Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#filmmeter

Twórca

w Filmy

11piorunów

564 + 1 = 565

Tytuł: Legenda telewizji

Rok produkcji: 2004

Kategoria: Komedia

Reżyseria: Adam McKay

Czas trwania: 1h 34min

Ocena: 6/10

Całkiem śmieszna komedia. Coś jak Naga Broń, tylko humor mniej absurdalny, a bardziej żenujący.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Autorytet1piorunów

Nie no, mało trochę. Wybitne dzieło to to nie jest, ale w swojej kategorii spokojnie 7,5 powinno dostać :slightly_smiling_face:

GURU

w Anime

10piorunów

563 + 1 = 564

Tytuł: Umamusume: Pretty Derby - Beginning of a New Era

Rok produkcji: 2024

Kategoria: Anime / Drama / Psychologiczny / Slice of Life / Sportowy

Czas trwania: 1h 48min

Ocena: 9/10

Tytuł japoński: Uma Musume: Pretty Derby - Shin Jidai no Tobira

Format: MOVIE, 1 odc, 1h 48min/odc

Źródło: Gra wideo

Studio: CygamesPictures

Ocena na AniList: 8.7/10

AniList | MyAnimeList

To jest już ostatnia część z uniwersum Uma Musume, tym razem pod postacią filmu kinowego. Muszę przyznać, że nie spodziewałem się po koniodziewczynach tylu emocji i momentami tak ciężkiego dramatu sportowego przedstawiającego prawdziwe wydarzenia. W wielu anime kłuje mnie w oczy plot armor, który sprawia, że bohater wygrywa mocą przyjaźni po swoim "training arcu" czy robi coś co wydaje się bardzo nieprawdopodobne i psuje mi wszelką immersję. W tym przypadku gdy seria jest oparta na faktach każda porażka boli mocniej, każda wygrana cieszy bardziej, a postacie wydają się bardziej realistyczne. Wzruszyłem się na tej serii wiele razy.

Film ma trochę ostrzejszą kreskę niż poprzednie animacje i momentami bardzo przypomina mi Kill La Kill szczególnie we wstawkach komediowych. Opowiada on historię Jungle Pocket, która po gonitwie jakiej była świadkiem również pragnie się ścigać i chce być najlepsza. Jej charakter przypomina trochę agresywnego chuligana co jest ukłonem w stronę temperamentu konia na jakim jest wzorowana. Nie wiem czemu ale jej scena z podawaniem ręki swojej idolce bardzo zapadła mi w pamięć gdzie widać było nie tylko radość ale szacunek do utytułowanej koleżanki.

Nie chciałbym spojlerować dlatego jeszcze po krótce zwrócę uwagę na dwie bardzo ważne postacie, które pojawiają się w tym filmie. Mianowicie Agnes Tachyon, która przedstawiana jest jako szalony naukowiec czy T.M. Opera O., która w poprzedniej części była komediowo przerysowaną, narcystyczną ekstrawertyczką, a teraz poznajemy ją lepiej. Chciałbym dodać tutaj opis prawdziwych koni bo jest co opisać ale nie chcę psuć wam radości z oglądania.

W tej części jest również moim zdaniem najlepszy zekranizowany wyścig czyli Arima Kinen z 2000 roku, bardzo emocjonujący, najlepiej wyreżyserowany moment w jakimkolwiek sportowym anime i pełen szczegółów z prawdziwego wydarzenia. Przeczytanie coś więcej o jego przebiegu po skończonym seansie daje dodatkowe tło jak brutalny, pełen presji był.

Świetnie się bawiłem na tej franczyzie i mam nadzieję, że zekranizują resztę mangi Cinderella Gray czy przedstawią więcej historii innych koni gdy zrobią to w tak dobry sposób jak inne części.

Wygenerowano za pomocą https://animemeter.vercel.app

Debiutant1piorunów

Ja osobiście mam mocny niedosyt historii Gold Ship. Jest postacią poboczną, a po ilości wygranych i charakterze konia, na jednym wdechu obejrzałabym chociaż film o nim/niej

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Filmy

14piorunów

562 + 1 = 563

Tytuł: Scooby-Doo i maska Błękitnego Sokoła

Rok produkcji: 2012

Kategoria: Animacja

Reżyseria: Michael Goguen

Czas trwania: 1h 18min

Ocena: 7/10

Scooby z przyjaciółmi rozpracowuje tajemnicę Pana Hyde'a, który zrobi wszystko, by nie dopuścić do premiery filmu o przygodach legendarnego Błękitnego Sokoła.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Osobistość

w Filmy

13piorunów

561 + 1 = 562

Tytuł: Mahler

Rok produkcji: 1974

Kategoria: Biograficzny

Reżyseria: Ken Russell

Czas trwania: 1h 55m

Ocena: 8+/10

Russellowski biopic Mahlera, czyli nie może być normalnie.

Mahler rozpamiętuje fragmenty swojego życia, jadąc pociągiem ze swoją żoną. Przypomina sobie swoje najlepsze momenty twórczości przy boku żony nad pięknym jeziorem. Ale cofa się też dalej w przeszłość, gdy był dzieckiem i później, gdy był podporą swojego rodzeństwa. Nad każdym wspomnieniem wisi cień śmierci, Mahler jest przekonany o swoim przedwczesnym końcu, chociaż stara się odsunąć śmierć jak najdalej, nie godząc się na nią w rozmowach z innymi ludźmi. Zaprzecza śmierci, przywołując w jej miejsce miłość. To, czy mu uwierzymy, to wyłącznie nasza sprawa lub osobista interpretacja jego utworów.

Każdy etap wspomnienia jest nasycony muzyką słynnego kompozytora.

I tylko jeden fragment filmu przybiera groteskową wręcz formę - gdy Mahler postawia dla dobra własnej kariery przetransformować się z żyda w katolika. W niesamowicie rozegranej scenie Mahler ugina się pod wolą Cosimy Wagner, ubranej w sadomasostrój, z batem, hełmem na głowie i swastyką na tyłku, i przy dźwiękach Walkirii Wagnera przechodzi "chrzest" ognia i schodzi z krzyża już jako katolik, w niemym wręcz przedstawieniu, by ostatecznie przejść w lekki, krótki musical.

Takie obrazoburcze rzeczy tylko u Russella.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Osobistość

w Seriale

14piorunów

560 + 1 = 561

Tytuł: Odrzuceni

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Western

Ocena: 6+/10

Z jednej strony trochę rozumiem dlaczego anulowali po pierwszym sezonie, a z drugiej strony trochę się już wkręciłam i szkoda, że nie wiem jak to się skończy.

Ogólnie wyczerpanie tematyki westernowej mi się majaczy po głowie jako powód skasowania.

Dwa rody rządzone przez wielkie matrony - rodzina Van Ness, bogata, chcąca jeszcze więcej i rodzina patchworkowa złożona z "matki" i jej adoptowanych przeróżnych dzieci, która chce sobie żyć i korzystać z własnej ziemi, którą zagarnąć chce ta druga rodzina.

Jako naturalni wrogowie nie są sobie zbyt przymilni, ciągle jakieś pułapki, ciągle jakieś problemy, ale największym problem nie okaże się walka o ziemię, lecz zaginiony z dnia na dzień syn pani Van Ness (w tej roli Gillian Anderson). Tylko ta druga rodzina, pod wodzą swojej szefowej (Lena Headey) wie, co stało się z rozpieszczonym synalkiem.

Akcja się zagęszcza i takie tam, trochę tam romansów, w tym ten główny romeojuliowski. Intrygi co odcinek, i sporo akcji oraz potyczek słownych wielkich matron.

Jeśli ktoś nie lubi gdy serial urywa się (co stało się potem dowiesz się w drugim sezonie, prawda?), to odradzam. Serial został anulowany i raczej nigdy nie dowiemy się, co się stało dalej.

Ale jeśli ktoś szuka takiej westernowej, sprawnej papki i nie przeszkadza mu, że to nie jest skończona rzecz - czemu nie, polecam.

Nie jest to poziom serialu "Angielka" (jeden sezon, skończony), ale wypełni pustkę po lepsiejszych westernach.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Sum2piorunów

@Mahjong

Ogólnie wyczerpanie tematyki westernowej mi się majaczy po głowie jako powód skasowania.

Skojarzył mi się ten cytat z dyskusją o westernach w Brunecie wieczorową porą :upside_down_face:podesłałabym fragment, ale widzę, że nie ma movie clip z całą dyskusją.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Sum

w Filmy

17piorunów

559 + 1 = 560

Dziś będzie recenzja domu spokojnej starości, czyli:

Tytuł: Diabeł ubiera się u Prady 2

Rok produkcji: 2026

Kategoria: Komedia

Reżyseria: David Frankel

Czas trwania: 2h

Ocena: 4/10

Spodziewałam się odgrzewanego dla kasy kotleta i odgrzewanym kotletem ten film się okazał. Fabularnie jest bardzo miałko, w dodatku kilka ważniejszych wątków jest dość niewiarygodnych nawet jak na standardy omawianego gatunku, np. wielka burza medialna po jednym wtopionym artykule, czy związek Emily - kierowniczki sklepu i chada pierdyliardera nachalnie wzorowanego na Zukerbegu (nawet kolesiowi dali byłą żonę - Azjatkę, lol). Chociaż w filmie poruszono ważkie tematy, jak gównowacenie legendarnych marek przez skupionych tylko na Excelu inwestorów, czy gównowacenie samego dziennikarstwa przez niskie standardy pracy dziennikarzy i rozwój AI, sequel nie jest nawet w połowie tak zgryźliwą satyrą na światek korporacji modowych i rozbuchanego konsumpcjonizmu, jaką była jedynka.

Wykastrowano fabułę, żeby była family friendly średniakiem, wykastrowani (i skopani) zostali również bohaterowie, i to zarówno przez scenarzystów, jak i odtwórców głównych ról. Miranda Priestly na początku usiłuje być po staremu wredna, ale dość szybko zmienia się w przyjazną Babcię Józię z Plebanii. Andy niby jest Poważną Dziennikarką, ale równie szybko wychodzi z niej nieopierzona trzpiotka, zupełnie, jakby 20 lat pracy, a zwłaszcza poprzedni staż w Runway, nie nauczyły jej powagi i pewności siebie w dealowaniu z bucowatymi przełożonymi. Stanleyowi Tucciemu to widać, że się nie chciało wgl grać w tym filmie i ciągnął rolę z miną "Jak długo jeszcze". Jedynie Emily Blunt trzymała poziom z pierwszej części. Z nowych postaci, to chińska sekretarka Andy i utyty sekretarz Mirandy byli spoko.

Uwaga, teraz kącik dla pań: co do mody, to stylizacje w dwójce d⁎⁎y nie urywają. W jedynce było rzeczywiście na co popatrzeć, w sequelu nie ma. Andy ubiera się jak typowa hrówka, Emily jak nowobogacka karyna, a Mirandę stylizowali od czapy (nie wiem, może chcieli dodatkowo podkreślić, że jest już starą, zniedołężniałą babą i nie ogarnia?).

Jak to zwykle z kręconymi dla kasy kontynuacjami i remake'ami bywa, miało być tak pięknie, ale najprawdopodobniej wyjdzie klapa finansowa. Na sali było łącznie może z 20 osób, w dodatku, co ciekawe, były to głównie osoby powyżej 30. (wypatrzyłam tylko dwie Julki licealistki), czyli pewnie inni, przywiedzeni, tak jak ja, ciekawością i pewnym sentymentem do jedynki. Ja tam polecam - jak ktoś już naprawdę chce zobaczyć, jak wyszło - poczekać, aż film znajdzie się na streamingach albo pożeglować do zatoczki, bo nie ma co nabijać kabzy leniwym twórcom.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Osobistość2piorunów

@Telezajaczek stare postacie wyraźne, reszta niestety tło

fabuła przewidywalna

film słaby, jako komedia to nie pasuje

Sum0piorunów

@lexico bo niepotrzebnie wprowadzali poboczne wątki Zukerberga i jego byłej czy sporo młodszego męża Mirandy, skoro i tak ich, koniec końców, porządnie nie rozwinęli. No chyba, że chcieli się tylko popisać "patrzcie, mamy w obsadzie Branagha i Lucy Liu".

Gruba ryba1piorunów

@Telezajaczek ten film to typowy odgrzewany kotlet, ale jednak o dziwo oglądało się go dobrze, więc ja bym dał nawet 6/10. Miranda wg mnie akurat trzymała poziom, Andy jako już 40+ nadal oczekująca klepania po pleckach i chichocząca w nieodpowiednich momentach nieco wkurzająca. Nowa "Emily" to lekki powiew świeżości wśród starych bab, ale jednak nie mój typ... Na modzie się nie znam, wiec szmaty jak szmaty - parę ładnych, reszta w stylu "co to kurde jest".

Sum0piorunów

@JackDaniels dla mnie Miranda była najgorzej poprowadzoną postacią w porównaniu do jedynki. Meryl Streep jak zwykle trzymała poziom, ale nawet jej gra nie mogła przykryć braków scenariusza. Mam wrażenie, że twórcy nie wiedzieli, jak właściwie chcą pokazać Mirandę - czy ma być dalej megierą rozstawiającą wszystkich po kątach, kobietą u progu śmierci, która przemyślała swoje życie i postępowanie wobec innych i postanowiła się zmienić, czy zniedołężniałą starą babą, która nie ogarnia własnej kuwety. W efekcie, wrzucili te wszystkie pomysły do kreatora postaci i Miranda całkowicie straciła pazur.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Fanatyk

w Filmy

19piorunów

558 + 1 = 559

Tytuł: My Conquest Is the Sea of Stars / Ginga Eiyū Densetsu: Waga Yuku wa Hoshi no Taikai

Rok produkcji: 1988

Kategoria: Anime / Sci-Fi

Reżyseria: Noboru Ishiguro

Czas trwania: 1h

Ocena: 7/10

Opowiada o pierwszym starciu dwóch genialnych strategów z przeciwnych stron trwającej 150 lat wojny: Reinharda von Lohengramma (Cesarstwo) i Yanga Wen-li (Sojusz Wolnych Planet

Całkiem fajnie choć ogólnie powolne tempo bez większych emocji

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Gwiazdor1piorunów

Całkiem niedawno skończyłem 110 odcinków głównej serii, jak dla mnie to arcydzieło, wciąga d⁎⁎ą większość serii (nie tylko anime) które ruszyły tematy wojny i polityki

Koneser1piorunów

@Kamry @TyGrySSek czasem lurkuję dział /tv/ na 4chan, sporo użytkowników entuzjastycznie ocenia tę serię (co jest ewenementem w miejscu gdzie nawet największe klasyki kina potrafią zbierać cięgi i szydercze uwagi).

Gwiazdor1piorunów

@bscoop myślę że nie bez powodu, nawet jeśli ktoś jest uprzedzony do anime to powinien tą serię docenić. Wiadomo, trochę cierpliwości trzeba do obejrzenia wszystkiego bo cała seria zajmie 25-30 godzin ale jeśli ktoś chce obejrzeć porządne polityczne kino z masą ciekawych postaci, wątków i godzinami muzyki klasyczej to się nie zawiedzie

Pokaż więcej komentarzy (4)

Osobistość

w Hydepark

13piorunów

557 + 1 = 558

Tytuł: The Dangers in My Heart

Rok produkcji: 2023

Kategoria: Anime / Komedia / Romans / Slice of Life

Czas trwania: 9h 35min

Ocena: 9/10

Tytuł japoński: Boku no Kokoro no Yabai Yatsu

Format: TV, 2 sezony, 12 i 13 odc, 23min/odc | Źródło: Manga | Studio: Shin-Ei Animation | Ocena na AniList: 8.1/10 | AniList | MyAnimeList

Piszę o obu sezonach na raz bo nie ma sensu oceniać ich osobno. Ja raczej rzadko oglądam romanse a od tego kiedyś odbiłem się po niecałych 2 odcinkach bo skręcało mnie z krindżu i nie dałem rady tego oglądać. No ale zastanawiało mnie czemu to ma takie wysokie oceny i w między czasie widziałem jak ktoś napisał w recenzji, że to się robi dobre dopiero w połowie pierwszego sezonu to postanowiłem dać drugą szansę.

Szczerze ciężko mi było przebrnąć przez pierwsze parę odcinków ale jak ja się cieszę, że nie porzuciłem tego ponownie. Zaczęło się irytująco a w ciągu 2 sezonów przerodziło się w jeden z najlepszych anime romansów jaki widziałem. Jakie to jest wholesome i przyjemne w oglądaniu a zwłaszcza drugi sezon. Na ten moment ma 8.69 na MALu i jest top 70 w rankingu wszystkich anime. Zdecydowanie warte obejrzenia chociaż rozumiem też nieliczne głosy mówiące, że jest to overrated. Bo w sumie to jest kolejna typowa historia o przeciętnym chłopaku który wyrywa najlepszą sztukę w szkole. Ale za to jak dobrze zrealizowana. Gdyby nie to, że zapowiedzieli już 3 sezon to poleciałbym czytać mangę.

Wygenerowano za pomocą https://animemeter.vercel.app

Pokaż więcej komentarzy (3)

Osobistość

w Filmy

17piorunów

556 + 1 = 557

Tytuł: Wichrowe wzgórza

Rok produkcji: 2026

Kategoria: Dramat / Kostiumowy

Reżyseria: Emerald Fennell

Czas trwania: 2h 16m

Ocena: 5/10

Nie tak to zapamiętałam, że H+C = pukanie się all day long. Zapamiętałam to jako miłość tragiczną, bezwolne wręcz uzależnienie od drugiej osoby, z którą łączą cię lata dojrzewania, która cię rozumie jak mało kto.

I w sumie ta ekranizacja to też przedstawia, ale sposób w jaki to robi, odbiega od brudnego melodramatycznego wydźwięku powieści Emily Bronte. Wicher wieje nieco sztucznie, Margot Robbie gra wiktoriańską Barbie, i tylko Jacob Elordi wydaje się jakoś tam pływać, w tym niezbyt konwencjonalnym tonie.

Sznyt współczesności, pod młode pokolenia, moim zdaniem pozbawia całego uroku tej opowieści. Seksualne pożądanie zżera uczucia i nasze odczucia, jako widzów. Przez film prowadzi nas chaos relacji, a nie jej perypetie. Może tak miało być, może o to chodziło, a jednak sam fakt, że ta wersja próbuje nadal opowiedzieć znaną rzecz o wielkiej nieszczęśliwej miłości, nie poprawia notowań.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Fenomen1piorunów

Bardzo fajny film, jestem nim pozytywnie zaskoczony.

Zbiera średnie recenzje, lecz właśnie brakuje nam kina które nie jest grzeczne, jest odważne i ciekawe. Od pierwszych scen to jazda bez trzymanki i to bardzo szanuję.

Mam wrażenie że średnie oceny przyznają osoby spodziewające się walentynkowej papki

Osobistość2piorunów

@michal-g-1

Mam wrażenie że średnie oceny przyznają osoby spodziewające się walentynkowej papki

W moim przypadku wielkie wrażenie zrobiła na mnie widziana w kinie adaptacja wg Andrei Arnold i sama książka, więc jestem tu takiego typu "klasycystką", same "Wichrowe Wzgórza" nigdy nie były walentynkową papką - to dość brudna powieść.

Doceniam pomysł w nowej adaptacji, ale widocznie zbyt jestem przesycona tematyką i nawet wizualne odbieganie razi mnie w oczy - co dziwne, bo zazwyczaj jestem pierwsza do obrony innych ekranizacji.

Albo po prostu Margot mnie nie przekonała :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (2)

Osobistość

w Filmy

34piorunów

555 + 1 = 556

Tytuł: Rogue One: A Star Wars Story

Rok produkcji: 2016

Kategoria: Sci-Fi

Reżyseria: Gareth Edwards

Czas trwania: 2h 13min

Ocena: 7/10

Star Warsy jakie są każdy wie. Latają po kosmosie i się strzelają (ino tym razem się nie biją, bo nie ma żadnego Jedi). Akcja dzieje się pomiędzy tylogiami, więc musieli kilka osób ożywić cyfrowowo. Oprócz Prigożina, bo on wtedy jeszcze żył.

GURU13piorunów

Dałbym 8, dla mnie najlepsze co powstało w tym uniwersum (razem z powiązanym Andorem).

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fanatyk

w Filmy

18piorunów

554 + 1 = 555

Tytuł: Lily C.A.T.

Rok produkcji: 1987

Kategoria: Anime / Sci-Fi

Reżyseria: Hisayuki Toriumi

Czas trwania: 1h 7min

Ocena: 7/10

Prywatna korporacja wysyła grupę ochotników z misją kolonizacyjną. Załoganci muszą przeprowadzić śledztwo, po serii makabrycznych śmierci na pokładzie, a wkrótce walczyć o przeżycie.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Gruba ryba

w Filmy

21piorunów

553 + 1 = 554

Tytuł: Train Dreams

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Dramat

Reżyseria: Clint Bentley

Czas trwania: 1h 43m

Ocena: 8/10

Takich filmów mi trzeba.

Bardzo spokojny o spokojnym człowieku, który marzy o spokojnym życiu z własną rodziną. Ale jak to w życiu bywa, marzenia rzadko się spełniają.

To film o tym, że można umrzeć już za życia, jeśli człowiek nie potrafi poradzić sobie z żałobą i oszukuje samego siebie, że najbliżsi wcale nie umarli, tylko gdzieś wyjechali. Kiedyś pewnie wrócą, prawda? Dlatego trzeba na nich poczekać zamiast pójść dalej.

To także próba pokazania, że można się zatrzymać w danym miejscu i mocno się go uczepić, ale świat i tak pójdzie dalej. Z nami lub bez nas.

Przeszkadzał mi jedynie głos narratora tłumaczącego niektóre sceny i uczucia głównego bohatera, jakby reżyser obawiał się, że widz nie zrozumie tego, co akurat widzi. Myślę, że bez narratora byłby to o wiele lepszy film.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Filmy

14piorunów

553 + 1 = 554

Tytuł: Teściowie 3

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Komedia

Reżyseria: Jakub Michalczuk

Czas trwania: 1h 30m

Ocena: 8/10

Chyba moja ulubiona polska seria współczesnych komedii, a nie przepadam za bardzo za współczesnymi komediami. Dość prosty schemat: zderzenie „nowoczesnego” ze „staroświeckim”, co jest szczególnie zabawne, że autor postanowił skrytykować oba podejścia. Można mu zarzucić, że trochę przejaskrawił postać Małgorzaty, no ale może po prostu pozwolił Mai Ostaszewskiej zagrać samą siebie, nie wiem.

Obie główne bohaterki nie są zbyt sympatyczne, za to główni bohaterowie nadrabiają. Tadeusz jest sympatyczną ciepłą kluchą, który bardzo polubił się z Andrzejem i ich duet jest po prostu świetny, mimo że tak naprawdę niewiele robią. xD

Film nawet skłania do myślenia. Że można być dobrym partnerem, ale jeśli nie spełnia się potrzeb drugiej osoby, to może ona szukać zaspokojenia gdzie indziej (Tadeusz z Wandzią). Że można być złym partnerem, a i tak zakochana osoba będzie na wszystko pozwalała i wybaczała (Andrzej z Małgorzatą). Że ludzie pod wpływem różnych wydarzeń mogą się zmienić na lepsze, ale czy to wystarczy, żeby naprawić dawne krzywdy? Syn na przykład cieszy się, że ojciec stał się bardziej otwarty i ciepły, mimo że przez wiele lat taki nie był.

Na tle innych polskich komedii „Teściowie” mocno się wybijają.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

GURU3piorunów

@cyberpunkowy_neuromantyk Teściowie było bardzo dobrym filmem, ale sequel dla mnie w większości żenujacy.

Gruba ryba1piorunów

@Ragnarokk

Trochę tak, ale fajnie pokazał, jak może zachowywać się człowiek, który został porzucony (Małgorzata z młodym kochankiem) czy kobieta, która nagle odkrywa swoją seksualność (Wandzia). Bawił mnie też wątek biednego Tadzia zachowującego się jak smutny lew, któremu chętna lwica podgryza jądra. xD

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Filmy

16piorunów

552 + 1 = 553

Tytuł: Man of Steel

Rok produkcji: 2013

Kategoria: Akcja / Sci-Fi

Reżyseria: Zack Snyder

Czas trwania: 2h 23m

Ocena: 4/10

Mimo że nigdy jakoś nie przepadałem za Supermanem (najnowszego oceniłem na 5/10), to jednak postanowiłem dać szansę Snyderowi i obejrzeć jego wersję. I wiecie co? Mogłem ten czas spędzić znacznie lepiej.

To na tyle nudne ruchome obrazki, że film oglądałem na cztery czy pięć razy - po prostu zasypiałem w trakcie. Zmusiłem się do obejrzenia całości, żeby z czystym sumieniem ponarzekać.

Ale w sumie to nie chce mi się narzekać, szkoda czasu. xD

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fanatyk

w Filmy

18piorunów

551 + 1 = 552

Tytuł: Ostatni jednorożec

Rok produkcji: 1982

Kategoria: Animacja

Reżyseria: Arthur Rankin Jr., Jules Bass

Czas trwania: 1h 33min

Ocena: 7/10

Początek zapowiadał się niezbyt zachęcająco na szczęście później było dużo ciekawiej

Polecam tytułowy utwór America The Last Unicorn

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Gruba ryba

w Filmy

17piorunów

549 + 1 = 550

Tytuł: Sicario 2: Soldado

Rok produkcji: 2018

Kategoria: Akcja / Dramat / Kryminał

Reżyseria: Stefano Sollima

Czas trwania: 2h 2m

Ocena: 6/10

Film ma bardzo dobrą muzykę, przez co robi klimat, taki szorstki, gęsty nie wiem jak to nazwać jeszcze mógłbym, bardzo wciąga i trzyma w napięciu. Jest jednak jeden minus - po obejrzeniu nie wiedziałem właściwie o czym ten film był i do czego dążył. Fajnie się ogląda, 2 godziny minęły jak z bicza strzelił, ale bardzo czuć tutaj zmarnowany potencjał fabularnie. Widać, że reżyser umie w budowanie klimatu, ale chyba przy tym wszystkim zapomniał o fabule.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Filmy

12piorunów

548 + 1 = 549

Tytuł: Ringing Bell / Chirin no Suzu

Kategoria: Anime

Reżyseria: Masami Hata

Czas trwania: 47 min

Ocena: 8/10

O bojowo nastawionym baranku który pragnie w akcie zemsty za śmierć członka stada zostać wilkiem

Beeeee

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Hydepark

18piorunów

547 + 1 = 548

Tytuł: 90 minut do wolności (Mercy)

Rok produkcji: 2026

Kategoria: Akcja

Reżyseria: Timur Bekmambetov

Czas trwania: 1h 40m

Ocena: 7/10

90 minut do wolności to ten przypadek filmu, gdzie oceny w sieci mogą być trochę krzywdzące. Jasne, to nie jest Raport Mniejszości i brakuje mu tej głębi, ale jako czyste kino akcji w klimatach sci-fi sprawdza się całkiem nieźle. Jeśli nie nastawiasz się na oscarowe dzieło, tylko na dynamiczną rozrywkę, to te półtorej godziny mija bardzo sprawnie.

W niedalekiej przyszłości system bezpieczeństwa oparty na zaawansowanych algorytmach (które czasem zachowują się, jakby miały „halucynacje” XD) decyduje o losie obywateli. Główny bohater zostaje uwikłany w technologiczną pułapkę i ma – jak sam tytuł wskazuje – dokładnie 90 minut, aby udowodnić swoją niewinność. To klasyczny wyścig z czasem, gdzie technologia jest zarówno największym sprzymierzeńcem, jak i najgorszym wrogiem.

Film ma sporo dziwnych momentów i logicznych fikołków, które faktycznie mogą przypominać błędy w kodzie sztucznej inteligencji, ale nadrabia to klimatem. Uwielbiam Rebeccę Ferguson, ona mogłaby przez połowę filmu czytać książkę telefoniczną, a i tak oglądałoby się to z przyjemnością.

To idealne kino na „odmóżdżenie” po ciężkim dniu – krótkie, intensywne i z fajnym klimatem. Nie stracisz czasu, a przy okazji nacieszysz oko rolą Ferguson.

Chris Pratt też jest ok :slightly_smiling_face:

Ocena: 6/10 (ale z Ferguson naciągane 7/10 😉)

Osobistość1piorunów

Ogólnie zgadzam się z oceną. Film nie prezentuje nic specjalnego, ale można spokojnie zobaczyć. I choć też lubię Rebecce Ferguson to tutaj aktorsko w sumie nic nie pokazała, ale to trochę wymóg roli.

Inna sprawa że nie wiem dlaczego, ale oglądając ten film wiele razy miałem wrażenie jakby część scen - zwłaszcza w końcówce- była w całości wygenerowana przez AI. Wyglądały bardzo nienaturalnie.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Hydepark

16piorunów

546 + 1 = 547

Tytuł: Greenland 2: Migration

Rok produkcji: 2026

Reżyseria: Ric Roman Waugh

Czas trwania: 1h 38m

Kategoria: Katastroficzny

Ocena: 4/10

Greenland 2 to film, który najlepiej podsumowuje określenie: fajne obrazki, fatalna treść. Dałem mu 4/10, bo o ile wizualnie i koncepcyjnie momentami robi wrażenie, o tyle scenariusz leży i kwiczy. To ten typ produkcji, przy której musisz totalnie wyłączyć myślenie, żeby nie zacząć rzucać kapciem w telewizor przez głupotę bohaterów.

Od strony wizualnej film ma kilka naprawdę mocnych momentów, które zapadają w pamięć. Zobaczenie wyschniętego kanału La Manche czy częściowo zatopionego Liverpoolu robi robotę – te widoki postapokaliptycznej Europy mają swój klimat. Do tego dochodzi wątek totalnego chaosu i czegoś na kształt wojny domowej we Francji. Pod kątem skali zniszczeń i „fajnych pomysłów na koniec świata” ogląda się to całkiem nieźle.

Niestety, połączenie tych wszystkich elementów w jedną historię to totalna porażka. Zachowanie bohaterów jest nielogiczne i po prostu irytujące. Scenariusz jest dziurawy jak ser szwajcarski – najlepszym przykładem jest początek filmu. Najpierw mamy wielką dramę i kłótnię o to, czy zaprosić rozbitków do bunkra, bo przecież brakuje zasobów i trzeba oszczędzać każdą rację żywnościową. A co się dzieje 10 minut później? Cała ekipa ucieka z wyspy w stylu „ręka, szyja, mózg na ścianie” i „kto pierwszy, ten lepszy”, zapominając o jakichkolwiek zasadach czy wcześniejszych dylematach moralnych.

Greenland 2 to zmarnowany potencjał. Gdyby ktoś usiadł nad scenariuszem i wyprostował te wszystkie bzdury, mielibyśmy hit. A tak, dostaliśmy film, który fajnie wygląda jako tło do chipsów, ale zostawia po sobie spory niesmak przez to, jak bardzo jest naciągany. Obejrzeć można, ale tylko jeśli przymkniesz oko na to, że bohaterowie zachowują się, jakby pierwszy raz widzieli świat na oczy.

To nie jest zły film, tylko głupi :slightly_smiling_face:

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Pokaż więcej komentarzy (2)