festiwal_otwartego_parasolaLider
96piorunówstandardowo - najważniejsze, że lewactwo d⁎⁎a piecze, dobra robota panie prezydencie

@festiwal_otwartego_parasola przecież oni mają w większości wywalone na te mecze. Grunt, to walić wódę na trybunie (tak można wnosić wódkę mimo, że ochrona sprawdza), na⁎⁎⁎ać się po meczu i/lub dać białe do nosa. Drzeć japę i tak, to jest podstawa, żeby tych mitycznych lewaków było słychać jak jęczą.
@WatluszPierwszy Widać, że nigdy w życiu na żadnym meczu nie byłeś XD
@WatluszPierwszy zapomniałeś o tym, że jeszcze trzeba spuścić wpierdol jakiejś losowej osobie na ulicy, bo po prostu przechodziła, krzywo się popatrzyła albo co gorsza nie kibicuje nikomu
@festiwal_otwartego_parasola nie, nie wpierdol spuszczamy tylko tym jebanym Ukraińcom.
@Lopez_ ponad 30 lat chodzę na mecze 😉 Od B klasy do Ekstraklasy.
A wódkę w skarpecie na derby Warszawy sam wnosiłem.
Żeby było jasne, nie mówię o wszystkich kibicach. Mówię o jednej konkretnej grupie.
@WatluszPierwszy pełna zgoda, zapomniałem o "zaciąganiu po ukraińsku" jako ostatnio jeden z ryzykowniejszych powodów wpierdolu
@WatluszPierwszy Ja chodziłem trochę lat, jeździłem na wyjazdy w nieco mniejszej ekipie (czyli młyn po 150-500 osób, wyjazdy po 100-250 osób) i naprawdę podziwiam fanatyzm wielu chłopaków działających przy klubie. Zdecydowana większość też tej "ekipy sportowej", czyli ludzi do prania się, to też były osoby żyjące klubem. Niekiedy nawet wcale nie jakieś matoły, a ludzie bardzo zaradni życiowo, ale z niedoborem adrenaliny. Ja sam mam ADHD, kocham intensywne życie, mam dobrą pracę zdalną, ale wiem że by mnie ciągnęło do tego też :smiley:Do tego lata trenowałem sporty walki, ale akurat nigdy się w cięższy klimat nie chciałem zagłębiać z kilku powodów prywatnych.



















