roka zrobiły w 5 lepszy świat. Może i tak, tylko, że oni nie robią dobrych opowieści (wyjątek RDR i GTA IV).

Jak na razie to to niebezpiecznie piękne Night City jest moim ulubionym miastem. Martwi mnie że w kontynuacje zagram kiery skreślę 5 krzyżyk a ja jeszcze 40 nie mam xD

Jeżeli ktoś nie grał to polecam, a może też kogoś namówię tym wpisem na przejście po początkowym rzuceniu tego w kąt, a może ktoś zagra ponownie i ponownie będzie miał ciarki na rękach.

"a thing of beauty - i know
will never fade away
what you did to me - i know
said what you had to say
but a thing of beauty"


Wpis wygenerowany za pomocą https://gamesmeter.bieda.it/

Kosmonauta1piorunów

Ach piękna to była gra... Niektóre sceny zapamiętam na długo.

Autorytet2piorunów

@zjadacz_cebuli Ech, dwa razy do tego podchodziłem i musiałem z jakiegoś powodu przerwać na kilka tygodni, a potem to już nie pamiętałem nawet gdzie jestem ani co mam robić. Muszę w końcu to ukończyć ale nie chce mi się zaczynać od nowa znowu xD

Pokaż więcej komentarzy (16)