MahjongOsobistość
2piorunów835 + 1 = 836
Tytuł: Ktoś we mnie
Rok produkcji: 2026
Kategoria: Dramat
Reżyseria: Arthur Harari
Czas trwania: 2h 19m
Ocena: 7/10
Dość smutna opowieść o zamianie ciał i wynikających z tego licznych problemach.
Dawid budzi się w ciele kobiety, z którą przespał się na imprezie. Z czasem znajduje swoje ciało, ale w nim znowu uwięziona jest dwudziestoletnia Malia. Oboje starają się znaleźć rozwiązanie, jak to odwrócić, ale sprawa wydaje się beznadziejna. W gruncie rzeczy ta spirala zamiany ciał gubi się gdzieś w ślepych uliczkach.
Nasi bohaterowie wspierają siebie, ale z czasem będzie coraz ciężej, szczególnie gdy David dowie się, że feralnej nocy zapłodnił kobietę, w której ciele teraz przebywa.
Bardzo dziwny film, bo "zamiana ciał" nie oznacza tutaj komedii omyłek, wprost przeciwnie - wszystko jest dramatyczne i nie do pozazdroszczenia.
Film ma kiepskie oceny wśród krytyków i widzów, ale dla mnie ma pewne znaczenie - sama koncepcja podejścia do tematu inaczej niż w amerykańskich komediach, kwestia tożsamości ciała - może jednak jest płynna, a może nie? Akceptacja nowej sytuacji? A może ciężka depresja?
Ogólnie nie polecam, bo może tylko coś mnie uchwyciło w tym obrazie, ale nie jestem do końca pewna, bo odbiór tego dziwacznego filmu (mimo, że ma normalną fabułę, i akcja ciągnie się normalnie także) jak widać bywa różnorodny. Mi się podobał.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


























