Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#diriposta

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

14piorunów

Dzień dobry się z Państwem,
Serce rośnie, jak tak patrzę jak się Państwo ożywiliście. Jakbym wiedział, że wystarczy tupnąć nóżką, to nóżką tą tupnąłbym zdecydowanie wcześniej. Chociaż w moim wieku tupać nóżką jest niebezpiecznie. O czym traktuje poniższy sonet.

O zgubnych skutkach tupania nóżką

Pan Fonfi się bardzo tym przejął,
Że chyba poeci rdzewieją,
No bo wciąż tylko ktoś ubolewa,
Że niby chciałby - lecz rady nie da.

A już najbardziej fakt ten przeżywał,
Że tu w sonetach, sonetów ubywa,
Przez co myśl w myślach taką wciąż mielił:
Co by tu zrobić, by zechcieć chcieli?

Więc zaraz w tonie na pozór miłym,
Nóżką jął tupać z całej swej siły,
I siedem sonetów zarządził - despota.

Teraz społeczność w kawiarni się miota,
Łącząc wysiłki we wspólnej niedoli,
A jego - nóżka od tupnięcia boli...

PS. Jeśli dobrze liczę, a zazwyczaj liczę dobrze, to brakuje nam już tylko jednego poety do kompletu. Ale proszę się na kolegów nie oglądać - im więcej tym lepiej!

Gruba ryba1piorunów

Ech. Ten tytuł to chyba jakiś znak od kolegi Imperatora, bo wyszperałem sobie przypadkiem taki konkurs i jak w konkursach raczej raczej nie biorę udziału, tak w tym mam zamiar wziąć, bo pomysł wydał mi się świetny i świetnie mi się pisało. Może i kolega zatem skorzysta? - że tak zapytam zmniejszając swoje potencjalne szanse na wygraną. 😉

„Tukanie, co dalej...” – weź udział w konkursie literackimMiejska Biblioteka Publiczna im. Gustawa Daniłowskiego w Sosnowcu to mieszcząca się w centrum miasta nowoczesna Zagłębiowska Mediateka (uruchomiona po remoncie w czerwcu 2018) oraz sieć 18 prężnie działających filii, z których każda jest aktywnym centrum kulturalnym swojej dzielnicy. Na co dzień zapewniamy mieszkańcom Sosnowca i okolic bezpłatny dostęp do bogatych, stale uzupełnianych zbiorów (książki, audiobooki, e-booki, gry planszowe i elektroniczne, winyle itp.), rzetelnych informacji i popularnych wydarzeń kulturalnych (spotkania autorskie, projekcje filmowe, koncerty, warsztaty, wystawy itp.).Biblioteka
Pokaż więcej komentarzy (18)

Mistrz

w Kawiarnia "Za Firewallem"

24piorunów

Mam ostatnio smaka na ryby

Czasami chciałabym być ukleją
Co nie przejmuje się, że wichry wieją
Że walają w kniei stare drzewa
A gałęzie giną w suchych kostrzewach

I nie narzeka na ceny paliwa
Nie martwi się, że złe będą żniwa
Że trzeba wystrzegać się podłych złodziei
Nic z tego nie rusza małej uklei

Jak ryba bez zmartwień bym sobie żyła
Bez ocen innych ryb, że chuda, otyła
Że czoło me marszczy wieczna sromota
Bo nie inwestuję w lokaty i złota

Tymczasem z talerza zerka seriola
Skończyła się strasznie jej rybia rola
Bo dała się złowić na haczyk nęcący
Robakiem smaczniejszy los obiecujący

PS. A sonet powstał w odpowiedzi @splash545 — może dziebko stoicki nawet wyszedł 😉

Gruba ryba6piorunów

Koleżanka ma jakiś pociąg do ryb, tak mi się wydaje. Nie naoglądałaś się w młodości za dużo Małej Syrenki może?

Lider6piorunów

@Wrzoo faktycznie dosyć stoicki. 😉 A oprócz tego bardzo mi się podoba, że jego bohaterem jest taka mało poetycka ukleja. Prawdopodobnie to pierwszy wiersz o uklei w historii! 😁

Pokaż więcej komentarzy (7)

Osobistość

w Kawiarnia "Za Firewallem"

13piorunów

Uszanowanie Kawiarenkowicze :smiley:

Ktoś mnie namówił więc taki oto sonecik przy śniadaniu powstał, tematyka wiadoma i przebieg wydarzeń również 😉

_Czarna polewka_

Grube smoluchy siedzą i chleją
burdne paluchy do szklanic się kleją
bekać im teraz się głośno zachciewa
taka małpiaków zyciowa potrzeba

lecz tuż za winklem ich los się ukrywa
ostrze się samo ku nim wyrywa
tak chce uwolnić świat od tych złodziei
pierwszy już leży w krwi własnej brei

drugiemu też już godzina wybiła
nie będzie menda bezczelnie tak piła
kwiczy ze strachu jak ostatnia ciota
i nie dobiegł dalej niż do żywopłota

zdechnąć czym prędzej - to czarnych jest dola
i Najwyższego też taka jest wola
smoluchów trupy to widok kojący
lepszy niż kwiatek na łące kwitnący



Pokaż więcej komentarzy (5)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

33piorunów

Dzień dobry wieczór się z Państwem,
Sądząc po średniej wieku jaką udało mi się zaobserwować na ostatnim , to większość z Państwa może nie pamiętać czegoś takiego jak paczki z Ameryki. A ja, ze względu na swój wiek, jeszcze pamiętam. Jak przez mgłę, ale jednak. Pamiętam jakie to w domu było święto. Pamiętam słodycze. Pamiętam kosmetyki. Nawet pieluchy dla rodzeństwa i za duże ubrania... Dzisiaj, kiedy obserwuję w mediach, ale również za pośrednictwem przekazów bezpośrednich, co się dzieje za oceanem - tam, gdzie aktualnie żyje moje młodsze (choć już nie takie młode) rodzeństwo, w osobie mojego jedynego brata - nie sposób jest mi pozostać obojętnym. Dlatego biegnę pakować dary do pudła, a Państwa zostawiam z poniższym wytworem. W jakże ciekawych czasach przyszło nam żyć...

Przewrotność losu

W samolot wsiadł kiedyś mój brat do Ameryki,
Bo życie tam lepsze (tak mówią statystyki),
Urządził się szybko od ojczyzny daleko:
Ślub, praca, samochód, aż wreszcie - alleluja!
Zadzwonił z nowiną: "Zrobiłem z Ciebie wuja!"
Dom jeszcze nabył - za dolary, z hipoteką...

I żyli tak sobie spokojnie w tym domu,
Na suburbiach miasta, nie wadząc nikomu,
Korzystali z życia na wysokiej stopie,
I razem wciąż snuli plany wieloletnie,
W amercian dream'ie pławiąc się kompletnie.
A za oceanem - pożar w Europie...

Lecz zasiadł imć Donald w Białym Domu na tronie,
Sielanki znienacka zadekretował koniec,
Kraj doprowadzając do totalnej demolki,
Aż nagle na pólkach wszystko strasznie zdrożało.
Więc wyślę bratu - by mu się przeżyć udało,
Złotówki w kopercie, i jaj ze trzy worki...

Osobistość5piorunów

Paczki z Ameryki i paczki w kościołach tudzież talony na buty w szkołach też pamiętam. Zakładanie masek pgaz tzw. słoników w szkole podstawowej na PO i alarmy atomowe były częścią mojego dzieciństwa. Tak że ten...

Pokaż więcej komentarzy (9)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

11piorunów

Piątek, zatem czas podsumowania tygodnia poetyckich zmagań w kategorii .
Zgodnie z przedstwioną przeze mnie tydzień temu regułą, tę edycję wygrywa @George_Stark , którego sonet "Remis" zdobył w chwili liczenia 20 piorunów.

W tej edycji opublikowano, jeśli się nie mylę, a mylę się często, dwanaście sonetów, przy czym niezowodnie twórczo płodny @George_Stark napisał aż siedem.
Nie wiem, czy mogę przyznać nagrodę jury, czy nie, ale przyznam. Chciałbym wyróżnić @RogerThat za jego sonet
"Smutek miasta", ale jeszcze chyba bardziej za wstęp do tego sonetu. Smutne, piękne, prawdziwe.
Muszę się odnieść również do dyskusji, która wywiązała się między poetami @George_Stark a @fonfi . Nie będę wchodził w szczegóły, gdyż jako osoba starsza wiekiem (po czterdziestce) mam pewne kłopoty ze sprawnością intelektualną i trudno mi te wszystkie wzajemne odniesienia, prztyczki i kalumnie ogarnąć. Uważam jednak tego rodzaju dyskusje za twórcze i mobilizujące do pracy nad sobą.
W edycji tej wzięli udział również @Piechur z Sonetem szytym na miarę, który dotyczył krawiectwa oraz @splash545 z lotniczym Sonetem samolotowym.
Wszystkim bardzo dziękuję za piękne utwory liryczne. Bardzo przyjemnie się z wami rymuje.
Teraz czekamy na ruch @George_Stark i rymy na dziś!

Fanatyk4piorunów

Panu @George_Stark gratuluję zasłużonej, choć pewnie nie całkiem chcianej wygranej, a panu @adamszuba dziękujemy za doprowadzenie do szczęśliwego końca LXIX edycji (numerek dla Georga, żeby nie musiał liczyć :stuck_out_tongue_winking_eye:)

Pokaż więcej komentarzy (12)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

11piorunów

Siema,
na utwór _di proposta_ w bitwie . Miałem ten pomysł w głowie już od dłuższego czasu, a inspiracją do napisania była moja babcia, która całe życie zajmowała się krawiectwem (ile ja miałem od niej koszul i piżamek!), a także miała duże zamiłowanie do poezji - cały czas jest w stanie recytować Pana Tadeusza, Tuwima oraz inne utwory, a na każde urodziny czy inne święta przygotowuje nam okolicznościowe wierszyki. Wiem, że ma też zeszyt z własną, bardziej poważną twórczością, ale niechętnie go pokazuje, bo chyba uważa, że nie jest to coś wartego uwagi. Mam nadzieję, że zgodzi się upublicznić tutaj kilka ze swoich wierszy :slightly_smiling_face:

----------

Sonet szyty na miarę

Nie straszne jej są wyzwania trudne,
wszak słowa ważne są tak jak czyny:
z zapałem siada do swej maszyny
i tworzy formy iście przecudne.

Tutaj skróci wers jedyny,
by wszystko było ładne i schludne,
i łatwym czyni zajęcie żmudne
sylaby wszywając do wiersza tkaniny.

Szyje wytrwale myślą swawolną,
rymem haftuje dłonią swą zdolną,
z wysiłku twarz jej zdobią wypieki.

Lecz już powstaje w całym ferworze,
dobrym humorze oraz uporze,
wierszyk na miarę, zgrabny i lekki.

----------

Różna , choć głównie , w kawiarence 🔥:bricks::coffee:

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

20piorunów

Dzień dobry się z Państwem,
Oburzyłem się. Oburzyłem się już wczoraj po przeczytaniu jeremiady pana @George_Stark na temat wieku. Postanowiłem jednak to swoje oburzenie na chwilę odłożyć, żeby zobaczyć czy mi po przejdzie. No nie przeszło. Dlatego w drodze powrotnej napisałem ripostę, którą chciałem jeszcze wczoraj opublikować ale... zasnąłem. Co dowodzić może niestety, że pan @George_Stark miał trochę racji pisząc to co napisał na temat czterdziestolatków. Niemniej, oburzony jakby troszkę mniej, poniższym utworem (diriposta podwójna, bo w i do kolegi poety) wyrażam swój protest w kwestii stygmatyzacji osób w wieku 40+.

Nie ma szacunku dla starszych…

Z kosiarką spędziwszy swe przedpołudnie,
Siadłem przy stole, ze zmęczenia siny, 
Hejto włączyłem by przejrzeć nowiny.
Patrzę - a cóż to za rymy paskudne?!

Oczom nie wierzę - To jakieś są kpiny!
Że niby czterdziestka to popołudnie?!
Że ja skamieliną?! No wprost przecudnie!
Mnie, proszę Pana, brak nawet łysiny!

Od wysiłku wargę wysunąwszy dolną,
Nad ripostą dumam: ciętą, a swawolną.
Aż na policzkach dostałem wypieków!

Wymyślić mi pomóż, zaklinam cię Boże,
Kąśliwy wers taki, co w pięty pójść może...
Mam: Zetrzyj spod wąsów - nygusie - mleko!

Gruba ryba3piorunów

Lider

w Kawiarnia "Za Firewallem"

24piorunów

Wygrać nie wygram, ale sobie chociaż coś napiszę 😉

List napisany w przyszłość

Za kilka lat list odpakuję, jak słodką pralinę,‎ ‎
Z pełną ceremonią, nie zakłóci mi tego żaden pośpiech.‎ ‎
Pozbędę się ciebie koperto - strażniczko i łupino, ‎
Wzrok mój przez moment cię tylko muśnie. ‎ ‎

Bo kiedyś siąść i pisać mi się zachciało,‎ ‎
Zostawić samej sobie kilka słów, co wzruszy, ‎ ‎
Co przywoła dawne nadzieje, domknie przeszłość, ‎
Może coś na dnie serca, poruszy?‎ ‎

Może przypomni dawną w piętkę gonitwę?‎ ‎
W rachunku sumienia może na moment zniknę? ‎
Docenię, od czego, upływ czasu mnie wybawił. ‎

Docenię, sama samą siebie, swoją własną siłę,‎ ‎
Śmiech wykrzywi usta, zdziwienie uniesie brew,‎ ‎
Na myśl, że nie wiedziałam, jak się Los ze mną zabawi/ł. ‎

Pokaż więcej komentarzy (8)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

16piorunów

Dzień dobry wieczór się z Państwem,
Pod koniec poprzedniej edycji obiecałem ( o tutaj ) Pani @moll , że w kolejnej, którą poprowadzi napiszę coś smętnego. Danego słowa lubię dotrzymywać. Wprowadziwszy się zatem w nastrój ponury i mroczny, ryzykując całkowite się w nim zatracenie, dotarłem do wersów, których nie spodziewałem się w sobie znaleźć. Ale skoro dotarłem i znalazłem to się nimi teraz z Państwem podzielę.

Atrapa

Przez szare, gęste poczucie winy,
Które jak cichy nowotwór puchnie,
Patrzę, jak z życia ciekną godziny,
Z życia - co kruche jest niczym próchno...

W myślach jak smoła, bulgocze żałość,
Resztka nadziei się we mnie kruszy
Na to, że będzie się jeszcze dało
Połatać strzępy rozdartej duszy...

Szczęście grobowym całunem spowite,
Serce na milion części rozbite,
Mój świat - tęsknota ze smutkiem trawią…

Tę rozpacz, co we mnie bezgłośnie wyje,
Na twarzy, pustym grymasem kryje
śmiechu atrapa! W skrytości, krwawię…

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

14piorunów

Uśmiech dla karła

Był raz karzeł, który porwać chciał dziewczynę
By posiąść na własność jej przepiękny uśmiech
Podał jej jadem zaprawione wino
Upił ją, następnie poczekał aż uśnie

Zawlekł świadomości pozbawione ciało
Do najodleglejszej i najdzikszej głuszy
Pomyślał, że tam pójdzie na całość
Ukradnie jej uśmiech, pozbędzie się duszy

Po twarzy dziewczyny przeciągnął więc brzytwę
By uśmiech jej ukraść, już go brał, gdy wtem
Uśmiech gdzieś znikł, karzeł dziewczynę wykrwawił...

Oj głupi karle, co czekałeś tyle
By piękny uśmiech mieć chociaż na chwilę
Radości nie ukradniesz, choćbyś kogoś zabił!

To mój debiut, wybaczcie więc pewne braki formalne - wykorzystałem kilka słów z oryginału, ale stało się to spontanicznie i działałem pod wpływem natchnienia. Mam nadzieję, że kradzież słów z oryginału nie jest zakazana?
Opisany w oryginale motyw karła i dziewczyny bardzo mi się spodobał, postsnowiłem go więc wykorzystać.
Podoba mi się ta zabawa!

Fanatyk5piorunów

@adamszuba Szacun! - debiut z pier....ęciem. Ależ to piękne.

Aż się prosi żeby to zilustrować czarnobiałym zdjęciem przedstawiającym przyłapanego, zaskoczonego karła stojącego z brzytwą w lesie nad ciałem martwej dziewczyny. Coś jak na tym na szybko wygenerowanym obrazku, tylko AI uparcie mi twarz dziecka wrzuca... (╯°□°)╯︵ ┻━┻

Pokaż więcej komentarzy (25)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

14piorunów

Dzień dobry się z Państwem,
Parafrazując pewnego łysego mędrca z Dalekiego Zachodu, który rzekł "Jeśli jesteś wystarczająco odważny, to wszystko może być dildo" ja mógłbym powiedzieć "Jeśli jesteś wystarczająco uważny, to wszystko może być inspiracją". A Państwa wpisy na hejto okazują się nieprzebraną skarbnicą tejże. I tak, po chwilowej fascynacji sztuką podróżowania komunikacją miejską, uwagę moją przykuł "śmieszny piesek" o którym napisała tutaj Pani @UmytaPacha , która zresztą już nie po raz pierwszy motywuje mnie do grafomańskich wynurzeń.

Dlatego w ten czwartkowy poranek, niczym francuscy impresjoniści, pozwalam sobie namalować dla Państwa:

Pejzaż z łabędziem i dziewczyną

By ciężką schować głowę przed myśli natłokiem,
Na ławeczce usiadła, nad samym potokiem.
Nożkami wdzięcznie macha, ptaszki w dali liczy,
Oczęta krajobrazem cieszy malowniczym.

Wtem łabędź z nieba spłynął, znad wiejskiego sioła,
A skrzydła mu się bielą niczym u anioła,
Aż rąk nie może dziewczę opanować drżenia,
Przez Ledy z Zeusem mityczne skojarzenia.

Wyciągnął długą szyję, wyprężył figurę,
Wyszarpniętym spod skrzydła podzielił się piórem,
I spojrzał takim wzrokiem... jakby ciut żałosnym?
W którym dało się dostrzec łaknienie bezgłośne.

Lecz odleciał niestety, głodny w stronę nieba,
Bo strachem zdjęte dziewczę poskąpiło chleba...

PS. Tak, wiem, że nie karmi się ptaków chlebem. Ale mam "licentia poetica" i nie zawahałem się jej użyć! :stuck_out_tongue_winking_eye:

Pokaż więcej komentarzy (9)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

19piorunów

Dzień dobry się z Państwem,
Bardzo mnie pan @sireplama wczoraj zainspirował swoimi cierpieniami związanymi podróżowaniem komunikacją miejską . Państwo może nie wiedzą, bo może nie jeździcie komunikacją na co dzień, ale ja wiem, bo jeżdżę, że wybór miejsca w autobusie, tramwaju czy nawet w metrze to nie jest prosta sprawa. To wymaga dokładnej analizy. Co więcej, wybór ten należy dostosować do pory dnia, liczby współpasażerów, a nawet pory roku (z powodu wysokości słońca nad horyzontem).

Dlatego, pełen zrozumienia dla kolegi Plamy, łączę się z nim w tej codziennej walce z przeciwnościami komunikacyjnymi w poniższym utworze w zabawie .

Sztuka podróżowania komunikacją wielkomiejską

Gehennę zaczynam na końcowym pod blokiem,
Przez drzwi autobusu przecisnąwszy się bokiem,
I chociaż laikom to nie robi różnicy,
To u mnie - z obłędem wybór miejsca graniczy.

Bo choć jest dostępnych mnóstwo siedzeń dokoła,
Niewiele z nich jednak zadowolić mnie zdoła:
-- pod klimą zbyt duża jest szansa przeziębienia
-- znów bliskość grzejnika to gwarancja pocenia

-- przy drzwiach niechybnie, kogoś swym zwabię urokiem
-- by dalej gdzieś usiąść, przyjdzie walczyć mi z tłokiem
-- blask słońca przy oknie przeszkadza bezlitośnie
-- a miejsca przy przegubie - mało, przy mym wzroście

Wtem mam! Znalazłem! Fotel - niczym skrawek nieba!
Psia krew! Akurat kiedy wysiadać już trzeba...

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Kawiarnia "Za Firewallem"

22piorunów

Znowu dumam nad sensu brakiem...
Ile prościej być głupcem albo cwaniakiem!
Nie skalać myślą nad sensem swych licy, (albo jak kto woli - obliczy)
Nie zaglądać w otchłań - do tej ciemnicy...

Lecz "prawda" objawia się całkiem goła,
Nie przypomina sielskiego sioła...
Gdzie szukać mam swego odkupienia,
Gdy wali się Niebo, a pali się ziemia?

Czy życie zostaje już tylko Piekłem?
Co robić mam? Po ludzku, nie wiem.

W umyśle, sercu, walczą dwa głosy,
Krzyczy ten smutny, szepcze radosny.

A nad głowami wiatr porusza drzewa;
I mnie też w końcu pochłonie gleba.

GURU4piorunów
Znów dumam nad sensu brakiem...
Lepiej bawić się... mazakiem.

Nie kalać myślą swych licy,
Lecz je wtykać między cycy.

(dzięki za pobudkę osobo z grupy rodziców pisząca o 2 w nocy)

Pokaż więcej komentarzy (36)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

12piorunów

Piątek, piąteczek, piątunio, wiosna za oknem, słoneczko świeci, zaraz podsumowanie kolejnej edycji , święta, wakacje, 1 listopada i kolejny rok na karku...

Ale nie ma co się za bardzo rozczulać - trzeba sonet wrzucić, żeby @George_Stark miał co podsumowywać. Rymy tym razem się panu organizatorowi wylosowały dość trudne, ale korzystając z faktu, że życie samo pisze scenariusze to po lekkim sparingu lewej półkuli z prawą, dzielę się z Państwem poniższym wytworem, z życia właśnie wziętym:

Chciałaby dusza do raju (albo na rower)

Słoneczkiem ciepłym dzień nowy już wstał,
Promykiem pieszcząc Fonfiego co spał,
I nawet odpuścił na chwilę mróz -
Ile na rower trzeba zabrać bluz?

Pogodzie w marcu konsekwencji jest brak,
Bo rankiem w gaciach wciąż marznie ptak,
A popołudniem, gdy coraz dłuższy cień,
Chlupot potu słychać co leje się zeń.

Lecz mimo wszystko to piękny jest czas, 
Przedwiośniem się budzi energia w nas,
By snu zimowego resztki z nas strząść.

I szkoda tylko, że zakazał mi wsiąść
Na rower, lekarz, co założył mi szew,
Więc zamiast potu - zalewa mnie krew!

Gruba ryba2piorunów

Wierszyk piękny, a i dziękuję za udział, bo już miałem pisać podsumowanie i sam sobie przyznać zwycięstwo, zastanawiając się przy okazji czy nie zapytać szanownego gremium w sprawie zakończenia tej zabawy, bo powodzenie jej zdaje się dogorywać.

No ale mam strasznego lenia dziś, więc jeszcze się za podsumowanie, nawet to jednowierszowe nie zabrałem. 😉

Fanatyk3piorunów

@George_Stark Wiosną się wszyscy zachłysnęli i leniuszek się włączył. Zaraz kwiatki zaczną kwitnąć, pączki zaczną pączkować? pącznieć? :thinking_face: ptaszki zaczną pitupilać - to będzie o czym pisać! Jak bym się jeszcze tak łatwo nie poddawał.

Gruba ryba2piorunów

@fonfi I to jest właśnie głos na który liczyłem! Nie chcąc jednak wyjść na tyrana miałem zamiar zapytać zanim oznajmię publicznie podjętą wcześniej decyzję. 😉

Fanatyk2piorunów

@George_Stark No i nie zapominajmy, że kra i śryż zaraz Wisłą do końca spłyną i będzie można spokojnie kolejne zwłoki spławiać z Grudziądza w kierunku morza...

Gruba ryba2piorunów

@fonfi O ile Wisła do tego czasu nie wyschnie. Być może zwłoki działają jak gąbka i stąd to zagrożenie suszą? Ech, trzeba będzie podjąć kolejne badania, w dziedzinie hydrologii tym razem. :confused:

Pokaż więcej komentarzy (11)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

17piorunów

Dzień dobry się z Państwiem,
Zbliżamy się do końca kolejnej edycji a jak na razie tylko pan @George_Stark był łaskaw wziąć w niej udział. Czterokrotnie... Nie godzi się zostawiać go samego ze sobą, bo cóż by to była za rywalizacja? W związku z powyższym dołączam z poniższym utworem . A że dzisiaj tłusty czwartek (może ktoś zapomniał), to będzie tematycznie.

Tłustoczwartkowe rozterki wsobne

Spokojnie biorę oddech głęboki,
Chociaż smakowe już kubki swędzą,
Wytrwale tłamszę myśli co pędzą,
W impulsywnego obżarstwa mroki.

Niczym ocean szklisty, szeroki,
Jestem spokoju spiżową twierdzą,
I na podstępnych, co w głowie siedzą,
Nieczuły będę chochlików uroki!

Lecz grzechem ciężkim jest dzisiaj pościć,
Niech pączki na pokuszenie mnie wodzą!
Czy od dziesięciu dostanę mdłości?
Czy trzy już może mój głód złagodzą?

Lecz gdy bój wsobny toczyłem żarliwy -
Został ostatni, ten jeden - wstydliwy...

Fanatyk3piorunów

Dziś się zorientowałem, że czwartek już i myślałem o czymś, ale w takiej sytuacji, to ryzyko wygranej robi się trochę duże xd

Gruba ryba1piorunów

@RogerThat Kurde, ja dzisiaj jak zobaczyłem że jest nowy wpis w społeczności to się przestraszyłem, że to już piątek i wygrałem. Dopiero po chwili do mnie dotarło, że to nie @fonfi organizuje. Ulgę poczułem, nie powiem, ale napięcie pozostało.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Mistrz

w Kawiarnia "Za Firewallem"

15piorunów

Solą chodników proszę nie sypać, bo pieski szczypie w łapki

Rzucam pod nowej siebie podwaliny
Choć kroki dalej ostrożnie stawiane
Omijając sidła, kroczę w nieznane
Z plastycznej, lecz miękkiej ulepiona gliny

Nim wezwą do nieba anielskie chorały
A lico okryje się kiru chmurą
Oddzielę przeszłość wyraźną cezurą
By nie dotknąć nawet żywotem banału

Wycisnę życie jak praskę z czosnkiem
I zadeklaruję formalnym wnioskiem
że oto, drodzy panowie i panie:

Oto jest moje najnowsze wydanie
Ze słońca i mrozu, z utworów jazzowych,
I sypanych solą chodników lutowych

Gruba ryba4piorunów

Ten wers: Z plastycznej, lecz miękkiej ulepiona gliny przypomniał mi zdanie, które miał w zwyczaju wygłaszać pan doktor prowadzący nasze laboratoria z materiałoznawstwa (bo ja, wbrew pozorom, posiadam solidne wykształcenie techniczne - cytując pana Poniedzielskiego), a zdanie to brzmiało tak: no i mówią, że jest twardy jak stal, choć stal akurat w technice zalicza się do materiałów miękkich.

A te ostatnie trzy wersy są takie cudne! Chciałbym takie obrazki umieć tworzyć. Będzie trzeba poćwiczyć. 😉

Gruba ryba1piorunów

@Wrzoo

No bo tak działa fizyka. Materiały miękkie są plastyczne i właśnie dlatego dają się łatwo kształtować za pomocą sił (pomijam sprężynowanie). Tak jak plastelina, albo stal właśnie, stąd stali używa się w kowalstwie, bo jest to - uwaga!: materiał kowalny, a żeliwa kuć się nie da, więc jest niekowalne.

Jeśli coś jest twarde, to automatycznie jest kruche. Mnie też się to nie podoba, no ale tak działa świat i nie ma co się na to obrażać. 😉

To pisałem ja, mgr inż. Dżordż Stark. W razie czego dyplom do wglądu. 😉

Mistrz1piorunów

@George_Stark na kolejnym hejtopiwie będę Cię musiała wypytać o Twoje młodzieńcze lata, bo Twoje opowieści brzmią jak opowieści ojców, znienacka odkrywających jakieś sekrety ze swojej przeszłości. :grinning:
Ja żyłam w świętym przekonaniu, że kończyłeś polonistykę lub zbliżone studia językowo-dziennikarsko-społeczne. A tu zonk.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

12piorunów

Newton nieswoich czasów

Kiedyś się obudziłem w czas zupełnie inny
Patrzę po kieszeniach - zapalniczki niewyczuwane
Patrzę po ulicach - błotem zarzygane
Patrzę po mordach - same zrzednięte miny

Się okazało, że wpadłem w sam środek kanału
Średniowiecze stało się moją nową naturą
Same zgarbione gnomy, więc ja moją posturą
Wydawałem się czymś przeciwnym do banału

Zebrali się wokół mojej osoby boskiej
Poczekałem na wszystkie, by żadne nie było zazdrosne
Poczekałem na wszystkie - niech mają małe dranie!

I pytają się mnie: skąd macie prąd panie?
Ale się wkurzyłem na głupków twardogłowych
Ale kurde, sam nie wiem, więc żodyn się nie dowie

Poeto, godności - pamiętaj o społeczności!

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

13piorunów

Erotyczna patelnia

Kiedyś za swoich czasów dziecinnych
Gdy pagórki były białym prochem zawiane
A gumy kulki na kreskę w sklepie brane
Zdarzył się u babci zajazd rodzinny

Była tam ciotka, że wyszły mi gały
Tak bardzo rządziła swoją posturą
Podobno taka była już przed maturą
Co starsi to mogli dostać zawału.

Jeden nawet skończył w szpitalu na Borowskiej
Wujek, co powiedział trochę zbyt donośnie
Że ma z ciotką ochotę na grzybobranie

"jak ci dam amory, durny baranie"
Żona go przywiodła do zmysłów zdrowych
Gdy mu patelnią przeszła po głowie.

Poeto, godności - pamiętaj o społeczności.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

16piorunów

Dzieńdobrywieczór się z Państwem,
Już od poniedziałku, kiedy to nasza @UmytaPacha znalazła się, wrzucając beztrosko zdjęcie patyka, chodził mi po głowie komentarz do całej tej sytuacji. A skoro na zewnątrz aura nie sprzyja jeździe do pracy rowerem i moja uwaga, zazwyczaj całkowicie skupiona (w celu przeżycia) na innych uczestnikach ruchu, nie za bardzo ma co ze sobą zrobić, to postanowiłem spożytkować ją (tę uwagę) oraz czas spędzony w komunikacji miejskiej by ubrać komentarz w postać sonetu w zabawie .
Miłej lektury.

Lament spod Pachy

Wielkieś nam uczyniła pustki w trakcie zimy,
Swym zniknieniem Pacho, co enigmą owiane,
Tęsknotę obudziło za tchnieniem różanem,
I majonezu smakiem co z niego wciąż drwimy.

Poruszonych duszyczek hejto-portal cały,
Z nieobecności Twojej zmaga się torturą:
Czy owczą zniknęłaś tłamszona cenzurą?
Czy kruki i wrony Cię w lesie rozdziobały?

Duchacza gorącym przypiekamy woskiem,
(że winien zamętu krążyły pogłoski)
Lecz jemu w głowie tylko piórem pisanie.

Więc kiedy z nowego tygodnia nastaniem,
Pytasz beztrosko: "Fajny patyk, panowie?"
To powiedz - kurde - co mamy myśleć sobie?!

GURU5piorunów

Komentarz usunięty

Fanatyk3piorunów

@UmytaPacha No i wyszło, że jestem nieczułym gburem. Nie gniewaj, się, żadnego wścibstwa - tylko szczera troska. Słowo harcerza! (づ•﹏•)づ

Pokaż więcej komentarzy (8)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

17piorunów

Dzieńdobry się z Państwem,
Jakaś myśl natrętna nie dawała mi zasnąć. A jak już dała mi zasnąć to przerodziła się w koszmary. Dlatego też, zaraz jak się obudziłem musiałem ją wyrzucić z głowy na papier. A konkretnie do excela.
Dla wszystkich z Państwa, którzy dzisiaj zabiorą swoje Walentynki na kawę z deserem, albo może nawet na romantyczny obiad zakończony słodkim łakociem, taka przestroga:

Abominacja
(czyli krótka historia rozpadu związku)

Zerwałem się z krzesła, usta zakrywam,
Do toalety w te pędy pomykam,
Bo rzecz to niezmiernie jest obrzydliwa,
Rodzynek znaleźć w kawałku sernika.

Kobieto, puchu, istoto złośliwa,
Zobacz! Już pełen się sedes zatyka,
A sernik torsjami się wciąż wyrywa,
I dreszcze mną trzęsą - niczym osika.

Ty zdaje się nie masz za grosz sumienia,
Jeżeli tak całkiem, bez wstydu cienia,
Rodzynkiem bezcześcisz z sera łakocie.

Wysoki Sądzie! Choć nie chcę - to muszę,
Bo u mężczyzny do serca przez brzuszek:
Z powodu rodzynka - o rozwód wnoszę!

[#nasonety](https://www.hejto.pl/tag/nasonety) [#diriposta](https://www.hejto.pl/tag/diriposta) [#zafirewallem](https://www.hejto.pl/tag/zafirewallem)

Gruba ryba3piorunów

No, panie @fonfi ,tego siania nienawiści to nawet nie skomentuję. Skomentuję za to wspaniałe słowa kolegi @splash545: jak już będę wielkim, sławnym i bogatym poetą, to otworzę własne wydawnictwo tylko po to, żeby wydać te Twoje Rozmyślania: dwójeczka. Pod warunkiem, że się tą myślą powyższą ta książka będzie zaczynać.

Pokaż więcej komentarzy (10)