Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Góry

Kategoria: Lifestyle

Społeczność dla ludzi chcących dzielić się swoimi trasami, zdjęciami i przemyśleniami dotyczącymi gór i wędrówek po górach.

  • 56 członków
  • 434 wpisy

Twórca

w Góry

2piorunów

Część, macie pomysł na 1-dniową pętlę po ? Coś w stylu Kuźnice, Zawrat, Kasprowy, Kuźnice? Ale inną? Żeby zahaczyć o coś wyższego, raczej bez orlej. No i nie rysy, bo chyba są jeszcze bardziej zajebane niż Tatry.

Może być z opcją dojazdu busem, żeby zamknąć pętlę.

Fanatyk2piorunów

@zakar Kuźnice - Nosal - Dolina gąsienicowa - karb - Kościelec - Zielona Dolina Gąsienicowa, zejście albo na Kuźnice inaczej niż wchodziłeś (boczań/Dolina Jaworzynki) albo na Kasprowy i też Kuźnice

Fanatyk1piorunów

A z klasyki Zachodnich: Kościeliską na Ornak i Starorobociański a powrót przez Trzydniowianski i tfu! Chochołowską?

Zobacz szczegóły trasy Kiry – Siwa Polana, 10:10 h (23.4 km):

https://mapa-turystyczna.pl/route?q=49.2754740,19.8689320;49.2296770,19.8599050;49.2321490,19.8364180;49.2050030,19.8332920;49.2011230,19.8298970;49.1995480,19.8198340;49.2056380,19.8075450;49.2187260,19.8040790;49.2397510,19.8060920;49.2766580,19.8313870&utm_source=android_app&utm_medium=share&utm_campaign=share_route

Trasa: Kiry – Siwa PolanaCzas przejścia: 10:10 h, dystans: 23.4 km, GOT: 41 pkt., suma podejść: 1667 m, suma zejść: 1673 m, przez: Dolina Kościeliska, szlak do Mylnej Jaskini, Schronisko PTTK na Hali Ornak, Starorobociański Wierch, Trzydniowiański Wierchmapa-turystyczna.pl
Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Góry

20piorunów

Noo dziś bardzo intensywnie, Rohackie stawy zaliczone. 💪 Młode górskie kozice miały dwa lekkie kryzysy ale mocno parły do przodu, jestem z nich strasznie dumny. Podejście dosyć wymagające ale widoki wynagradzały wszystko, no a na 11km nastąpiła pełna regeneracja kozic i ostatnie 2km był pełen bieg z górki na pazurki, w samochodzie jeszcze mieli siły śpiewać piosenki i się bić...:face_with_peeking_eye: Na szlaku praktycznie brak ludzi, pusto i przyjemnie. :smiley:

Fanatyk1piorunów

Szliście od strony wodospadu do góry czy koło Tatliakowej Chaty? Podejście pod wodospad to szacunek dla kozic bo jest trochę pod górę.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Fanatyk

w Góry

31piorunów

Dwa dni intensywnego urlopu za nami, młode kozice górskie dają radę i są zachwycone, im trudniej tym większa radość. 😉 Dziś odpoczynek regeneracyjny na plaży a jutro atak na 12km szlak.

Gruba ryba2piorunów

@paulusll
Słowacja? Właśnie też planuje na wrzesień. Tylko z psem, więc szlaki muszą być mniej "niebezpieczne"

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Góry

36piorunów

Siema,

Niedawna nocno-poranna eskapada po Beskidzie Wyspowym w :hiking_boot:

---------

Szczyty: Ogorzała, Ostra, Kiczora (Beskid Wyspowy)

Data: 25 lipca 2026 (sobota)

Staty: 19.4km, 5h35, 850m przewyższeń

Trasa dla zainteresowanych.

Kolejna cegiełka dołożona do listy przebytych szlaków. Spodziewałem się czegoś nieciekawego, a zostałem pozytywnie zaskoczony.

Informacje praktyczne:

* Samochód można zostawić na obszernym parkingu w Mszanie Dolnej.

* Końcówka zaproponowanej trasy prowadzi przez ścieżki i drogi poza oficjalnym szlakiem. Osobiście podobały mi się bardziej niż zejście czarnym szlakiem do Lubomierza.

* Po drodze, poza szlakiem, znajdują się szczyty Ogorzała i Kiczora, na których są tabliczki z ich nazwami (na Ogorzałej obecnie urwana) oraz ławeczki.

Co było fajne:

* Praktycznie cała trasa od opuszczenia asfaltu, a zwłaszcza jej część od Ostrej - mnóstwo odsłoniętych polan z fajnymi, sielankowymi widokami na okoliczne pola i pagórki. Przez małą ilość cienia raczej nie polecam na upalne dni.

* Jakoś na tym fragmencie trasy była cała masa odsłoniętych łupków ilastych, chyba największe ich natężenie, jakie do tej pory widziałem. Świetnie widać było ich warstwy i w którą stronę się wypiętrzały.

* Na przystanku w Mszanie Górnej złapaliśmy stopa od kopa - miły pan jadący do fryzjera podwiózł nas na sam parking w Mszanie Dolnej.

Co było mniej fajne:

* Dość długi (ok. 3 km) odcinek asfaltowy na samym początku.

Ogólnie rzecz biorąc bardzo pozytywna trasa z dużą liczbą polanek i miłych dla oka widoczków, trzeba tylko szybko opuścić asfalt.

Fenomen2piorunów

W razie wu (czyli chęci skorzystania z bezpłatnego parkingu np. w dni robocze) polecam miejscówkę przy stadionie miejskim:

https://maps.app.goo.gl/uYXto66rxfeRzAAM6?g_st=ac

Stamtąd też można ciąć w górę do zielonego szlaku na Lubogoszcz.

Autopromocja: Na tym stadionie organizujemy strefę startu / mety Festiwali Trudnych Biegów Górskich:

Winter :snowflake: Trail Małopolska (12-13 grudnia) i Ultra-Trail Małopolska (21-23 maja 2027).

Również w Mszanie Dolnej - 12 września Szczebel Cup. Najtrudniejszy półmaraton w tej części galaktyki.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gwiazdor

w Góry

8piorunów

Mam pytanie o buty. bo troche jestem zielony (albo bardziej zazieleniałem)
Długo już nie chodziłem po górach - tak sensownie to z 5 lat temu, a też sprzedałem swoje buty salewy w zimę bo mnie strasznie obcierały w małe palce.

Jadę w drugiej połowie sierpnia w Tatry, będziemy wchodzić na Świnicę i prawdopodobnie coś jeszcze podobnego. Dla mnie to będzie pierwszy raz takie wejście i o ile o formę się nie boję, to nie mam sprzętu. Zaczęłem sie zastanawiać czy nie kupić sobie na letnie wędrówki butów trialowych, a nie typowo górskich - np salomony ultra flow 2 GTX są teraz w promce. Przymierzyłem je i są mega wygodne i bardzo dobrze trzymają na boki. Tylko pytanie czy podczas takiego wspinania się sprawdzą? Macie jakies doświadczenia?

Ja też w tym roku pierwszy raz kupiłem sobie dobre buty biegowe - siakieś brooksy i odczułem pozytywną różnicę w jakości życia więc trochę jestem nastawiony na komfort, ale nie chcę przesadzić z bezpieczeństwem.
Na zimniejszy sezon kupię sobie już długie buty górskie.

Fanatyk5piorunów

@bendyz prawie w ogóle nie chodzę już w butach typowo górskich, mam Nike pegasus trail 3 i 4 i one to jakieś 95% mojego włażenia. Jakbym miał wchodzić na Świnicę do przełęczy wszedłbym pewnie w trailach, a potem zmienił na Merrele, bo jednak lepszy grip na skale (które swoją drogą też mam niskie, poniżej kostki).

Gruba ryba1piorunów

Klasycznie zależy od preferencji. Ja np. wszędzie cały rok łażę w butach z wysoką cholewką, żeby stabilizowały kostkę. W Tatrach na tych zasranych kamienistych ścieżkach potrafi nogę wygiąć chamsko. Najważniejsze to aby buty były jakoś o rozmiar większe od normalnych, żeby przy schodzeniu palców nie obiło. Świnica spoko trasa, ja polecam przejść przez Nosal, Murowaniec i Czarny Staw Gąsienicowy

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Góry

61piorunów

Siema,

Nocne Gorcowanie po chorobowej przerwie. Zapraszam na :hiking_boot:

---------

Szczyty: Pustak, Czoło Turbacza (Gorce)

Data: 20/21 lipca 2026 (poniedziałek/wtorek)

Staty: 17.2km, 6h, 1.100m przewyższeń

Trasa dla zainteresowanych.

Trasa zrobiona z tatą tempem niespiesznym, z kilkoma dłuższymi momentami na docenienie rozgwieżdżonego nieba i chwilą na latanie dronem.

Informacje praktyczne:

* Najbliższe miejsce do zostawienia samochodu znajduje się niestety dopiero tutaj, czyli kawałek od szlaku.

* W tym miejscu przechodzi się przez polanę (Cyrla Hanulowa), na której mogą paść się krowy. Polana otoczona jest pastuchem elektrycznym, pod którym trzeba przejść.

Co było fajne:

* Fantastyczny odcinek czarnego szlaku, prowadzący pięknym lasem i kilkoma polankami oferującymi świetne widoczki. Fragmenty żółtego i zielonego szlaku też były fajne, oferując zupełnie inne doznania estetyczne i style ścieżek. Dla każdego coś miłego.

* Na wspomnianej wcześniej polanie napotkaliśmy krowy i cielaki, które pozytywnie nas zaskoczyły. Także przy samej Koninie pasło się ich sporo przy szlaku.

Co było mniej fajne:

* Trochę na siłę, ale powrotny fragment czarnego szlaku był raczej bez szału.

* Brak wolnego we wtorek, jechałem w robocie na autopilocie.

Trasa godna polecenia i jak zawsze 4 life.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Góry

56piorunów

Siema,

Pierwsze namiotowanie z Myszą w tym roku. Zapraszam na :hiking_boot:

---------

Szczyt: Jasień (Beskid Wyspowy)

Data: 27/28 czerwca 2026 (sobota/niedziela)

Staty:

1 dzień: 8.0km, 4h45, 495m przewyższeń

2 dzień: 2.5km, 1h, 0m przewyższeń

Trasa dla zainteresowanych.

Wycieczka, którą planowałem od zeszłego roku, gdy zrobiłem z tatą tę pętelkę, wisiała pod znakiem zapytania, bo Mysz dość dobitnie wyrażała swoją niechęć do górskich wędrówek. Na szczęście Pan Żepete przyszedł z pomocą i poszło gładziutko.

Informacje praktyczne:

* Miejsce na kilka(naście) samochodów znajduje się przy przystanku w Rzekach. To chyba dziki parking. Ja zostawiałem tam samochód kilka razy i póki co nic się nie działo.

* Powrót z Białego (koniec/początek zielonego szlaku) do Rzek można odbyć busem lub - przy małym szczęściu - stopem. Odjazdy busów lepiej ogarnąć jeszcze w domu, bo na miejscu z zasięgiem słabo.

* Baza namiotowa Polana Wały jest dzierżawiona i prowadzona przez SKPB Katowice. Na ten moment nocleg w kilkuosobowym namiocie bazowym kosztuje 15 zł, w namiocie własnym 10 zł. Konieczna jest rezerwacja. Dobrze też sprawdzić w jakich okresach baza funkcjonuje - my trafiliśmy akurat na moment jej rozbijania. Na miejscu mała kuchnia, sławojka, prysznic, miejsce na ognisko. Warto wziąć dużo własnej wody.

Co było fajne:

* Świetnie spędziłem czas z Myszą, no było fenomenalnie po prostu. Pomysł z czata na karteczkę z leśnymi znaleziskami do odhaczania był genialny i niezwykle skuteczny w swojej prostocie. Poza tym kupiłem jej jeszcze zestaw odkrywcy (lornetka, lupa i kompas), który był bez przerwy w użyciu. W takich warunkach dodatkowe 30 kg na plecach w ogóle mi nie przeszkadzało.

* Trasa do polecenia - piękny las, masa polanek i ładnych widoków, zwłaszcza między Jasieniem a Kustrzycą. Fajnie widać wieże na Gorcu i Mogielicy. Odcinek zielonego szlaku z bazy do Biełego też zjawiskowy, choć fragment prowadzący razem ze strumykiem dość błotnisty.

* Kiełba z ogniska, klimat nocowania w górach, poranek ze śpiewem ptaków. O wyspaniu się nie ma mowy, ale kocham ten klimat.

* Udało nam się złapać stopa z Białego do Rzek - podwieźli nas przemili starsi państwo, z którymi uciąłem sobie po drodze pogawędkę.

Co było mniej fajne:

* Upał, choć i tak było lepiej niż w mieście. Było jakieś 29°C, ale idąc lasem niespecjalnie się to czuło, natomiast przechodząc przez polany była masakra. Mieliśmy łącznie na ten jeden dzień i poranek 7l wody i wystarczyło na styk.

* Drużyna rozbijająca namiot dość głośno świętowała, śpiewając donośnie do północy przy ognisku, co trochę utrudniło zasypianie.

Podsumowując: było za⁎⁎⁎⁎ście. Gdyby ktoś myślał o wzięciu dziecka na nocowanie w górach, to mogę polecić tę trasę i bazę, choć według mnie idąc z dzieciakiem lepiej zabrać własny namiot. Dystans i przewyższenia spokojnie do zrobienia, warto tylko pomyśleć o czymś w stylu wspomnianej listy, żeby młode miało z wypadu frajdę.

GURU3piorunów

Lubię Beskid Wyspowy, kiedyś nawet myślałem żeby zrobić główny szlak ale mało schronisk, sklepów i jakoś logistycznie mi się nie zgrywało by iść na lekko:thinking_face:.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Gruba ryba

w Góry

143piorunów

Wczoraj kiełba z ogniska, noc w namiocie, cała baza jeszcze śpi, a ja słucham szumu drzew i śpiewu ptaków. Fajnie jest 👍

:mountain:

Pokaż więcej komentarzy (10)

Gruba ryba

w Góry

63piorunów

Siema,

Sobotni wschód słońca, żeby dobrze wejść w poniedziałek. Zapraszam na :hiking_boot:

---------

Szczyty: Gorc (Gorce)

Data: 20 czerwca 2026 (sobota)

Staty: 18.6km, 4h, 900m przewyższeń

Trasa dla zainteresowanych.

Trasa żółtym szlakiem z Ochotnicy Górnej, zejście częściowo zielonym, ale głównie nieoznakowanymi drogami. Było fajnie.

Informacje praktyczne:

* Samochód w Ochotnicy Górnej można zostawić np. tutaj lub tutaj.

* Na leśnym odcinku żółtego szlaku są wywieszone tabliczki o zakazie wprowadzania psów ze względu na wypas owiec.

* Na szczycie wieży na Gorcu znajduje się pieczątka w skrzynce przy schodach.

* Pod Gorcem znajduje się bardzo fajna baza namiotowa z widokiem na Tatry. Namioty można wynajmować, nie trzeba wnosić własnego.

Co było fajne:

* Ścieżki leśne i te prowadzące przez polany, piękne widoki na okoliczne szczyty i Tatry, wspaniały wschód. Uwielbiam klimat tych gór, 4 life

* Pierwszy raz odpaliłem drona i nawet udało się coś fajnego nakręcić i zrobić kilka zdjęć. Możecie spodziewać się więcej fotek z gór - z góry 😉

* Widziałem jelenia z imponującym porożem i kozła sarny.

Co było mniej fajne:

* Chmary much, muszek i zasranych strzyżaków sarnich, od których aż buczało zarówno na szczycie, jak i przez całą drogę powrotną. Plusy zimy pod tym względem są niezaprzeczalne.

* Odcinki asfaltowe, poza tym trochę błota (głównie na leśnym odcinku żółtego szlaku do pierwszej polanki).

Polecam trasę, a zwłaszcza te nieoznakowane odcinki, którymi schodziłem - mimo kilku błotnistych fragmentów były mega przyjemne, a z licznych polan rozpościerały się fantastyczne widoki. Miodzio.

Lider5piorunów

@Piechur Zrobisz wpis o stronie technicznej Twoich wypraw? Jakie ciuchy, buty, bielizna, plecak, wyposażenie itp. itd.

Fanatyk4piorunów

@Piechur @Opornik majtki robią się ważne w upały jak sobie pierwszy raz dupę otrzesz. To wtedy kupujesz bezszwowe, sudocrem do plecaka wkładasz. A tak to sobie zyjesz w nieświadomości, przejmujesz się tylko odciskami.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Gruba ryba

w Góry

113piorunów

Dzień dober

:mountain:

Pokaż więcej komentarzy (12)

Gruba ryba

w Góry

43piorunów

Siema,

W :hiking_boot: masochizm to chleb powszedni. Zapraszam.

---------

Szczyty: Drobny Wierch, Cupel (Beskid Żywiecki), Groń (Beskid Makowski)

Data: 4/5 czerwca 2026 (czwartek/piątek)

Staty: 40km, 8h30, 1.675m przewyższeń

Trasa dla zainteresowanych.

Biada niech będzie głupcom, którzy wybierają się w Beskid Makowski, albowiem nie czeka ich tam nic poza błotem.

Informacje praktyczne:

* Przy dworcu PKP Kojszówka, gdzie zaczyna się niebieski szlak, nie ma oficjalnego parkingu, ale auto można chyba zostawić w tym miejscu (kilka samochodów się zmieści). Alternatywą jest oczywiście dojazd na miejsce koleją regionalną.

* Do szczytów Drobny Wierch oraz Cupel trzeba nieco zboczyć ze szlaku, jednak tylko na drugim z nich coś się znajduje: nieoficjalna tabliczka wiszącą na drzewie, kilka ławek otaczających miejsce na ognisko oraz granitowa tablica koła łowieckiego "Bystra".

* Przy czerwonym szlaku znajduje się schron turystyczny.

Co było fajne:

* Odcinek zielonego szlaku z Osielca na Cupel - co prawda coś tam ciągle ciurczyło na trasie, ale przynajmniej szło się po kamieniach, więc buty pozostawały względnie suche i nieubłocone, a sam szlak był bardzo ładny.

* Świergot ptaków, który rozpoczął się od 3:30 i towarzyszył wspinaczce na Cupel - podratowało to moje nadwątlone morale.

* Wszystkie spotkania z leśną fauną, a przede wszystkim sarnami i łaniami.

* Fragmenty prowadzące po odsłoniętych skałach, których było kilka zwłaszcza na wspomnianym odcinku zielonego szlaku, ale także na odcinku z Zarębek na Groń.

Co było mniej fajne:

* Odcinki szlaków prowadzące przeklętym Beskidem Makowskim, a zwłaszcza zejście z Gronia do Osielca, które długimi momentami było turbo błotniste i porozjeżdżane na wszelkie możliwe sposoby przez traktory, quady, terenówki czy inne gówna. Pieprzyć ten szlak.

* Gdzieś na tym odcinku był stary, opuszczony ceglany domek, którego w ogóle nie spodziewałem się w środku lasu. Choć wiem, że @Klamra pewnie od strzała zapuściłby się do niego na urbex, to ja przez kolejne kilkanaście minut miałem schizy, że ktoś w nim był i zaczął mnie śledzić (autentycznie zacząłem słyszeć odgłosy kroków). Była 1 w nocy, więc możecie sobie wyobrazić klimat.

* Odcinki asfaltowe, których było jednak na szczęście trochę mniej, niż się spodziewałem, zwłaszcza na trasie łączącej Bystrą Podhalańską i Jordanów.

Ogólnie najważniejszą rzeczą, jaką należy zapamiętać z tego wpisu jest to, że gdyby ktoś kiedyś znalazł się w Osielcu i miał chęć przejść się gdzieś zielonym szlakiem, to niech wybierze dobrze i wystawi potężnego faka odcinkowi prowadzącemu przez Beskid Makowski na Groń. A tym, którzy myślą o przejściu całej wrzuconej trasy, zadam tylko jedno pytanie: po co? Dziękuję za uwagę.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Góry

26piorunów

Siema,

Niedawne bieganie w :hiking_boot:

---------

Miejsce: Wiśniowa (Pogórze Wiśnickie)

Data: 23 maja 2026 (sobota)

Staty: 12.2km, 1h25, 390m przewyższeń

Trasa dla zainteresowanych.

Brakujące odcinki szlaków łączące Ciecień (Beskid Wyspowy) z Lubomirem (Beskid Makowski). Czy warto? Ciężko stwierdzić.

Informacje praktyczne:

* Samochód można zostawić na parkingu w Wiśniowej (bezpłatny, ale raczej mały).

* Na pagórku Dziadkówka znajduje się cmentarz wojenny z I Wojny Światowej - zarośnięty, zaniedbany, nagrobki bezimienne i poprzekrzywiane. Szkoda.

* Przy niektórych domostwach latały luzem mało przyjazne burki, lepiej wziąć gaz pieprzowy na wszelki wypadek.

Co było fajne:

* Ten odcinek zielonego szlaku - prowadził przez rozległe pola i oferował piękne widoki na leżące na południu pagórki.

* Chyba pierwszy raz widziałem żółciaka na drzewie, i to tak okazałego.

Co było mniej fajne:

* Odcinki asfaltowe, zwłaszcza ostrzej nachylony fragment prowadzący na Lubomir, który mnie wyrypał i ledwo na niego wbiegłem.

W tym momencie można zadać sobie pytanie, czy warto tymi szlakami chodzić. Jeśli chodzi o trasę z Wiśniowej na Lubomir, to pewnie nie chciałoby mi się pokonywać tego odcinka i wolałbym zaparkować bliżej szczytu (tutaj). Gdybym miał pokonywać tę trasę tylko w jedną stronę, bez powrotu, to myślę, że byłoby spoko.

Inspirator1piorunów

A byłem niedawno w tamtej okolicy, tylko pomyślałem że nic super i tak tam nie ma.

W ogóle poza Śnieżnicą to chyba nigdzie nie byłem w północnej części Wyspowego :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Góry

57piorunów

Noo dziś rekord 47min samochodem do Ustronia, wspaniała jest ta nowa ekspresówka S1 :smiling_face_with_3_hearts: Aa i do poniedziałku bez dzieci😎

Pokaż więcej komentarzy (13)