Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#ukraina

GURU

w Wojna wna Ukrainie

10piorunów

https://kyivindependent.com/trump-says-ukraine-russia-agree-to-energy-strike-ceasefire-because-i-said-they-agreed/

trump zapytany przez reportera o ogłoszone przez niego rzekome zawieszenie broni, o którym obie strony powiedziały że nic nie wiedzą, odpowiedział: "Zgodzili się. A wiesz dlaczego? Bo ja powiedziałem że sie zgodzili".

Typ żyje w swojej własnej rzeczywistości, wygaduje głupoty, do tego gigantyczne ego i demencja. I ktoś taki ma pod sobą największą siłę militarną na świecie, co może pójść nie tak?

GURU6piorunów

@Kronos

Na wiecu w Clarksville w Tennessee, 10 października 2026 r., Trump powiedział do swoich wyborców:

„I could say the stupidest things and you’d clap.”

„Mógłbym mówić najgłupsze rzeczy, a wy byście klaskali.”

¯\\(ツ)/¯

Pokaż więcej komentarzy (4)

GURU

w Hydepark

53piorunów

I znów Michał Fiszer z informacją o ruskich trollach.

Kogo to zabolało?

Oczywiście pojawiła się wściekła krytyka różnych komputerowców, że wraz z serwerami Yandexu poszło z dymem tysiące prawdziwych Polaków, którzy nie chcą żyć w Eurokołchozie. Boją się, że wylądują w obozie pracy gdzieś na Syberii (wolą jeść biały chleb nad Morzem Czarnym niż odwrotnie), albo obawiają się, że jak napiszą cokolwiek złego, to wpadnie do nich jakieś FSB, spuści im bęcki i wsadzi do łagru... A nie, czekaj. To nie EU. To jakiś inny kraj.

No ale co racja, to racja. Wspomniani prawdziwi patrioci nie zginęli w serwerowni Yandexu. To oczywiście nieprawda. Tyle że komputerowcy powinni znać właściwy mechanizm. Poniżej opisuję tylko jeden z co najmniej dwóch, a zapewne zależności jest więcej.

Oczywiście Cloudflare odnotował spadek sztucznego ruchu w internecie o ponad 90%.

Jednak jak napisała m.in. Naukowa i Akademicka Sieć Komputerowa (NASK), ów spadek dotyczył tzw. internetowych crawlerów (botów indeksujących Yandexu, które skanują strony WWW) oraz automatycznych skryptów typu brute-force lub spamu HTTP. Nie miało to bezpośredniego przełożenia na fizyczne usunięcie kont na Facebooku, TikToku czy X.

Doszło do nieporozumienia, bowiem słowem „bot” zaczęto jednocześnie określać dwa zupełnie różne zjawiska cyfrowe. Wykresy Cloudflare zarejestrowały gwałtowny spadek aktywności tzw. botów technicznych (crawlerów, scraperów, skryptów spamujących i próbujących masowych włamań metodą brute-force). Były to automatyczne programy Yandexu i innych rosyjskich systemów, które masowo przeszukiwały globalną sieć w celu indeksowania stron internetowych.

Konta propagandowe na Facebooku, TikToku czy X (Twitterze) to zupełnie inna kategoria. Są to profile prowadzone przez ludzi (farmy trolli) lub zarządzane przez wyspecjalizowane oprogramowanie (botnety), które udają prawdziwych użytkowników. Korzystają one z komercyjnych sieci VPN, serwerów proxy i rozproszonych adresów IP na całym świecie. Pracują na setkach serwerów rozsianych po globie, a nie bezpośrednio na rosyjskim Yandexie.

Indeksowanie stron internetowych (czyli crawling lub scraping) wykonuje się po to, by wyszukiwarki internetowe wiedziały, co znajduje się w sieci i mogły to pokazać użytkownikom. Z kolei rosyjskie dezinformacyjne skrypty spamujące automatycznie wyszukują na stronach internetowych posty, sekcje komentarzy czy fora, by masowo wklejać tam linki lub obrazki zawierające dezinformację.

I tu pojawia się kluczowa, głęboka zależność, której wielu „ekspertów” nie dostrzega: udany atak ukraińskich dronów nie polegał na wyłączeniu kilku szaf grających, ale na paraliżu trzech potężnych centrów danych Yandexu (w Sasowie, Kałudze i we Włodzimierzu) oraz stojących tam rosyjskich superkomputerów. To właśnie tam znajdowało się mózgowe i analityczne zaplecze rosyjskiej machiny propagandowej.

Zniszczenie tej infrastruktury odcięło farmy trolli od centralnych systemów automatycznego wsparcia. Bez zaawansowanych modeli językowych (AI) hostowanych w tych centrach danych, generowanie tysięcy spójnych, masowych wpisów w ułamku sekundy stało się niemożliwe. Co ważniejsze, padła infrastruktura odpowiedzialna za tzw. amplifikację, czyli automatyczne, sztuczne pompowanie zasięgów. Konta botów przestały masowo klikać „podaj dalej” i „lajkuj”, ponieważ ich centrala dowodzenia w Rosji zwyczajnie spłonęła.

Rozumiecie to? Jak mają skutecznie funkcjonować ludzkie trollownie lub rozproszone boty, gdy odcięto je od potężnego zaplecza analitycznego i automatycznych narzędzi pompujących ich widoczność? Zostali zmuszeni do powolnej, manualnej pracy, tracąc swoją największą broń: masowość i szybkość reakcji.

Każdy szanujący się komputerowiec z pewnością to wie. I co? Nadal niektórzy brną w zaparte, że „nie, nie, nie, skądże znowu, to nie ma związku!”? A ruch w sieci się posypał. Konta nie zniknęły, tylko drastycznie spadły im zasięgi (no, co za przypadek!).

Aleksandra Wójtowicz, analityczka ds. nowych technologii i cyfryzacji z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych (PISM), zauważyła, że ukraińskie działania przyczyniły się do spadku aktywności niektórych kont powiązanych z Alternatywą dla Niemiec (AfD). Dodała również: „Podobne zjawisko, choć w mniejszej skali, widać też w Polsce. Niektóre treści antyukraińskie i hasła zawierające teorie spiskowe, choć publikowane były w dniach 8–9 października tak samo często jak zwykle, zyskały zdecydowanie niższy zasięg. Podobnie było z wpisami niektórych skrajnie prawicowych, prorosyjskich polityków”. Z kolei Jewish Breaking News pisze, że w ciągu ostatnich kilku dni pod postami wielu popularnych, mniejszych lub średnich kont identyfikujących się jako „pro-MAGA” lub „patriotyczne” w USA zaobserwowano nagłe spłaszczenie statystyk. To samo opisuje londyński Instytut Dialogu Strategicznego (ISD). A zatem ten nagły zjazd wyświetleń, lajków czy podań dalej został wyraźnie i niezależnie dostrzeżony przez światowych badaczy cyfrowej dezinformacji.

Czyli co, chłopaki? A może powinienem powiedzieć: riebiata? Dalej będziecie ględzić, że zdemolowanie trzech potężnych centrów danych Yandexu i sparaliżowanie ich superkomputerów nie ma ŻADNEGO wpływu na aktywność i skuteczność botów oraz trolli w necie? Ale to może dokładnie wyjaśnią nam już jacyś naprawdę rzetelni komputerowcy.

A takim klasycznym hejterom, którzy doskonale wiedzą, o co kaman, ale zamiast uczciwie wyjaśnić mechanizm działania, wolą krzyczeć, że to bzdura, zadam jedno pytanie:

A szto tam, pacany, w Moskwie?

Nie obrażajcie się. Dobrze wiecie, że pacany po rosyjsku to po prostu chłopaki.

Twórca9piorunów

A może po prostu wszyscy chcieliby zobaczyć internet bez botów, chociaż na chwilę - stąd taka narracja i ogólna radość że "zmniejszenia aktywności botów" bez sprawdzania stanu faktycznego.

Sum3piorunów

@alaMAkota biorąc pod uwagę sposób zarządzania infrą w Rosji to tak nie do końca prawda to co piszesz - ale tez nie do końca prawdą jest to, że nie zmniejszyła się aktywność działań propagandowych. Widać korelacje, ale przyczyny nie są takie proste. W Rosji większość ruchu, nawet rozproszonego po kraju jest filtrowana w takich centrach danych jak Yandex. To co ataki spowodowały, to że ścieżka wielu połączeń (idąca przez te serwery) została przerwana więc ruchu po prostu nie ma. O ile w wypadku crawlerów czy tam botów szukających podatności to one zgasły wraz z sewerami - o tyle źródła propagandy zapewne nadal działają. Po prostu ktoś odciął im nitkę po drodze. Oni to sobie naprawią, muszą się, niestety tylko przeorganizować.

Swoją droga fajnie to pokazuje, jak centralizacja źle wpływa na stabilność działania infrastruktury, i że rozproszone systemy zawsze w takich wypadkach lepiej się sprawdzają (awaria uszkadza jeden mały systemik zamiast wielu). Widać to mocno kiedy są awarie AWS czy OVH jak wszystko znika, bo sporo firm traktuje to jako najlepsze rozwiązanie.

Zupełnie inną kwestią są jeszcze zasady moralne. Bo często poruszany jest temat propagandy rosyjskiej i tego, że nie ma skutecznych metod przeciwdziałania (bo wszyscy nastawiają się na rozwiązania technologiczne, a problem tkwi w podatności odbiorców, czyli tkance białkowej 😉 ). Natomiast nie mówi się w ogóle o agitacji czy dezinformacji z drugiej strony barykady (są nawet osoby, którym się wydaje, że to nie ma miejsca xD ).

Pokaż więcej komentarzy (11)

Lider

w Wojna wna Ukrainie

51piorunów

Fanatyk26piorunów

nawet nie wiedziałem że jestem mądrzejszy od laureatki pulitzera, bo pisałem o tym na hejto jeszcze zanim zelenski pierwszy raz poleciał do białego domu

Fanatyk25piorunów

@Mikuuuus No Trump to kawał gnoja, ale to moim zdaniem teatr polityczny, na potrzeby własnych wyborców, a nie coś, co realnie wpłynie na balans sił albo kierunki polityki. Tym bardziej to widać po zdystansowanych reakcjach polityków UE. Teraz będzie próbował zwalić winę za ceny paliw na Zelenskiego, midtermy i tak przegra, a później już słupki poparcia w ogóle go nie będą interesować.

Pamiętać należy, że w czasie kiedy przyjmował Putina na czerwonym dywanie, równocześnie CIA pomagała Ukrainie jak najskuteczniej dobierać cele pod dronowanie kacapów i omijać OPL.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Wojna wna Ukrainie

32piorunów

To się chłopaki dogadali xD

Inspirator0piorunów

I to mnie ciekawi. Czy Ukraina założyła, że odrzucą więc zaproponowała? Czy sytuacja na froncie dla Ukrainy jest trudna? A może rzeczywiście chcieli przeprowadzić wybory w ciągu tych 60 dni?

A o logikę u ruskich to nawet nie będę dopytywał.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Osobistość

w Hydepark

18piorunów

Ukraińcy zbombardowali serwerownie Yandex. Jaki to ma wpływ na “ruskie boty”?

Niedawne doniesienia sugerujące, że ukraiński atak na centra danych Yandex znacząco ograniczył aktywność rosyjskich botów w mediach społecznościowych, prawdopodobnie wynikają z błędnej interpretacji danych. Wirusowo rozpowszechniany wykres udostępniony przez europosła Tomáša Zdechovskiego został

Gruba ryba

w Wojna wna Ukrainie

76piorunów

"Kreml odrzucił propozycję Wołodymyra Zełenskiego dotyczącą 60-dniowego zawieszenia broni, które umożliwiłoby Ukrainie przeprowadzenie wyborów prezydenckich - podaje Reuters."

[...]

"Wołodymyr Zełenski zadeklarował w niedzielę, że Ukraina może zorganizować wybory prezydenckie, jeśli Rosja zgodzi się na 60 dni całkowitego zawieszenia broni. Jego wypowiedź była reakcją na słowa prezydenta USA Donalda Trumpa, który stwierdził, że Ukraina potrzebuje nowego prezydenta, gotowego zgodzić się na zakończenie wojny."

https://www.rp.pl/konflikty-zbrojne/art45319501-kreml-odrzuca-propozycje-zelenskiego-chodzi-o-60-dni-rozejmu-i-wybory

No to jak to, ruscy nie chcą - jak to Trump stwierdził - nowego Ukraińskiego prezydenta gotowego zgodzić się na zakończenie wojny :rolling_on_the_floor_laughing:

Pokaż więcej komentarzy (3)

GURU

w Hydepark

8piorunów

Jak widzę kolejnego newsa czy wpis o tym, że Ukraińcy wysłali ruskie serwerownie do chmury i ruch botów spadł. Nic nie spadło, łapiecie się na ukraińską propagandę.

Mam honeypota w postaci kopii prawdziwej strony, gdzie dłuższego czasu po prostu łapie syf a normalnie nie jest wyświetlany widzą je tylko prawdziwe boty.

Statystyki cloudflare są mało wiarygodne w przypadku ruchu w Polsce. Oni opierają się statystykach w oparciu o dane które przechodzą przez ich serwery, czyli cdn, czy captcha. Ich dns i inne usługi dla domen .pl stanowi nie całe 11% całości https://top100.rootnode.pl/ranking/

Patrząc w moje statystyki ruch z ruskich AS (sieci) wynosi ok.1%. Większość śmieciowego ruchu to vpny, vps czy botnety na różnych urządzeniach.

W ostatnim tygodniu dominował ruch z:

https://radar.cloudflare.com/bots/as60068

https://radar.cloudflare.com/bots/as393406

https://radar.cloudflare.com/bots/as7979

https://radar.cloudflare.com/bots/as212238

https://radar.cloudflare.com/bots/as201814

https://radar.cloudflare.com/bots/as9009

https://radar.cloudflare.com/bots/as48031

https://radar.cloudflare.com/bots/as9141

Macie m.in. serwerownie z Wyszkowa koło Warszawy czy Playa. Często też pojawia się ruch z Holandii.

Jedyne co spadnie to ruch automatyczny bo ich modele LLM przestały działać. Cała reszta będzie latać w najlepsze jak do tej pory. Jedynym rozwiązaniem jest odcięcie ruskich od internetu.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Osobistość

w Hydepark

82piorunów

Nie, rosyjskie boty propagandowe NIE ZNIKNĘŁY z sieci po serii ataków ukraińskich dronów na centra danych Yandexa. Wykresy, które krążą w mediach społecznościowych, a nawet portalach informacyjnych przedstawiają spadek BOTÓW INDEKSUJĄCYCH (scrapujących treść).

Osobistość0piorunów

o, moj ulubiony expert odczul wielka ulge bo go boty nie skrapuja :grinning: expert na kazdej plaszczyznie

Gruba ryba19piorunów

Sam fakt, że wykresy mówią o robotach indeksujących jak najbardziej jest trafny ale nie decydujący. Na przykład w fazie zbierania dużej ilości treści (w celu analizy na przykład postów na forum) logicznym byłoby przedstawienie się jako robot indeksujący (w przypadku przetwarzania treści publicznie dostępnych) aby wielka ilość zapytań do serwisu nie wzbudziła podejrzeń jakby to było w przypadku wykorzystania urządzenia mobilnego lub adresacji prywatnej. wtedy źródło przedstawiające się jako robot indeksujący pochodzący z data center wzbudza mniej podejrzeń.

Nie jest to takie proste aby zaklasyfikować ruch indeksjący jako nie przynależący do botów. Poprostu indeksowanie może być jednym z wielu etapów botowania i taki datacenter mógł być tylko częścią ekosystemu botów. Do tego sama logika AI do analizy lub przygotowania odpowiedzi mogła być również przesyłana do takiego data center a inne operacje (jak samo postowanie) mogą być nawet wykonywane z jakiejś farmy urządzeń mobilnych aby utrudnić wykrycie.

Ale to jest czubek góry lodowej dosłownie. Tam może być ogrom elementów składowanych takiego procesu - na przykład centralne bazy danych z których różne rozproszone farmy botów korzystają (na przykład po operacjach indeksowania). Można by o tym z punktu widzenia technicznego pisać bardzo wiele.

Tak czy inaczej to, że mówimy o spadku ruchu indeksującego nie wyklucza odczuwalnego spadku botów oraz nie zaprzecza temu że część tego ruchu faktycznie mogła przynależeć do ekosystemu botów. To jest strasznie złożony temat. :man-shrugging:

Pokaż więcej komentarzy (11)

Lider

w Filmiki z wojny

45piorunów

[18+]

Dzień dobry wszystkim:sunny:-1🔥️Praca 414 Brygady :skull_and_crossbones:

https://streamable.com/9dhtbu

Pokaż więcej komentarzy (6)

Lider

w Wiadomości Świat

78piorunów

Ruskie straty na dzień 12.10.2026r.

Lider9piorunów

Lewa pełna. 1.5k mięsa (prawie), 2 czołgi, 2 OPL i 4 MLRS. Do tego ponad 550 logistyki

Gruba ryba5piorunów

Lubię takie statystyki do kawki w poniedziałkowy poranek.

Pokaż więcej komentarzy (9)

GURU

w Hydepark

252piorunów

Jak widać prezent wysłany przez Ukrainę yandexowi bardzo spodobał się użytkownikom polskiego internetu. W komentarzach sugestie że warto co jakiś czas wysyłać dawkę przypominającą xD

Specjalista3piorunów

@dez_ O, kolejny akademik wrzucający dezinformacyjny wykres prosto z d⁎⁎y. Nie dziwi, Wolski, Wiech, sama śmietanka.

Pokaż więcej komentarzy (58)

Fanatyk

w Wiadomości Świat

181piorunów

Rosyjskie boty nagle zniknęły. Uderzenie w serwery zrobiło swoje

Aktywność rosyjskich botów gwałtownie spadła po serii ataków ukraińskich dronów na centra danych Yandexa. Według Cloudflare liczba automatycznych żądań HTTP zmniejszyła się do poziomu zaledwie 0,4%. Jednocześnie Rosja mierzy się z poważnymi awariami usług internetowych, płatności i aplikacji

GURU

w Hydepark

158piorunów

Artykuł Michała Fiszera, który ładnie wyjaśnia wielowymiarowe konsekwencje fizycznego uderzenia ukraińskich dronów w kluczową infrastrukturę serwerową Yandexa

W serwerach Yandexa zginęło cyfrowe zaplecze Kremla i nieco polskich „patriotów”

Kolejnym celem ukraińskich dronów stały się centra danych Yandexa, co poważnie zakłóciło funkcjonowanie rosyjskich usług teleinformatycznych. Spektakularne uderzenia w trzy wielkie obiekty przyniosły natychmiastowy i mierzalny skutek w globalnej sieci. Twarde dane Cloudflare oraz NetBlocks potwierdziły, że po zniszczeniu infrastruktury automatyczny ruch zapytań pochodzący z sieci Yandex (system autonomiczny AS13238) załamał się z poziomu 100% do zaledwie 0,4% swojej wcześniejszej wydajności. NetBlocks odnotował natychmiastowe, masowe awarie routingu. Pętla wokół cyfrowego imperium Moskwy zaczęła się zaciskać, a o paraliżu „rosyjskiego Google” rozpisywały się najważniejsze media technologiczne na świecie, w tym prestiżowy portal Tom's Hardware.

Wokół tego cyberudaru narosło wiele dyskusji. Eksperci z branży cyberbezpieczeństwa, w tym polski Niebezpiecznik, słusznie studzili emocje, wskazując na techniczną precyzję danych: wspomniany potężny spadek o ponad 99% dotyczył przede wszystkim botów sieciowych, czyli crawlerów, scraperów oraz automatów do spamu HTTP i ataków brute-force, którymi serwery Yandexa masowo skanowały i bombardowały zachodni internet. Wyłączenie tych cyfrowych płuc nie oznaczało automatycznego i fizycznego unicestwienia wszystkich farm trolli. Te ostatnie operują bowiem w sposób bardziej rozproszony, ukrywając się w prywatnych serwerowniach, botnetach czy za fałszywymi adresami IP z całego świata.

Jednak uderzenie w Yandex uderzyło w rosyjską machinę wpływu w sposób pośredni, ale niezwykle bolesny. Współczesna wojna informacyjna Kremla nie opiera się już przecież na tysiącach „studentów” w Petersburgu piszących posty ręcznie. To w pełni zautomatyzowany przemysł oparty na algorytmach sztucznej inteligencji i modelach językowych (LLM). Zaatakowane centra danych w Sasowie, Kałudze i Włodzimierzu gościły najpotężniejsze rosyjskie superkomputery, na których trenowano i rozwijano te systemy.

Najważniejszy krótko- i długoterminowy efekt dotyczy właśnie mocy obliczeniowej niezbędnej do zasilania AI. W zaatakowanym obiekcie w Sasowie znajdowały się dwa z trzech najważniejszych superkomputerów Yandexa – Lapunow i Czerwononkis. Ten drugi w 2021 roku znajdował się na 19. miejscu listy najpotężniejszych maszyn na świecie. Z kolei w zniszczonym ostatniej doby centrum we Włodzimierzu stacjonował trzeci superkomputer – Gałuszkin. Te zasoby były bezpośrednio wykorzystywane do trenowania zaawansowanych rosyjskich sieci neuronowych, w tym modeli YandexGPT. Kiedy stopił się krzem pod Moskwą, fabryka dezinformacji straciła swoje strategiczne zaplecze technologiczne i możliwość masowego generowania bezbłędnych językowo tekstów, które imitowały głosy realnych obywateli na zagranicznych forach.

Dodatkowo, zniszczenie infrastruktury chmurowej Yandex Cloud i awarie systemów takich jak Yandex Pay odcięły wielu dezinformatorom stabilne kanały maskowania geolokalizacji. Poprzez te serwery rutowano wcześniej masowy ruch, ukrywając rosyjskie adresy IP za pomocą pętli VPN i tuneli proxy. W efekcie część zautomatyzowanych profili w mediach społecznościowych, które dotychczas udawały użytkowników z Polski czy Europy Zachodniej, straciła techniczną możliwość bezpiecznego logowania się na zachodnie platformy (takie jak X, Facebook czy YouTube). Wielu obserwatorów OSINT-u i analityków mediów społecznościowych odnotowało w tym okresie wyraźne zachwianie dynamiki w komentarzach pod polskimi artykułami. Zamiast zaawansowanej, masowej i perfekcyjnej narracji, w wielu miejscach pozostały prymitywne, trudniejsze w skalowaniu wpisy, które ze względu na błędy językowe są natychmiast wyłapywane i blokowane.

To potężne uderzenie w rosyjską strategię budowy „świata wielobiegunowego”, której fundamentem jest polaryzacja zachodnich społeczeństw. Żarty się skończyły. Okazało się bowiem, że najskuteczniejszą tarczą antyrakietową przeciwko rosyjskiej cyberwojnie nie są algorytmy moderacji z Doliny Krzemowej, ale fizyczne odcięcie zasilania w serwerowniach pod Moskwą. Ukraine uderzyła w punkt ciężkości, którego Zachód panicznie bał się dotknąć: w ekosystem, który karmił technologicznie kremlowski aparat globalnego kłamstwa.

Na placu boju pozostała jednak samonapędzająca się maszyna, czyli tzw. użyteczni idioci, którzy powielają propagandę nieświadomie, oraz ci, którzy robią to z pełną premedytacją. O mechanizmach werbowania takich osób pisali przed laty uciekinierzy z sowieckich służb, jak Wiktor Suworow, Władimir Bukowski czy Oleg Gordijewski – a dzisiejsza Rosja to oczywiste przedłużenie tamtych struktur. Przez lata rosyjskie boty i zaawansowane modele językowe nie tylko siały kłamstwa, ale przede wszystkim tworzyły iluzję, że radykalne, antyzachodnie czy antyukraińskie poglądy są w Polsce powszechne. Część autentycznych użytkowników, podatnych na manipulację lub zalęknionych, uwierzyła w tę cyfrową fatamorganę i przejęła te narracje jako własne. Dziś, gdy rosyjska automatyzacja dostała potężny cios, ci ludzie z pełnym przekonaniem, zupełnie za darmo i z poczuciem „misji” kontynuują pracę spalonego krzemu z Sasowa czy Włodzimierza.

GURU4piorunów

@alaMAkota yandex to jaki ruski gugiel, więc atak na data center spowodował że przestały działać usługi typu gmail czy dysk. Boty jak latają tak latają w najlepsze, żeby ich się pozbyć trzeba odciąć ruskich od internetu całkowicie.

Autorytet5piorunów

@alaMAkota Czytam zagraniczne fora, oglądam zagraniczne rolki i tylu zachwytów nad Polską, jakie ostatnio czytam, nie widziałem nigdy. I teraz zacząłem się zastanawiać, czy Polska też ma jakieś farmy botów, czy to są prawdziwe opinie o Polsce z głębi serca. :smiling_face_with_3_hearts:

Pokaż więcej komentarzy (12)