>Możesz mi napisać jakie benefity kobiety mają z bycia kobietami?
@GtotheG Na początek - to nie licytacja ani kłótnia - ok ? Znaczy będzie tak brzmieć,ale postaraj się zrozumieć a nie kłócić.Odpowiedź brzmi:
Takie,że nikt od kobiet nie oczekuje tyle (dyskryminacja ? tak,ale i ma to dobre strony o czym dalej), a w razie czego zawsze możesz powiedzieć jako kobieta,że jesteś dyskryminowana w stosunku do faceta.
Narzekasz na patriarchalne złe społeczeństwo w ramach którego faceci są uprzywilejowani ? Ci uprzywilejowani faceci w ramach tego patriarchalnego modelu powinni jeśli założą rodzinę zapewnić kobiecie i dzieciom wszystko co potrzebne - a nawet więcej. Pisałaś gdzieś indziej,że kobieta która przed wynalezieniem antykoncepcji zaszła w ciażę z niewłaściwym facetem była na skraju śmierci i biedy ? No więc facet jak jest w związku to odpowiedzialność za siebie i kilka innych osób musi taką właśnie sytuację nieść na plecach. A jak/gdy tego akurat nie robi,to uwaga - będą mu sugerować "ty nie jesteś dojrzałym facetem"/"jesteś niepełnowartościowy" , w najlepszym razie "dziwny". Tak że ten system jest może opłacalny dla facetów będących aktualnie singlami nie poczuwającymi się do odpowiedzialności.tyle.
>Jak facet użala się jak pizda nad sobą, albo coś robi źle - to usłyszy co najwyżej, że się nie nadaje do roboty on, jak tak samo zrobi kobieta to uslyszy "to przez to, że jesteś kobietą".
I to (sugestia,że po prostu ktoś ocenia cię przez pryzmat płci dyskryminując) jest niby gorsza odpowiedź niż to,że się nie nadajesz ? Serio. To patrz dalej:
>Wartość kobiety mierzy się wg tego czy ma faceta czy nie
A wartość faceta mierzona jest wg jego zaradności (zdolności zapewnienia środków potencjalnej rodzinie). A teraz patrz na odpowiedź do poprzedniego cytatu. Co tam widzisz ? Co to oznacza w tym kontekście ?
To oznacza,że jak kobieta sobie nie radzi,to dostaje komunikat "twoja płeć jest jaka jest,jesteś na to za słaba po co się tu pchałaś".A facet dostaje: "jesteś nikim/jesteś śmieciem/jesteś bezwartościowy". No super /s
>Jak facet użala się jak pizda nad sobą
Zauważ,że "pizda" to bardzo wulgarne określenie na kobietę,a cała twoja (nie całkiem twoja - raczej stereotypowa) wypowiedź sprowadza się do tego,że facetowi nie wolno "użalać się nad sobą" _jak kobieta_ - czyli kobicie wolno,facetowi już absolutnie nie wolno.
>Wartość kobiety mierzy się wg tego czy ma faceta czy nie
Ale facet który sam długo to albo uchodzi za nieudacznika,albo za homoseksualistę albo za jakiegoś chorego psychicznie jeśli nie jest cholernie bogaty. W najlepszym wypadku za mega niedojrzałego typa.
>Już pominę rzeczy jak okres co miesiąc przez 20 lat, albo porody - to są koszmarne rzeczy, życie w bólu dla wielu kobiet, mężczyźni tego nie doświadczają.
Oczywiście że tak. I to o was kobietach mówią "słaba płeć", tymczasem wy kobiety udowadniacie przeżywając to regularnie że jesteście cholernie silne (i niemal nikt wam tego drogie panie nie mówi bo to jest nasze męskie wrażliwe ego ot co !) .Psychicznie nie fizycznie po prostu zmiatacie nas facetów w przedbiegu. Facet który chodzi i pracuje z otwartą raną to "macho" ? Phi,kobiety chodzą i pracują krwawiąc i znosząc ból co miesiąc.
Tylko w powyższym jest taki mały problem - to od nas facetów oczekuje się większej odporności psychicznej pomimo tego,że pod względem psychiki i odporności na ból nie jesteśmy lepsi od was kobiet.
Gdyby się licytować - a pisałem,że to nie jest licytacja - to z całych tych rzeczy wam kobietom zostaje tylko strach przed gwałtem na imprezie.
PS:
>chyba sam mi pisałeś komentarze w tym stylu? Że jakbym była xyz to bym miała faceta, a nie mam ponieważ coś ze mną nie tak
Przepraszam za przypuszczalne odczucia.Ale podtrzymuję. I do facetów - w tym mnie - faktycznie ta "nienormalność" się też tyczy. Niestety. Bo kto powiedział,że część z tych negatywnych stereotypów społecznych o obu płciach nie jest prawdziwa ?
Nie wiem jak to się wyświetla więc rzucam tagiem #przegryw