Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#linux

GURU

w Bazar

98piorunów

JAK OPTYMALIZOWAĆ GRY POD LINUXEM i MIERZYĆ WYDAJNOŚĆ?

Artykuł trochę pisany pod siebie, bo słynę ze sklerozy w takich tematach, a potem muszę się przekopywać przez temat ponownie na nowych urządzeniach i tracić czas. Dzisiaj opiszę proces dodawania miernika do gier, głównie odpalanych przez Steam, wliczając w to te działające z pomocą Protona. Jak ktoś

Zawodowiec

w LINUX

15piorunów

Jakiś czas temu zainwestowałem w router Banana Pi R4, który miał był bazą do rozwoju i odciążenia jakiegoś routera ZTE z LTE, który nie wyrabiał już na wewnętrznym trafficu w domu. Z uwagi na częste problemy z płynnością działania postanowiłem dorzucić do BPI dodatkowy modem 5G i usunąc problematyczny router z infry, jednakże gdy zacząłem przeglądać dostępne modele współpracujące od strzała to się złapałem za głowę i nie miałem ochoty wrzucić w modem 2 razy więcej niż dałem za router. Na szczęście przewinął mi się gdzieś na Youtubie modem Fibocom FM350-gl, który w Polsce jest dostępny w okolicach 350zł a z chin to już w ogóle pół darmo. Niestety ten modem jest trudny w konfiguracji i współpracy ze wszystkim innym niż Windows, na szczęście nie jest to jakaś świeżynka i isnieje dużo poradników już dostępnych jak go ogarnąć.

Większość z nich polega jednak na używaniu modułu w trybie USB w Openwrt gdyż jest tam duży problem z obsługą poleceń AT po PCIE. Oczywiście rozwiązanie USB też ma problemy takie jak brak DHCP i potrzeba konfigurować ręcznie modem za każdym razem jak się połączy itp. Na szczęscie temat został już ogarnięty w miarę i udało mi się uruchomić go PCIE więc IPki się ładnie same rotują. Różnica ze standardowym routerem ze sklepu a moim ulepem jest kolosalna. Widoczna na zdjęciach załączonych.

Jakby ktoś szukał taniego modemu 5G to polecam tego Fibocom jednakże trzeba mieć na uwadze że rzeźba jest spora :smiley: Aktualnie pozostał problem że po około 20-40 minutach się pojawia się błąd kernela w związku z modemem, w którym problem został załatany kilka wersji kernela temu ;] Co ciekawe podpytałem się modelu QWEN jak można rozwiązać ten problem i zasugerował zmianę MTU dla interfejsu modemu. Testuję rozwiązanie i jak na razie modem się nie wywalił od 1h także trzymajcie kciuki...
Z czasem gdy pojawi się światłowód w domu bo BPI wpadnie wkładka xgs-pon aby całe wyjście na świat zamykało się w urządzeniu all in 1 z awaryjnym wyjściem 5G. Jakby się uwalił to zawsze zostaje mi na podmiankę sprzęt dostawcy internetu + starty router LTE

Fanatyk3piorunów

@caparone - lubię się w podobne rzeczy pobawić... ale nie za często bo ilość problemów przerasta moje chęci ich rozwiązywania (zwłaszcza, że gry z kupki wstydu same się nie przejdą).

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w LINUX

72piorunów

Linux i Weryfikacja Wieku

Ostatnio pojawiły się doniesienia, że Brazylia oraz niektóre stany w USA rozważają lub wprowadzają przepisy wymagające od systemów operacyjnych, w tym wersji systemu Linux, mechanizmów weryfikacji wieku użytkowników w celu "ograniczenia dostępu do treści uznawanych za nieodpowiednie dla nieletnich".

Osobistość

w Hydepark

5piorunów

aloha. jest tu jakiś majster od ??? pierwotnie miałem na tym kompie win11pro, dorzucilema do niego fedora43 i miałem opcję "dual boot". ostatecznie zdecydowałem się na wyjebane i zostało mi w c⁎⁎j wolnego miejsca na dysku którego nie potrafię ogarnąć żeby było to dostępne jako partycja systemowa dla fedory. da się to przesunąć/zmienić bez reinstalacji systemu?

Osobistość2piorunów

@PrzylecialWiekszySamolot Musisz rozszerzyć tą partycje btrfs / o to wolne miejsce. Tak jak koledzy ci wyżej radzą, najprościej odpalić system z pendrive i to zrobić za pomocą jakiegoś programu GUI np. gparted. Jako, że to jest btrfs to możesz normalnie rozszerzyć ją zamiast tworzenia nowej osobnej ale polecam zrobić backup przed operacją bo nigdy nie wiadomo. Opisz sprawę jakiemuś modelowi AI to cię przeprowadzi krok po kroku jak to zrobić.

Pokaż więcej komentarzy (29)

Osobistość

w Dyskusje

20piorunów

W przyszłej wersji Ubuntu (już za miesiąc) będą gwiazdki w sudo podczas wpisywania hasła.

Autorytet2piorunów

WTF. To dotyczy tylko Ubuntu, czy to jakaś szerzej zakrojona akcja? Bo co prawda pierdoła, ale po co pogarszać feature bezpieczeństwa?

Pokaż więcej komentarzy (15)

Osobistość

w Dyskusje

11piorunów

Wymyśliłem sobie, że do tego mojego grzebania przydałby się jakiś agent do pomocy. Raczej spodziewałem się, że twory od największych graczy w ogóle nie odpalą, bo te zwykle mają w sobie jakieś binarki, żebym nikt im ściśle tajnych tajemnic nie ukradł. Ale poza tym byłem raczej optymistycznie nastawiony, bo taki agent nie robi przecież nic niezwykłego. Jedynie wysyła zapytania w sieć i wykonuje komendy. Nawet w Prologu dałoby się to zakodzić bez pisania natywnych wspomagaczy.

Nie doceniłem jak bardzo jest przekombinowany współczesny soft :grinning:

Claude Code - Od razu wywala wiadomość, że riscv64 jest niewspierany. Nic z tym nie zrobię, więc idziemy dalej.

opencode - Tutaj wywala błąd, że brakuje modułu opencode-cośtam-riscv64. Prawie to samo, ale jednak daje nadzieję. Tym bardziej, że to open source, więc na pewno da się coś z tym zrobić, c'nie? No, tak nie za bardzo, bo projekt ma iście hipsterski stack (w negatywnym tego słowa znaczeniu, bo taki Rust na riscu śmiga aż miło, lepiej niż C/C++). Ostatecznie orzekam, że nie ma szans tego zbudować na riscv64 w najblizszym czasie, przynajmniej dopóki bun nie wyjdzie na tę architekturę.

aider - Ten jest bardziej zwodniczy, bo zaczyna coś mielić i wydaje się, że coś może z tego być. Ostatecznie jednak wywalił się na kompilacji, którejś zależności.

Gemini - Tutaj małe zaskoczenie, bo okazuje się, że agent od Google (Gemini CLI) jest open source. Github pokazuje, że to sam TypeScript i JavaScript, więc może się uda. Hahaha, taki c⁎⁎j, wywala się na jednej zależności.

Crush - Claude wymyślił, że może to zadziała. Nigdy nie słyszałem, ale to golang, więc wygląda obiecująco. Po czym wywala się na kompilacji jakiejś zależności... again...

Zwycięzca

pi - Potem stwierdziłem, że zamiast botów popytam się ludzi. Poszedłem na Discorda, puściłem pytanie w eter i dostałem odpowiedź. O tym agencie też nigdy nie słyszałem, ale zapowiada, że jest prosty. Jest dość toporny w konfiguracji, ale działa. Co jest niepokojące to, że wykonuje komendy bez pytania, więc pewnie któregoś dnia pod wpływem halucynacji zaora tę moją płytkę.

Poza tym ma fajną domenę: https://pi.dev/

Fanatyk1piorunów

Wszystkie te agenty są na razie ch⁎⁎⁎we ale jak uda ci się jakiegoś odpalić to ryzyko że dostaniesz outofmemory też jest spore.

Pokaż więcej komentarzy (3)

GURU

w LINUX

18piorunów

Znów szkalują ubuntu:

https://blog.qualys.com/vulnerabilities-threat-research/2026/03/17/cve-2026-3888-important-snap-flaw-enables-local-privilege-escalation-to-root

Dziura w snap i systemd pozwala na przejęcie lokalnego roota, nawet z kontenera firefox

Pokaż więcej komentarzy (7)

Mocarz

w Hydepark

5piorunów

Parszywe cenzorskie hieny chcą dopaść Linuksa. A ten się broni w sposób, który boli serce.

https://x.com/Pirat_Nation/status/2034224293807100363

Osobistość0piorunów

No w sensie dlaczego devów tego projektu powinny interesować jakieś losowe prawa wprowadzane w Brazylii xD.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Osobistość

w Dyskusje

9piorunów

Obraz producenta do Milk-V Mars bazowo ma wbite repozytorium Debian Ports zamrożone gdzieś tam w 2022 (okazuje się, że Debian robi co jakiś czas snapshoty swoich repo). Nie można nawet odświeżyć bazy pakietów bez grzebania, bo klucze już się dawno przeterminowały (nie żeby to miało sens o ile na przykład nie skasuje nam się lokalna baza paczek).

Jako że mi już wszystko działa to nie zaszkodzi próbować ten stan zmienić. Tak że zdecydowałem się zaktualizować system. Najpierw podbiłem datę repo do roku 2023. Udało się bez jakichś fajerwerków. Do tego biblioteka, której potrzebowałem pojawiła się w wymaganej wersji.

Potem trochę pobadałem sytuację, bo zastanawiało mnie, dlaczego repo jest w wariancie unstable. Okazało się, że Debian ma oficjalne wsparcie dla riscv64 od niedawna i po prostu wcześniej pakiety leżały sobie w Debian Ports, bo tam się trzyma architektury, które nie są już/jeszcze wspierane. I jest tam tylko unstable, bo paczki tam są z definicji niestabilne.

Potem doczytałem jeszcze, że riscv64 jest wspierany od wersji trixie. Plan był taki, żeby przełączyć się na oficjalny kanał, a jądro póki co zostawić, jakie jest (5.15, podobno jeszcze wspierane w tym roku, więc Debian teoretycznie powinien z nim działać). Odpaliłem jakiś internetowy generator sources.list i skopiowałem zwrotkę do odpowiedniego pliku. Jeszcze tylko trzeba było zaciągnąć pasujące klucze i apt update przeszło (oczywiście z jednym repo sobie nie poradziło, ale jeszcze nie wiem dlaczego i czy w ogóle mi jest ono potrzebne).

Przemyślałem swoje opcje, apt upgrade to w takiej sytuacji raczej samobójstwo, bo nie wiem na ile kompatybilna jest oficjalna linia Debiana z wcześniejszą, eksperymentalną gałęzią. Na początek zaktualizowałem sobie kilka pomniejszych pakietów i nic nie wybuchło. I wtedy stwierdziłem, że zaktualizuję sobie Firefoksa (tam był taki stary mocno, że nawet Hejto nie działało). Pojawiła się przede mną ściana tekstu, a ja jestem prosty człowiek, więc odruchowo klepnąłem enter. Zaczęło się instalować i wtedy zorientowałem się, że razem z liskiem aktualizują się takie kluczowe pakiety jak libc6 czy base-files. Pomyślałem, że po czymś takim już chyba nie wstanie. Co prawda mam backup karty, ale z poprzedniego dnia, więc trochę szkoda. I wtedy wywaliła się instalacja jakiegoś pakietu. Jednego z tych ważnych. Teraz to już na pewno nie stanie, ale zawsze warto walczyć. Czy coś.

Feralny pakiet postanowiłem zainstalować z palca. Nie da się, bo inny ważny pakiet jest nieskonfigurowany. A w ogóle to wersje są wszystkie ch⁎⁎⁎we. No to wbijam do /var/cache/apt i już przez dpkg instaluję tego diabła. Nie da się, bo wszystko rozjebane. Dopisuję "--force" czy inny "--ignore" i przechodzi. I na tę melodię miotam się przez następne kilka minut, aż komputer nie przestaje krzyczeć. Dokańczam instalację wiszących pakietów, a później Firefoksa i wszystko ostatecznie przechodzi mimo licznych komunikatów o rozwiązywaniu konfliktów. Firefox nawet działa, Hejto działa, tylko kolory są na odwrót. No, trudno, teraz trzeba przejść do kroku, gdzie to wszystko jednie czyli restartu.

O dziwo, płytka się uruchomiła. Tylko system wygląda trochę inaczej, bo Firefox pociągnął za sobą aktualizację też niektórych komponentów. Na razie siedzę na wpół aktualnym systemie, bo brakuje mi odwagi, żeby zaktualizować pozostałe 913 pakietów.

Kolory się potem naprawiły, pewnie wskutek aktualizacji któregoś pakietu (bo jeszcze kilka podbiłem próbując coś skompilować). I płytka pod obciążeniem zjada więcej prądu, ale też szybciej mieli, więc chyba niechcący odblokowałem też jakieś wyższe stany energetyczne.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Osobistość

w Dyskusje

51piorunów

Powstaje aplikacja, która pozwala na dyktowanie tekstu na bieżąco na Linuxa (i wklejanie generowanego tekstu tam, gdzie trzeba)

Właśnie mam wczesny dostęp do aplikacji, która pozwala dyktować tekst i go kopiować do konkretnej aplikacji – na bieżąco. Póki co działa z kontem w serwisie ElevenLabs. Program nazywa się „EDict”. Niemniej trzy rzeczy mnie w szczególności zachwycają – po pierwsze, działa to na Linuxie, bez żadnych

Autorytet

w Komputery

26piorunów

W końcu się przemogłem i zainstalowałem Ubunciaka na starym firmowym laptopie, tak o żeby sobie potestować i sie pobawić.

Ależ to zapie*dala w porównaniu do Windowsa xD

Autorytet5piorunów

@kodyak A co ja tam potrzebuję na testowym lapku. Aby przeglądarka śmigała i no może zobaczę jak Steam fruwa chociaż tam w nic nie pogram i tak raczej. Bardziej mnie wkurza że ctrl+C ma inną funkcję niż się przyzwyczaiłem :D
@skorpion Gnome

Zawodowiec1piorunów

@hellgihad można przestawić zęby ctrl+c działał tak samo jak w windows. Terminal domyślnie ma ustawiony ctrl+shift+c do kopiowania aby nie mylił się z kończeniem działania procesu

Mocarz2piorunów

@skorpion z tymi desktopami to jest tak naprawdę kwestia przyzwyczajeń. Ze względu na mój styl klawiaturowo vimowy, przez lata używałem i3, później swaywm, gdy wayland doszedł do głosu. W U 24 zostałem przez chwilę z gnomem na laptoku i męczyłem się trochę, ale przez przypadek "tilling shell" dodałem i jest bajka, teraz na piecu też w ubu default jestem i jest lepiej niż bardzo dobrze. Więc dla mnie czy kde/xfce/gnome, czy cokolwiek innego, to bez większego znaczenia, jak da się skróty ogarnąć i okiełznać przyzwyczajenia.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Osobistość

w Dyskusje

10piorunów

Nie może być zbyt dobrze w życiu. Działają mi co prawda głośniki na Bluetooth, ale klawiatura już nie. Rozłącza się po chwili. Sprawdziłem też mysz i pada, to samo. Słuchawki działają, przesyłanie plików też, czyli coś jakby zjebane było z inputami. Śledztwo w toku.

Osobistość0piorunów

Nie prościej by ci było po prostu kupić jakąś sprawdzoną płytkę na której wszystko działa? No chyba, że to sztuka dla sztuki. Mi by było szkoda czasu się bawić

Osobistość0piorunów

@Catharsis jak RISC-V to wiadomo, że będą problemy, chociaż nie spodziewałem się, że dostarczą system niemal bez sterowników.

Bo co ja bym miał robić z taką działającą płytką?

Pokaż więcej komentarzy (2)