Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#feels

Gruba ryba

w Hydepark

6piorunów


Żałuję, że jak moja mama żyła to nie miałem czasu obejrzeć z nią reszty odcinków Anthony Bourdain: The Parts Unknown które zassalem z neta. Były po angielsku, napisów nie było a mama, choć zwiedziła z pół świata, była w nim średnio biegła więc sama nie chciała. Wczesniej miała C+ ale po tej aferze z N zerwała umowę. A fajnie by było bo ja lubię gadać i bym jej to wszystko pewnie dał radę w locie tłumaczyć. Piszę to bo na⁎⁎⁎⁎ny jestem i siedzę na tych rolkach FB i mi co chwilę Tony się wyświetla. Człowiek tyle czasu zmarnował na jakieś głupoty, ech.

A tak sobie teraz oglądam i mi się przypomniało jak w któryms odcinku, kiedy był w Panamie i z policją na jakimś wzgórzu palili ze dwie tony koksu. Tony zwrócił się wtedy do kamery i powiedział coś w tym stylu: "pamietasz Jenny jak mi na studiach kupiłaś świateczny sweterek? Cóż, za⁎⁎⁎⁎sty był ale to o tym co tu widzimy wtedy marzyłem bardziej" K⁎⁎wa, koleś był przejebany.

Pokaż więcej komentarzy (1)

Tytan

w Hydepark

19piorunów

Stary się zrobiłem. Brakuje mi lat 90 i 00. Jakoś tak każdy c⁎⁎j wielki miał i się z tego cieszył. Do dobrej zabawy starczyło kilku znajomych, którzy odwiedzali cię bez powodu. Teraz każdy gdzieś biegnie a znajomi to są od interesów. Bezsensowny wyścig szczurów, z którego chciał byś wyskoczyć ale nie możesz bo dorosłość niesie za sobą wymagania.

Pokaż więcej komentarzy (15)

Gruba ryba

w Hydepark

60piorunów

Właśnie jesz kanapkę z serem i patrzysz na wiszącą, wyprasowaną, białą koszulę i świeżo uprane jeansy. Termometr na zewnątrz pokazuje ponad 20 stopni ale wiesz, że za chwilę zbliży się do 30. Gorąco, ale jakoś Ci to nie przeszkadza. Po śniadaniu pójdziesz na krótką, przymusową mszę a zaraz po niej na apel, gdzie śpiewać będzie ulubiona koleżanka. Po apelu kwiatki dla wychowawczyni, chwila szwędania z kumplami i do domu. Przed Tobą ponad dwa miesiące wakacji...

... Wstawaj, zesrałeś się! Masz ponad 30 lat. W poniedziałek wracasz do roboty i tak do usranej śmierci.

Pokaż więcej komentarzy (17)

Gruba ryba

w Hydepark

20piorunów

Are ya winning son? :smiling_face_with_tear: :sneezing_face:
https://streamable.com/hu5em1
Kontekst:

>To ojciec YouTubera Minecrafta "Technoblade", który zmarł na raka w 2022 roku. Jest to fragment filmu, który jego ojciec opublikował w dniu urodzin Technoblade'a. Technoblade był uwielbiany w społeczności Minecraft na YouTube, więc wiadomość o jego odejściu wywołała smutek u wielu osób, z których oczywiście nie najmniejszą była jego własna rodzina. Ojciec Technoblade'a sam zaczął tworzyć treści, jak sądzę, aby opłakiwać stratę. Każdy inaczej przeżywa żałobę. On postanowił zrobić to w ten sposób. A Technoblade pokochałby swojego ojca żartującego "wygrywasz synu?" w takim filmie na czesc jego pamięci, więc nie jest to w złym guście

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Hydepark

49piorunów

Wczoraj dowiedziałem się, że syn sąsiadów ma zanik mięśni. Doprowadziło mnie to, do kilku godzin rozmyślań.

Człowiek narzeka na jakieś wzloty i upadki. Myślałem o tym, bo ten dzieciak, jest w wieku mojej najmłodszej córki. Bawią się na codzień.

W takich granicznych sytuacjach człowiek docenia to, że ma rodzinę i nie musi zmagać się z takimi potwornościami.

Pokaż więcej komentarzy (1)

Gruba ryba

w Hydepark

180piorunów

Drodzy koledzy,
Dzielę się z Wami traumatycznym doświadczeniem. Jeśli nie macie wystarczającej siły, nie czytajcie dalej. To jest tekst dla najtwardszych z nas. Myślę, że mam dość siły, aby to napisać, i dzielę się tym z Wami, abyście wiedzieli, jak to jest, oraz ku pamięci mojego ukochanego zmarłego ojca i jego cierpienia. Dziękuję, że mogę z Wami o tym porozmawiać.
Czy kiedykolwiek zastanawialiście się, jak to jest, gdy umiera ukochana osoba? Ci, którzy tego doświadczyli, wiedzą, ale powiem tak: syty głodnego nie zrozumie. W moim przypadku było to długotrwałe i bolesne doświadczenie. Choroba ojca była procesem pełnym bólu i cierpienia, który rozdzierał serce i odbierał oddech.
Byłem świadkiem, jak rak powoli wyniszczał mojego tatę. Z dnia na dzień odbierał mu siły, zdrowie i kontrolę nad ciałem. Najpierw stracił energię, potem smak i możliwość samodzielnego poruszania się. Wzrok stopniowo się pogarszał. Pod koniec już nie mógł chodzić bez naszej pomocy, potrzebował wsparcia nawet przy przejściu do toalety. Na końcu, gdy człowiek trzyma się jedynie siłą woli, brakowało mu już sił nawet na podstawowe czynności, co powodowało dodatkowy ból i dyskomfort.
W ostatnich chwilach jego życia, kiedy został już tylko cień jego dawnej siły, nie miał siły zamknąć oczu. Potem nastąpił ostatni oddech i cisza... Widziałem, jak poruszał ustami, spłynęła ostatnia łza... a potem nastała cisza. Minęły minuty i wiedzieliśmy, że życie z niego uleciało. Patrzyłem na te przerażające, żółte i puste oczy, w których nie było już życia. Zwężone źrenice, spowodowane podaniem dożylnie morfiny, nie przypominały już ludzkiego wzroku. Przepraszam tatusiu za to porównanie, ale wyglądały jak rybie. Piękne, niebieskie oczy mojego ojca zamieniły się w coś przerażającego. Twarz zastygła w grymasie cierpienia, chude ciało, będące tylko cieniem mężczyzny, którym kiedyś był, i ten ogromny, spuchnięty brzuch, zżarty przez nowotwór.
Później przyjechał lekarz i stwierdził zgon. Przyjechał zakład pogrzebowy, ciało ojca było sztywne jak deska. Zabrali go, zapakowali w biały worek i przewieźli do kostnicy. Boże, jakie to było straszne. Mój ojciec, który był dla mnie tak dobry, dbał o mnie, karmił mnie, był moim przyjacielem w trudnych chwilach, stał się sztywną, zimną kupą kości. Człowiek, który przykrywał mnie kołdrą w nocy, kiedy było mi zimno, wstawał o piątej rano, żeby zrobić mi kanapki do szkoły, martwił się o mnie i robił wszystko, żeby po jego śmierci nie zostawić nas z niczym, zamienił się w sztywną, bezwładną postać.

Dziękuję, że mogłem podzielić się tym z Wami. Dziękuje mojemu tacie że był dla mnie taki dobry, zawsze będę miał go w sercu.

Fenomen10piorunów

@DexterFromLab my musieliśmy czekać aż zabiorą ciało mamy +- 4 godziny, myślę że standardowo... Ale ojciec koleżanki siostry ostatnio odszedł niespodziewanie, w trakcie snu, bez żadnych wcześniejszych zapowiedzi - z mojej perspektywy lepiej tak, niż patrzeć miesiącami jak ukochana osoba powoli umiera... Ale czekali na grabarzy 12 godzin. Cały dzień. Masakra.

Pokaż więcej komentarzy (36)

Tytan

w Hydepark

20piorunów

Jak miałem jakieś 14 lat to pamiętam jak na Vivie leciał ten kawałek:
Flipsyde ft. Piper - Happy Birthday https://www.youtube.com/watch?v=V2DxJW6ytSs

Jako fan rapsów ten utwór mega mi się podobał, zwłaszcza ten melodyjny bit wpadał w ucho. A jako, że mój angielski nie był wówczas taki liquid jak jest teraz to nie miałem pojęcia o czym ten kawałej tak do końca jest.

I nagle kilka dni temu w aucie spotify podrzucił ten utwór na jakiejś playliście i zacząłem wsłuchiwać się w tekst. I wbijało mnie coraz mocniej w fotel z każdą linijką. Dawno nie słyszałem tak mocnego utworu z takim głębokim tekstem i takim nie wiem... ładunkiem emocjonalnym?

O czym to w skrócie jest? O aborcji. Autor abortował dziecko i teraz rozlicza się z tej decyzji. W dzień jego potencjalnych urodzin zastanawia się jakby wyglądał, jaki by miał charakter, jakby spędzał swój czas. Tłumaczy powody dla których podjął taką, a nie inną decyzję. Bardzo żałuje swojej decyzji i zastanawia się czy jego dziecko które ma teraz nie jest wcieleniem tego, którego zabił. Ma też nadzieję, że spotkają się w przyszłości po śmierci.

Choosing our life over your life meant your death

Now you got a little brother, maybe it's really you
Maybe you really forgave us, knowing we was confused
Maybe every time that he smiles
It's you proudly knowing that your father is doing the right thing now

Przyznam szczerze, że niesamowite wrażenie ten kawałek na mnie wywarł po tylu latach.

Gruba ryba4piorunów

@Bylina_Rdestu faktycznie mocne. Az mnie przechodza ciarki zenady, jak sobie przypomne, ze to lecialo na szkolnych dyskotekach i pary wolnego do tego tanczyly xD

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Hydepark

2piorunów


Proszę absolutnie tego tak nie odebrać gdyż nie zamierzam ale myślę, iż wiem dlaczego ludzie popełniają samobójstwa. U mnie w takich chwilach działa mechanizm wręcz odwrotny. Co k⁎⁎wa nie oznacza, że nie jest mi w c⁎⁎j przykro. Taki tips - jeśli liczycie na rewanż to nie pomagajcie innym bo kiedy będziecie tonąć to się nagle okaże, że nikt nie umie pływać. I nie popadajcie w pychę bo jednego dnia jesteście na szczycie a drugiego zastanawiacie się czy jutro będziecie mieli gdzie spać. Ja mam i bynajmniej nie tonę ale ujrzałem obraz który pokazał, jak szybko się rzeczy potrafią zmienić. Przerażający.

Ascension - Someone.
https://www.youtube.com/watch?v=FwHhlzygTKU&t=18

Gruba ryba

w Hydepark

125piorunów

Tęsknię za tatą. Nie minął jeszcze miesiąc od kiedy go nie ma. Nikt mnie tak nie rozumiał jak on. Zastanawiam się co u niego. Czy jest mu tam dobrze po drugiej stronie, gdzie jest i czy ktoś pomógł mu tam przejść. Ciągle powtarzam że dobry człowiek musi być w dobrym miejscu. Ciężko mi, nie układa mi się. Jest mi tak po prostu po ludzku smutno. Jest inaczej, skończył się strach, współczucie i wielkie cierpienie. Została pustka po człowieku który oddał całe serce swojej rodzinie.

Specjalista0piorunów

Jezus (Jeshua) jest z Tobą i Ci pomoże w najgorszych chwilach. Wiem, że dla wielu może okazać się śmieszne jak dla mnie kiedyś było, gdy patrzyłem nie tymi oczami co trzeba, ale zrozumiałem i teraz mam zapełnioną pustkę już na zawsze. Żadne pieniądze, narkotyki, sytuacje, zabawa nie załatały tej dziury. Jezus dał radę, natychmiastowo, jak tylko w niego w pełni uwierzyłem i w jego plan wobec mnie - a stało się to zaledwie kilka dni temu. Postawiłem Jezusa ponad swoje życie i decyzje. On mną kieruje i coraz bardziej rosnę i zbliżam się ku Bogu :smiley:
Spróbuj, co Ci szkodzi zawierzyć mu życie? :smiley: Zaufaj mu :smiley:

Kompan3piorunów

@DexterFromLab Trzymaj się byczku, ja swojego Tatę pochowałem we wtorek, a jeszcze tydzień wcześniej nurkowaliśmy w Chorwacji. Młody facet, 52 lata, prowadziliśmy szkołę nurkowania, sztuk walki, jeszcze inne projekty. Okazało się, że miał chłoniaka. Strata jest przeogromna, a pustka nie do zapełnienia, dlatego doskonale wiem co teraz czujesz. Trzeba dać sobie czas i dopuścić do siebie te wszystkie emocje. Dobrze robisz pisząc co czujesz. Nie będę Ci dawał rad, bo sam pierwszy raz w życiu straciłem kogoś bardzo bliskiego, ale mogę powiedzieć Ci co mi pomaga. Myślę o tym jak wzmocniła mnie ta sytuacja. Jak zdałem sobie sprawę z siły mojego charakteru. Zacząłem bardziej doceniać kogo mam wokół siebie, co mam i czego nie chciałbym stracić. Takie smutne sytuacje pogłębiają relację z innymi osobami, dla których Tata był bliski. Dużo łatwiej jest mi mówić o emocjach i współczuć innymi. Stałem się przez to zdecydowanie bardziej empatyczny. Powtarzam też sobie, że Tata szukał całe życie spokoju i wreszcie go znalazł. Trzeba wierzyć, że Oni na pewno gdzieś tam są i przyjdzie czas, że wszyscy się jeszcze spotkamy. Wszystkiego dobrego, będzie dobrze 😉

Pokaż więcej komentarzy (21)

Lider

w Hydepark

78piorunów

Najpiękniejsze słowa jakie może usłyszeć rekonstruktor od córki (lvl 5):
"Tata, jak dostanę pieniądze od dziadka to nie będę wydawać na jakieś głupie zabawki tylko odłożę sobie na prawdziwy MIECZ."

Ech, córuś, nawet z różową rękojeścią wysadzany perłami ci kupię.
   

(Na zdjęciu moje maleństwo.)

Osobistość4piorunów

Niech rośnie w zdrowiu!

Mam nadzieję że masz w c⁎⁎j pieniędzy i nie skrzywdzisz jej szkołą publiczną, a wybierzesz dla niej co dobre. Nie daj jej być kolejnym niewolnikiem.

Trzynam kciuki 😉

Pokaż więcej komentarzy (21)

Gruba ryba

w Hydepark

18piorunów


Zakochaliście się kiedyś? Jeśli tak to pamiętacie, kiedy? Bo ja tak, 7 kwietnia 1997 roku. Ale na szczęście byłem ostrożny bo bym teraz nie miał, k⁎⁎wa, ręki.

Fanatyk1piorunów

Zakochałem się też w 1997, jakoś pod koniec lipca. Kocham jedną kobietę natomiast od jakiś 14 lat. Zauroczyłem się kilka razy w życiu, ale zwykle przechodziło po jakiś 2 tygodniach.

Pokaż więcej komentarzy (21)

Gruba ryba

w Hydepark

200piorunów

Załatwiliśmy z rodziną wszystkie formalności. Widziałem dzisiaj ciało taty ostatni raz w kaplicy przed kremacją. Leżał, miał taką piekną twarz. Ostatni raz mogliśmy sobie na nią popatrzeć. Potem w kilka osób które były z nami poszliśmy do restauracji i zjedliśmy obiad. Porozmawialiśmy o naszym wspólnym życiu, o tacie i jakim był człowiekiem. Teraz ojciec jest już spokojny, nie czuje cierpienia. Nie wiem co jest po drugiej stronie ale jestem pewien że trafił prosto w najlepsze miejsce tam gdzie trafiają najlepsi ludzie. Jest ulga, nie męczy już natrętna myśl jak jeszcze mogę pomóc. Ja już śmierci się nie boję, jak przeżyje swoje życie, odchowam dzieci i zasłużę, przyjdzie na mnie czas to tata już będzie na mnie czekał i razem pójdziemy w miejsce gdzie dobrzy ludzie trafiają gdy umrą. 

Gwiazdor1piorunów

Trzymaj się. Z doświadczenia wiem, że 2 pierwsze miesiące po śmierci rodzica są najtrudniejsze. Cały czas ma się wrażenie, że są w domu, że się przyjdzie, wypije herbatę i porozmawia co się zmieniło.
Niestety wiem też, że nie będziecie czuli spokoju, a obecny brak traumy, tęsknoty czy strachu jest tylko chwilowy. Jeśli nie dla Ciebie, to dla Twojej mamy. Powinniście dużo o tym rozmawiać; co się wydarzyło, jak było wcześniej, jak jest teraz.
Trzymaj się i uściskaj mamę.
Moje najszczersze kondolencje.

Osobistość1piorunów

@DexterFromLab Trudne przeżycie, czasem się zastanawiam jak to będzie, gdy moja Mama odejdzie (niedawno świętowała 80-tkę), żałoba jest konieczna, ale dobrze patrzyć na to pozytywnie, spędziłeś z Nim czas, ostatnie chwile, nie odchodził sam. Jeszcze raz kondolencje.

Pokaż więcej komentarzy (17)