Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#galaretkanomore

Lider

w Hydepark

11piorunów

Skończyłem dzisiaj deload week na treningach siłowych... Muszę powiedzieć, że te mniejsze ciężary i delikatnie zwiększona ilość powtórzeń męczyły mnie bardziej niż mój standardowy trening pod intensywność.

Jeżeli ktoś poszukuje pompy i fatigue- to volume zdecydowanie mu to da. Jednak ja stawiam na efekty i dostarczenie odpowiedniego bodźca dla mięśnia pod hipertrofię- jedziemy dalej większe ciężary i mniej powtórzeń (8-10 compound lifts i 10-12 isolation exercises).

Może psychicznie jest trudniej, ale za to w głowie czuję potem (i widzę efekty), że to ma sens.

* Zjedzone: 4 000 kcal

* Spalone: 4 050 kcal

* Kroki: 20 000

* Trening: pull na siłowni + cable crunch

* Bieg: 10.3 km

* Norweski: zrobię zaraz w kąpieli

Miałem jutro jechać pociągiem w podróż ale coś wypadło i nie jadę- odwiedzę za to dziadka i walnę znowu dobry trening. Jak warunki pozwolą to może jakiś bieg w terenie.

Rano lecę na badania bo w końcu trzeba je zrobić i jestem ciekawy jak tam wszystko wygląda. Powinno być okej bo czuje się ok.

Lider1piorunów

@ade Znowu trzeba będzie tory naprawiać

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Hydepark

22piorunów

Trochę mam wyrzuty sumienia, że dzisiaj żadnych aktywności. Nawet planowałem bieg ale dzieciaki wszystkie dzisiaj w domu (dentysta) więc nie robiłem tego żonie aby ją samą z nimi zostawić bo były... wyjątkowo upierdliwe. No byłem cały dzień na granicy z nimi i tym ciągłym darciem japy. Posypały się kary i nie ma bajek do czwartku włącznie (a to ich boli mocno bo mają ograniczoną telewizję do pół godziny dziennie).

Jutro trzeba obrobić dzieciom skarbonki bo jak chcą rybki to niech sobie kupią bogole. Byliśmy dzisiaj w sklepie zamówić akwarium (703035? Coś takiego) i wybierały jakie rybki chcą.

Zamówiłem też lepszą siatkę na motyle bo pod tą kopułką ten uszkodził sobie skrzydło, ale plus jest taki, że chyba zaczął jeść i lubi gruszki.

* Zjedzone: 3 400 kcal

* Spalone: 2 950 kcal

* Kroki: 16 600

* Spacer: ~5km bo oddałem i odebrałem samochód od mechanika

Jutro zdecydowanie więcej warzyw muszę zjeść.. Mam ochotę na kalafior albo brokuł- zobaczymy.

No i w lutym czeka mnie gdzieś wydatek 3k PLN na dwumase w S-Max ale zdecydowałem, że będę robił ten samochód i jeździł nim ile się da, bo wiem co i jak, jest wygodny a najgorsze co się może zepsuć to już za mną.

Niby mógłbym wyłożyć z 50k zł na coś nowszego ale rynek poebało to raz, a dwa to chcę tę kasę mieć we wkład własny na jakiś większy metraż.

Się rozpisałem dzisiaj jakby to kogo co obchodziło.

Lider

w Hydepark

8piorunów

Niepotrzebnie odpuściłem bieg po treningu dzisiaj. Myślałem, że będzie mi się lepiej pływać (w sensie więcej) ale wyszło prawie jak zawsze. Plus taki, że coraz lepiej mi to idzie technicznie.

* Zjedzone: 4 150 kcal

* Spalone: 3 500 kcal

* Kroki: 15 800

* Trening: push na siłowni

* Pływanie: 900m

Zrobiłbym jeszcze trochę długości ale widziałem, że córka coś siedzi poza basenem (zimno jej było) i poszedłem zachęcić aby brała udział w zajęciach. Ostatecznie chwilę popływała mi na plecach a potem jeszcze dołączyła. W sumie nie dziwię jej się bo nie było jakoś super ciepło, a ona pomimo, że w piance, to jednak sama skóra bo tłuszczu na tych moich dzieciach to nie ma nic. Taka genetyka. Zanim mnie rodzice zepsuli złymi nawykami to też byłem chudzielcem. 😉

Mam nadzieję, że z czasem przyjdzie mi to pływanie.

Dobijam dzisiaj kcal bo waga poleciała w dół. Zobaczymy jaka jutro pogoda będzie ale może odpuszczę siłownię i zrobię sobie dłuższy bieg.

Lider

w Hydepark

19piorunów

Miałem dzisiaj luz, zjadłem nie wiem ile, spaliłem nie wiem ile, byłem ponad godzinę w lesie i chodziłem w śniegu po kolana. Męczące ale satysfakcjonujące.

Pojadłem teraz dobrze ale nie przesadnie chociaż mam wilczy głód bo wróciłem od teściowej głodny- jak zawsze zresztą.

Fajnie się bawiłem z dziećmi, na igloo śnieg zbyt sypki ale fort wyszedł primasort.

GURU2piorunów

@AdelbertVonBimberstein Jeszcze jedno: Dlaczego twaróg jest lepszy od żółtego sera?

Otóż ze śniegiem jest tak samo 😉

GURU4piorunów

@vredo ja wolę żółty ser, a śniegu nie jem. Nie sądzę, żebym to ja miał coś nie tak pod kopułą. Żółty ser jest bardziej uniwersalny w kuchni. Można go rozpuścić i zrobić z nim zapiekankę. Można posiekać w przepyszną posypkę i podgrzać, dzięki czemu wygląda pięknie w każdej ciepłej potrawie.
Można go zapiekać.
Ma dużo tłuszczu dla chłopa, nie dla lalusiów.
Czekam na hejt, AVE666 :)

GURU3piorunów

@skorpion Ja wiem, chciałem tylko połechtać ego rycerza xd

GURU4piorunów

@vredo aaa, ok :smiley:

tyle po śniegu łaził, że zapomniał o żółtym serze :smiley:

Lider2piorunów

@skorpion nie no spoko też lubię żółty ser ale lubię też dobrze pojeść a żółty ser ma X2 tyle kcal co Twaróg. Ale jak mam dzień na dobicie kcal to wchodzą też inne sery niż białe. xD

Pokaż więcej komentarzy (7)

Lider

w Hydepark

17piorunów

Bardzo pospinany dzisiaj jestem, czułem to zwłaszcza na rozciąganiu i szczególnie na lewej łydce. Może to bieganie na mrozie i ciągła kontrola na lodzie przed upadkiem... Następnym razem daje dwie warstwy termo na nogi (obecnie mam jedno termo i na to krótkie spodenki, a na górze ciała zawsze 3-4 warstwy w tym jedna przeciw wiatrowi).

* Zjedzone: 4 050 kcal

* Spalone: 3 950 kcal

* Kroki: 21 000

* Bieg: 15.2 km

* Rozciąganie: 30 minut

* Norweski: słuchanie i ćwiczenia

Sobota normalnie jest dniem odpoczynku ale jutro jadę z dziećmi do teściowej- bo tam jest dużo śniegu- więc przesuwam to na niedzielę.

Lider

w Hydepark

9piorunów

W głowie planuję jutrzejszy bieg tak, aby się nie zabić gdzieś na oblodzonym chodniku. :saluting_face:

Chcę w las, ale do niego trzeba się najpierw dostać.

Kupiłem nową wiatrówkę do biegania taką fest rzułtą i odblaskową - tak jak lubię.

* Zjedzone: 3 750 kcal

* Spalone: 3 600 kcal

* Kroki: 20 500

* Trening: pull na siłowni (odpuściłem dzisiaj brzuch)

* Bieg: 5km na bieżni

Dalej robię treningowy deload z obcięciem ciężaru i rir 2-4. Dziwne to uczucie tak nie lecieć na maksa ale serce mówi jedno, rozum drugie a mięśnie i układ nerwowy- podziękują. Do środy tak na luzie a potem zobaczymy bo znowu 🔥.

Takiego mamy :butterfly:. Już zamówiłem mu gablotkę na zwłoki. :smiling_imp:

Lider1piorunów

@AdelbertVonBimberstein chcesz w las, ale weź pod uwagę, że jak tam się zabijesz, to cię nikt nie znajdzie 😛 Nie dobra, żart, ale serio szykuje się ch⁎⁎⁎ia taka, że lepiej się 5x zastanowić, niż potem tego długo żałować.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Hydepark

11piorunów

Mam niedosyt aktywności dzisiaj, ale to jutro narobię.

* Zjedzone: 3 750 kcal (±200 kcal bo nie byłem taki skrupulatny dzisiaj)

* Spalone: 3 750 kcal

* Kroki: 22 300

* Bieg: 12 km na bieżni

* Książka: kilkanaście stron dzisiaj się udało

Zrobię chyba jutro trening siłowy połączony z biegiem. Chętnie bym na basen skoczył ale kurde znowu jedno z dzieci ma dwutygodniowy turnus rehabilitacyjny z ćwiczeniami w środku dnia i to mi bardzo rozwala wszystkie plany.

Trudno, za to z drugim spędzam fajny czas w kawiarni, piję sobie kawkę a on je ciacho.

Też dobrze bo takie rzeczy zostają w pamięci do końca życia.

Już nic nie jem na noc bo się twarogowych goferów najadłem fest na obiado- podwieczorek.

Lider

w Hydepark

14piorunów

To był Twarogowo- parówkowy dzień xD Czasami trzeba sobie zjeść coś nietypowego, ale też lubię drobiowe parówki.

Do tego podjąłem decyzję, że robię najbliższe 3-4 treningi siłowe duży deload. Obcinam ciężar 10-20 procent i wrzucam na bezpieczne rir 2-4.

Dawno nie miałem takiego okresu a powoli wszystkie mięśnie się domagają (kaptury, przedramiona najbardziej).

* Zjedzone: 3 800 kcal

* Spalone: 3 950 kcal

* Kroki: 20 600

* Trening: push na siłowni+ cable crunch (wszystko na lekko)

* Bieg: 5 km na bieżni

* Norweski: ćwiczenie plus słuchanie

Dobije kalorii jutro bo będzie serniczek. Dzisiejszy kolacyjny Twaróg (250g) dodam do płetwala rano.

Lider

w Hydepark

27piorunów

Jak jeszcze tydzień temu wyglądałem... słabo, tak po rewizji dietetycznej i dodaniu wody, soli i tygodniu lekkiego cięcia- dzisiaj byłem bardzo zadowolony.

82.7kg ale to definitywnie wysuszony (im więcej pijesz tym więcej organizm filtruje i wydala- mała ilość wody daje taki opuchnięty look) więc wagowo powoli pnę się w górę, zgodnie z założeniami.

* Zjedzone: 3 500 kcal (±200 kcal myślę bo ciężko policzyć tego sznycla wiedeńskiego co go dzisiaj zrobiłem)

* Spalone: 3 750 kcal

* Kroki: 17 200

* Bieg: 12.37 km

* Norweski: był

Wychodzi na to, że wczoraj dałem sobie ognia: siłownia, bieg, basen i dzisiaj dojechało mnie zmęczenie- miałem taką przerywaną prawie dwugodzinną drzemkę.

Z racji, że przesadziłem na barbell shrug i mam domsy jak cholera, to dzisiejszy trening przełożyłem na jutro, co nadal jest w zgodzie z założeniami (w zależności od uczciwej oceny możliwości 3-4 treningi siłowe w tygodniu).

Potem pojadłem i jednak chciałem wypróbować nowe buty... 😉

Pokaż więcej komentarzy (10)

Lider

w Hydepark

14piorunów

Bardzo aktywny dzień, nie tylko sportowo ale też załatwiłem trochę spraw (przegląd, umówiłem mechanika), niestety mam obowiązki- mam jeszcze paczki do wysłania. Ogarnę jutro.

No, ale po siłowni rano jeszcze mnie nosiło więc wskoczyłem przetestować nowe buty na krótki bieg, a wieczorem basen z dziećmi (one mają zajęcia a ja sobie pływam). Nie było źle ale zdecydowanie przesadziłem dzisiaj z barbell shrug i czułem to w wodzie. Tylko 40 długości dzisiaj ale nadal uczę się pływać.

* Zjedzone: 4 300 kcal

* Spalone: 4 300 kcal

* Kroki: 19 500

* Trening: pull na siłowni+ cable crunch (miał być push ale pozajmowane ławeczki, a mi po weekendzie wszystko jedno więc zrobiłem pulla)

* Bieg: 5.25 km

* Basen: 1 000m

* Norweski: nie mogę się dzisiaj zmusić- poległem. Postaram się nadrobić jutro.

Dobranoc.

Lider

w Hydepark

12piorunów

Dzisiaj z aktywności to tylko udawanie konia ciągnąc sanki z dziećmi. Niezłe się spociłem. xd

* Zjedzone: 2 400 kcal

* Spalone: 2 850 kcal

* Kroki: 11 000

* Spacer: 4.5 km z sankami

* Rozciąganie: robię swoje pół godziny

* Norweski: zrobię w kąpieli

No, jak wczoraj po podróży i napompowany wodą miałem na wadze 83.7 kg i kryzys wewnętrzny, że za szybko przybieram to dzisiaj- brzuch elegancko płaski z rana j 82.7 kg co dałoby mi tak 0.2-0.5 kg do góry przez dwa tygodnie rotacji- czyli docelowy wzrost wagi.

Biorę pod uwagę, że przez to zimno piłem mniej niż powinienem w Norwegii, co paradoksalnie sprawia, że organizm zatrzymuje wodę. Teraz przy tych zakładanych 5l wody dziennie i 5g soli przy aktywnościach powinienem się optycznie wysuszyć.

Zjadłbym jeszcze Twarogu ale najbliższe dwa tygodnie rygor i kontrola.

Gruba ryba5piorunów

Najedzony twarogiem, koń udany, zjedzone mniej niż spalone, nie mam więcej potrzeb

Pokaż więcej komentarzy (11)

Lider

w Hydepark

7piorunów

Chyba przez te dwa tygodnie w Norwegii podszedłem trochę wodą - zdecydowanie deficyt snu nie pomógł.

Inwestuję teraz w sen, regenerację, robię tydzień minicuta dla wysuszenia sylwetki.

* Zjedzone: 3 200 kcal

* Spalone: 3 750 kcal

* Kroki: 20 800

* Spacer: 4 km

* Bieg: 10.7 km

* Norweski: zrobię ćwiczenia a jutro w ciągu dnia odpalę książkę do gramatyki

Dobry dzień z dziećmi spędziłem. Jutro zabiorę je na sanki.

Lider

w Hydepark

12piorunów

Od 4³⁰ na nogach, potem podróż do domu, długo trzymałem się z głodem za barki bo chciałem zjeść Twarogu w domu. Ostatecznie zjadłem z kilogram serka wiejskiego.

* Zjedzone: 2 800 kcal

* Spalone: 2 800 kcal

* Kroki: 10 800

W sumie to był dobry, mroźny ale słoneczny dzień.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Hydepark

10piorunów

Myć, spać, wstać - wrócić do domu.

* Zjedzone: 4 450 kcal

* Spalone: 4 700 kcal

* Kroki: 28 200

* Rower: 15 km po zakładzie w pracy

* Trening: pull na siłowni+ cable crunch (dojechałem dzisiaj brzuch dropsetami)

* Bieg: 10 km na bieżni

* Norweski: słuchanie, rozmawianie, bez ćwiczeń dzisiaj już bo późno

Wyciągnąłem z tego dnia prawie 100 procent. Jutro podróż i odpoczynek z rodziną.

GURU3piorunów
Lider2piorunów

@Opornik Nie da rady o 4.30 wstaję, o 5⁰⁰ taxi o 7⁰⁰ lot. Dopiero o 12³⁰ w Gdańsku. Może mi się oko w samolocie przymknie.

GURU2piorunów

@AdelbertVonBimberstein A, no tak. Musimy jakoś Adel2weeksy z BarthMonthami rozpisać żeby się ludziom nie myliło, ten czas leci....

Ech niech mi ktoś da czas na to...

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Hydepark

12piorunów

Zjadłem już i muszę się umyć i spać.

Dopiero w czasie biegania okazało się jaki jestem zmęczony - ciągłym zimnem w sumie.

Jutro robię butle heheherbaty i wrzucam pod sweter aby mnie grzało bo ma być najzimniej od początku rotacji. Na szczęście ostatni dzień i do domu.

* Zjedzone: 4 950 kcal

* Spalone: 4 700 kcal

* Kroki: 19 300

* Rower: 12 km po zakładzie w pracy+ 15 minut na rowerze stacjonarnym (średnio 227 watów; 128 średnie tętno jak komuś coś to mówi bo mi nic, nie mam porównania)

* Bieg: 6 km na bieżni

* Norweski: słuchanki, trochę próbowałem mówić, zrobię jeszcze ćwiczenie przed snem

O tyle dobry dzień, że dzisiaj się sobie w odbiciu w lustrze podobałem, co ostatnio się często nie zdarza.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Hydepark

12piorunów

Dzisiaj jest smutny dzień. Nie jadłem Twarogu. Nie było serka wiejskiego na stołówce a zostało mi tylko 500g więc zostawiam sobie na jutro.

* Zjedzone: 4 000 kcal

* Spalone: 4 000 kcal

* Kroki: 14 300

* Rower: 20 km po zakładzie w pracy (zimowe opony z kolcami gryzą śnieg jak szalone)

* Trening: push na siłowni + ab wheel

* Norweski: krótkie ćwiczenia dzisiaj

Odpuściłem dzisiaj bieganie, jutro zrobię sobie dzień kardio po pracy. Może znowu utrzymam papaton? Zobaczymy.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Lider

w Hydepark

9piorunów

Oczy mi się zamykają idę spać.

* Zjedzone: 4 900 kcal

* Spalone: 4 000 kcal

* Kroki: 17 300

* Rower: 5 km po zakładzie w pracy

* Bieg: 5 km na bieżni

* Trening: pull na siłowni

* Rozciąganie: 30 minut

* Norweski: krótko ćwiczenia dzisiaj

Miałem nic nie robić, jeść i grać, ale jak już mnie wyciągnęli z pokoju "bo niby mamy już dostęp do zakładu" (nie mieliśmy) a wszyscy zgromadzili się czekając w budynku siłowni to zrobiłem trening, potem poszedłem po buty i pobiegałem i zrobiłem rozciąganie.

Zjadłem dzisiaj sporo bo chyba jestem znowu w ciągłym deficycie, zwłaszcza wczorajszego papatonu i pracy mogłem niedoszacować. No po prostu jak się obudziłem rano to mnie ssaaaało, że hej.

Dlatego bez wyrzutów sumienia 200g czekolady i 100g smashy (rożki kukurydziane słone w czekoladzie).

Taka rozpusta tylko dzisiaj bo obiad- jak dla mnie- był średni bo same makarony, a z makaronem na kantynach pracowniczych jest tak, że 99 procent przypadków jest rozgotowany więc nie jem.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Hydepark

15piorunów

Aktywny dzień, bardzo słoneczny aż chce się żyć, pomimo że chłodno bo -4 do -6 stopni.

* Zjedzone: 5 450 kcal

* Spalone: 5 800 kcal

* Kroki: 35 200

* Rower: 16km po zakładzie w pracy

* Bieg: 21.37 km na bieżni

* Norweski: słuchanie i ćwiczenia

Dobranoc. Jeszcze tylko dodam zjedzony Twaróg a mało go dzisiaj było niestety.

Lider

w Hydepark

12piorunów

Sobota- znowu- więc znowu odpoczywam. Straszny leń ze mnie. xD a tak naprawdę to nie, ten jeden dzień w tygodniu muszę.

Robię wpis, umyty już jestem, zjadłem co nieco- mogę iść spać.

* Zjedzone: 3 750 kcal

* Spalone: 3 900 kcal

* Kroki: 13 700

* Rower: 12 km po zakładzie w pracy

* Norweski: sporo, dwa razy słuchanie, kilka ćwiczeń i zagadywałem lokalsa 😉

Niby powinienem zjeść jeszcze ale już mi się nie chce, bez wyrzutów sumienia dołożę jutro rano croissanta na słodko, którego nie będę liczył, albo co mi tam. Dwa takie poza systemem!

Na kolację zjadłem odrobinę Twarogu i sporo owoców bo bardzo miałem na nie ochotę (540 g pomarańczy i 360g bananów).

Dobrej nocy.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Hydepark

13piorunów

Zimno, dużo pracy w bardzo zimnym wietrze. No ale za to nie padało i było słonecznie nawet.

To był piękny dzień.

* Zjedzone: 4 700 kcal

* Spalone: 4 500 kcal

* Kroki: 12 300

* Rower: 12 km po zakładzie w pracy

* Trening: push na siłowni+ weighted crunch+ leg press

* Rozciąganie: 30 minut z delikatnym pogłębieniem

* Norweski: ćwiczenia, 2 słuchawki plus jedna w tle mimochodem, od jutra wrzucam sobie co jakiś czas po jednym odcinku Bluey z norweskimi napisami.

Trochę momentami nie wiem co się dzieje bo ogarniam powoli swoje anxiety ale chyba trudny czas w roku jest bo musiałem wczoraj w jednym momencie zrobić sobie ćwiczenie oddechowe. Chyba przemęczenie robi swoje-sobota jednak szabat więc jutro odpoczywam, czyli inwestuję w sen.