Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Kawiarnia "Za Firewallem"

Kategoria: Literatura

"Mnie to się marzy, żeby ona była miejscem wszelkich swawoli słownych" @George_Stark #naczteryrymy #nasonety #naopowiesci #klubczytelniczy

  • 81 członków
  • 3305 wpisów

Fenomen

w Kawiarnia "Za Firewallem"

12piorunów

O rety o rety, pora

Mili moi zrymowani mamy poniedziałek więc rozpoczynamy CXXX edycję naszej zabawy. Jako że @Kaligula_Minus mnie wyróżniła, zakasam rękawy i podniosę rękawice!

Generalnie to nie jestem super obeznana i tak od wczoraj myślałam co by tutaj wymyślić. I wpadło mi jedno hasło do głowy dzisiaj i niech będzie! Epikureizm! A żeby jeszcze bardziej tym wszystkim zamieszać tematy niektóre są totalnie nieadekwatne 😅

Utwór na dziś:

O nietrwałej miłości rzeczy świata tego

I _nie miłować ciężko, i miłować
Nędzna pociecha, gdy żądzą zwiedzione
Myśli cukrują nazbyt rzeczy one,
Które i mienić, i muszą się psować.

Komu tak będzie dostatkiem smakować
Złoto, sceptr, sława, rozkosz i stworzone
Piękne oblicze, by tym nasycone
I mógł mieć serce, i trwóg się warować?

Miłość jest własny bieg bycia naszego,
Ale z żywiołów utworzone ciało
To chwaląc, co zna początku równego,
Zawodzi duszę, której wszystko mało,

Gdy Ciebie, wiecznej i prawej piękności
Samej nie widzi, celu swej miłości._

Tematy:

1. Ponieważ dwa razy czytając ten wiersz zamiast trwóg przeczytałam twaróg (i się nieco zdziwiłam) to niech i on będzie!

2. Jako że lato to żrą komary -niech i one mają parę wersów dla siebie

3. Gorąco jest, więc się przyda szklanka z wodą

4. O uczciwej przyjaźni

5. No nie wymyślę nic mądrego - dawać mi tu coś o epikureizmie

6. No i oczywiście freestyle;)

Niech ta edycja toczy się własnym życiem i wierzę że jakoś to wyjdzie 😉

Pokaż więcej komentarzy (9)

Lider

w Kawiarnia "Za Firewallem"

31piorunów

Dzisiaj mnie zaszczyt kopnął by zaproponować temat naszych rymów częstochowskich:

Temat: w zdrowym ciele zdrowy duch

Rymy: redukcja - wysiłek - obdukcja - zasiłek

Dzisiaj nie bierzemy jeńców!

GURU6piorunów

redukcja - wysiłek - obdukcja - zasiłek

Czyżby masy to redukcja?

Czy opłacił się wysiłek?

Czy też w ZUSie to obdukcja,

Lecz bez szansy na zasiłek?

Pokaż więcej komentarzy (11)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

15piorunów

Dobry wieczór Państwu. Półleżąca Kaligula, skropiona perełkami potu ogłasza zakończenie CXXIX

Ten duszny letni już wieczór natchnął mnie i ogłaszam, co następuje:

Łowiłam ja wzrokiem niemal tydzień cały

Autora sonetu, z tych tutaj powstałych

Który byłby twarzą taką jakby nową,

Wzbogacając społeczność tą kawiarenkową

Niechaj tłuszcza zatem swych nadstawi uszu:

Krzyczę - bo dzis mi nie brak animuszu-

Niech żyje sztuka! - wrzaskiem gardło zdarte

gdyż edycję wygrywa... Tak! [@Evivalarte](/uzytkownik/Evivalarte)

Przyjmij laur zwycięstwa od nas symboliczny,

Bo wygrana tu ma wymiar specyficzny.

A ponieważ mamy wszak nasze tradycje -

Teraz ty otwierasz kolejną edycję xD

Koleżanka @Evivalarte w nie udziela się często, zatem teraz niechaj ona zazna tego słodkiego xD smaku prestiżu i blichtru xD

Dziękuję jednocześnie @George_Stark i @fonfi za Wasz nieustający trud, serce i za to, że jesteście, kiedy innych nie ma.

Fenomen5piorunów

Będzie bardzo krzywo bo jestem nowa i nie wiem czy takie coś jak wymyślę już było... A jeszcze nie wiem co wymyślę :face_with_hand_over_mouth:

Pokaż więcej komentarzy (28)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

13piorunów

Ojej, ojej, moja kolej!

Rymy: rymy - kolej - bymy - olej

Temat: kolega z piaskownicy

Proszę się bawić wyśmienicie!

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

18piorunów

Dzień dobry wieczór się z Państwem,

Jako że jutro będę najprawdopodobniej zajęty opracowywaniem coraz bardziej desperackich metod nieumierania w trzydziestostopniowym upale, a pojutrze (bez względu na skuteczność tych metod) będę sobie już po cichu umierał, to wbrew osobistej tradycji wrzucania sonetów na ostatnią chwilę, jestem zmuszony przystąpić do konkursu już dzisiaj.

Głupie pomysły Fonfiego

Krzyczy wściekła żona, z nerwów prawie siwa,

Że na starość zgłupłem, i że coś wydziwiam,

Że w mym wieku ludzie to już ziółka piją,

I w bamboszach w domu na kanapie ~gniją~ tyją.

Od tygodnia nie chce przestać utyskiwać,

(w domu tylko w nocy jeszcze spokój bywa)

Aż mi w uszach dudni, jakby biły dzwony,

Od tego jojczenia mej kochanej żony.

Choć może kochana moja żona warczy,

Bo jej mych pomysłów "genialnych" wystarczy,

I tak ją rozsierdził ten mój koncept nowy:

By jechać "pięćsetkę" w rajdzie rowerowym?

Pokaż więcej komentarzy (8)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

33piorunów

-Puk, puk!

-Kto tam?

-Napewno nie @splash545

Ponieważ Pajonk jest aktualnie zajęty, oddelegował mnie, bym wrzuciła dzisiejsze

Dodam , że wg @pingWIN, pokój nigdy nie był opcją xD dziś rymy takie:

Temat: Czy pingwin ma kolana

Rymy: pingwina - gadzina - organa - kolana

Zapraszamy do zabawy xD

Fenomen7piorunów

Szturcha krewetka naszego pingwina

On mi oddaje – A to godzina

Sypią złośliwością, dźgają w organa

Oj chyba padnie ktoś na kolana

Fanatyk6piorunów

Jak wczoraj @pingWIN się wyzlosliwial

To nikt za biedaczką się wstawił

Teraz jak odsiecz miała nadejść msciwa

To każdy kosztem Kali się bawi

I, powiadam wam, ktoś za to beknie

Pokaż więcej komentarzy (21)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

8piorunów

Dziś nie zmarnowałem dnia na myśleniu o pierdołach. Dziś zmarnowałem dzień na zachwycaniu się piosenką.

*

Umarł król

Miarowy stukot się młotka odzywa,

a choćbym próbował oczy odrywać,

to jednak patrzę na to jak biją.

Bo lubię patrzeć na mękę. Czyjąś.

Krew z przebitego nadgarstka spływa

tego, co sam się królem nazywał,

który doczekał na głowie korony

z cierniowych gałązek z sobą splecionych.

Na cóż ci było ze światem walczyć?

Gdzie królu stolec jest twój monarszy?

A mnie, gdy patrzę, przychodzi do głowy:

cóż, że król umarł? Znów przyjdzie nowy.

*

Fenomen

w Kawiarnia "Za Firewallem"

9piorunów

No no tak tak, coby @Kaligula_Minus mnie tu nie zaczęła terroryzować, oto występuję z moim chyba sonetem/ wierszem / rymowanką. Jak zwał tak zwał. Posiedział kilka dni w szufladzie i w końcu go wyciągam.

Poszłam jednak w stronę bardziej romantyczną bo mi leżało tak w rytmach

Więc oto i on!

Monolog Telimeny

Spojrzała na Tadeusza kobieta leciwa.

Wszakże taki mezalians w świecie także bywa!

Przygryzła łakomie wargę, lok na palcu zwija,

Przecież mam jeszcze wigor, nie chcę być niczyja

Pokręcą ludzie głowami że siwa, leciwa

Że tylko w starych podaniach taka historia bywa

Lecz widzę że młodzian z przystojny mojej kibici spragniony

Nie westchnę, że muszę odmówić, że będzie odrzucony

I tylko by nie gadali, marze by on był starszy

Kręcąc swój lok na palcu, czekam w weselnych marszy

Że z szafy w końcu wyciągnę mój strój już tak płowy

I spełnię swoje pragnienia w pewien wieczór majowy.

Pokaż więcej komentarzy (7)

GURU

w Kawiarnia "Za Firewallem"

19piorunów

Wrzucili posta z rymami, człowiek zarymował, a teraz trzeba pisać kolejne... Do czego to doszło, żeby brać odpowiedzialności za własne czyny xDD No więc:

Temat: Dlaczego ta Hrabia Kaligula mendą jest?

Rymy: krewetki - zasługa - skarpetki - maczuga


Zapraszam!

@Kaligula_Minus

Gruba ryba10piorunów

Małże, ostrygi czy krewetki

większa potencja to ich zasługa

chyba znów skończę do skarpetki

chuci ujście musi znaleźć ma maczuga

Lider14piorunów

Menda okropna o twarzy krewetki.

Pingwina drę­czy, to jest jej zasługa.

Wrzuca mu w dzioba cuchnące skarpetki,

a jemu twardnieje od tego maczuga.

Pokaż więcej komentarzy (16)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

26piorunów

Zajrzałam do kawiarenki i widzę, że dziś moja kolej. Miło, bo dawno nie uczestniczyłam :slightly_smiling_face: Proponuję zatem, co następuje:

Temat: docent podrywacz

Rymy: erudycją - książek - pozycją - drążek

Gruba ryba7piorunów

Wywoływał orgazm swą erudycją

z pamięci cytował setki książek

zaś ulubioną jego pozycją

był w opcji autofellatio drążek

GURU5piorunów

Żeby błyszczeć erudycją

Przeczytałem kilka książek

Zachwyciłem się pozycją

Jak obsłużyć biegów drążek.

Pokaż więcej komentarzy (29)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

10piorunów

Dzień dobry wieczór się z Państwem,

Dzisiaj mamy potrójny remis, ale coś się do kolegi @sireplama nie mogę dodzwonić, a czas ucieka, więc na rymy zapraszamy wspólnie z kolegą @splash545.

Temat: Niepokojąca sytuacja

Rymy: wcześnie - sromotna - we śnie - samotna

Zasady:

* Masz podany temat i rymy

* Ogarniasz wierszyk w tej tematyce i z tymi rymami.

* Oczywiście rymy mają być użyte z zachowaniem podanej kolejności

* Szerzysz radość z tworzenia

* Piorunujesz jak najęty

* Wiersz z największą liczbą piorunów do 20:00 wygrywa, a jego autor wrzuca własny temat i rymy

* Pamiętasz o tagach i społeczności

Powodzenia :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (9)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

6piorunów

Jeśliby mnie ktoś zapytał dlaczego dzisiaj nie zrobiłem niczego pożytecznego

Popatrz!

zakwitły na wiśniach wiśnie

i gruszki na gruszach w sadach.

Mnie zaś pytanie na usta się ciśnie:

kto nazwy im ponadawał?

Dlaczego wiśnia na wiśni,

a gruszka jednak na gruszy? –

może odpowiedź jakąś wymyślisz,

jeśli byś głową chciał ruszyć?

Myślałem o tym od rana

i wyczerpany się czuję –

a sprawa nierozwiązana!

Ja jednak chyba spasuję,

bo skacze ciśnienie w aorcie

i miesza już mi się w łbie –

dzień bez wisienki na torcie,

za to z gruszkami na wierzbie.

*

Fenomen

w Kawiarnia "Za Firewallem"

16piorunów

Chyba wygrałam. Ave ja 😅

Lecimy dalej, była ciąża, to będzie i poród ... Albo wydobycie

Rymy: parcie - starcie - tajemne - ciemne

Fanatyk5piorunów

klamy na jajach a wciąż milczy uparcie

choć wysokie napięcie dostał już na starcie

wydobyć z niego chcą informacje tajemne

tłoczą się w półmroku ich sylwetki ciemne

Pokaż więcej komentarzy (9)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

10piorunów

No nie moglem sobie odmówić jeszcze jednego, tak wdzięczny jest ten nick kolegi:

*

Co mówią o źródle smogu krakusi najstarsi

Na Zakrzówku ponoć można go widywać,

mówią, że się tam pod ziemią po pieczarach skrywa,

a relacje takie zdają i ci, co nie piją –

może jest w tym prawda? By mnie nie zdziwiło…

Mówią, że już dziewki nudno mu porywać,

choć podobno niezły z niego jest bon vivant

i podobno często bywa też spragniony,

zwłaszcza gdy się kładzie owcą nasycony.

Siedzi tam podobno jak w zamkach monarszych,

a twierdzą niektórzy z krakusów najstarszych,

że smog nad Krakowem nie jest spalinowy!

Poszlaką zaś jaki – aromat czosnkowy.

*

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

12piorunów

Zastanawiałem się nad żywiołem z jakim mam powiązać Kraków, zastanawiałem się długo i, jak się okazało, zastanawiałem się zupełnie bez sensu. Przecież to oczywiste. A nazwa tego drugiego miasta, tego z ostatniego wersu, zawsze mi się podobała. Choć tam to akurat niczego nie ma.

*

(…) Astma zapomniana w płucach się odzywa

Astma zapomniana w płucach się odzywa

i wtedy się czujesz zupełnie jak ryba,

taka, którą z wody ktoś był nagle wyjął

i zostawił w krzakach – samotną, niczyją.

A oddychać przecież potrzebuje ryba!

Ty też potrzebujesz (tak się zdaje – chyba)

gdy zawitasz jednak w małopolskie strony

to zamiast powietrza masz pył zawieszony.

Nie dziw, że na rynku co drugi tam charczy,

i ty będziesz musiał też o oddech walczyć;

kiedy więc cię ciągnie do stron południowych

może miast Krakowa wybierz Koziegłowy?

*

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

24piorunów

W to poniedziałkowe przedpołudnie rozważam tematykę CXXIX edycji . Znacie mnie już trochę i wiecie, że często poruszam motywy fizjologiczne, anatomiczne, a także kwestie przemijania.

I w tej edycji nie będzie inaczej. Proponuję zatem utwór Jana Kochanowskiego "Do dziewki". Tęsknota przejrzałego mężczyzny do młodych niewiast, to częsty motyw w poezji. Wiersz ten może stanowić inspirację do podobnych tematycznie, ale Waszego autorstwa. Może też być wzorem do

Możecie dopisać kolejne wersy, wasze dzieła mogą być dłuższe. Ważne, by było ich mnogo.

Zatem czytajcie i się inspirujcie:

"Nie uciekaj przede mną, dziewko urodziwa,

Z twoją rumianą twarzą moja broda siwa

Zgodzi się znamienicie; patrz, gdy wieniec wiją,

Że pospolicie sadzą przy różej leliją.

Nie uciekaj przede mną, dziewko urodziwa,

Serceć jeszcze niestare, chocia broda siwa;

Choć u mnie broda siwa, jeszczem niezganiony,

Czosnek ma głowę białą, a ogon zielony.

Nie uciekaj, ma rada; wszak wiesz: im kot starszy,

Tym, pospolicie mówią, ogon jego twarszy;

I dąb, choć mieścy przeschnie, choć list na nim płowy,

Przedsię stoi potężnie, bo ma korzeń zdrowy"

Edycję zamknę w niedzielę 21 czerwca. Kryteria oceny są mi aktualnie nieznane, więc z dużą dozą prawdopodobieństwa pójdę na żywioł. POWODZENIA!

Pokaż więcej komentarzy (11)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

11piorunów

Dzień dobry wieczór się z Państwem,

Jest niedziela, 14 dzień czerwca, za oknem zimno, mokro a nawet już ciemno. Na domiar złego jeszcze nam się CXXVIII (słownie: 128) edycja kończy. A była to edycja bardzo płodna. I ja te Państwa płody teraz muszę podsumować. No nic, biorę się do roboty.

Otwierając tę edycję, zastanawiałem się (jak zwykle zresztą) jak tu troszkę Państwa rozruszać. Uznałem, że rzucenie Wam na pożarcie kilku gotowych tematów może być całkiem dobrym pomysłem. Nie ukrywam, że wybór niektórych tematów nie był przypadkowy i miał za zadanie skusić do aktywności konkretne osoby. I muszę z dumą przyznać, że mój plan wypalił.

Utworów miało być przynajmniej siedem (słownie: 7), a zgłoszonych ich do konkursu zostało ~dwanaście~ trzynaście (słownie: ~12~ 13). Tuzin plus jeden wytworów napisanych przez pięcioro (słownie: 5) autorów. Przyjrzyjmy się zatem co też nam się uzbierało.

**Po co herbaciarzowi łyżeczka?** by @Endrevoir :zap:️11

Już na samym początku zostałem mile zaskoczony, ponieważ pierwszy do konkursu zgłosił się nie @George_Stark, tylko kolega @Endrevoir wywołany do tablicy za pomocą “łyżeczki do herbaty”. W swoim wierszu autor prowadzi nas przez meandry herbacianej filozofii - bo w jego wydaniu parzenie (herbaty, przyp. red.) nie jest już nawet sztuką, a filozofią właśnie - po czym sprytnie, za pomocą “babci”, wprowadza wątek nostalgiczny dźwięczący nam w głowie słowami “bo sobie oko wykolesz”. Całość kończy się subtelną refleksję nad przemijaniem, zawartą w słowach ostatniej tercyny “Tylko gdzie się ta moja ulubiona ukryła? No tak, przecież ją już wypiłem”. Śpieszmy się rozkoszować herbatą, tak szybko wychodzi...

**Wiersz o rozjechanym jeżu** by @splash545 :zap:️17

Zaraz po traktacie o parzeniu herbaty, dostajemy od kolegi @splash545 zaskakująco bezkompromisowe studium egzystencjalne, które zaczyna się jak raport drogówki, a kończy niczym filozoficzna groźba. Tytułowy rozjechany jeż staje się symbolem kruchości życia. Szczególnie poruszający jest kontrast między wzniosłością (duchowością?) niedzielnych dzwonów, a truchłem przechodzącym w stan kompostowy. Na końcu autor klasycznie, ze stoickim spokojem, przypomina nam, że od refleksji nad sensem istnienia do nagłego spotkania z piorunem lub kiłą, droga potrafi być zaskakująco krótka.

**Chciałbym zarabiać w euro lub w frankach** by @George_Stark :zap:️14

Nieco zaskoczony czasem rozpoczęcia edycji, kolega @George_Stark przedstawia nam przejmującą opowieść o globalizacji marzeń. Romantyczny hymn ku chwale dochodów pasywnych, w którym podmiot liryczny z czułością chciałby oddać się gorącemu uczuciu do dewiz. Jednak ewidentnie jest to miłość platoniczna, której w dodatku na drodze stanęła konieczność wykonywania pracy. No jak pech to pech.

**Wierszyk o baloniku** by @George_Stark :zap:️7

Ten utwór to epicka opowieść o starciu człowieka z siłami natury. Podmiot liryczny, o imieniu Jerzy, przygotowuje się do zadania z godnością na miarę… no z godnością. Higiena, elegancja, perfumy. Autor mistrzowsko buduje napięcie by w finale ukazać bezlitosną mistyfikację. Tak naprawdę, balonik nie Jerzemu, a czytelnikowi "strzela gumą w ryło".

**Wierszyk o prezerwatywie** by @George_Stark :zap:️8

Utwór stanowi interesującą reinterpretację wcześniejszego „Wierszyka o baloniku”. Jednak tym razem autor postanawia porzucić subtelność na rzecz brutalnej dosłowności. Czytelnik, nauczony doświadczeniem poprzedniego tekstu, spodziewa się kolejnego balonika, tymczasem poeta zrzuca maskę alegorii i nazywa rzecz po imieniu. O ile balonik był jedynie niewinnym zwiastunem katastrofy, to prezerwatywa wnosi do utworu dodatkowy wymiar grozy… ekonomicznej? Finałowa puenta „na jakości się oszczędziło” nadaje całemu dziełu charakter społecznego komentarza na temat pozornych oszczędności. O ile w poprzednim wierszu można było powiedzieć, że balonik nie Jerzemu, a czytelnikowi strzelił gumą w ryło, to tutaj autor bez skrępowania strzela obu im naraz.

**Dioda** by @Kaligula_Minus :zap:️13

W kolejnym wytworze, koleżanka @Kaligula_Minus zmusza nas do refleksji nad upływem czasu. Podmiot liryczny spogląda w lustro, spodziewając się kolejnych oznak starzenia, lecz zamiast nich odnajduje zjawisko kojarzone raczej z okresem młodzieńczym. Na pozór obleśny pryszcz staje się niespodziewanym symbolem drugiej młodości. Fakt - nie takim, o jakim marzy większość z nas, ale jednak. Czy koleżanka chce nam powiedzieć, że jest jeszcze dla nas nadzieja? :smiley:

**Dura lex** by @Kaligula_Minus :zap:️14

A to jest, proszę Państwa, majstersztyk. Jest to zaskakująco dydaktyczne dzieło z pogranicza poezji i edukacji zdrowotnej. Już sam tytuł „Dura lex” stanowi przewrotną grę słów, sugerującą, że istnieją prawa twarde i nieubłagane, a jednym z nich jest konieczność rozsądku w sprawach miłosnych. Autorka prowadzi czytelnika przez serię obrazów balansujących między rubasznym humorem a biologicznym realizmem, w roli bohatera utworu obsadzając skromną gumową “strażniczkę porządku”. To rzadki przypadek, gdy wiersz jednocześnie bawi, uczy i mógłby dostać dofinansowanie z programu profilaktyki zdrowotnej.

**Nie tylko niższe ceny** by @George_Stark :zap:️10

W kolejnym wierszu kolega @George_Stark przedstawia nam mistrzowskie studium marketingu relacyjnego. Autor zdaje się sugerować, że bitwy o serca konsumentów niekoniecznie wygrywa się promocjami ale raczej relacjami międzyludzkimi ("Kasjerki w Biedronce milsze od żony – z jedną bym nawet… Jak ogier z kobyłą!") Podmiot liryczny wprawdzie deklaruje przywiązanie do rozsądnych zakupów, lecz szybko okazuje się, że jego lojalność wobec sklepu ma podłoże znacznie bardziej emocjonalne niż ekonomiczne. Finał przypomina jednak, że nawet najlepsza obsługa może przegrać z techniką.

**Tak myślę sobie, że czas o Krakowie** :smiley: by @George_Stark :zap:️8

Tutaj rozwodził się nie będę, ponieważ jest to dla nas oczywiste, że wiersz ten jest zapowiedzią nadchodzącego, nowego cyklu Krakowskiego. Czekamy!

**Oda do prezerwatywy** by @fonfi :zap:️12

Temat prezerwatywy okazał się być najpopularniejszą propozycją. W ślad za koleżanką @Kaligula_Minus i kolegą @George_Stark , kolega @fonfi w wojej "Odzie" przedstawia nam przewrotną pochwałę niedocenianego bohatera drugiego planu. Podczas gdy główni uczestnicy wydarzeń pochłonięci są chwilą uniesienia, podmiot liryczny kieruje reflektor na tego (tę?), który (która?) wykonuje całą odpowiedzialną robotę. Autor z lekką nutą tragikomedii pokazuje, jak krótka (chociaż żona nie narzeka) bywa droga od bycia na szczycie (szczytowania?) do rynsztoka.

**Krótka historia o tym, że poznawanie ludzi może być fajne, jeśli się znajdzie odwagę, by wyjść spod kamienia** by @Kaligula_Minus :zap:️13

Wiersz autobiograficzny. Wiersz o człowieku, który "spod kamienia" postanawia sprawdzić, czy poza nim rzeczywiście istnieją inni ludzie. Podmiot liryczny rozpoczyna wyprawę, maskując nieśmiałość przy pomocy kremu, który – jak sam przyznaje – dokonał czegoś na granicy medycyny i nekromancji. Mimo początkowych trudności okazuje się, że spotkanie nie kończy się katastrofą społeczną ani niezręcznym milczeniem. Autorka dochodzi więc do zaskakującego wniosku, że ludzie nie tylko istnieją, ale potrafią być nawet sympatyczni. Odważna teza jak na introwertyka.

**Niespodziewanka** by @George_Stark :zap:️7

**Niespodziewanka II** by @George_Stark :zap:️7

Powyższe dwa wytwory pozwolę sobie bezczelnie podsumować razem - jako studium sabotażu. W pierwszym utworze autor niewinnie sugeruje, że to już chyba ostatni wiersz, by zaraz dać do zrozumienia, że absolutnie ostatni to on nie jest. W drugim porzuca już wszelkie pozory i otwarcie przyznaje się do działania z premedytacją. Mając na uwadze fakt, że autor jest w pełni świadomy, że jestem w trakcie pisania podsumowania, możemy przyjąć, że jest to rzadki przykład poezji interaktywnej, w której cierpienie adresata stanowi integralną część dzieła.

*

W ten sposób dobrnęliśmy do końca. A przynajmniej mam taką nadzieję, że zaraz jak sprawdzę, to nie znajdę kolejnych wytworów od kolegi @George_Stark.

Przejdźmy zatem do, dla większości z nas najmilszej i dla jednej/jednego z Was niezbyt miłej, części - czyli do wybrania zwycięzcy.

Szczęśliwie się stało, że otwierając edycję zapomniałem napisać jakimi kryteriami będę się w tym procesie kierował, co zostawia mi sporą dowolność. Korzystając zatem z tej dowolności i kierując się tylko i wyłącznie osobistymi przesłankami ogłaszam, że zwyciężczynią obecnej CXXVIII (słownie: 128) edycji w kawiarni zostaje koleżanka @Kaligula_Minus .

Gratulacje. I wyrazy współczucia.

Pokaż więcej komentarzy (20)

GURU

w Kawiarnia "Za Firewallem"

11piorunów

Nikt się nie odzywa to ja się wbije

Temat: Kobieta w ciąży

Rymy: Zachcianki - Wybranki - Czekolada - Składa

GL&HF!

Fenomen9piorunów

Może się mylę lecz to chyba zachcianki

Niosę dziś śledzie dla mojej wybranki.

Po nich zaś wjeżdża zaś czekolada

A potem idzie, ubranka składa

I taka dziwna myśl w głowie krąży

Może poprostu ona jest w ciąży.

Skąd wiedzieć. Wszak nigdy kobietą nie byłem

Jak torbę pakuje spokojnie patrzyłem

Jak pieluchy dopycha miękkim bamboszem

I po co mi było życie pod kloszem?

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

10piorunów

Cokolwiek napiszesz, może zostać użyte przeciwko Tobie, aż chciałoby się napisać, ale kolega @fonfi chyba o tym wiedział. Mniemam również, że mógł się tej kolejnej niespodziewanki spodziewać. No ale trudno.

*

Niespodziewanka II

Nie wyszła, niestety, mi niespodziewanka,

lecz kolega @fonfi, dość bezrozumnie,

napisał, że siada do podsumowanka –

możesz mi mówić: „O, ty pierunie!”,

możesz być mało zadowolony,

możesz nazywać mnie cholerą zgniłą

(A! Nie zapomnij pozdrowić żony!)

ale złośliwie coś mnie podkusiło

i mam ochotę, nim edycja zgaśnie,

by jeszcze trochę się przedłużyła;

dlatego piszę na szybko właśnie

drugą już dzisiaj niespodziewankę.

Drugą, bo pierwsza nie wypaliła.

*

Fanatyk4piorunów
Fanatyk3piorunów
Pokaż więcej komentarzy (5)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

21piorunów

@George_Stark jeszcze wrzuca to i ja wsunę pod drzwi szybki rymik na okoliczność piątkowego spotkania z @Fafalala

Krótka historia o tym, że poznawanie ludzi może być fajne, jeśli się znajdzie odwagę, by wyjść spod kamienia

Dostałam wiadomość coś koło poranka

Że pewna niewiasta jest w mieście u mnie

Więc muszę zostawić precz mego kochanka

Schować nieśmiałość w swej ciemnej trumnie

Spaćkałam kremem ryj swój spaczony

I żeby jakoś przyjemniej było

Włożyłam koszulę w kolorze zielonym

Spojrzałam w lustro - gówno ożyło!

Było zabawnie a nawet rubasznie

Bo choć niewiasta obca mi była

To jednak jej piękna dusza właśnie

Docenić życie mi pozwoliła

Gruba ryba6piorunów

Do tego dochodzi się w pewnym wieku,

że to nie wygląd jest ważny w człowieku;

ważne co wewnątrz, co w środku ma człowiek -

czy serce ma zdrowe i nerki obie?

Gruba ryba8piorunów

W wiersze nie umiem

Przyznaję pokornie

Lecz poezją wypada swoje uczucia wyrazić

Wdzięczności i radości całe wodospady

Czas miło spędzony godziny w mig zleciały

I by minutkę dłużej przegadać dalej

Swe miejsce pobytu chętnie pokazałam

I twą radosną twarz od teraz każdego dnia widuję

Gdy jak rasowy stalker w oknie mnie wypatrujesz. XD
.
.
.
Dziękuję i tym bardziej się cieszę, że zdecydowałaś się że mną spotkać. 😊

Pokaż więcej komentarzy (15)