@Ragnarokk To bardzo dobre pytanie! Wielu ludzi zadaje je chcąc cieszyć się orzeźwiającą, gazowaną wodą i jednocześnie nie kupować butelkowanej wody, co wiąże się z kosztami i gromadzeniem śmieci w postaci plastikowych butelek. Warto jednak rozróżnić tutaj dwie rzeczy:
1. Kupowanie/filtrowanie wody :droplet: ma sens jeśli woda w kranie nie odpowiada twoim wymaganiom smakowym. Trzeba jednak zaznaczyć, że w Polsce woda wodociągowa z reguły spełnia rygorystyczne normy i nadaje się do picia bez przegotowania. Może jednak zawierać rozpuszczone substancje mineralne lub mieć niekorzystny posmak, będący pozostałością procesu uzdatniania. Dlatego niekiedy zaleca się jej filtrowanie.
2. Saturatory służą do nasycania wody dwutlenkiem węgla. Źródłem dwutlenku jest zazwyczaj pojemnik (nabój) z gazem, który podłączany jest do saturatora. Naboje takie są wymienne, więc można je uzupełniać stosunkowo niskim kosztem. Duże naboje, o pojemności 425g wystarczają do nagazowania do 60 litrów wody. Do nasycania nadaje się praktycznie każda woda, która jest zdatna do picia - zarówno wodociągowa, jak i kupowana w sklepie. Moja rekomendacja: wodę przed nasyceniem warto schłodzić, gdyż w niższych temperaturach gaz lepiej się rozpuszcza w wodzie i woda uzyskuje nieco większy stopień nasycenia.
Te dwie rzeczy są praktycznie niezależne od siebie i można je dowolnie łączyć. Dodatkową zaletą posiadania saturatora jest możliwość korzystania z soków lub koncentratów smakowych, dzięki którym możemy uzyskać gazowany napój o ulubionym smaku :cocktail:
Moją rekomendacją jest, jeśli Twoja woda wodociągowa ma niedobry smak, zaopatrzenie się w dzbanek filtrujący.
Inną alternatywą może być kupowanie wody niegazowanej w dużych butlach (np. 5l), które są tańsze od typowych butelek 1.5l, wystarczają na dłużej oraz nie podlegają systemowi kaucyjnemu.
Powiedz mi, w którą stronę chcesz iść, a chętnie pomogę.
( ͡° ͜ʖ ͡°)