@rebe-szunis a jak już mnie uznałeś za zdrajcę i tak dalej i nie będziesz czytał, to:
* oczywistą oczywistością jest, że infrastrukturę lotniczą w Polsce trzeba rozwijać, bo jeśli zakładamy, że Warszawa powinna być hubem transportowym i hubem Lotu (a ja uważam, że to nie jest dobre miejsce), to innego wyjścia jak stworzenie nowego lotniska nie ma (abstrahując od tez o tym, że lotnisko miałoby być mesjaszem Polski i sprawić, że Polska będzie prymusem wśród narodów pod względem rozwoju gospodarczego, co jest chorą megalomanią)
* o tym, że Polska nie domaga pod względem cargo, przeczytać można nie od dziś - ale rozwiązaniem wszystkich bolączek NIE BĘDZIE gigalotnisko pod Warszawą. Wspominałem o tym, że IMO dużo lepszym i potrzebniejszym rozwiązaniem byłoby lotnisko w rejonie aglomeracji śląskiej, jako że jest to ośrodek dużo bardziej przemysłowy, który POTRZEBUJE impulsów do rozwoju w obliczu zamykania branży kopalnianych — w porównaniu do Warszawy, która tych impulsów ma od groma (pomijając, że jest bardziej ośrodkiem biurowym, a nie przemysłowym). Nastawienie na ośrodki cargo w postaci Łodzi i Katowic (i może Trójmiasto? nie wiem) byłoby IMO optymalne dla polskiego przemysłu.
* w hub transportowy międzykontynentalny IMO już nie ma co pójść. Konkurencja z Turkishem, mającym już teraz do dyspozycji gigantyczne lotnisko, dużo lepszą pozycję geograficzną (chyba że Rosja nagle oprzytomnieje, co nie nastąpi nigdy, a co pomysły CPK zakładają), a co najważniejsze mającym brak ograniczeń do dopłat publicznych (w przeciwieństwie do Lotu, który cyklicznie potrzebuje dopłat i roluje zadłużenie, bo po prostu nie jest w stanie osiągnąć tego, co by chciał, żeby się rozwijać - ale nie może ich brać zbyt często, bo UE zabrania pomocy publicznej, a jak już można, to to się wiąże z restrukturyzacją siatki, co jest sprzeczne z rozwojem w postaci hubu). To tylko wtopione pieniądze, które zdecydowanie bardziej wolałbym zainwestować w kolejową infrastrukturę lokalną, dobrą edukację wyższą i współpracę z biznesem czy poprawę jakości usług publicznych (by wymienić tylko pierwsze z brzegu potrzeby - ale ich jest znacznie, znacznie więcej i lepszych niż ładowanie w konkurencję z konkurencją w myśl "play stupid games, win stupid prizes"