fonfiFanatyk
10piorunówCytat na dziś:
Realna manifestacja bóstw nikogo nie martwi bardziej niż kapłanów. To tak, jakby nagle w firmie pojawiła się kontrola finansowa.
Terry Pratchett, Piramidy
Kategoria: Literatura
fonfiFanatyk
10piorunówCytat na dziś:
Realna manifestacja bóstw nikogo nie martwi bardziej niż kapłanów. To tak, jakby nagle w firmie pojawiła się kontrola finansowa.
Terry Pratchett, Piramidy
WhoresbaneFanatyk
16piorunówNewsy książkowe od Whoresbane'a!
Dom Wydawniczy REBIS przygotowuje nową książkę historyczną. "Idący na śmierć. Gladiatorzy w starożytnym Rzymie" Harry'ego Sidebottoma wylądują w księgarniach 8 września 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie ma 416 stron, w cenie detalicznej 99 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.
24 godziny z życia rzymskiego gladiatora
Jak naprawdę wyglądało życie na bezlitosnej arenie starożytnego świata
Wznoszący skrwawioną broń gladiator to jeden z głównych symboli starożytnego świata. Dziś fascynuje, ale w swoich czasach był postacią kontrowersyjną ‒ przez jednych idealizowaną, przez innych nienawidzoną, lecz niezmiennie tkwiącą głęboko w rzymskiej kulturze.
Jakie było jego prawdziwe znaczenie dla Rzymian? Jak postrzegali oni gladiatorów i ich krwawe igrzyska? I co nam to mówi o rzymskim stylu życia?
Doskonale napisana i oparta na rzetelnych źródłach książka Sidebottoma opowiada o gladiatorach i tych, którzy śledzili ich popisy. Objaśnia i analizuje powszechną namiętność mieszkańców imperium rzymskiego do krwawych widowisk, a jednocześnie przybliża ich poglądy na wszelkie sprawy, od wolności i niewolnictwa po seks i pożądanie, od odwagi i tchórzostwa po śmierć i życie pozagrobowe.
Idący na śmierć zabierają czytelnika w niezapomnianą, rozpisaną na dwadzieścia cztery godziny przygodę, która rozpoczyna się w noc poprzedzającą igrzyska, a kończy z nastaniem kolejnego wieczora.
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)
⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane
#ksiazki #czytajzhejto #rebis #historia #starozytnyrzym #gladiatorzy #harrysidebottom

W końcu coś ciekawego a nie jakieś jebane fantasy 😛 ❤️
WujekAlienLider
16piorunów1138 + 1 = 1139
Tytuł: Poza możliwe. Jeden żołnierz, czternaście szczytów - moje życie w strefie śmierci
Autor: Nimsdai Purja
Kategoria: reportaż
Wydawnictwo: Bezdroża
Format: ebook
Liczba stron: 360
Ocena: 6/10
Książkę zacząłem na początku lipca, gdy himalaista jeszcze żył, ale odbiłem się wtedy od rozdzałów poświęconych jego wojskowemu szkoleniu. Gdy dowiedziałem się, że zginął, pomyślałem, że warto ją jednak dokończyć i tak też zrobiłem.
Są książki, które zachwycają formą. Są takie, które wciągają historią. I są też takie, które czyta się przede wszystkim dla człowieka stojącego za opowieścią. "Poza możliwe" zdecydowanie należy do tej trzeciej kategorii. Nie jest to książka idealna, ale trudno przejść obok niej obojętnie, kiedy uświadomimy sobie, czego dokonał jej autor.
Nimsdai Purja opisuje drogę, jaką przebył: od wojskowego szkolenia, przez życie żołnierza elitarnej jednostki Gurkhów i brytyjskich sił specjalnych, by stać się jednym z najwybitniejszych himalaistów współczesnych czasów. Osią książki jest oczywiście Project Possible - projekt zdobycia wszystkich czternastu ośmiotysięczników w rekordowym czasie. Cel, który wielu uważało za kompletnie nierealny, Purja zrealizował w zaledwie nieco ponad sześć miesięcy (189 dni), całkowicie zmieniając sposób myślenia o tym, co w himalaizmie jest możliwe.
I właśnie ten upór robi największe wrażenie.
Niezależnie od tego, co można powiedzieć o samej książce, trudno nie podziwiać determinacji autora. Purja nie uznaje słowa „niemożliwe”. Gdy pojawiają się problemy finansowe, szuka rozwiązania. Gdy pogoda uniemożliwia atak szczytowy, czeka lub zmienia plan. Gdy inni zawracają, on próbuje znaleźć jeszcze jedną drogę. Oczywiście można dyskutować z jego podejściem do ryzyka, ale nie sposób odmówić mu konsekwencji i niezwykłej wiary we własne możliwości.
Mam jednak wrażenie, że sama książka jest bardzo nierówna:
Są fragmenty, które czytałem z ogromnym zainteresowaniem. Opisy wspinaczki, funkcjonowania w strefie śmierci, czy podejmowania decyzji na wysokości ponad ośmiu tysięcy metrów, naprawdę robią wrażenie. Szczególnie mocno wybrzmiewają momenty, w których Purja opisuje akcje ratunkowe i sytuacje, gdy zamiast walczyć o własny rekord, decyduje się ratować życie innych himalaistów. A takich momentów jest sporo. Bo wyznaje żołnierską zasadę - nie zostawiamy swoich. To właśnie wtedy najlepiej widać, jakim jest człowiekiem.
Z drugiej strony są też rozdziały, które sprawiają wrażenie bardziej raportu z kolejnych zdobytych szczytów niż opowieści. Kolejne wyprawy momentami zaczynają się ze sobą zlewać, a narracja traci tempo. Brakuje mi też większej liczby refleksji. Purja jest człowiekiem czynu i to czuć na każdej stronie. Znacznie mniej miejsca poświęca temu, co dzieje się w jego głowie, niż temu, co zrobił następnego dnia.
Nie zmienia to faktu, że książka świetnie pokazuje, jak ogromnym przedsięwzięciem był cały projekt. To nie tylko wspinaczka, ale również logistyka, zdobywanie sponsorów, organizacja transportu, walka z pogodą, biurokracją i własnym organizmem. Do tego walki o ludzkie życie i z dezinformacją, która kilkukrotnie krzyżuje mu szyki i niemal doprowadza do śmierci. Dopiero wtedy widać skalę wyzwania i łatwiej zrozumieć, dlaczego osiągnięcie Purji przeszło do historii himalaizmu.
"Poza możliwe" to książka, którą bardziej się podziwia, niż przeżywa. Nie zachwyciła mnie literacko i momentami była wyraźnie nierówna, ale jednocześnie przypomniała mi, jak niezwykłe rzeczy potrafią osiągać ludzie, którzy nie godzą się na ograniczenia narzucane przez innych. Dla których określenie "nie da się" nie istnieje, którzy nigdy się nie poddają, nawet gdy są na dnie. I wreszcie którzy nie traktują himalaizmu jak zarobku, ale jak szansy na przekraczanie kolejnych granic i bicie nierealnych rekordów.
To nie jest najlepsza książka o górach, jaką czytałem. Jest natomiast książką o człowieku, którego determinacja, upór i konsekwencja budzą ogromny szacunek. I chyba właśnie dla tego warto po nią sięgnąć.
Niestety autor nie żyje - zginął pod lawiną na Broad Peak, 30 lipca tego roku, robiąc to, co kochał. Niestety po raz drugi - jego rekord w wejsciu na wszystkie ośmiotysięczniki został już pobity i nie wynosi 189, tylko 92 dni. Natomiast jego rekord w wejścu na Mount Everest, a później na Lhotse (w 12h) dalej nie został pobity.
Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Kuba0788Inspirator
17piorunów1137 + 1 = 1138
Tytuł: Wieczny początek. Warmia i Mazury.
Autor: Beata Szady
Kategoria: reportaż
Wydawnictwo: Czarne
Format: ebook
ISBN: 9788363944223
Liczba stron: 408
Ocena: 7/10
Siadając do tej książki byłem przekonany, że wychowałem się w jednym z dwóch regionów o których ona opowiada. Pomogła mi ona uświadomić sobie jednak, że Barcja z której pochodzę w zasadzie nie zalicza się ani do Warmii ani do Mazur. Świetnie wpisuje się to w zawartej w książce tezie, że nie tylko reszta Polski ma problemy z rozróżnieniem tych dwóch krain oraz wskazaniem ich granic na mapie, ale dotyczy to nawet jej mieszkańców.
Mimo wszystko z Warmią i Mazurami czuje się na tyle związany, iż myślę, że jestem osobą wystarczająco kompetentną do tego, żeby stwierdzić iż autorka bardzo dobrze oddaje ducha regionu.
W pierwszej części znajdziemy historie ludzi, którzy poczuli się zmuszeni te ziemie opuścić z powodu zmian granic po II wojnie światowej. I największe zarzuty mam do pewnych kwestii związanych właśnie z tymi rozdziałami. Historie są ciekawe i zgrabnie napisane, razi mnie tylko to, w jaki sposób zostały one przedstawione. Gdyby ktoś nie znał historii to mógłby odnieść wrażenie, że na tych ziemiach żyli sobie ludzie do których w 1945 roku z jakiegoś nie do końca znanego powodu przybyły hordy Polaków z różnych regionów którzy nie dość, że przepędzili lokalnych to potem jeszcze wszystko zepsuli, zapuścili i ogólnie zaniedbali. Dla uczciwości można by było jednak wspomnieć coś jak do tego doszło i o tym co się dzialo tutaj w latach 1939-1945. Bo owszem - w mojej okolicy jest kościół który kiedyś był protestancki, zachowało się jeszcze sporo pięknych budynków z czerwonej cegły, jest sporo pałacyków posiadaczy ziemskich ale jest też tablica pamiątkowa po obozie przejściowym skąd wywożono ludzi do Stuthoff a kawałek dalej są dwa duże kompleksy bunkrów w tym słynny Wilczy Szaniec.
Brakuje mi także trochę więcej historii ludzi którzy osiedlili się tutaj po 1945 roku. Dla mnie było normalne, że moi dziadkowie pochodzili z Lubelszczyzny, Mazowsza, Litwy i Ukrainy i nie widziałem w tym nic szczególnego bo u każdego znajomego wyglądało to podobnie i dosyć późno uświadomiłem sobie, że jednak ten misz-masz który tutaj występuje to jest jednak coś, co ten region na tle dużej części Polski wyróżnia i chociażby dlatego niektórzy mówią, że można tutaj spotkać najczystszą, "wydestylowaną" polszczyznę bez żadnych naleciałości regionalnych.
W dalszej części mamy już bardziej zróżnicowaną tematykę - trochę o architekturze, trochę o ludziach którzy próbują tworzyć jakąś nową kulturę która mogłaby wrosnąć w to miejsce, trochę ciekawostek które nawet mnie zaskoczyły jak np. o branży rozbiórkowej, na końcu jest też fajne streszczenie tłumaczące czym się te regiony od siebie różnią i skąd w ogóle wzięło się to rozróżnienie. Tak jak pisałem autorka potrafi fajnie oddać ducha regionu i czuć w tekście jej ciepłe uczucia do niego.
Z czystym sumieniem polecam - w szczególności tym, którzy chcą się dowiedzieć gdzie w zasadzie są te Mazury a gdzie Warmia.

crs333Osobistość
15piorunów1136 + 1 = 1137
Tytuł: Piekło jest puste
Autor: Remigiusz Mróz
Kategoria: kryminał, sensacja, thriller
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Format: audiobook
ISBN: 9788368479911
Ocena: 6/10
Pan Mróz znalazł nowego ghostwritera i zaczął nową serię #pdk
Teraz świat dziennikarstwa (śledczego), działania telewizji, itp. Wszystko oczywiście przy zagadce kryminalnej. Jak to u Mroza trochę humoru, trochę akcji, charakterystyczne postacie. Może być.
Licznik prywatny: 42/52
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Pan Mróz znalazł nowego ghostwritera i zaczął nową serię #pdk
Jakbyś znal jakie pan Mrozny ma wtyki to bys ZMITYGOWAŁ sie zanim byś był zrobil ten wpis.
@dziad_saksonski to taki żart był! Nie bijcie!
crs333Osobistość
13piorunów1135 + 1 = 1136
Tytuł: Alfa
Autor: Grzegorz Brudnik
Kategoria: kryminał, sensacja, thriller
Wydawnictwo: Mroczna Strona
Format: audiobook
ISBN: 9788384410325
Ocena: 7/10
Komisarz Lichy się jednak nie zabił i wziął i wrócił. I bardzo dobrze. Lichy nie pije, Sierść do niego nie mówi (co akurat jest niefajne), ale fajnie że wrócili. Tym razem akcja się toczy na Mazurach, znów są morderstwa, znów jest powrót do pracy w policji, znów są oryginalne śmiechowe wstawki (np. Rozdział 16), no fajnie całkiem jak to w tej serii.
Licznik prywatny: 41/52
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

ShivaaFanatyk
35piorunów1134 + 1 = 1135
Tytuł: Dżuma
Autor: Albert Camus
Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: Państwowy Instytut Wydawniczy
Format: książka papierowa
Liczba stron: 200
Ocena: 9/10
Jest to wspaniała opowieść o mieście, które doświadczyło epidemii dżumy.
Zaczyna się od szczurów, które padają na tajemniczą chorobę, a z czasem zaczynają umierać ludzie. Autor pięknie przedstawił nastroje i uczucia społeczeństwa, które stopniowo przechodzi etapy wątpliwości, strachu, paniki i rezygnacji.
Ludzie zostają poddani kwarantannie, odcięci od świata w tym jednym mieście. Tęsknią za tymi, którzy wyczekują ich za barykadami.
Piękna i filozowiczna opowieść o tym, jak życie które wydaje się pewne, nagle dyktuje nowe zasady gry, w którą chcąc nie chcąc trzeba grać.
Chciałabym to lepiej opisać, ale mam dziś trochę zwichrowany umysł 😅
#bookmeter

@Shivaa miałem jako lekturę i była jedną z najlepszych jakie system edukacji nakazał
fonfiFanatyk
17piorunówCytat na dziś:
Brak palców był kolejnym czynnikiem przyspieszającym rozwój intelektualny wielbłądów. Rozwój matematyczny ludzi zawsze był hamowany przez powszechną instynktowną skłonność, by wobec czegoś naprawdę skomplikowanego - jak choćby wielomiany trójforemne czy różniczki parametryczne - liczyć na palcach. Wielbłądy od samego początku liczyły na liczbach.
Terry Pratchett, Piramidy
kopytakoniaGruba ryba
14piorunów1133 + 1 = 1134
Tytuł: Czarny Wygon. Słoneczna Dolina
Autor: Stefan Darda
Kategoria: horror
Wydawnictwo: Videograf
Format: książka papierowa
ISBN: 9788326827884
Liczba stron: 272
Ocena: 5/10
Dobry pomysł na historie, ale według mnie calkowicie zmarnowany potencjał. Jest to bardzo przewidywalna książka, pisana jakby dla jakiegoś dziecka, nastolatka w dodatku ogłupiałego. Gdyby autor dawkował informacje, coś w tej historii dłużej ukrywał byłaby to na prawdę dobra powieść grozy, a tak to mamy wszystko od razu podane na tacy, co odbiera cały urok.
Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

WhoresbaneFanatyk
19piorunówNewsy książkowe od Whoresbane'a!
Państwowy Instytut Wydawniczy zapowiada następne wznowienie w serii Rodowody Cywilizacji. "Imperia Jedwabnego Szlaku" Christophera Beckwitha w sprzedaży od 24 sierpnia 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie obejmie 530 stron, w cenie detalicznej 85 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.
Dla Europejczyka jedwab to zawsze luksus, a i trochę egzotyki. Prawie każdy wie, że ta szlachetna tkanina trafiała do nas gdzieś z dalekich Chin, na grzbietach jucznych zwierząt idących cierpliwie setki kilometrów w karawanach. Kto czytał Marco Polo to jeszcze dołoży do tej wizji brodatych wschodnich kupców. I niewiele więcej. Reszta ginie w kolorowej mgle egzotyki.
Christopher Beckwith z zacięciem odkrywcy rozwiewa tę mgłę aby ukazać nam realia Jedwabnego Szlaku, kto wie, czy nie bardziej fascynujące niż owa romantyczna mgła. Spod jego pióra wychodzą jak żywi i wojownicy scytyjscy z epoki brązu jeszcze, i cienie Czyngis-chana i jego pobratymców, i wielkie imperia niezmierzonych azjatyckich stepów, niegdyś świetne i potężne, których istnienia nawet nie podejrzewaliśmy, i chińscy cesarze, i ich dostojnicy, i surowe góry, i gwarne szlaki, i pustynie, i step. A nawet w dzisiejszej erze globalizacji na odradzającym się Jedwabnym Szlaku rysuje autor i cień Putina i chińskich komunistów, i mizerię dzisiejszej stepowej Azji republik postsowieckich.
Ta książka to nieczęste połączenie wielkiej erudycji i pasji badacza z umiejętnością pisania i zapalania wyobraźni czytelnika. Kto raz zajrzy do książki idzie przez kilka tysiącleci i setki kilometrów prowadzony przez Beckwitha jak za rękę, zafascynowany klarownym i barwnym obrazem, jaki mu z zadrukowanego papieru rozwija się w głowie.
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)
⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane
#ksiazki #czytajzhejto #piw #historia #rodowodycywilizacji #ceram #christopherbeckwith #jedwabnyszlak

@Whoresbane mam mieszane uczucia wobec tej książki, niezbyt pozytywne opinie zarówno na goodreads jak i na LC mówią wiele - chłop podjął się zadania zbyt wielkiego, nie do końca zgodnego ze swoim wykształceniem (jest lingwistą) i dopasował argumenty do swojej tezy
cyberpunkowy_neuromantykGruba ryba
15piorunów#chwalesie , że drugi raz w życiu na maila powiązanego z blogaskiem otrzymałem egzemplarz promocyjny. Co zabawne drugi raz coś, co już sam dawno kupiłem, ale nie o to w tym chodzi.
Po prostu cieszę się, że ktoś odnalazł mojego blogaska i uznał, że warto podesłać mi coś swojego. Tym bardziej, że teraz zrobił to autor, którego kilka książek zostało wydanych, podobnie jak co najmniej kilka opowiadań, a sam regularnie wydaje ziny czy antologie opowiadań różnych autorów.
Szkoda tylko, że tak obijam się z rozwojem swojego blogaska, ale taka sytuacja jest świetnym zastrzykiem motywacji, żeby wziąć się na poważnie za projekt #cyberpunkstories
@cyberpunkowy_neuromantyk możesz kliknąć, to coś pomogę w tym, żebyś materiały wszystkie dostawał za darmo i nie musiał się zaopatrywać 😉 Jak prowadziłem serwis muzyczny, to w sumie żadnych wydań nie kupowałem i mam całą bibliotekę razem z winylami, które po prostu wysyłali na tony. To był też powód zamknięcia go, bo było za dużo i cała "redakcja" złożona z trzech osób, nie wyrabiała pisać recenzji. Zwłaszcza, że ja nie pisałem prawie w ogóle, bo skupiałem się na robieniu sylwetek wykonawców.
Niemniej wiem jakie to uczucie dostać pierwsze egzemplarze. Pamiętam do dzisiaj pierwszy. Straszne gówno to było, a dałem 8/10, zupełnie niezasłużone, bo byłem tak podjarany darmówką xD
Kurczę, jestem pod wrażeniem. Chociaż trochę nie rozumiem decyzji o zamknięciu serwisu, skoro cieszyliście się takim zainteresowaniem. Chyba że zainteresowanie wydawców/muzyków nie przekładało się na zainteresowanie odbiorców? Opowiesz, jak to było?
Link do blogaska chętnie podeślę. Jakoś nigdy nie zależało mi na samych „fantach”, bo lubię kolekcjonować rzeczy i wydawać pieniądze w nadziei, że autorzy coś z tego dostaną. Bardziej cieszy mnie uznanie z czyjejś strony, stwierdzenie, że to, co robię, sprawia, że moja opinia może dla kogoś być ważna. Albo sama ułuda, że mój blogasek jest na tyle poczytny, że mogę pomóc w promocji danego dzieła. :' )
https://cyberpunkowyneuromantyk.blogspot.com/?m=1
cyberpunkowy neuromantyk„EXIST: Loner” to pierwszy tom z trzech zaplanowanych na ten moment (14 grudnia 2024 r.) komiksów autorstwa Moniki Laprus-Wierzejskiej. ...Cyberpunkowyneuromantyk@cyberpunkowy_neuromantyk miałem i mam wiele stron, a nie da się ogarniać wszystkiego. Generował raczej takie właśnie profity jak płyty, wejściówki na koncerty, wywiady i kontakty. Niemniej pożerał mnóstwo czasu i zwyczajnie porzuciłem. Dopóki byli chętni do pisania za te fanty, to strona działała. a dużo zaangażowania ode mnie, pod niepewna przyszłość. Reklamodawcy w branży rozrywkowej nie są zbyt hojni i zostawało raptem parę tysięcy, to wiesz. Ja robię strony które chciałbym aby działały beze mnie.
Gdybym na to stawiał to bym rzecz jasna się w to bawił, mam kilka stron generujących tylko straty od lat, ale lubię je prowadzić, więc sobie są. Natomiast w tym przypadku musiałbym w to iść głębiej, a nie widziałem potencjału. Duży przemiał ludzi, bo każdy chce, mało kto umie. Długa historia, ale wygrał rachunek ekonomiczny. Gdyby to był serwis ogólnie o muzyce, to może i bym zostawił, bo mam czasami chęć coś napisać, ale z gruntu powstał jako projekt o polskiej muzyce. A ta mnie nie interesuje w nowych wydaniach i raczej męczy. No nieistotne, podobnych projektów porzuciłem dziesiątki swoim życiu i nie żałuję, to dobre decyzje.
Co do twojego bloga to ja go już znam przecież :smiley: dlatego jak mówię, chcesz to pisz, porobimy to i owo, żeby to poszło bardziej, a jednocześnie żebyś miał więcej mobilizacji do rozwijania.
Podziwiam, że potrafisz stworzyć stronę, która zarabia na siebie, nawet jeśli to było niewspółmierne do wysiłków. I nie dziwię się, że w takim razie odpuściłeś ją sobie, skoro pochłaniała dużo czasu i pracy, a efekty nie były wystarczająco zadowalające.
Co do reklamodawców, to przypomniała mi się historia znajomego, który poszukiwał sponsorów do projektu, bodajże zorganizowania turnieju koszykówki 3x3. Nawiązali kontakt z jakimś biznesmenem, który wysłał po nich heliktoper, żeby zabrał ich z Warszawy na Podlasie. Lecąc myśleli, że trafili w dziesiątkę, skoro gość tak się wykosztował na ich transport. Na miejscu okazało się, że był skłonny dać im tylko parę tysięcy. Pewnie sam przelot helikopterem w obie strony kosztował więcej. X)
Odezwę się na priv. : )
WujekAlienLider
15piorunówSpore promki na ebooki w upolujebooka - LINK
Może ktoś będzie zainteresowany, m.in.: obie duologie Hyperiona i Endymiona od Dana Simmonsa, po dyszce za sztukę - LINK

@WujekAlien a ludzie i tak wolą piracić. To już nie jest brak pieniędzy tylko dobrej woli.
@Cerber108 coś w tym jest, niestety takie naleciałości z czasów dzieciństwa
@Cerber108 to jest amerykański pisarz, więc wolałbym go czytać po angielsku. A że angielskie książki często mają takie zabezpieczenia przez które nie działają to wolę pożyczać od Ani.
@Cerber108 książki, które czytam po angielsku (głównie profesjonalne o Azji) potrafią latać i po 100/200+ PLN za sztukę. Nie mam wyrzutów sumienia z piraceniem ich
Natomiast jak coś czytam dla przyjemności, to zawsze z chęcią powiększę biblioteczkę fizycznych książek
Komentarz usunięty
@Telezajaczek dlatego abonament opłaca się bardziej
@Cerber108 kupuję papier a eboka pirace na kindla i będę piracił.
@Telezajaczek kto każe kupować w takiej cenie? Non stop są jakieś promki na ebooki po 10zł od sztuki.
@AdelbertVonBimberstein to już inna sprawa, autor na tobie raz zarobił.
@Cerber108 nie każdy śledzi promocje i nie wszystko kupisz po promocji.
Nie mówiąc o tym, że możesz kupić jedynie jakieś nowsze albo regularnie wznawiane pozycje. Powodzenia z kupnem ebooka książki wydanej tylko raz 10 lat temu.
@WujekAlien ale abonament z szeroką ofertą, jak kiedyś na Legimi, a nie pierdyliard platform jak w przypadku streamingów.
@Telezajaczek jest taka stronka, która gromadzi wielu sprzedawców ebooków i śledzi najniższe ceny - dla chcącego nic trudnego. Nazwy nie pamiętam. A ze starszymi pozycjami niech ci będzie.
@Cerber108 gorzej, jak te najniższe ceny zaczynają się od 50-60 PLN i przekraczają cenę papierowej wersji, a nawet audiobooka w Audiotece :smirk: Tutaj przykład https://upolujebooka.pl/oferta,183192,katarzyna_aragonska_prawowita_krolowa.html?int_source=upolujebooka.amp&int_medium=oferta-amp&int_content=183192-katarzyna_aragonska książka opublikowana stosunkowo niedawno, zwykła powieść historyczna, nie żadna monografia uniwersytecka o bardzo małym nakładzie. Najtaniej można ją było kupić ze 2-3 miesiące temu na stronie wydawnictwa, za ok. 5 dych.
Just a moment...Upolujebookal__pGruba ryba
18piorunów1132 + 1 = 1133
Tytuł: Pamięć zwana Imperium
Autor: Arkady Martine
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Format: ebook
Liczba stron: 540
Ocena: 3/10
Prywatny licznik: 23/48
Skończyłem wczoraj i mimo to, że mam kilka zaległych pozycji do dodania na #bookmeter, to muszę napisać o tej książce.
Jak można wydać i napisać takiego gniota? Miała być space opera (wg tagów na goodreads) pod #czytelniczebingo, a dostałem opowieść która dzieje się na jednej planecie! Miała być epicka science fiction, a wyszły popłuczyny "Modyfikowanego Węgla".
Światotwórcze brednie i niespójności logiczne znacząco wpłynęły na moją ocenę i odbiór tej książki:
- Ambasadorka ze stacji Isle jest w stolicy imperium sama xD Nie ma budynku ambasady, z biurami itd., nie ma pracowników ambasady, nie ma innych ludzi ze stacji Isle, które reprezentują stację w Imperium, nic. Jest sama ambasadorka i jej "łączniczka kulturowa" xD To, że łączniczka jest funkcjonariuszką ministerstwa informacji, to nic... Mahit nawet przez myśl nie przeszło, że ta może szpiegować i nie wolno jej ufać. Trzy Trawa-Morska powiedziała: "Trust me sis" i już wszystko jest ok.
- Pamiętaj, masz podróże kosmiczne, imperium gwiezdne, ale komunikujesz się jedynie przez fizyczne listy, zabezpieczone lakiem. Nie komunikacja elektroniczna, czy mail, po co? Infofiszki wysyłasz fizycznie kurierem!
- Podróż ze stacji do stolicy Imperium trwał miesiąc. Wszędzie jest to podkreślane, jednak jak Mahit wysyła zaszyfrowaną wiadomość w infofiszce na stację, to dostaje odpowiedź następnego dnia! No co za problem?
- Ej, ale wiadomości są szyfrowane! W normalnej korespondencji polega to na pisaniu wierszem, a w wiadomościach do stacji, to Mahit stosuje szyfr podstawieniowy! Ponadto jest jeszcze transformacja macierzowa xD xD xD xD Po co kryptografia, niepotrzebna xD
- Pamiętaj, jesteś ambasadorem w największym Imperium w znanym Ci kosmosie, nie wiedz kto jest dziedzicem, kim są najważniejsze osoby w państwie, itd. Najważniejsze, że znasz się na poezji!
- Pamiętaj, lekarze i szpitale są dla słabych, bohaterka nie potrzebuje wizyty lekarza po przeżyciu zamachu bombowego, czy próby otrucia xD W łazience opatrzymy rękę, którą dotykałaś najsilniejszej trucizny (ot kwiatka) i to wystarczy. Marmurowa bryła przyjebała Ci w biodro? Nawet nie trzeba prześwietlenia robić, ot boli tylko troszkę...
- Maszyny imago to wielka tajemnica stacji, nikt innych ich nie ma. Nikt poza stacyjnymi nie wie, że istnieją. Imperium nigdy tego nie wyszpiegowało, bo po co? To nie jest potrzebna technologia, o której Imperium musi wiedzieć.
- Oryginalne imago wszczepione Mahit zostało uszkodzone po lekkim zadrapaniu paznokciem. Jak jest takie delikatne, to przed samym wszczepieniem powinno być kilkukrotnie sprawdzone, czy jest sprawne. Ale z drugiej strony, imago Yskandra wycina z trupa jakiś random, Mahit podróżuje z nim w kieszeni i nie zwraca na nie uwagi, a po wszczepieniu wszystko działa sprawnie xD
Jest tego więcej, ale nie chce mi się już pisać. Nie polecam, trzeba szukać innej space opery!
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

@l__p a próbowałeś Cykl z Serii Marsz Dawida Webera? albo Schronienie?
@LinuxPierwszeKroki nie 🫣
WhoresbaneFanatyk
23piorunówNewsy książkowe od Whoresbane'a!
Wydawnictwo MAG ogłasza ostatni tom Imperium Malazańskiego. "Assail" Iana Camerona Esslemonta w księgarniach od 9 października 2026 roku.
Na dalekiej północy leży Assail – kraina od stuleci niedostępna dla śmiertelników.
Lecz lody zaczynają topnieć, odsłaniając tajemnice skrywane od niepamiętnych czasów. Przez niegościnne pustkowia ruszają śmiałkowie, których przyciągają obietnice niewyobrażalnych bogactw, chwały i odkryć.
Jedni szukają odpowiedzi. Inni majątku. Jeszcze inni po prostu pragną przygody.
Na południu czeka Srebrna Lisica.
Nowo wcielona Wzywająca armii nieśmiertelnych T'lan Imassów zrobi wszystko, by powstrzymać odrodzenie pradawnej krucjaty, która mogłaby spustoszyć cały kontynent… a być może nawet cały świat.
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)
⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane
#ksiazki #czytajzhejto #mag #fantastyka #esslemont #iancameronesslemont #imperiummalazanskie #malazan

fonfiFanatyk
13piorunówCytat na dziś:
Dii zaczynał sobie uświadamiać, że niewiele jest rzeczy, które mogą zachwiać wiarą tak jak zobaczenie wyraźnie i na własne oczy obiektu tej wiary. Zobaczyć bowiem, wbrew powszechnym przekonaniom, wcale nie znaczy uwierzyć. Wtedy właśnie wiara się kończy, ponieważ nie jest więcej potrzebna.
Terry Pratchett, Piramidy
WujekAlienLider
9piorunówSeria „Dungeon Crawler Carl” doczeka się serialu zrealizowanego przez Peacock :)
Na ten moment nie ma więcej informacji, ale powinny się pojawić wkrótce, od daty premiery po obsadę.
#ksiazki #seriale

@WujekAlien Coś już wiemy, narrator audiobooka Jeff Heyes będzie głosem Donut.
AbenoKyertoGruba ryba
20piorunów1131 + 1 = 1132
Tytuł: W górach szaleństwa
Autor: H.P. Lovecraft
Kategoria: horror
Wydawnictwo: Vesper
Format: książka papierowa
ISBN: 9788377313510
Liczba stron: 281
Ocena: 6/10
1. "W górach szaleństwa"- Naukowa wyprawa na Antarktydę przeradza się w wycieczkę po terenach zamieszkałych niegdyś przez stwory zwane Przedwiecznymi. W sumie to opowiadanko ma jeden skromny plusik: historię Przedwiecznych. Poza tym niestety strasznie dużo tutaj dłużyzn i powtórzeń no i najważniejsze, kompletnie nie czułem atmosfery horroru, chociaż autor starał się mocno taką atmosferę narzucić swoimi "potwornymi" opisami. Zdecydowanie rozczarowująca lektura zważając na fakt, że to opowiadanie jest podobno jednym z lepszych w lovecraftowskim uniwersum.
2. "Cień spoza czasu"- zdecydowanie dużo lepsza pozycja, cały koncept rasy obcych "pożyczającej" sobie cudze umysły był całkiem fajny. Jak na razie najlepszy utwór tego pana(chociaż jeszcze zbyt dużo jego twórczości nie poznałem) . Ponownie jednak niewiele w tym horroru jak na mój gust. Duży plus, że nie jest to tak przeciągnięte jak "góry".
3. "Bezimienne miasto"- krótka opowiastka, bez oceny.
4. "Pod piramidami"- całkiem niezła historia o wycieczce wielkiego Houdiniego do Egiptu, gdzie zostaje wrzucony do mrocznej dziury, na której dnie trafia na wyjątkowo nieciekawe "towarzystwo". Jako fanowi starożytnego Egiptu wyjątkowo przypadła mi do gustu.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

ShivaaFanatyk
20piorunów1130 + 1 = 1131
Tytuł: Złodziejka książek
Autor: Markus Zusak
Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Format: książka papierowa
Liczba stron: 496
Ocena: 5/10
Nie wiem co ciekawego mogę napisać o tej książce.
Trochę się nudziłam. Fakt, została ona napisana w sposób oryginalny, ma nawet parę obrazków, a narratorem jest sama Śmierć, która jest w trakcie żniw podczas II WŚ.
Opowiada historię dziewczynki, która straciła brata i została przez matkę oddana pod opiekę obcych ludzi, ponieważ nie mogła się nią dłużej zajmować. Głównymi bohaterami są Niemcy oraz jeden ratowany przez nich Żyd.
Forma wydaje się lekka ale opowiada o prawdziwym dramacie, który wydarzył się wcale nie tak dawno temu.
Jednak dla mnie lektura za mocno sztampowa i bez tego czegoś co zachęcałoby czytać rozdział za rozdziałem z wielkim zaciekawieniem.

@Shivaa no co ty, a ja się swego czasu zakochałam w tej książce...
Co prawda miałam wtedy z 20 lat i też była to jedna z pierwszych książek, które przeczytałam po angielsku (swoją drogą bardzo dobra dla niewprawionego czytelnika), ale zapadła mi w pamięć, jako świetna książka dla każdego.
@kiri może jakbym miała 20 to odbiór byłby inny, teraz nie poczułam mięty xd
@Shivaa właśnie tak sobie myślę, że wiek może robić różnice xd
@kiri są książki które czytałam 2 lub więcej razy i mogę potwierdzić, że z wiekiem odbiór się zmienia, czasem na lepsze, czasem na gorsze 😉
deafoneLider
11piorunów
WhoresbaneFanatyk
16piorunówNewsy książkowe od Whoresbane'a!
Wydawnictwo Literackie zapowiada nową książkę historyczną. "Monte Cassino. Pięć miesięcy piekła we Włoszech" Jamesa Hollanda ma ustaloną premierę na 19 sierpnia 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie ma 744 strony, w cenie detalicznej 139,90 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.
Ponad 75 tysięcy ofiar
Pięć miesięcy walk
Jedna z najbardziej krwawych i legendarnych bitew II wojny światowej
W 1944 roku Hitler wydał rozkaz, by bronić każdego skrawka włoskiej ziemi. Alianci, przekonani, że droga do Rzymu stoi przed nimi otworem, utknęli na potężnych umocnieniach Linii Gustawa. To właśnie tutaj, podczas wyniszczającej bitwy o Monte Cassino, żołnierze 2. Korpusu gen. Władysława Andersa zapisali jedną z najchwalebniejszych kart polskiej historii.
James Holland, uznany historyk II wojny światowej i autorytet w dziedzinie kampanii włoskiej, opierając się na latach badań oraz dziesiątkach pamiętników, listów i relacji świadków, kreśli wielowymiarowy obraz jednej z najkrwawszych kampanii wojny. Ukazuje wydarzenia z perspektywy alianckich i niemieckich żołnierzy, dowódców, pielęgniarek, włoskich cywilów i partyzantów, odsłaniając ludzkie losy skryte za wielką historią.
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)
⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane
#ksiazki #czytajzhejto #wydawnictwoliterackie #historia #iiwojnaswiatowa #montecassino #jamesholland
