fonfiFanatyk
12piorunówCytat na dziś:
– Kapralu Nobbs – wysapał. – Dlaczego kopiecie leżących?
– Tak jest bezpieczniej – wyjaśnił Nobby.
Terry Pratchett, Straż! Straż!
@fonfi Ale zwyrol z tego kaprala
Kategoria: Literatura
fonfiFanatyk
12piorunówCytat na dziś:
– Kapralu Nobbs – wysapał. – Dlaczego kopiecie leżących?
– Tak jest bezpieczniej – wyjaśnił Nobby.
Terry Pratchett, Straż! Straż!
@fonfi Ale zwyrol z tego kaprala
Cerber108Osobistość
7piorunów1208 + 1 = 1209
Tytuł: Gilotyna marzeń
Autor: Robert Jordan
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Format: książka papierowa
ISBN: 9788383350752
Liczba stron: 952
Ocena: 4/10
Notatek zapisałem jeszcze mniej niż przy poprzednich tomach, jednakże poprawa jest widoczna - w ilościach śladowych.
Rzeczy dzieją się poza stronicami lub w sposób na tyle symboliczny bądź subtelny, że właściwie nie znać ich wpływu, nim będzie za późno: Aram zaczyna odsuwać się od Perrina i wpatrywać w Masemę jak w święty obrazek, natomiast przepowiednia dotycząca związku Mata i Tuon coś zbyt bezboleśnie, sztucznie i nienaturalnie wchodzi w życie.
Wreszcie coś się dzieje w kwestiach nieco istotniejszych - niewiele, ale jednak. Egwene choćby wykazuje ogromny hart ducha i determinację oraz wysoką czysto fizyczną wytrzymałość w niewoli, a także spryt, by tę niefortunną sytuację przekuć na swoją korzyść, będąc niczym kropla powoli drążąca kamień zepsucia Wieży.
Można również dostrzec trochę przypadkowej, ale jednak zgrabnie zaplanowanej przyczynowo-skutkowości, a nie zwykłego, niczym niezakłóconego brnięcia naprzód lub też drogi najeżonej absurdalnie chamskimi zabiegami.
Generalnie lipa porównywalna z tomami tzw. Slogu. Nie ma tam właściwie nic godnego zapamiętania. A ludzie uważają to za jedną z lepszych części.
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #robertjordan #koloczasu #zyskiska #ksiazkicerbera

WhoresbaneFanatyk
12piorunówNewsy książkowe od Whoresbane'a!
Wydawnictwo Literackie zapowiada dodruk książki Stanisława Lema. "Opowieści o pilocie Pirxie" wrócą do sprzedaży 9 września 2026 roku. Wydanie w miękkiej oprawie ma 520 stron, w cenie detalicznej 54,90 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.
Stanisław Lem planował dwa, może trzy opowiadania o pilocie Pirxie. Ku radości czytelników powstało ich więcej.
Dzięki temu możemy dziś obcować z jednym z najsłynniejszych bohaterów literatury science-fiction.
Kim jest Pirx? Jest jednym z nas. Nie ma w sobie nic z herosa i zdarza mu się wpadać w panikę. W decydujących momentach jednak dzięki inteligencji, a czasem dzięki łutowi szczęścia, udaje mu się znaleźć wyjście z opresji.
Pirx dojrzewa z każdym kolejnym opowiadaniem. Razem z nim dojrzewają problemy, którym musi stawić czoła. Ale nie tylko to stanowi o wartości tych przygód - w każdym opowiadaniu pilot udowadnia, że człowiek ma szansę w konfrontacji z bezkresnym i zimnym kosmosem. Pilot Pirx pokazuje, że nasze słabości czasem mogą być naszą siłą.
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)
⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane
#ksiazki #czytajzhejto #wydawnictwoliterackie #scifi #sciencefiction #lem #stanislawlem

@Whoresbane ja ostatnio takie wydanie złapałem. Mega mi się podoba ta stylistyka. Będzie czytane niedługo.
kopytakoniaGruba ryba
12piorunów1207 + 1 = 1208
Tytuł: Klub żon seryjnych morderców
Autor: Elizabeth Arnott
Kategoria: kryminał, sensacja, thriller
Wydawnictwo: Wydawnictwo Poznańskie
Format: książka papierowa
Liczba stron: 400
Ocena: 5/10
Od połowy już wiedziałem kto jest winny całego zła w tej książce, całkiem przyjemnie się czytało, ale dosyć feministyczna jest to książka, przez większość lektury miałem wrażenie, że autorka chciała pokazać, że każdy facet na świecie to zło, mogłaby chociaż dać jednego pozytywnego męskiego bohatera dla kontrastu, ale mimo to zjadłem tą książkę w 3-4 posiedzenia, chyba potrzebowałem takiego prostego kryminaliku (chyba wszystkie sa proste i na jedno kopyto, nie znam "nie prostych"
Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

WujekAlienLider
20piorunów1206 + 1 = 1207
Tytuł: Dallas '63
Autor: Stephen King
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Format: audiobook
Liczba stron: 863
Ocena: 9/10
Stephen King bierze na tapet jeden z najbardziej ogranych motywów science fiction - podróż w czasie i próbę zmiany historii - a następnie robi z nim coś, czego zupełnie się nie spodziewałem. Bo "Dallas ’63" wcale nie jest książką o zamachu na Kennedy’ego i próbie jego udaremnienia. To opowieść o człowieku, który trafia do przeszłości i… zaczyna w niej po prostu żyć. I właśnie ta część podobała mi się najbardziej.
Jake Epping, nauczyciel angielskiego, poznaje sposób na przeniesienie się do 1958 roku. Niezależnie od tego, jak długo pozostaje w przeszłości, w teraźniejszości mijają zaledwie dwie minuty. Jest jeszcze jedna ważna zasada – każde kolejne przejście resetuje wcześniejsze zmiany. Jake otrzymuje zadanie, które brzmi jednocześnie genialnie i absurdalnie: ma spędzić kilka lat w przeszłości, dotrwać do 22 listopada 1963 roku i zapobiec zamachowi na Johna F. Kennedy’ego.
W przeszłości Jake wcila się w swoje alter ego - George’a Ambersona. I wtedy King zapomina (na setki stron), że pisze thriller o podróży w czasie.
I bardzo k⁎⁎wa dobrze.
George znajduje pracę, poznaje ludzi, zmienia miejsca zamieszkania, chodzi do restauracji, nawiązuje przyjaźnie, zakochuje się. Po prostu zaczyna budować sobie nowe życie. Misja cały czas pozostaje gdzieś z tyłu głowy, od czasu do czasu wracamy do Lee Harveya Oswalda i jego przygotowań do zamachu, ale King absolutnie się z tym nie spieszy. Pozwala bohaterowi i czytelnikowi zamieszkać w Ameryce przełomu lat 50. i 60.
Normalnie przy takiej objętości i takim tempie miałbym ochotę autora poganiać. Tutaj było zupełnie odwrotnie. Ta niespieszność jest jedną z największych zalet książki. Dzięki niej misja Jake’a przestaje być jedyną rzeczą, która ma znaczenie. Po pewnym czasie znacznie bardziej interesowało mnie jego życie jako George’a niż to, czy uda mu się uratować Kennedy’ego.
Świetnie działa też zasada, że przeszłość nie chce być zmieniana. Im większa ingerencja Jake’a, tym mocniej rzeczywistość próbuje mu przeszkodzić. Przypadki, wypadki i pozornie nieistotne wydarzenia zaczynają układać się w coś znacznie większego. Do tego dochodzi efekt motyla, który jest co raz bardziej widoczny. Nawet drobne decyzje protagonisty mają swoje konsekwencje, a świat pod ich wpływem delikatnie zmienia swoje oblicze. Cały czas czuć, że Jake dotyka mechanizmu, którego do końca nie rozumie.
Dzięki temu nad książką wisi bardzo kingowskie poczucie zagrożenia. Nie potrzebujemy potwora czającego się w kanałach. Potworem może być tutaj sama rzeczywistość, która coraz mocniej daje do zrozumienia: nie powinno cię tutaj być i zdecydowanie nie powinieneś mnie zmieniać.
Imponuje mi też, jak wiele rzeczy King zmieścił w jednej powieści. To science fiction, thriller historyczny, romans, obyczajówka i momentami klasyczna powieść o małej amerykańskiej społeczności. A mimo ponad 800 stron miałem poczucie, że większość tego czasu była potrzebna, żeby naprawdę przywiązać mnie do George’a i świata, który sobie stworzył.
I jak już moje poczucie czytelniczego szczęścia było w pełni zespokojone, przyszło zakończenie.
No i King (moim zdaniem) wybitnie to spierdolił.
Naprawdę trudno mi pogodzić się z kierunkiem, w którym postanowił poprowadzić finał. Po tylu stronach spędzonych z bohaterami, po całym budowaniu życia George’a, jego relacji i konsekwencji kolejnych wyborów, spodziewałem się czegoś zupełnie innego. Rozumiem logikę tego zakończenia. Rozumiem, co King chciał nim powiedzieć. Ale kompletnie nie tego chciałem dla tej historii i zwyczajnie szkoda mi, że właśnie tak postanowił ją zamknąć.
I właśnie za finał odejmuję 1 gwiazdkę.
Co chyba najlepiej pokazuje, jak wysoko oceniam całą resztę. "Dallas ’63" jest dla mnie najlepszą książką Kinga - kropka.
Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

@WujekAlien Bohater jest pisarzem lub filologiem angielskim? Jakież to niebalne u Stefana Króla xD
@bori jest pisarzem, który pisze swoją pierwszą powieść, uczy angielskiego w szkole, rozwija talenty aktorskie dzieci, a do tego odwiedza Derry i inne miejscowości z uniwersum Kinga 😉 klisza za kliszą
@bori nie ma bingo :smiley:
Są:
* BACK FROM THE DEAD (naciągane, ale jednak, bo o tym jest książka)
* PLOT SIMILAR TO ANOTHER KING STORY
* CREEPY OLD MAN
* DEAD KID
* ALCOHOLISM
* AWKWARD SEX
* ROCK N’ ROLL
* BULLIES
* BAD NEW ENGLAND ACCENT, AYUH!
* PSYCHIC (NON-KID)
* WRITER CHARACTER
* CASTLE ROCK
* MISFIT TEENS
Komentarz usunięty
WujekAlienLider
8piorunówSzału nie ma, 3-4 duże namioty i kilka małych
Dziś tylko zdobycze z Claroscuro i krótka pogadanka z szefem wydawnictwa :)
#targiksiazki #ksiazki #warszawa

@WujekAlien marnie to wygląda, a pogoda przez weekend nie będzie sprzyjać
@bojowonastawionaowca obok są namioty z jedzeniem i strefa Mercedesa, mam wrażenie, że każde z nich dostało/zajęło więcej miejsca
@WujekAlien a co ma Mercedes do książek ? XD
@bojowonastawionaowca ma swoją strefę "Studio Mercedesa" zaraz obok, w ramach premiery C klasy 😉
ZiomanGruba ryba
24piorunów1205 + 1 = 1206
Tytuł: Play Nice: The Rise, Fall, and Future Of Blizzard Entertainment
Autor: Jason Schreier
Kategoria: reportaż
Wydawnictwo: Grand Central Publishing
Format: ebook
ISBN: 9781538725443
Liczba stron: 304
Ocena: 7/10
No co tu dużo mówić - solidna lektura od One Take Schriera, który od jakiegoś czasu podbija YT tłumacząc graczom jak krowie na rowie co się odpierdala w ich światku i dlaczego.
Mamy tu przekrój ponad 30 lat Blizzarda, od stworzenia aż po cięcia etatów za czasów Microsoftu. Fajnie im szło tak gdzieś do WotLK, a potem zaczęło się odpierdalanie inwestorów, klasyczne korpojazdy, z okazjonalnymi niespodziewanymi hitami (Hearthstone, Overwatch). Teraz słyszę, że na BlizzConie mają ogłosić coś związanego ze Starcraftem... Pozostaje tylko życzyć im najlepszego. Ale nie mogę pozbyć się przeczucia, że najlepsze czasy growych gigantów już przeminęły...

@Zioman fire Holinka!
@Zioman Jakby popracował nad swoim ego to może bym szanował go jako człowieka. To i jeszcze pisał dla Kotaku. Nie mogę jednak powiedzieć, że to jakiś wannabe chłystek.
najlepsze czasy growych gigantów już przeminęły
Nie to że minęło, tylko widmo zysków zamordowało tworzenie nowych, twórczych gier. Już nie uznasz poziomu rozbudowanych gier jak Deus Ex / System Shock 2 / VtMB.
Brak dedykowanych serwerów. Do dzisiaj możesz wbić się na jakiś hostowany serwer Wolfenstein ET.
Co do Blizza? A kij im w oko. Mieli wszystko i zaczęli jakieś "corporate mandate" wciskać.
* Patrząc na ich pyszny ból d⁎⁎y w Warcraft 3 Reforged:
* gdzie EULA zawłaszcza mody
* blokada klasycznego Warcraft 3
* A co do WoWa:
* DEI implementowane w WoWie. Niech za przyłkład posłuży "astralny" wózek inwalidzki Khadgara. Raz, że to jakaś fetyszyzacja wobec niepełnosprawnych ludzi, a dwa, że ktoś nie rozumie, że takowy mag mógłby telekinezą lewitować.
* "you think you do, but you don't" czyli jak im zajęło LATA by skapnąć się by stworzyć klasyka
* Turtle WoW które wykpiło kreatywną próżnię w oryginalnym WoWie.
* Przemilczę kwestie obyczajowe, nie tknę tego nawet z "10 foot pole"
@wielkaberta co to znaczy że nie uznam, jak to nie uznam jak uznam
@DEAFCON_ONE Coś się "zdurnowaciło". Bioshock Infinite był jakimś punktem ogniskowym:
Co ta grała miała obiecać w 2011
https://www.youtube.com/watch?v=6WUt5dEMt_Y
a potem widzę coś takiego:
https://www.youtube.com/watch?v=l_u18_BKczg
Ogólnie mógłbym się rozpisywać, o żółtych farbach, a masie "kinematografii" w nowej serii God of War (bo sam mechanizm walki jest OK).
Nie umiem w statystyki by potwierdzić tą tezę, bo jak się cofnąć w czasie to równie dobrze można robić rant o przemyśle gier jak Daikatana wyszła. Ciągle jestem jego dziwką na to wychodzi.
BioShock: Infinite E3 2011 Gameplay Demo (PS3, Xbox 360)Auf YouTube findest du die angesagtesten Videos und Tracks. Außerdem kannst du eigene Inhalte hochladen und mit Freunden oder gleich der ganzen Welt teilen.YouTubeWhoresbaneFanatyk
13piorunówNewsy książkowe od Whoresbane'a!
Drugi news / 04.09.2026
Wydawnictwo MAG dodrukowało powieść Neila Gaimana. "Mitologia nordycka" wróciła do sprzedaży 4 września 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie zawiera 228 stron, w cenie detalicznej 49 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.
Wielkie nordyckie mity to jeden z korzeni, z których wyrasta nasza tradycja literacka - od Tolkiena, Alana Garnera i Rosemary Sutcliff po "Grę o tron" i komiksy Marvela. Stały się też inspiracją dla wielu obsypanych nagrodami bestsellerów Neila Gaimana.
Teraz sam Gaiman sięga w odległą przeszłość, do oryginalnych źródeł tych opowieści, by przedstawić nam nowe, barwne i porywające wersje największych nordyckich historii. Dzięki niemu bogowie ożywają - pełni namiętności, złośliwi, wybuchowi, okrutni - a opowieść przenosi nas do ich świata - od zarania wszechrzeczy, aż po Ragnarok i zmierzch bogów.
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)
⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane
#ksiazki #czytajzhejto #mag #fantasy #neilgaiman #mitologianordycka

@Whoresbane mam to. od kilku lat nawet, bo dostałem jako prezent.
nawet koleżance z Mrągowa pożyczyłem :smiley:
WhoresbaneFanatyk
20piorunówNewsy książkowe od Whoresbane'a!
Wydawnictwo Media Rodzina przedstawia edycję specjalną. "Harry Potter i Książę Półkrwi. Wydanie ilustrowane" J.K. Rowling wyląduje na sklepowych półkach 14 października 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie liczy 432 strony, w cenie detalicznej 129,99 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.
Zło rośnie w siłę, Hogwart staje w gotowości
Pewnej letniej nocy Harry Potter i Albus Dumbledore wyruszają z Privet Drive w kierunku nieokreślonej przyszłości pełnej nieufności i strachu. Zło rośnie w siłę, Ministerstwo Magii pogrąża się w chaosie i nawet Hogwart nie jest już bezpieczny.
Uczniowie i profesorowie są w stanie gotowości. Jedynie Draco Malfoy i jego wierni zwolennicy ze Slytherinu nie wydają się zmartwieni, kiedy na nocnym niebie majaczy Mroczny Znak. Harry musi się przekonać, komu może zaufać, a kogo powinien się obawiać. Nadchodzi czas, kiedy będzie musiał samotnie stawić czoło swojemu przeznaczeniu.
Levi Pinfold przedstawia szóstą część uwielbianego cyklu o Harrym Potterze autorstwa J.K. Rowling, kontynuując wizję świata czarodziejów zapoczątkowaną przez Jima Kaya. Od brzęczących cicho srebrnych instrumentów w gabinecie dyrektora po pokryte śniegiem ścieżki w Hogsmeade i odurzające zapachy na lekcji eliksirów profesora Slughorna – niniejsza olśniewająca edycja to działające na wyobraźnię i poruszające arcydzieło.
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)
⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

No w końcu, po tylu latach czekania i perturbacjach ze zmianą artysty, liczę że następną czyli ostatnią część wydadzą szybciej.
fonfiFanatyk
17piorunówCytat na dziś:
Drzwi Załatanego Bębna wyrywano w bójkach tak często, że niedawno zamontowano je na specjalnie hartowanych zawiasach. Fakt, że następne straszliwe uderzenie wyrwało z muru całe drzwi razem z futryną, dowodził tylko, że zmarnowano sporo pieniędzy.
Terry Pratchett, Straż! Straż!
Dlatego w saloonach montowali takie wahadłowe.
ShivaaFanatyk
30piorunów1202 + 1 = 1203
Tytuł: Proces
Autor: Marta Zawadka
Kategoria: inne
Wydawnictwo: Burda
Format: książka papierowa
Liczba stron: 400
Ocena: 1/10
"A co to za gówno" - przemknęło mi przez myśl, kiedy złapałam za kolejną książkę z półki pt 'warto przeczytać'.
Nie wiem czy się pomyliłam przy zamówieniu, czy jakiś złośliwy chochlik podrzucił mi tą książkę. Mimo dziwnego odrzutu po zobaczeniu okładki, stwierdziłam że z czystej ciekawości dam jej szansę, a może to jakaś niepozorna perełka.
Otusz nie. Pani Marto, fakt zamiłowania do czytania książek, nie oznacza automatycznie, że umie się je pisać. Doceniam chęć podzielenia się że światem swoją prawną batalią, ale książkę można było sobie darować.
#bookmeter

Jak Proces to tylko Kafki.
cyberpunkowy_neuromantykGruba ryba
18piorunówDzisiaj uruchomiony został nowy system abonamentowy, stworzony przez polskich wydawców, Novelist.
Nazwa trochę niefortunna, ponieważ po wpisaniu jej w Google jako pierwsza wyświetliła mi się aplikacja do pisania, z której zresztą sam korzystam. Jakoś do tej pory nie skojarzyłem tego. Przez co znalezienie aplikacji polskiego Novelist w Sklepie Play jest problematyczne.
Dostępne są trzy pakiety:
Promocyjny za 10 złotych co miesiąc - oferuje 10 godzin słuchania audioboków. Złotówka za godzinę to spoko cena, bo normalnie pakiet ten będzie kosztował 20 złotych.
Drugi za 40 złotych - oferuje 50 godzin słuchania audiobooków.
Najwyższy za 55 złotych - słuchanie i czytanie bez limitu.
Czyli raczej nastawiają się na audiooboki, skoro w niższych pakietach brakuje możliwości czytania e-booków.
Porównując na szybko z Legimi:
15 złotych - > 300 stron albo 8 godzin słuchania. Gorzej niż najtańszy pakiet Novelist.
20 złotych - > 1000 stron albo 26 godzin słuchania. Pakiet kosztuje tyle samo, co ten najtańszy w Novelist, tyle że bez promocji. I tutaj już bardziej opłaca się Legimi.
35 złotych - > 2000 stron albo 53 godziny słuchania. Też więcej niż w Novelist, a pięć złotych taniej.
Najwyższy pakiet za 55 złotych taki sam jak w Novelist. Wszystko bez limitu.
Empik Go oferuje brak limitów już za 40 złotych miesięcznie, za 50 złotych można dodać drugie urządzenie. No i mają fajne rozwiązanie w postaci abonamentu za 25 złotych, w ramach którego można wybrać 3 dowolne tytuły bez znaczenia jak długie są. Więc lepiej niż w przypadku abonamentów „godzinowych”. No i jest też opcja cofnięcia zużycia limitu przed ukończeniem 10% całości. Bardzo prokonsumenckie podejście, aż jestem w szoku.
Co zabawne, w katalogu Novelist już natrafiłem na powieść, która ma dopisek, że zniknie 09.09.2026. Szybko. xD Mimo to fajnie, że o tym informują.
Osobiście nie czytam na tyle dużo, by opłacało mi się korzystać z abonamentów. Chyba że miałbym znowu dostęp do bibliotecznego Legimi, to wtedy co innego, ale kody otrzymywałem za darmo. Szkoda, że Novelist nastawia się na audiooboki, ponieważ czytanie e-booków na telefonie nie należy do przyjemnych. Da się, ale o wiele lepiej korzysta mi się z czytnika, na którego na ten moment nie można wrzucić e-booków. Pozostaje jedynie aplikacja na smartfonie.
Ubolewam nad tym, że rynek abonamentowy uległ kolejnemu rozwarstwieniu, ale wiadomo, po co korzystać z pośredników, gdy samemu można oferować własne tytuły.
#ksiazki #novelist #ebook #audiobook #abonamentyksiazkowe

@cyberpunkowy_neuromantyk Super wpis, dzięki
Dodaj proszę tag #abonamentyksiazkowe 😉
@WujekAlien
A dziękuję. : )
Dodałem.
@cyberpunkowy_neuromantyk Dziękuję :smiley:
@cyberpunkowy_neuromantyk Podziwiam trochę odwagę stworzenia nowej platformy bez promki na start na wszystkie warianty subskrypcji 😉 Ten wariant za dyszkę, mógłby mieć chociaż 1 pełną książkę/audiobooka, a ma 10h, co może nie wystarczyć.
@WujekAlien
Na szybko przejrzałem katalog i jest cała sekcja poświęcona tytułom do 10 godzin. Wystarczy na trzy krótsze książki.
Pytanie tylko, na jak długo wystarczy takich książek.
WujekAlienLider
10piorunówJuż jutro zaczynają się Jesienne Targi książki przed Pałacem Kultury i Nauki w Warszawie: 4-6 wrzesnia
Wstęp jest bezpłatny dla wszystkich zwiedzających.
Wśród wystawców znajdą się wydawnictwa, księgarnie, instytucje kultury i inne podmioty związane z książką. Swoją ofertę zaprezentują m.in.: Znak, Grupa Wydawnicza Foksal, Prószyński i S-ka, Sonia Draga, Grupa Wydawnictwo Kobiece, Wydawnictwo Mięta, Wydawnictwo Debit, Wydawnictwo Filtry, Wydawnictwo Świat Książki, Wydawnictwo Bellona, Wydawnictwo Olesiejuk, Księży Młyn Dom Wydawniczy, Silver Oficyna Wydawnicza, Sreberko, Krytyka Polityczna, Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego, Oficyna Naukowa, Amaltea, ArtRage, Initium oraz Wydawnictwo Arkady/LeTra. Swoją ofertę zaprezentują również m.in. Instytut Pileckiego, Muzeum Literatury im. Adama Mickiewicza w Warszawie oraz Narodowy Instytut Fryderyka Chopina.
Jesienne Targi Książki będą również okazją do spotkania z autorami. W programie znalazły się wydarzenia z udziałem m.in. prof. Jerzego Bralczyka, Wojciecha Chmielarza, Brandona Mulla, Marka Przybylika, Katarzyny Dudy, Marka Maruszczaka, Marty Kisiel, Katarzyny Bereniki Miszczuk, Sørena Ulrika Thomsena, Katarzyny Wierzbickiej i Andy Rottenberg.
#ksiazki #warszawa #targiksiazki

@WujekAlien lista wydawnictw szału nie robi, lista autorów tym bardziej
@bojowonastawionaowca są na powietrzu, wcale im się nie dziwię. Po targach na narodowym już wiemy, że Warszawa średnio umie organizować targi książki ;)
@WujekAlien no nie no, proszę Cię, w porównaniu do tego, co przez ostatnie lata działo się pod PKiN na targach, targi na Narodowym to jest klasa. To, że organizatorzy zatrudnili za mało osób do wpuszczania ludzi na teren targów to nijak wina miasta
fonfiFanatyk
21piorunówCytat na dziś:
Sumienie podpowiadało: Jest was trzech. On nosi taki sam mundur. To jeden z twoich ludzi.
Inna część umysłu, znienawidzona i pogardzana, która jednak pozwoliła mu przeżyć w Straży ostatnie dziesięć lat, mówiła: Niegrzecznie jest się wtrącać. Zaczekamy, aż skończy, a potem zapytamy, czy potrzebna mu pomoc. Poza tym Straż z zasady nie miesza się do bójek. O wiele prościej jest wkroczyć później i aresztować wszystkich nieprzytomnych.
Terry Pratchett, Straż! Straż!
To jest chyba jedna z najlepszych jego książek. Każdy cytat jest tak genialny ❤️
@CzosnkowySmok zgadzam się, że jedna z lepszych :smiley:
WhoresbaneFanatyk
29piorunówNewsy książkowe od Whoresbane'a!
Wydawnictwo Prószyński i S-ka ogłasza najnowszy zbiór przepisów. "Książka kucharska niani Ogg" Terry'ego Pratchetta w księgarniach od 6 października 2026 roku. Wydanie w miękkiej oprawie ma 176 stron, w cenie detalicznej 49,99 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.
Mówią, że droga do serca mężczyzny wiedzie przez żołądek, co tylko dowodzi, że w temacie anatomii mają tak samo pomieszane w głowach jak w każdym innym. Chyba że chodzi o instrukcję, jak go zadźgać, ale wtedy lepszym sposobem jest w górę, poniżej dolnych żeber.
W każdym razie nie żyjemy w świecie idealnym i dla młodej kobiety, rozsądnej i przewidującej, zyskanie sprawności w sztukach, które powstrzymają mężczyznę o słabej woli przed zbłąkaniem, jest rzeczą wielce użyteczną. Nauka gotowania też się przydaje (to taki mój mały żarcik, bez urazy).
Niania Ogg, jedna z najsłynniejszych wiedźm świata Dysku, przekazuje w tym dziele część swojego ogromnego zbioru smakowitych i intrygujących przepisów, a także doprawia je swoimi przemyśleniami na tematy takie jak życie, śmierć i zaloty – wszystko to w wyrafinowanym stylu, który nie powinien urazić nawet największej wrażliwości. No, może nie za bardzo. Większość przepisów została wypróbowana na ludziach, którzy wciąż jeszcze żyją.
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)
⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane
#ksiazki #czytajzhejto #proszynski #fantasy #terrypratchett #pratchett #swiatdysku

Może i nie gotuję, ale teraz nie będę gotować potraw ze Świata Dysku konkretnie!!!
trixx.420Gruba ryba
20piorunów1201 + 1 = 1202
Tytuł: Miasto na górze
Autor: Kir Bułyczow
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Iskry
Format: książka papierowa
Liczba stron: 207
Ocena: 7/10
Na skutek wielkiej wojny wszyscy członkowie cywilizacji mieszkają w wielopiętrowych, gigantycznych schronach umiejscowionych pod powierzchnią gruntu. Oczywiście są podzieleni na rozmaite kasty zamieszkujące określone poziomy. Na górze mieszka elita, na dole robole, standard. Wśród "pospólstwa" narastają niepokoje, szerzą się pogłoski że na powierzchni można jednak żyć, że istnieje tam miasto gdzie nie ma głodu ani chłodu. Jeden z przeciętnych obywateli najniższej kategorii, rurarz Kroni jeszcze nie wie jak doniosłą rolę wyznaczyło mu przeznaczenie...
Fajne, sowieckie postapo. Trzeba jednak przyznać że fabuła jest mocno rozwleczona, i trochę naiwna. A przede wszystkim w tym niepowtarzalnym stylu starych radzieckich powieści :smiley: Zabrakło trochę głębszego opisania podziemnego świata, może jakiegoś większego stopniowana napięcia a i samo rozwiązanie fabuły też jest takie... typowe "od zera do bohatera". Całość może nie nazbyt odkrywcza, ale czyta się naprawdę fajnie. Na tyle dobrze że całość skończyłem w dwa dni, i fanom sowieckiej SF spod znaku choćby braci Strugackich mogę śmiało polecić - zasługuje na uczciwą siódemkę.
Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Brzmi jak Silos.
WujekAlienLider
16piorunówDzień dobry, Mamy już wrzesień, więc czas na podsumowanie sierpnia, zapraszam :smiley: Zacznijmy od cyferek - 16 książek i 6852 stron\ I był to najsłabszy miesiąc w tym roku :white_frowning_face: Najlepsze książki: John Grisham - Klient - to dla mnie przykład najlepszego

l__pGruba ryba
28piorunówJestem dorosły, mam pieniążki, to kupuje japońskie książki z zestawieniami kolorów xD

@l__p Chciałbym umieć czytać
@l__p pokaż przykładowe obrazki z tych książek :upside_down_face:
@maciekawski a prosze
1200 + 1 = 1201
Tytuł: Inwazja jaszczurów
Autor: Karel Čapek
Kategoria: satyryczna powieść fantastycznonaukowa
Format: ebook
Ocena: 8/10
Antyutopia utopia na wesoło. Choć zabierając się za książkę nie wiedziałem że to satyra i liczyłem na mroczną opowieść- nie mniej również bawi, nawet później jest zabawine i nigdy poważnie. Jedynie zakończenie - jakby go nie było - zostawia trochę do życzenia.
Przynajmniej Czesi dorobili się dostępu do morza :smiley:

@Herr_Tygrysek o k⁎⁎wa, dodali opcję spoilera wreszcie
WhoresbaneFanatyk
23piorunówNewsy książkowe od Whoresbane'a!
Wydawnictwo MAG dodrukowało książkę Susanny Clarke. "Piranesi" wrócił do księgarń 31 sierpnia 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie obejmuje 224 strony, w cenie detalicznej 49 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.
Piranesi mieszka w Domu. Być może, mieszka w nim od zawsze.
W swoich dziennikach dzień po dniu sumiennie opisuje jego cudowności: labirynt komnat, tysiące tysięcy posągów, przypływy morza przetaczające się z hukiem po schodach, chmury płynące w wolnej procesji przez górne sale.
We wtorki i piątki Piranesi spotyka się ze swoim przyjacielem, Tym Drugim. Kiedy indziej składa Umarłym ofiary z jedzenia i lilii wodnych. Najczęściej jednak jest samotny.
Pojawiają się wiadomości, wypisane kredą na posadzce. Do Domu przybył ktoś nowy. Kim jest? Czego chce? Czy jest przyjacielem? Czy też – jak twierdzi Ten Drugi – zwiastunem zniszczenia i szaleństwa?
Zaginione teksty muszą zostać odnalezione, a tajemnice odkryte. Świat, który wydawał się Piranesiemu znajomy, staje się obcy i niebezpieczny.
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)
⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

Wiadomo co z nowym wydaniem, które miało wyjść pod koniec roku?
@cidien Na razie nie będzie, dlatego zrobili dodruk