Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#windows

Autorytet

w Hydepark

2piorunów

Warto się przenosić na windows 11?
Będę robił reinstall windowsa i się zastanawiałem, ale ogólnie mało widzę pozytywów. Jedyne co znajduje w google to jakiś marketingowy bełkot i wiecznie naprawiane problemy z wydajnością procesorów AMD i ostatnio też jakieś duże problemy po aktualizacji ludzie mieli.
Z nowych funkcji to widzę jedynie zmieniony pasek start i jakieś pulpity wirtualne. Mało zachęcające.

Może ktoś używa i jest w stanie pomóc w decyzji

Fenomen0piorunów

@wewerwe-sdfsdfsdf Na nowym kompie mam W11, na starym kompie nie pozwolili mi zainstalować W11, więc mam W10, a w robocie na laptopie też mam W10.
Preferuję W10, ale W11 jest podobny, tylko trudniej znaleźć to co się szuka. Brakuje mi też tego, że w W10 klikałem klawisz Windows pisałem F: i przechodziło mi na dysk F, a na W11 to może mi co najwyżej Firefoxa otworzyć, albo w bingu poszukać.

Pokaż więcej komentarzy (19)

Osobistość

w Hydepark

3piorunów

Ktoś kiedyś wspominał, że na starym laptopie wgrał jakąś wersję Linuxa i laptop dostał drugie życie. Ktoś coś co to za dystrybucja mogla być?

Pokaż więcej komentarzy (10)

Lider

w Cybersecurity

8piorunów

Czytnik linii papilarnych Microsoftu dla Windows XP

W 2004 roku Microsoft wypuścił czytnik linii papilarnych przeznaczony dla komputerów z systemem Windows XP. Jako produkt zabezpieczający wypadał kiepsko, ale mógł być całkiem przydatny, jeśli chciało się łatwo przełączać między kontami użytkowników na wspólnym komputerze. Zobaczmy więc, co potrafił!

Fanatyk

w Komputery

13piorunów

nikt nie czyni tyle dla popularyzacji linuksa na biurkach co microsoft 😉
https://www.youtube.com/watch?v=me7tCDPAlw4

Osobistość4piorunów

@radek-piotr-krasny Obejrzałem i nie polecam, gościu nie ma pojęcia o czym mówi xD. Nie chce mi się bawić w typowego użytkownika Linuxa ale tak na szybko:

* Dużo antycheatów działa już normalnie na Linuxie tylko twórcy gry muszą zaznaczyć checkboxa, że chcą pozwolić mu działać na Linuxie a nie każdy tak robi.
* Ziomek mówi, że podobało mu się klikanie w pulpit na SteamDecku z KDE dlatego postanawia za swoim pc zainstalować Ubuntu z Gnome xD.
* Pierdolenie o tym terminalu jaki to jest trudny kiedy od dawna do podstawowej pracy z systemem na takim Ubuntu nie musisz z niego wgl korzystać.
* Instalowanie aplikacji też totalnie bez sensu porównane, bo przecież większość distro od dawna ma już jakiś graficzny instalator aplikacji wraz ze sklepem i wcale nie musi klepać komend aby zainstalować to vlc z przykładu.

Pokaż więcej komentarzy (21)

Gruba ryba

w Hydepark

41piorunów

Jakiś czas temu udało mi się ponarzekać na cud techniki 11 i fałszywe dwulicowe okno logowania.
Jednak czekanie 30 sekund na "zalogowanie" po źle wypisanym haśle blednie przy tym, co odjebał mi w tym tygodniu MSTeams.

Generalnie strasznie tej aplikacji nie lubię, ale niestety muszę z niej korzystać w pracy. Nagminne jest zmienianie statusu (bądź nie aktualizowanie go), przechodzenie z d⁎⁎y w tryb offline, niewyświetlanie zdjęć jeżeli za szybko po wysłaniu zdjęcia napisze się wiadomość,
ale to też są tylko pierdoły.
Słowem drugiego wstępu:

Z racji mieszkania na zadupiu, możliwości internetu mam ograniczone: radiówka zrywająca sygnał co 20 sekund albo internet mobilny (bądź jak to czasem nazywają "domowy") z routerem na kartę sim i limitem danych.
Wybrałem opcję nr 2, internet z orange z limitem 200gb (nielimitowany w godzinach 0:00 - 6:00). Działał jak działał, generalnie bardzo słabo, ale względnie stabilnie, a przynajmniej nie zrywał połączenia i nawet dało się grać w jakieś gry online. Największym problem był limit danych, bo trzeba było dobrze planować co i kiedy pobierać. Od 2.5 roku nie zdarzyło mi się wykorzystać całego transferu, z reguły szło tak 50-150gb.
Ale ostatnie dwa tygodnie miałem straszne problemy z połączeniem. Gorsza jakość streamingu, wideokonferencji, strony wczytywały się zauważalnie wolniej, prędkość pobierania spadła. NIc specjalnie z tym nie robiłem, poza wkurzaniem się na dostawcę, liczyłem że to chwilowe problemy.
Aż tu nagle pewnego pięknego przedpołudnia, internet staje w miejscu, dosłownie - praktycznie żadna strona się nie otwiera, nawet rozmowa na teamsach się tnie. A na koncie orange widnieje info o wykorzystaniu całego transferu. WTF, dopiero trzy tygodnie temu rozpoczął się okres rozliczeniowy, jakim cudem w 3 tygodnie zużyłem cały transfer?
No i sprawdzam statystyki na koncie orange - przez ostatnie dwa tygodnie faktycznie poszło prawie 200gb, w godzinach pracy. A ja wyjątkowo ani nic dużego nie pobierałem, żadnych długich rozmów wideo nie prowadziłem- jakim kurde cudem?!
Tropem okazała się zakładka "wydajność" (czy tam "zużycie danych", już nie pamiętam) w menadżerze zadań. A tam na pierwszym miejscu króluje MS TEAMS który przez ostatnie 3 godziny zużył 6gb danych!

Zacząłem szperać w necie i na 99% znalazłem odpowiedź na pytanie co się odjaniepawliło:

Teamsy pobierały aktualizację -> próbowały ją zainstalować -> operacja zakończona niepowodzeniem z jakiegoś nieznanego powodu, nie miałem ani info o aktualizacji ani o jej niepowodzeniu -> pobrane dane były kasowane -> aktualizacja była pobierana na nowo
I tak w kółko. Przez 2 tygodnie. Tym sposobem na aktualizację teamsów poszło mi prawie 200gb transferu internetowego. DWIEŚCIE GIGABAJTÓW NA AKTUALIZACJĘ KTÓRA SIĘ NIE ZAINSTALOWAŁA
A dodatkowo zatykały mi połączenie internetowe, stąd spowolnienie działania w ostatnim czasie

J a p i e r d z i e l e X D

Jak ja tego gówna nie szanuję

A dokupienie transferu w Orange kosztuje 10 zł za 10gb
X
D

Przynajmniej plus jest taki, że dowiedziałem się że t mobile ma w ofercie nielimitowany internet. Godzinę później miałem już nowy router z anteną zewnętrzną i brakiem limitu danych. Prędkość 3x większa dzięki antenie i nigdy więcej (oby!) problemów ze spadkiem prędkości.

Nie zmienia to faktu że teamsy to jebane gówno którego powinni zakazać

Fanatyk4piorunów

@Oczk pracujesz online i wybrałeś ofertę z limitem danych? Opie, serio?? Ile trzeba dać za internet mobilny całkowicie bez limitu? 90 zł?

Pokaż więcej komentarzy (31)

Autorytet

w Technologia

3piorunów

Mam apkę Messengera na Win11 i ostatnio pojawia mi się komunikat o aktualizacji.
Ale jak klikam "aktualizuj" to przenosi mnie do Microsoft Store, gdzie nie da się jej zaktualizować :grinning:

MIEJSCE DLA LINUKSIARZY, ŻEBY POMSTOWAĆ NA WINDOWS:arrow_heading_down:

Pokaż więcej komentarzy (5)

Specjalista

w Komputery

8piorunów

Chłopowi się zachciało nowego lapka
Kupiony spoko notebook z Ryzen'em w fajnej cenie. Ale oczywiście, było za dobrze.

Wczoraj siedzę i kulturalnie z różową oglądamy serial, słyszę jakiś błąd, ale ignoruje, pewnie jakiś program czy coś. No program to miał się zacząć XD.

Komp nagle zrobił systemowego magika i wywalił się na ryj. Odłączyłem wszystko i włączyłem ponownie, działa. No to fajnie, nie? Nie, znowu się wy*ał. Było późno, to stwierdzam, że zrobię jutro. Następny dzień, wracam po zajęciach na 3 godzinne okienko z wydziału i próbuje naprawić gnoja.

Szukam po necie, nic. Udaje mi się znaleźć na stronie sklepu serwis. Dzwonie, mówię problem. Wychodzi na to, że komp może mieć jakąś wadę z dyskiem. Oprócz tego dowiedziałem się, że oficjalny support nic nie zrobi, bo komp bez systemu był normalnie sprzedawany, a tego zainstalował sprzedawca. Ogólnie nie ciekawie, ale to nie wszystko. Myślę, dobra trzeba odzyskać dane. Na całe szczęście są one też na pendrivie, ale pendrive po perypetiach z Linux'em to go nie wykryje Windows bez formatu.

No to jazda, instaluje za pomocą kompa różowej Ubuntu i podłączam do kompa, nagle Windows odżywa, ale oczyścicie klucza odzyskiwania nie przyjmie mimo, że wszystko się zgadza. Odpalam Ubuntu i teraz przerzucam dane na dysk Google i Mega, bo cebula jestem.

I na cj mi był znowu ten Windows, zachciało się grać w gierki i pokorzystać z jakiś fajnych programów tylko na niego.

GURU9piorunów

@Szkieletor chaos w tym wpisie jak cholera, a konkretów prawie żadnych. W Windowsie naprawa rozpoczyna się od tego, o czym wspomniał @entropy_ i zamiast brać się za odzyskiwanie, lepiej sprawdzić, który program wysypuje system.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Autorytet

w Hydepark

7piorunów

Linuxiarze hejto mam pytanie.

Mam laptopa który leży w szafie i zbiera kurz ale rodzice mają jeszcze starszego strucla i wpadłem na szatański plan żeby tego mojego im pożenić.

Mój sprzęt to Lenovo z i5-6300HQ i Nvidią 950M ale trochę tą kartę kręciłem i prawdopodobnie ją przekręciłem. Jeżeli włożę tam SSD i 16GB Ram to będzie to działać pod jakimś Linuxem w wersji dla ludzi nietechnicznych. Istnieje coś takiego czy lepiej zostawić tam Windows 10?

Trochę szkoda laptopa bo ja nie używam a rodzicom się przyda. Nie lubię Linuxa, nie ogarniam go ale windows działa tam średnio i biję się z myślami co z tym zrobić.

Drogie Bravo doradźcie.

Tytan3piorunów

@L4RU55O Linux raz skonfigurowany, o ile nie będzie ktoś w nim grzebał "po prostu działa", bo nie ma w nic niczego co się psuje samo z siebie. Jeśli to komp do przeglądania netu/dokumentów/zdjęć, to nie zastanawiał bym się.

Jeśli to starszy sprzęt to jak już wyżej wspominali polecam jakaś dystrybucję z Xfce, to ma vibe Win XP/7 (prosty i lekki manager okien jak XP, a wygląda bardziej jak 7, a przynajmniej może ; P).

A jak będziesz mieć problemy z konfiguracją czy cuś nie będzie działać to po prostu spytaj, to częściej proste rzeczy niż trudne. Początkowa konfiguracja to chwila zabawy czasem.

Fanatyk2piorunów

Zobacz zorin os. Ma byc jak najbardziej podobny z interfejsu do windowsa (nie będąc klonem GUI). Zależy co rodzice robią na kompie. Tak jak ktos napisał: raz ustawiony linux sie w zasadziee nie psuje, ale jego ustawianie może (ale nie musi) wymagać zajrzenia do poradnika/dokumentacji, i wpisać coś w terminalu

Pokaż więcej komentarzy (32)

Gruba ryba

w Open Source

6piorunów

hmmm 🤔 " "
Postawienie i obsługa systemów oraz helpdesk dla SUSE to częste zamówienie od gov?
Nie jestem w tym w ogóle, ale jakoś przypadkowo trafiłem na zapytanie
https://ezamowienia.ms.gov.pl/pn/CZDSIGB/demand/notice/public/146555/details

i zaciekawiło mnie: czy to zwykła cykliczna sprawa - wszędzie część sprzętu musi pracować na linuksie (nie ogarniesz: serwery, redhaty, kompatybilnosć, bazy danych., vm-y, praca zdalna, mambo-jambo) a to jest regularne zwyczajne zapytanie ofertowe

CZY
szykuje się duża zmiana w systemach operacyjnych typowych urzędników- regularna migracja z do everywhere np z powiatowym wydziałem komunikacji w starostwie włącznie?

Bo też zaraz z ciekawości sprawdziłem pobieżnie ostatnie wyniki dla zapytania suse+gov i jest ich kilka, np. w sierpniu firma Wingu wraz z podwykonawcą podjęła się takiej 36m-cznej ramówki dla ZUSu: wprowadzenia i obsługi Suse na jakieś desktopy.
Pomyślałem że zapytam , , i zanim zmarnuję więcej czasu z głupiej ciekawości.
W tym konkretnym przypadku post. dotyczy sądów krakowskich. Fragment OPZ na pierwszym screenie

Mam nadzieję że nie muszę być w jakimś klanie nerdów żeby dowiedzieć się Tu czy tzn. że nasza Basia z okienka podawczego ma być niedługo szkolona, udoskonalana i jeszcze szybsza w ruchach?? Zająłbym miejsca w kolejkach :)

Osobistość0piorunów

@Heheszki Rezygnacja z linuxa mogłaby być potężną oszczędnością, gdy mamy tylko pracę biurową i nie musimy przejmować się kompatybilnością żadnego sprzętu, jeśli jedyne na czym nam zależy to przeglądarka, a nie oszukujmy się, teraz większość pracy urzędników odbywa się w przeglądarkach.

Gruba ryba0piorunów

@Jarasznikos Nie sądziłem że to potrzebne, ale tytułem wyjaśnienia: byłem i jestem przekonany że urzędnicy urzędów, ministerstw i wszelkich agencji pracują z dokumentami tylko na Windows+office+Adobe. ( Załączniki edytowalne w docx, całe formularze wniosków aktywnych tylko w adobereader (muszę go wtedy specjalnie instalować), no i pierdyliard innych dowodów: ich podpisy elektroniczne składane w adobe, recenzje docx-ów, skoroszyty typowe dla excel, dodatki od Outlook w korespondencji).

Nie miałem nigdy wątpliwości, że dowolna osoba urzędnicza, od bip po gov, gdy komunikuje się ze mną robi to bezpośrednio z poziomu systemu Windows.
I teraz wybierz o co Ci chodzi bo nie kumam, do wyboru jest A lub B:
A)stwierdzasz, że nie ma takiej reguły, a urzędy już robią na Linuxie 🙄
B)źle wyjaśniłem na jakie pytanie chciałbym uzyskać odpowiedź.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Kompan

w Dyskusje

7piorunów

jestem i pracuje w . obecnie pracuje na i tam projekty, nad ktorymi dzialam sie odpalaja bez problemu - czy to pod czystym windowsem, czy pod WSL2. jednak ostatnio sie zastanawiam czy mialoby sens przechodzic na . dla kontekstu dodam, ze pracowalem na windowsie, macbooku i ubuntu dlugi czas, wiec zaden z systemow nie jest mi obcy i przejscie na ubuntu nie bedzie dla mnie trudne pod katem nauki obslugi, terminala, itd.

co myslicie? warto, jesli pod winda wszystko jest ok? myslalem o dual boot'cie na poczatek. jest warto sie meczyc? nie wiem czy to nie "fanaberia", bo windows mi sie znudzil i ubuntu byloby odmiana.

Gruba ryba3piorunów

Tak jak Koszorobury wspomina, 1 system = 1 dysk, więc jak nie masz co w życiu robić, tylko zwiększać ilość problemów do rozwiązania, to podpinaj drugi dysk i instaluj pingwina ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Osobistość3piorunów

@VonTrupka Niekoniecznie, dualbootuje od jakiś 2 lat, najpierw win10 a teraz win11 i o ile wiesz co robisz to nie musisz podpinać drugiego dysku. Jednak ostrzegam, że wymaga to trochę grzebania i trzeba żyć, że świadomością, że może ci kiedyś któryś system zniknąć z GRUBa xD.
Mi się osobiście zdarzyło to 2 razy, raz zniknął Windows i bez problemu naprawiłem to jedną komendą pod Linuxiem. A raz o dziwo, zniknął Linux i udało mi się to naprawić komendą pod Windowsem xD, to dopiero opcja.

Gruba ryba1piorunów

>i trzeba żyć, że świadomością, że może ci kiedyś któryś system zniknąć z GRUBa xD.

@Catharsis sam podałeś główny powód, występujący u każdego użytkownika co najmniej raz w życiu
Wtedy się każdy uczy zasady, której wspomniałem, aby gorąco nie rozlewało się w sercu i wzdłuż pręgieża po raz kolejny z tego samego powodu (´・ᴗ・ ` )

ale życie na krawędzi nadaje mu smak ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Osobistość2piorunów

@VonTrupka
>ale życie na krawędzi nadaje mu smak ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
Dokładnie, nic mnie tak nie bawi jak odbudowywanie gruba przy porannej kawie.

A tak poważnie, to tak jak pisałem, jak wiesz co robisz to możesz łatwo zminimalizować szansę, że to się stanie. Np Windows może ci usunąć gruba tylko i wyłącznie podczas upgrade z jednej dużej wersji sytemu na inną (np win10 -> win11), nigdy nie robię tych upgrade tylko, zawsze stawiam system od nowa. No i jak na Archu widzisz np update gruba to warto się przed wyłączeniem upewnić, że nie zresetowało konfiguracji itp, albo od razu wrzucić komendę na auto wykrywanie bootowalnych partycji. Dodatkowo podczas instalacji Windowsa trzeba zrobić tricka i podczas partycjonowania trzeba odpalić wiersz poleceń i komendami powiększyć ręcznie partycję EFI bo domyślna może nie starczyć na oba systemy. No i zawsze mam pod ręką live usb z linuxem i naprawa tego to będzie max parę minut. A ostatecznie zawsze można przywrócić backup z Timeshifta. Żyje na krawędzi, ale mam barierkę i uprząż bezpieczeństwa xD.

Gruba ryba0piorunów

@Catharsis ja już mam dosyć takich czasoumilaczy
nawalczyłem się już w życiu z takimi kwiatkami
wolę dmuchać na zimne, niż srać żarem i gasić takie pożary xD

Osobistość3piorunów

@Component2094 Mimo, że sam korzystam z Linuxa, to jeżeli wszystko ci działa i pracuje ci się dobrze to po co zmieniać? xD O ile ci się nie nudzi czy lubisz wyzwania i zmiany to nie polecam. Ja przesiadłem się na Linuxa bo zwyczajnie irytował mnie Windows i wiedziałem, że na Linuxie mogę zrobić te same rzeczy wygodniej. Jednak jeśli wszystko ci pasuje na Windowsie to od razu mogę ci powiedzieć, że po przejściu na Linuxa pojawią się przeszkody, inne mniejsze inne większe. Na pewno nie będzie ci wszystko śmigać od razu tak jak to będziesz chciał i będziesz musiał spędzić trochę czasu na naprawianiu bądź dostosowywaniu do siebie pewnych rzeczy.

A co do kompatybilności i działania rzeczy z , to robię full-stack (głównie Next.js) i nie mam żadnych problemów, tak jak wyżej pisali. We wszystkich tutorialach zawsze masz podane komendy na Linuxa. Instalowanie czegokolwiek np na takim Archu to bajka bo wszystko co sobie tylko wymyślisz będzie w repo albo AUR. No i będziesz też pracować w natywnym środowisku w jakim aplikacja najprawdopodobniej będzie hostowana bo wiadomo większość serwerowego świata stoi na Linuxie.

Pokaż więcej komentarzy (26)