Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#edukacja

Lider

w Heheszki

42piorunów

 

Lider3piorunów

@A_a tu trzeba płakać a nie śmiać się. Poznałem w życiu takie osoby. Może niekoniecznie chodziło o jajka ale kaliber podobny.

Osobistość0piorunów

@A_a  Ja poznałem typa który był przekonany że ryby są prostokątne. Wszak paluszki rybne są, to czemu nie ryby ¯\\( ͡° ͜ʖ ͡°)
Ów człowiek nie był zbyt bystry rzecz jasna.

Pokaż więcej komentarzy (4)

GURU

w Nauka

4piorunów

Pod Mikołajkami otwarto Mazurskie Centrum Bioróżnorodności i Edukacji Przyrodniczej Kumak

We wsi Urwitałt pod Mikołajkami otwarto Mazurskie Centrum Bioróżnorodności i Edukacji Przyrodniczej Kumak. Prezentuje ono przyrodę Warmii i Mazur. Można tu także przeprowadzać obserwacje przyrodnicze. Kumak powstał pod auspicjami Uniwersytetu Warszawskiego. "Ekspozycja przedstawia

GURU

w Historia

19piorunów

Fenomen na skalę całej okupowanej Europy. Tylko w Polsce zjawisko osiągnęło takie rozmiary

Podczas II wojny światowej Niemcy zamknęli wszystkie polskie szkoły średnie i wyższe. Oficjalnie polskie dzieci mogły pobierać edukację jedynie na poziomie podstawowym oraz zawodowym. Wśród przywódców brunatnego reżymu panowało nawet przekonanie, że wystarczy, aby najmłodsi nad

GURU

w Medycyna

9piorunów

Prof. Walocha: nauczanie anatomii jedynie na programach wirtualnych jest pozbawione sensu i racji bytu

– Nauczanie anatomii w oparciu o zwłoki ludzkie jest tzw. złotym standardem, którym posługują się wszystkie wybitne uczelnie na świecie - stwierdza prof. Jerzy Walocha z Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego. Jak podkreśla, oparcie edukacji jedynie o wirtualne programy - po

Koneser

w Hydepark

32piorunów

Dziś na stronie RMF pojawił się artykuł o tym, jak spada sprawność fizyczna dzieci [[link]](https://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-dramatycznie-spada-sprawnosc-fizyczna-dzieci-winni-sa-m-in-r,nId,7136959=1) i jak, ciekawymi zajęciami WF można by je zachęcić do ruchu. Przypomniała mi się historia z moich szkolnych czasów.

Jestem rocznikiem, który zdawał maturę w 2012 roku, w jednej z teoretycznie lepszych szkół w kraju.
WF prowadził około 50 letni nauczyciel, który był jednocześnie, po szkole, moim trenerem biegów (mieliśmy klub sportowy, który osiągał naprawdę spore sukcesy).
Był bardzo zaangażowany. Dopiero, gdy on zaczął prowadzić nam WF, robiliśmy na zajęciach coś innego niż tylko gra w siatkówkę. Realizował pełny program zajęć (gimnastyka, biegi, różne gry zespołowe), a nawet więcej (obok szkoły mieliśmy korty tenisowe i tam chodziliśmy czasem grać).
Facet, mimo że nieco sarkastyczny, jednak łagodnie podchodził do oceniania i doceniał wysiłek, motywował. Gdy ktoś miał nadwagę i nie dawał rady przy biegach, miał naciąganą ocenę (za to, że próbował) albo mógł poprawiać. Jeśli ktoś dawał sobie radę w jakimś sporcie, ale w innym był beznadziejny, wuefista skupiał się na tych dobrych osiągnięciach przy wystawianiu oceny końcowej.

Co na to uczniowie i rodzice? Rodzice poszli na skargę do pani dyrektor, bo "jak tak można dzieciom kazać ćwiczyć na WF?!". Próbowali odwołać nauczyciela WF. Całe szczęście się im to nie udało, bo dyrektorka była/jest bardzo rozsądną osobą.
Większość uczniów z czasem zaczęła przynosić na WF zwolnienia.

W pewnym momencie pojawił się pomysł chodzenia na basen w trakcie WF. Rodzice nie zgodzili się. Powód? "Dziewczyny będą się wstydzić pokazywać w strojach kąpielowych." Później, chyba na Przysposobieniu Obronnym, padł pomysł strzelnicy. "To zbyt niebezpieczne."

Podobne historie mieliśmy z wymagającymi nauczycielkami matematyki czy języka obcego - też próbowano je odwołać. Brali w tym udział rodzice. Również bezskutecznie.

*

Nie wiem nawet, jak to skomentować. Chyba tak, że jak ktoś sam nie chce poprawy swojego stanu, to nic mu w tym nie pomoże? że wzorce wpajane przez rodziców mają na dzieci największy wpływ?
Że może zamiast powielać dzieciom mity o tym, jak to w szkole nie nauczą się niczego przydatnego i, że różne przedmioty można sobie odpuszczać, warto zmotywować je do rozwijania się? Bo każdy przedmiot coś wnosi, bo każda wiedza może się przydać, bo nawet ruch na WFie coś nam daje.

Ile razy zdarzyło mi się słyszeć właśnie w temacie wspomnień z WF rechot i zadowolenie z unikania zajęć obecnie dorosłych ludzi, którzy mają teraz problem z przejściem kilku kilometrów. Albo narzekanie, że dziecko jest grube, podczas gdy sami spędzają czas po pracy na siedzeniu przed telewizorem?
Ile razy okazuje się, że ci ludzie od "hehe, do czego mi się przyda matematyka?", nie potrafią teraz policzyć w Castoramie, ile kupić płytek do łazienki.
Ile razy okazuje się, że ci, którzy uważali zajęcia z biologii za niepotrzebne, nie rozumieją podstawowych procesów zachodzących w przyrodzie, a nawet we własnym ciele.

Może właśnie od zmiany tego nastawienia warto zacząć?

   

Fenomen1piorunów

@ElGecko nawet na podobny temat rozmawiałem niedawno z żoną, miałem super wuefistę, który robił nam rozwojowe ćwiczenia, pokazywał technikę, pozwalal grać w piłkę (jednak nacisk większości klasy). Nie było jednak problemu grać w tenisa(mieliśmy przy szkole kort) czy zorganizowac zajęcia na siłowni. Ale to był tylko epizod na tle całej edukacji gdzie było macie grajcie. A żona miała zwolnienie bo ocena z wf zaniżala jej średnia, nie bo było ćwiczenia, tylko gra w siatkówkę, a potem oceny zb zaliczeń raz na semestr.
Ogólnie to może być fajna sprawa, ale najczęściej nauczyciel nie jest odpowiedni...

Lider2piorunów

Nie bardzo rozumiem jeczenie, ze rodzice dzieci na wf nie posylaja.
Od podstawowki unikalem wf jak ognia do tego stopnia, ze od 4 klasy podstawowki do konca szkoly sredniej nie cwiczylem nawet na 1 zajeciach. Problemem nie bylo dla mnie uprawianie sportu bo ten uprawialem po lekcjach. Problemem bylo cwiczenie w ciagu zajec pod dyktando nauczyciela, ktory potrafil miec kretynskie pomysly jak np. bieganie dystansow w srodku grudnia. Dodatkowo, dopiero w szkole sredniej moglismy korzystac z prysznicow po wf, co jednak wiazalo sie ze spoznieniem na kolejne zajecia bo oczywiscie nikt nie przewidywal na to czasu. W efekcie, przez caly okres edukacji musialbym siedziec zmeczony, spocony i smierdzacy do konca dnia.
Moze zamiast jojczyc nalezaloby szerzyc kulture fizyczna poprzez rozwijanie zainteresowan sportowych dzieciakow i umozliwienie im zachowania higieny?

Koneser0piorunów

@100mph Ale ja nie piszę o takich sytuacjach. Były i w mojej poprzedniej szkole. Piszę o tym, że gdy były prysznice, mnogość sportów i indywidualne ocenianie, to i tak nie zmieniło ludzi, którzy mieli wpojone przez rodziców, że WF jest bez sensu.

Pokaż więcej komentarzy (15)

Fenomen

w Hydepark

3piorunów

To, że nasz system edukacji jest zły, wiemy wszyscy. Wiemy także, że nie nadąża on za realiami rynkowymi, ale czy to takie trudne? Mam wrażenie, że nawet nie próbujemy. Należy zadać sobie pytanie, co dziś znaczą studia? Całe nic. Wykształcenie wyższe ma znaczenie w przypadku osób, które pracują w zawodach "regulowanych" - Fizjoterapeuta, Psycholog, Prawnik, Lekarz, Farmaceuta. Istotne są również dla inżynierów, architektów etc.

A co z ludźmi, którzy chcieliby mieć wykształcenie wyższe, natomiast ich studia nie dają im trampoliny na rynek pracy? Skoro istnieją rozmaite kierunki studiów, dlaczego nie mogą one odpowiadać realiom rynkowym. Dlaczego na uniwersytetach uczy się tyle nieistotnej teorii, bazuje się na lekturach z lat 70 i książkach napisanych przez uczących profesorów?

Na rynku jest naprawdę sporo bardzo dobrze płatnych zawodów, gdzie często brakuje dobrych specjalistów, natomiast żadna uczelnia (lub znikoma ilość uczelni) jest w stanie choćby w 30 % wyszkolić taką osobę. Dać jej odrobinę wiedzy, choćby zachęcić ją do pracy w danym sektorze i dać odpowiedź na pytanie "czy to dla mnie?".

Mamy masę bezsensownych kierunków, więc może zadbajmy chociaż o dobre specjalizacje i zatrudniajmy praktyków, którzy będą organizować ćwiczenia i warsztaty?

Problem jest taki, że mamy gro osób, które mają potencjał, ale nie mają szansy wykształcić się w danej dziedzinie. Oczywiście zgodzę się w 100 %, że najwięcej nauczysz się w pracy. Ale co jeśli nie masz możliwości znalezienia pracy, która da ci możliwość rozwoju i twoje plany skończą się na jakichś kursach, książkach i tkwieniu w tym samym?

Sam kończyłem 2 kierunki studiów. Pierwsze takie, które sobie kiedyś wymarzyłem, ale potem zacząłem myśleć portfelem i uznałem, że pewne umiejętności i taletny mogę wykorzystać lepiej. Zdecydowałem się na studia na Uniwerku bliższe dziedzinom Zarządzania/Marketingu. Opinia? Zrobiłem sobie tylko drugi papier, ale nic się nie nauczyłem. Teoretycznie mógłbym wybrać uczelnię w Warszawie zamiast tej z Trójmiasta (jestem z północy), ale za 10k/rok na ALK lub SGH, na co mnie wówczas nie było stać i teraz zresztą też mam inne wydatki.

Z perspektywy czasu bardzo żałuję, że nie studiowałem psychologii. Byłbym świadomym studentem i wiedziałbym, w jaką stronę pójść. Myślę, że dziś 70 % studentów idzie tam się zdiagnozować, albo uważa to za atrakcyjny kierunek humanistyczny, wobec (przepraszam) chujowej Polonistyki, Historii etc.

Obecnie chętnie poszukałbym jakościowych studiów z Psychologii Biznesu, Psychologii Społecznej, jakaś specjalizacja, która dużo nauczyłaby w takich tematach jak wywieranie wpływu, perswazja, analiza określonych zachowań człowieka, analiza mowy ciała. I wiecie co? Studia online - podziękuję, bo wiem, że teams+power point na odpękanie. Reszta to oklepany uniwerkowy bullshit bazujący na przepisywaniu podręczników i oglądaniu slajdów. Są jeszcze podyplomówki, gdzie w 99 % każda uczelnia ma ten sam program i ponownie są to oklepane rzeczy.

Jasne, że książki i materiały video w Internecie są super, ale bardzo zależy mi na warsztatach i ćwiczeniach. Uniwersytety powinny zacząć być praktyczne. Mamy też sporo programistów nauczonych na własną rękę, bo na Uniwerku wałkowali z nimi stos tematów, które nigdy w żadnej pracy się nie przydadzą.

W sumie wcale mnie nie dziwi, że w kraju rządzonym przez historyków, socjologów, politologów i niepraktycznych bajerantów, odeszliśmy nie tylko od nauczania podstawowych czynności technicznych (uderza to w poprawność polityczną), ale także przybraliśmy model nauczania w postaci przepisywania podręczników, uczenia się na pamięć i tak dalej.

Kluczowe pytanie brzmi. Po jaką cholerę utrzymujemy na państwowych uniwersytetach kierunki takie jak Filozofia, Kulturoznawstwo, Politologia, Turystyka, Wiedza o teatrze, Krajoznawstwo, Amerykanistyka i masę innych? Po prostu szkoda kasy z naszych podatków na coś, co jest niepraktyczne i po tych studiach pewnie 90-95 % osób będzie rozczarowanych swoim życiem zawodowym i będzie klepać denną robotę, jeśli nie ma pleców lub bogatych starych czy własnego biznesu.

Problemem już nie jest tylko sama oferta edukacyjna, to czasem wierzchołek góry lodowej. PROBLEMEM JEST TO, ŻE OD WCZESNEJ EDUKACJI SZKOŁY KOMPLETNIE NIE DBAJĄ O TO, JAKIE DZIECKO POSIADA TALENTY I DO CZEGO BY SIĘ NADAWAŁO.

Żyjemy w systemie, gdzie wzorowym uczniem nie jest ten, który ma pasję i kocha to co robi, ale ma 5 z Biologii, 5 z Chemii i 3 z innych przedmiotów. Wzorowym uczniem jest ten, który ma średnią 4,7 i ze wszystkiego jest w stanie się WYKUĆ, ale poza tym nic konkretnie go nie interesuje.

Obciążeniem psychicznym dla takiego dziecka, które rzutuje na jego wybory w przyszłości i poczucie własnej wartości są takie zachowania jak wyżej, któremu winny jest system i kadra nauczycielska. To trochę jak tresura idealnie posłusznego i niegroźnego solidniaka.

A TERAZ PYTANIE KLUCZOWE. O ilu wybitnych jednostkach w historii (a także zbrodniarzach!) słyszeliście, że "w szkole się nie wyróżniał, był cichy, nauczyciele za nim nie przepadali, skrywał swoje zainteresowania"? No bingo xD Jak do tego doszło i jak to się stało? Największy problem jest taki, że część osób po traumatycznych latach edukacji zżera chęć rewanżu, narcyzm i obsesja doskonałości, która często pcha ich w "ciemną stronę mocy". Któż by pomyślał, że taki cichy akwarelista z Wiednia, totalnie przeciętny człowiek, zbuduje wielkie imperium i rozjebie pół Europy? Zbrodniarz, lekoman i psychol, ale co by nie było, ile osób byłoby w stanie zostać zapamiętanym przez cały świat?

         

GURU2piorunów

@Lopez_ Strasznie długie to masz, odpowiedź będzie krótsza: praktycy zwykle pracują w zawodzie i zarabiają więcej, niż by zarabiali na uczelni. Więc ten pomysł odpada. Dwa: wyższe jest często po prostu wymagane - prawdopodobnie jako dowód na to, że potrafisz się nauczyć absolutnie dowolnej głupoty. Praca w korpo? Wyższe wymagane. Pokazać dyplom, nawet się nie wgłębiali co to za studia i kierunek, ważne, że jest.
Gdzieś też trzeba kształcić ludzi od kultury, sztuki, filozofii i tej całej reszty. Świat to nie tylko technika. A możliwość znalezienia odpowiedniej pracy pewnie się przyczynia do odpowiedniego zainteresowania tym studiami - to raczej nie są lata 90., gdzie ludzie studiowali cokolwiek, byle studiować (i byle do woja nie wzięli).

GURU

w Technologia

2piorunów

Firma Flint Systems prezentuje pierwszy polski symulator spawalniczy | PortalMorski.pl

Flint Systems, firma działająca w Pomorskim Parku Naukowo-Technologicznym w Gdyni przeprowadziła udany, częściowy odbiór, pierwszego w Polsce symulatora wykorzystującego rzeczywistść wirtualną. Prototyp został już zaprezentowany i zatwierdzony. Symulator spawania, który zostanie

GURU

w Nauka

3piorunów

Prawie 442 tys. osób przyjęto na I rok studiów w roku akademickim 2023/2024 w uczelniach nadzorowanych przez MEiN

Prawie 442 tys. osób zostało przyjętych na I rok studiów w roku akademickim 2023/2024 w uczelniach nadzorowanych przez Ministra Edukacji i Nauki; na studia I stopnia i jednolite studia magisterskie zostało przyjętych 336,9 tys. osób, a na studia II stopnia 104,9 tys. osób - podało MEiN.

Gruba ryba

w Ciekawostki

6piorunów

Najlepszym jak dla mnie i dającym szansę na zrozumienie rozwiązaniem problemu  jest edukacja. Trzeba edukować społeczeństwa zachodu z ciężkiej propagandy palestyńskiej.
Hamas, który ma poparcie wśród palestyńczkow w granicach 80%.
Głównym celem Hamasu jest zniszczenie państwa  oraz wymordowanie wszystkich żydów!
Hamas uznał wcześniejsze, pokojowe ustalenia wypracowane pomiędzy izraelskim rządem a Organizacją Wyzwolenia Palestyny (OWP) za zdradę, a jako drogę do rozwiązania problemów z Izraelem wybrał wyłącznie walkę zbrojną! Hamas jest przeciwny dla porozumienia z Oslo! Hamas nie chce pokoju. Hamas nie chce powołania państwa Palestyna. Hamas chce jedynie krwi i to krwi włącznie z krwią swoich ziomków. Hamas jest jak rak. Hamas jest odpowiedzialny za smierć każdego palestyńczyka, żyda i Beduina w tym konflikcie! Kto uważa inaczej jest naiwny jak dziecko.

Zagramy w grę: Hamas czy...?
https://streamable.com/hne6i6

       

Fenomen6piorunów

@Rebe-Szewach
>Głównym celem Hamasu jest zniszczenie państwa oraz wymordowanie wszystkich żydów!
Dlatego Izrael stosuje metody apartheidu w stosunku do Palestyńczyków?
Dlatego Izrael masowo wysiedla ludność palestyńską?

Takie były ustalenia wypracowane pomiędzy izraelskim rządem a Organizacją Wyzwolenia Palestyny (OWP)?

https://en.wikipedia.org/wiki/Israel_and_apartheid
https://www.un.org/unispal/wp-content/uploads/2022/10/A.77.356_210922.pdf

Jedni drugich warci.
Ale narracja jak na Izraelitę przystało:
Nas atakują - źle
My atakujemy - mądrzejsze nie wspomnieć

Israel and apartheid...Wikipedia
Gruba ryba4piorunów

@Mikel Ciekaw, że Hamas rozpętał to piekło teraz, kiedy rozmowy z Arabia Saudyjska były już bardzo zaawansowane, a prawie na finiszu i dawały światełko w tunelu dla pokoju w regionie. Jakimś dziwnym trafem udało sie Hamasowi je storpedować, ale to dla Ciebie pewnie nie jest wcale podejrzane, nie?
Przypominam, po rezolucji w listopadzie 1947 roku już dawno państwo Palestyna by istniało, ale tu nie chodzi wcale o Palestynę, tu chodzi o wymordowanie żydów w całości. I dobrze o tym wiesz.

Pokaż więcej komentarzy (8)

GURU

w Technologia

10piorunów

Intrygujący kwiat? Podejrzany grzyb? Te aplikacje pomogą zidentyfikować niemal każdą roślinę! | Antyweb

W Google i na YouTube znajdziemy niezliczoną liczbę materiałów z zakresu botaniki. Ale co nam po encyklopedycznych wpisach, jeśli nie znamy nazwy rośliny, na którą się natknęliśmy? Z pomocą przychodzą aplikacje mobilne, które za pomocą aparatu smartfona pozwalają zidentyfikować

Fanatyk

w Hydepark

8piorunów

Wizja szkoły wg. Trzeciej drogi: brak ocen (bo szkodliwe i niesprawiedliwe) a naukę o konkretnych rzeczach trzeba zastąpić nauką GOOGLOWANIA o tych rzeczach.

XDDDDD

https://twitter.com/pikus_pol/status/1717481796202352677?t=jn1LjCFpsYpG4GKnlfDoOA&s=19

  

Fenomen4piorunów

Ja bez wiedzy o budowie pantofelka, dacie urodzenia francuskiego polityka, sinusów, rodzajów skał na Jawie, składu kwasu trój-sruj-siarkowego, umiejętności gry na cymbałkach, znajomości wiersza z 1829 roku, to bym sobie w życiu rady nie dał! Nie przydało mi się to, co prawda do założenia dzialności gospodarczej, świadczenia usług marketingowych, zatrudniania i zwalnia ludzi, leasingu, kredytów, zakupu działki, budowy, ale ważne, że u nauczyciela który mnie lubił miałem OCENY WYŻSZE a u tych co mnie nie lubili OCENY NIŻSZE. O te oceny nikt poza rodzicami 30 lat temu mnie nie pytał. Idioci (wg ocen) z mojej klasy potrafili osiągnąć duże sukcesy. Szóstkowe uczennice są dziś znudzonymi nauczycielkami za minimalną pensję w powiatowych miastach.
No i c⁎⁎j! Bez ocen nie można uczyć! Wprowadźmy jeszcze karne klęczenie na grochu - będziemy mieli samych Elonów Muksów.

Fanatyk0piorunów

@adamec kurcze, są dziewczyny co zarabiają grube pieniądze na pierdzeniu do mikrofonu na tik toku. To dowód, że nauka i oceny to przeżytek i niepotrzebna wiedza
A po co ci w ogóle była nauka literek? Przeciez nie zostałeś Mickiewiczem, a w urzędach możesz się podpisać krzyżykiem, albo odciskiem palucha

Fenomen0piorunów

Piszę o ocenach oraz o tym, że 95% wiedzy szkolnej nie ma szans na wykorzystanie w pracy zawodowej. Obecny system edukacji był dobry w XIX wieku. Jego celem jest ustandaryzowanie pracy bandy nauczycieli i kuratorów. Sensowna wiedza i umiejętności ucznia są w nim na ostatnim miejscu. Panienki z TikToka całe życie się z niego nie utrzymają. I faktycznie dobrze opanowany język polski na poziomie 5 kl. SP byłby wystarczający, żeby napisać poprawnie ciekawy tekst lub zrozumieć umowę, których tak wiele ludzie podpisują, bez ich zrozumienia. Polecam goraco parę odcinków "Matura to bzdura". Oni wszyscy zdali egzamin dojrzałości.

Fanatyk0piorunów

@mroczny_pies jeśli nie ma ocen to jak można neutralnie dać komuś zaliczenie a komuś nie? XD Jak motywować do cięższej pracy? Jak sprawdzić, czy uczeń przyswoił wiedzę?
Widzę, że rozmawiam z pokoleniem: nagroda za udział w wyścigu. :slightly_smiling_face:

Osobistość0piorunów

@KasiaJ po pierwsze brak ocen nie oznacza braku oceniania. Sprawdzić czy ktoś umie lub nie można bez wystawiania fikcyjnej oceny. Podobnie z resztą można przekazać informacje o tym co kto umie w inny sposób niż pisząc nic nieoznaczającą ocenę.
Po drugie skąd w ogóle pomysł że oceny motywują? Z mojego doświadczenia oceny raczej budują fałszywe poczucie własnej wartości albo powodują strach i stres.
Po trzecie jeśli nauczyciel pracuje z dzieciakiem przez cholerny rok to argument że nie umie ocenić co dzieciak umie bez min 3 ocen żeby fajnie wyciągnąć średnią jest bez sensu.
Po czwarte komentarz co do pokolenia z którego pochodzę to bym zostawił dla siebie - raczej nie wiesz o mnie zbyt dużo 😉

Fanatyk0piorunów

@mroczny_pies wiem o tobie, że chcesz aby uczniowie zaliczali za ładne oczy :slightly_smiling_face:

"nie umie ocenić co dzieciak umie bez min 3 ocen" - czyli zamiast konkretnych danych z całego roku wolałbyś, żeby nauczyciel zadecydował na koniec roku według własnego widzimisię? Xddd

"oceny raczej budują fałszywe poczucie własnej wartości albo powodują strach i stres." -strach bo się nie uczyłeś do sprawdzianu :slightly_smiling_face:
Wyrzućmy ocenianie, bo Brajanek się denerwuje, że nie ma tak dobrych ocen jak koleżanka obok XDDDDDD

"Sprawdzić czy ktoś umie lub nie można bez wystawiania fikcyjnej oceny." - a później jeszcze trzeba to jakoś udokumentować. Najlepiej w jakiejś wymiernej i uniwersalnej skali. Możemy ją nazwać...bo ja wiem... może OCENAMI?
:rolling_on_the_floor_laughing:

Osobistość0piorunów

@KasiaJ faktem jest że trzeba odciążyć uczniów zbędnymi materiałami i skończyć z pracami domowymi, trzeba zmienić podejście do nauki

Fanatyk0piorunów

@Alalai niech się uczą googlować :slightly_smiling_face:
Tylko z czego opłacą rachunek za internet bez kwalifikacji? :thinking_face:
Aaa już wiem- damy je wszystkim. Chcesz być chirurgiem? Żaden problem -mówisz i masz. Jak podczas krojenia utkniesz, to wygogluj co dalej robić :slightly_smiling_face:

Osobistość0piorunów

@KasiaJ googlowac to umie każde dziecko, nie trzeba uczyć. Ale np wybierania wiarygodnych źródeł i ich weryfikacja może być przydatne.

Uczniów trzeba wykształcić aby znali podstawy w dorosłym życiu, prowadzenia biznesu, rynku pracy, prawa, podatków, załatwiania spraw w urzędach itd.

Fanatyk0piorunów

@Alalai no i jak będzie u władzy pis to tvp, niezależna i Vaticanum news będą najbardziej wiarygodne. Jak PO to poblokuja wszystko oprócz wyborczej, onetu i pinknews. Świetny pomysł

Pokaż więcej komentarzy (35)

GURU

w Wiadomości Polska

8piorunów

Zaskakująca sytuacja na wydziale medycznym. Prodziekan dopiero rok temu skończył studia

Konrad Kaminiów 1 października został prodziekanem Collegium Medicum w Akademii WSB w Dąbrowie Górniczej. Jak się okazuje, zaledwie rok temu skończył medycynę. Zajmując nowe stanowisko, nie miał jeszcze pełnego prawa wykonywania zawodu — informuje "Gazeta Wyborcza". Pomimo