Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#szosa

Kosmonauta

w Rower

19piorunów

Dziń dybry!

Koszalin - Jaworzno rowerem.
Jak co roku... No dobra, pierwszy raz w ogóle jadę z północy kraju na południe. W najbliższą sobotę, 20.07.2024 ok. godziny 07:00 startuję taką trasę:

https://ridewithgps.com/routes/47266368

Lecę na raz, bez spanka i drzemanka, z mniejszymi lub większymi pauzami na jedzenie i picie. Całość nie powinna zająć więcej niż 30 godzin netto (a pewnie ze 35 brutto).

Gdyby ktoś był chętny na kilka wspólnych kilometrów, jak zwykle zapraszam :smiley: Szczegóły (czyli gdzie i o której z grubsza mogę być) podam na PW.
Proszę jednak mieć na uwadze, że wzorem lat poprzednich i każdego mojego solowego ultra, nad ranem (czyli w godzinach 03:00 - 06:00) będę pracowicie uskuteczniał raczej parakolarstwo z jazdą po 10km/h na podjazdach i ogólnym zjebaniem organizmu i mnie.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Rowerowy Równik

21piorunów

130108 + 4+2+2+2+2+4 + 173+ 5 = 130302

13dzieńbezpowiadomieńzobserwowanychtagówispołecznościnahejto

Słaby tydzień, problemy z autem, jazdy do serwisów, upały, czyszczenie napędów i inne takie, zatem sam DomMechanikPracaDom i wczorajsze odhaczenie corocznej wycieczki do domu rodzinnego rowerem.
Pierwsza godzina w lekkim deszczu, wiatr lekko sprzyjający. Zmieniłem lekko ustawienia siodełka, efekt? Dogaduję się już coraz lepiej z lemondką, plecy na dole prawie nie spinają, niestety pojawiła się inna "usterka" - ból rzepki :/ Na szczęście nie jest najgorzej, myślę, że jutrzejszą jazdę odwołam i już będzie ok., po zmianie ustawień siodła.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Rowerowy Równik

22piorunów

129 433 + 4 + 6 + 4 + 6 + 56 + 4 + 6 + 4 + 6 = 129 529

Raz na zachód słońca, którego nie stwierdzono. ¯\(ツ)/¯

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastats.pl/rowerowyrownik/

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Rowerowy Równik

24piorunów

129 026 + 3 + 120 = 129 149

Niedzielny wypad pociągiem do Słupska, skąd wracaliśmy z Pan @Mordi (。◕‿‿◕。) na przez różne urokliwe wiochy, głównie po to, żebym załatała jedną irytującą dziurę na mapie gmin. Trasa zaplanowana przez Mordiego prowadziła m.in. przez Stary Kraków, stąd mój pomysł, żeby podjechać też do Nowego Krakowa i zebrać kilka , po które nigdy nie chce się skręcać. Warto było. Na tym krótkim odcinku trafił się najbardziej dziurawy asfalt, kocie łby, a na koniec trochę szutru na pocieszenie.

Max square: 13x13
Max cluster: 378
Total tiles: 2676 (+48)

(nr 11)

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastats.pl/rowerowyrownik/

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Hydepark

51piorunów

Miałem pochwalić się jak zjadę poniżej 100. 😉

No i moje standardowe śniadanie.
384 g (Lidl oszukuje na gramaturze, najpierw było 5g mniej na opakowaniu 200g teraz jest już 7) serka wiejskiego wysokobiałkowego (faktycznie jest twaróg w nim a nie woda).

3 plastry szynki szwarcwaldzkiej bo była w promo za pół ceny.
Rogal maślany po dzieciach 😉 (generalnie jem max. 60-80 g pieczywa dziennie, lub w ogóle).

636 kcal, 74 g białka, 20 g tłuszczy, 39 g węglowodanów

Jednak w redukcji aktywność fizyczna to game changer u mnie akurat bo niestety pięta mi wysiadła jakiś czas temu i biegać nie mogę.
Dodatkowo jak będę w Norwegii to wracam na . (Trzymajcie się sztywniutko tam na tagu.)

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Rowerowy Równik

17piorunów

128258 +2 + 2 + 61 + 2 + 9 + 24 + 129 + 12 = 128499

Dpd, wtorkowa rundka, czwartkowe interwały i dzisiejszy trip w stronę lubuskiego pojezierza oraz późniejsza mała rundka z lubą i mamą.

Pogoda dzisiaj dla mnie idealna na rower, 23 stopnie, w to mi graj. Baaardzo mały ruch samochodowy, dosyć pofałdowana trasa, w 80% ze świetną nawierzchnią i znośnym, zachodnim wiatrem. Zmieniłem spodenki i o dziwo nic nie poobcierało, a nie wziąłem Assosa do smarowania. Tętno niestety wysokie, miała być 2. strefa, ale sobotnie, "przymeczowe" 6 piw chyba nie pomogło. XD
15 kilometrów na powrocie o nawierzchni dramatycznej, jazda powyżej 20 km/h prosiła się o wybicie zębów. Za to dosłownie parę minut później trafiłem do rowerowego edenu, idealnej nawierzchni droga pośrodku lasu, do tego bez żadnego ruchu.

Lider

w Hydepark

0piorunów

Mam dla was zagadkę z serii podchwytliwych.
Którą opcję powinien wybrać doświadczony (ponad 500 km w nogach więc mogę o sobie mówić jako o rowerowym profesjonaliście) kolarz?
Lewa (droga) czy prawa strona (praktycznie nieużywany ciąg pieszo-rowerowy)?

Oczywiście, że lewą. Zakazana jest jazda rowerem SZOSOWYM w innym miejscu niż po SZOSIE.
W końcu nazwa zobowiązuje. Rozumiem gdyby to był jakiś ha tfu gravel, albo niedajboze trekking. Natomiast karą więzienia zagrożona jest jazda na takiej drodze rowerem miejskim, gdyż ponieważ nie jest to miasto a WIOSKA.

nie tylko dostarcza wam świetny portal z trollami, ale również informacje niezbędne do przeżycia na drodze (nie rowerowej, no co wy).
nie nie nie nie

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Hydepark

33piorunów

Drodzy państwo, łańcuch nasmarowany i zaraz wsiadam na rower wkurzać kierowców samochodów. Dziękuję i polecam się na przyszłość.

Pokaż więcej komentarzy (20)

Osobistość

w Rowerowy Równik

16piorunów

127 081 + 62 = 127143

Mam taką w okolicy taką górkę, przez którą prowadzi droga do Kranjskiej Gory, która jest po jej drugiej stronie. To jeden z najbardziej stromych tras w okolicy; jest tam segment Stravy - 3.87km ze średnim grejdem 11.3%. Szczególnie zaś jest tam około kilometrowy odcinek o średniej 16% , w porywach do 22%. Otóż śpieszę się pochwalić, że po raz pierwszy przejechałem całą górkę bez odpoczynku, o ile wjazdem można nazwać przesuwanie się na tej ściance z kadencją 40 w tempie 5-7km/h. (Pogacar ma na tym najtrudniejszym odcinku średnią 11km/h). To było raczej utrzymywanie równowagi:) Po tej zaś karkołomnej wspinaczce było milo zaszyć się w cieniach przepięknej trasy Kranjska - Tarviso i rozważać po jakiego grzyba człowiek tak się męczy.

Gruba ryba

w Rowerowy Równik

18piorunów

126 802 + 4 + 9 + 4 + 6 + 57 + 4 + 9 + 4 + 6 + 4 + 9 + 121 + 26 + 13 + 3 = 127 081

Ostatni tydzień czerwca. Najdłuższa trasa to odprowadzanie Pan @Mordi (。◕‿‿◕。) na coroczne ultra do Warszawy. Ponownie wyruszyliśmy o bezbożnej godzinie, kiedy nogi nie chcą pedałować, a mózg podpowiada, żeby porzucić w krzakach i wracać do łóżka. Na 56. kilometrze zrobiliśmy sobie krótki piknik na przystanku autobusowym w Kawczu i kryzys przeminął. Mordi pojechał dalej sam, a wróciłam do domu nieco wydłużoną trasą, zbierając po drodze kilka .

Max square: 13x13
Max cluster: 378
Total tiles: 2628 (+10)

(nr 10)

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastats.pl/rowerowyrownik/

Gruba ryba

w Hydepark

7piorunów

229 km + 41 km = 270 km
Kolejny wieczorny wyjazd na krótką pętlę. Lubię nią jeździć, bo ma idealne asfalty i jest pozbawiona ruchu ulicznego. Na nic więcej nie mam czasu, a ostatnie deszczowe dni skutecznie powstrzymywały mnie od kręcenia. Co jak co, ale aż tak nie poświęcę się, żeby moknąć na rowerze. Następne dni też będą pozbawione roweru, bo zostaję sam z bąbelkiem i nie będę miał możliwości wyjścia. Dopiero w piątek, o ile będzie pogoda, będzie rower. To wszystko oznacza, że zostało mi 210 km do zrobienia i 9 dni. Będzie trudno, ale postaram się wykonać zadanie. Jedyne co może mi przeszkodzić, to pogoda.

Bardzo fajny jest odczuwalny progres. Dzisiaj pomimo bardzo silnego wiatru jechało się super.

Osobistość

w Rowerowy Równik

16piorunów

125 088 + 121 = 125209

Le Col Everest challenge zaliczony. Na szczycie dzisiejszej górki był deszcz i brrr, 10 stopni. A kto nie miał żadnej kurteczki, na zjazd bo dziś na bank ładnie? No może kiedyś się nauczę, że tu nie można ufać pogodzie. To był bardzo górzysty weekend, prawie 3500m przewyższeń , jutro pewnie się nie ruszę. Za to można opychać się czymbądź do woli:)

Osobistość1piorunów

@austrionauta O tak, po takim turlaniu czwóreczki eksplodują. Robiłeś jakieś prawilne rozciąganie po powrocie do domciu ? Troszkę jednak pomaga nie być jak "kłoda" kolejnego dnia rano....

Oraz gratulacje, to wyzwanko jest lekko powiedziawszy przejebane :grinning: Ciekawe ile osób na prawdę robiło to w trybie "ultra" w 15h "za darmową koszulkę" ... O_o

Osobistość1piorunów

@pluszowy_zergling No ba, rozciąganie i rolowanie, inaczej ała następnego dnia. Nawet nie wiedziałem, że można to na raz i mieć koszulkę, ale to chyba się średnio opłaca. więcej się zje po drodze;)

Osobistość1piorunów

@austrionauta https://www.youtube.com/watch?v=v0wVYJAukc0
Akurat trzymałem się Z2 i granic Z3, by właśnie nie zalać się za bardzo mleczanem, dzięki temu mogłem sobie rzeźbić między treningami biegowymi te "górki" :grinning:

The Le Col x Strava 8848 Challenge#cycling #lecol #ridefasterridefurtherJoin our Le Col x Strava 8848 Challenge.https://www.strava.com/challenges/le-col-8848-challenge-2022Elevate your 2022 a...YouTube
Pokaż więcej komentarzy (4)

Osobistość

w Rowerowy Równik

26piorunów

124 658 + 91 + 48 + 86 = 124883

Czym się różnią górki w AT? Np tym, że jak widzisz 8% nachylenia, to myślisz, uff, chwilę odsapnę. Dziś było mocno, w porywach po 15%, a do tego jeszcze zjazd, który najpierw był zupełnie nieszosowy, nawet nie nadał by się na gravel (brawo komoot) - po prostu górska droga z kamolami, a potem prowadził bardzo kiepskimi asfaltami. Nadgarstki do wymiany, choć na szczęście udało się nie złapać kapcia.

Osobistość1piorunów

Hesus Marian już mnie nogi na myśl pieką... wróciłem do KRK z WAW wczoraj i dziś kontynuuje swoje żałosne usiłowanie dobicia do 8848 do niedzieli w nocy.
Dziś jak dotąd nagrzmocone około 800 na podjeździe do Zoo, może się uda. Tyś 720 zrobił, sporo!

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Rowerowy Równik

18piorunów

123 431 + 16 + 4 + 6 + 4 + 9 + 62 + 4 + 9 + 4 + 6 + 61 + 78 = 123 694

Kilometry od niedzieli do niedzieli. Dwa wypady na zachód słońca, którego i tak nie zobaczyliśmy, oraz dwie insze pętelki na po okolicy, i to w dość żwawym tempie - oczywiście z inicjatywy Pan @Mordi. (。◕‿‿◕。) Reszta to pracodomy. W środę pierwszy raz byłam tak bliska wyjebki z powodu SPD, ale jakoś się wyratowałam.

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastats.pl/rowerowyrownik/

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Rowerowy Równik

22piorunów

123035 +390 + 6 =123431

Słodko-gorzka jazda. Formę mam obecnie niewątpliwie życiową, noga podaje, jeżdżę z głową, ale nie na wszystko ma się wpływ, chyba że o czymś nie wiem. 2 tygodnie temu robiłem 300 km i nie miałem prawa narzekać na jakiekolwiek, większe dolegliwości zdrowotne, może poza opuchniętymi stopami. Dzisiaj/wczoraj niestety się nazbierało: ból nadgarstka, wzrastający ból kolana i gwóźdź do trumny podpisanej "cel" - okropne otarcia od siodełka. Przez tydzień chyba nie wsiądę na rower. Oszczędzajac Wam detali, ostatnie 150 km to była już dosłownie katorga. 40 km jakie zabrakło do zaplanowanej mety, wydaje się być błachostką na takiej trasie, ale nie byłem już w stanie praktycznie siedzieć. Nie mam pojęcia czemu to aż tak nie zagrało. Ze strony pogody także in minus: ulewy, wiatr z zachodniego okazał się północno-zachodnim, a w nocy zamiast prognozowanych 14 stopni, temperatura spadła do 8.
Nie prognozuję na lipiec tras 200+, może wpadną jakieś górki.
nr 2
nr 4
nr 16 (poprawiłem rekord z zeszłego roku)

Fanatyk2piorunów

@Furto miałeś mokre gacie po ulewach ? to mogło zadecydować, mnie kiedyś 3 burze złapały na trasie ok 60 km, jak wróciłem do domu okazało się, że szew od gaci rozorał mi poślada. Jeździłem w tych bibsach wielokrotnie a to była jedyna taka sytuacja, mokry materiał inaczej się zachowuje.

Gruba ryba1piorunów

@Gilgamesh Tak, były mokre, ale tylko przez pewien czas, a i w pamięci mam, że jak kilka tygodni temu robiłem 130 w ciągłym deszczu, to aż takich problemów nie miałem. Choć może miałem założone inne bibsy.

Pokaż więcej komentarzy (7)